Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Zakaz cesji krytykowany przez moto-branżę

Media wracają do sprawy pierwszego czytania projektu ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego. Projekt zakłada wprowadzenie pełnego zakazu cesji wierzytelności przez ubezpieczonych. I obejmuje także możliwość cesji takich wierzytelności przez klienta na warsztaty samochodowe likwidujące szkody komunikacyjne. – Tysiące Polaków znów będą musiały płacić za naprawy z góry i tygodniami czekać na decyzje ubezpieczyciela i swój samochód. A towarzystwa ubezpieczeniowe zarobią dodatkowe kilkadziesiąt milionów złotych rocznie – mówi Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów.

Samar informuje o wynikach rejestracji aut z pierwszej dekady lutego. W tym czasie zarejestrowanych zostało 10 800 nowych samochodów osobowych, co oznacza spadek na poziomie 17,64 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Najwięcej aut zarejestrowały Skoda, Toyota i Volkswagen.

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze o problemach dotyczących wprowadzenia obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności w wybranych branżach. Maciej Dybaś, starszy menedżer w Crido Taxand wskazuje, że trudno odpowiedzieć na pytania dealerów samochodowych, czy części zamienne montowane w pojazdach silnikowych w ramach przeglądu to sprzedaż objęta split paymentem, czy może element usługi serwisowej podlegającej rozliczeniom na zasadach ogólnych.

„Rzeczpospolita”: Nowe przepisy zaszkodzą warsztatom?

„Rzeczpospolita” analizuje sprawę pierwszego czytania projektu ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego. Dziennik pisze, że projekt powstał w Senacie i ma na celu wprowadzenie nadzoru nad działalnością firm odszkodowawczych, które pośredniczą w kontaktach pomiędzy poszkodowanymi i zakładami ubezpieczeń. Projekt zakłada również wprowadzenie pełnego zakazu cesji jakiejkolwiek wierzytelności przez ubezpieczonych. I dotyczy także możliwości cesji takich wierzytelności przez klienta na warsztaty samochodowe likwidujące szkody komunikacyjne. – Tysiące Polaków znów będą musiały płacić za naprawy z góry i tygodniami czekać na decyzje ubezpieczyