Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Polacy wciąż sprowadzają stare „używki”

„Gazeta Wyborcza” przygląda się rynkowi importowanych aut używanych. W artykule czytamy, że według resortu finansów w 2018 r. na polski obszar celny wprowadzono ponad 945 tys. używanych samochodów osobowych. Ich deklarowana przez importerów wartość wyniosła 16 mld 383 mln zł. Z danych PZPM wynika, że w styczniu tego roku wśród aut po raz pierwszy zarejestrowanych w Polsce prawie 60 proc. miało ponad 10 lat. W 2018 roku takie pojazdy stanowiły 54 proc. importu aut używanych.

British Automotive Holding rozpoczyna nowy rodzaj działalności. Spółka zależna Grupy British Automotive Holding o nazwie Lobexim podpisała 5-letnią umowę franczyzową z firmą SurPrice Rent A Car. W jej ramach prowadzona będzie działalność wypożyczalni aut w Polsce. BAH prowadzić będzie sieć wypożyczalni pod marką SurPrice Car Rentals Polska. Od 1 marca będą funkcjonowały oddziały na lotniskach w Warszawie, Modlinie, Krakowie, Gdańsku i Katowicach oraz poza terenem lotnisk w Warszawie i Białymstoku.

Wirtualny Nowy Przemysł przypomina o nowym pomyśle rządu na dopłaty do aut elektrycznych, oceniając jednocześnie, że prawdopodobnie dopłaty te nie wywołają lawinowego wzrostu sprzedaży aut na prąd. „Elektryki” zdaniem serwisu są wciąż zbyt drogie w porównaniu do wersji spalinowych.

„Gazeta Wyborcza”, „Puls Biznesu”: Stare „używki” z importu

„Gazeta Wyborcza” informuje, że według resortu finansów w 2018 r. na polski obszar celny wprowadzono ponad 945 tys. używanych samochodów osobowych. Ich deklarowana przez importerów wartość wyniosła 16 mld 383 mln zł. Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego poinformował z kolei, że w styczniu tego roku wśród aut po raz pierwszy zarejestrowanych w Polsce prawie 60 proc. miało ponad 10 lat. W 2018 roku takie pojazdy stanowiły 54 proc. importowanych do Polski używanych aut, a w połowie dekady – poniżej 50 proc. Jak pisze, „Wyborcza”, Ministerstwo Finansów poinformowało, że przeciętne używane auto wwożone do Polski z Zachodu miało wartość 17 334 zł. To równowartość 4 tys. euro. – Taka średnia wartość nie dziwi, bo najpopularniejsze w komisach używane auta z importu kosztują równowartość ok. 5 tys. euro. Istnieje grupa osób, które zaniżają wartość sprowadzanych aut, ale to dotyczy głównie pojazdów luksusowych z silnikami ponad 2 litry – powiedział Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów. Dziennik pisze także o pracach nad nowelizacją akcyzy od aut. Dwa lata temu Senat wraz z Ministerstwem Finansów przygotował projekt nowelizacji w tym zakresie. Zaproponowano w nim wprowadzenie stałych stawek podatku zależnych m. in. od wieku pojazdów zamiast obecnego systemu, w którym kwota akcyzy jest zależna od deklarowanej przez importera wartości auta. „Wyborcza” wskazuje, że projekt nowelizacji przepisów o akcyzie od aut tuż przed pierwszym czytaniem w Sejmie skierowano jednak do „zamrażarki” na wniosek klubu parlamentarnego PiS.

Na wyniki importu uwagę zwraca także „Puls Biznesu”. Dziennik opierając się na danych PZPM pisze, że w styczniu 2019 r. sprowadzono do Polski ponad 68,6 tys. używanych aut osobowych zza granicy. „Popyt na używane auta nieco zmalał — nieco oznacza spadek o 3,9 proc. Tyle mniej wyeksploatowanych pojazdów osobowych zza granicy trafiło nad Wisłę w styczniu tego roku. Rok temu w styczniu zarejestrowano takich samochodów 71,4 tys., a w całym 2018 r. blisko 928 tys.” – czytamy w artykule.

wyborcza.plpb.pl

BAH: BAH będzie wypożyczać auta

Spółka zależna Grupy British Automotive Holding o nazwie Lobexim podpisała 5-letnią umowę franczyzową z firmą SurPrice Rent A Car. W jej ramach prowadzona będzie działalność wypożyczalni aut w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem najważniejszych portów lotniczych a w kraju. Zgodnie z podpisaną umową franczyzową BAH prowadzić będzie sieć polskich wypożyczalni globalnej firmy SurPrice Rent A Car, pod marką SurPrice Car Rentals Polska. Od 1 marca będą funkcjonowały oddziały na lotniskach w Warszawie, Modlinie, Krakowie, Gdańsku i Katowicach oraz poza terenem lotnisk w Warszawie i Białymstoku. Według umowy, BAH ma możliwość rozszerzenia działalności na inne porty lotnicze lub miasta w Polsce na zasadzie wyłączności. – Podpisana umowa to pierwszy efekt prac zarządu dotyczących przeglądu opcji strategicznych dla Grupy. W związku ze zbliżającym się terminem zakończenia umowy importerskiej z koncernem JLR, intensywnie szukamy możliwości rozwoju i dywersyfikacji biznesu o perspektywiczne obszary synergiczne z naszą zasadniczą działalnością. Takim właśnie obszarem jest wynajem aut. Uważamy, że w związku z rosnącą mobilnością społeczeństwa oraz trendem zmierzającym do używania, a nie posiadania samochodów, a także zmianom legislacyjnym najem krótko- i – średnioterminowy będzie dynamicznie się rozwijał – komentuje Mariusz Książek, prezes British Automotive Holding.

Wirtualny Nowy Przemysł: Boomu na „elektryki” raczej nie będzie

„Rząd chce dopłacać 30 proc. kosztów kwalifikowanych zakupu elektrycznego auta z zastrzeżeniem, że tylko do kwoty 36 tys. złotych. Żeby otrzymać całe 30 proc., trzeba kupić auto do 120 tys. złotych” – przypomina Wirtualny Nowy Przemysł. Serwis analizuje, że sam pomysł wprowadzenia dopłat jest dobry, a dopłaty obniżą koszty nabywania samochodów na prąd, jednocześnie przypomina jednak, że wersje elektryczne są znacznie droższe od spalinowych. W artykule czytamy, że Volkswagen Golf w wersji elektrycznej bez dopłat jest ponad dwukrotnie droższy od najtańszej wersji spalinowej, a po dopłatach jest prawie dwa razy droższy. „Zalewu indywidualnie nabywanych elektrycznych aut na ulicach to nie wywoła. Na pewno będzie wsparciem dla tych spółek i instytucji, które ustawa o elektromobilności zmusza do kupowania aut z elektrycznym napędem” – analizuje serwis.

Samar: McLaren – samochód do zadań specjalnych

Samar publikuje wywiad z Tomaszem Fusem, współwłaścicielem Auto Fus Group. Firma właśnie poszerzyła portfolio o markę McLaren. – Chcieliśmy dopełnić nasze portfolio supersportową marką, której dotychczas nie było w Polsce. Stąd decyzja o współpracy z McLarenem, producentem stawiającym na najnowsze technologie i materiały sprawdzające się w ekstremalnych warunkach torowych. Nasz wybór spotkał się z olbrzymim zainteresowaniem klientów. Przełożył się także na sprzedane samochody – mówi Tomasz Fus. Samar pyta m. in. o działalność firmy poza stolicą. – Firma już postawiła na ekspansję poza Warszawę. Od zeszłego roku salon pod szyldem Auto Fus Group działa w Białymstoku, gdzie obsługujemy zapytania klientów o wszystkie nasze marki – mówi współwłaściciel Auto Fus Group. Opowiada także o wpływie Brexitu na sprzedaż. – Perspektywa Brexitu oznacza dla nas działania zabezpieczające interesy klientów. Z myślą o nich przygotowaliśmy solidny zapas samochodów, które są i będą dostępne w tym niepewnym czasie. Wierzymy, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej odbędzie się na warunkach, które nie odbiją się na naszym biznesie. Jesteśmy przekonani, że do tego samego dążą producenci brytyjskich samochodów. Oni będą starali się zrekompensować ewentualne skutki twardego Brexitu. Proszę zwrócić uwagę, że sporo części np. do Rolls-Royce’a powstaje w Unii Europejskiej – wskazuje Tomasz Fus.

„Rzeczpospolita”, „Dziennik Gazeta Prawna”: Podnajem aut z Niemiec z akcyzą

Dzienniki informują, że Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną firmy w sporze o to, czy trzeba płacić akcyzę od aut wypożyczonych za granicą i niezarejestrowanych w kraju. Sprawa dotyczyła spółki, która we wniosku o interpretację indywidualną wyjaśniła, że planuje podpisać z firmą z Niemiec umowy najmu samochodów osobowych. Na chwilę obecną ma to być kilka aut, przy czym nie będzie to najem krótkoterminowy. Firma wyjaśniła, że samochody wynajęte w Niemczech będą oddawane w podnajem w kraju. Ona sama nie będzie nimi dysponować. Umowy podnajmu mają być zawierane na kilka lat bądź czas nieokreślony. Auta są zarejestrowane i dopuszczone do ruchu w Niemczech. Dziennik relacjonuje, że spółka zapytała, czy będzie musiała rozliczyć podatek akcyzowy od wynajętych w Niemczech i podnajmowanych aut. Sama uważała, że nie. Fiskus był innego zdania. Rację fiskusowi przyznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że wynajem samochodów w Niemczech i podnajem ich Polakom powoduje, że trzeba zapłacić akcyzę. Sędzia Ewa Cisowska-Sakrajda wyjaśniła, że pojęcie użycia pojazdów na potrzeby działalności gospodarczej należy interpretować szeroko. – Nie tylko jako fizyczne użycie pojazdu przez dany podmiot, ale jako wszelkiego rodzaju wykorzystywanie w prowadzonej działalności gospodarczej – powiedziała sędzia.

rp.pl, „Dziennik Gazeta Prawna” z 21 lutego 2019, s. B3

„Rzeczpospolita”, „Dziennik Gazeta Prawna”: Jak rozliczyć naprawę auta na własną rękę?

„Rzeczpospolita” pisze o postanowieniu Sądu Najwyższego, które dotyczy rozliczania naprawy szkody powypadkowej auta. Sprawa dotyczyła właściciela auta, któremu zakład ubezpieczeń sprawcy wypadku wypłacił w postępowaniu likwidacyjnym 5,8 tys. zł odszkodowania, on tymczasem własnym sumptem naprawił samochód. Potem auto sprzedał razem z roszczeniem o odszkodowanie. W dzienniku czytamy dalej, że nabywca tego roszczenia wystąpił z pozwem przeciwko zakładowi ubezpieczeniowemu o zapłatę dodatkowo 1500 zł, bo w jego ocenie na rynku taka naprawa byłaby droższa. Sąd Rejonowy w Szczecinie oddalił żądanie, uznając, że dodatkowa wypłata prowadziłaby do wzbogacenia poszkodowanego. Tymczasem szczeciński Sąd Okręgowy zwrócił się z pytaniem prawnym do Sądu Najwyższego o wysokość odszkodowania. SN odmówił odpowiedzi, ale uzasadniając odmowę, udzielił wskazówki. – Można już powiedzieć, że wykształca się stanowisko, jak postępować w takich sprawach. Rozliczenia trzeba dokonywać według uśrednionej formuły kosztów naprawy, jednej dla wszystkich poszkodowanych. Owszem, takie uśrednienie może być czasem niesprawiedliwe. Wtedy poszkodowany ma to wykazać – powiedziała sędzia SN Katarzyna Tyczka-Rote.

rp.pl, „Dziennik Gazeta Prawna” z 21 lutego 2019, s. B4

Interia: Przeszukanie w Hyundaiu

Lokalne media poinformowały, że południowokoreańska prokuratura przeprowadziła przeszukanie w siedzibie Hyundai Motor w Seulu w ramach dochodzenia w sprawie podejrzeń o ukrywanie defektów w pojazdach tej marki. Agencja Reutera podała,  że w 2017 roku grupa obywatelska YMCA złożyła do prokuratury doniesienie, w którym zarzuciła obu firmom, że opóźniają naprawę usterek silnika. Hyundai i Kia temu zaprzeczały. W artykule czytamy także, że w związku z defektami silników z rynku Korei Płd. wycofano 238 tys. pojazdów.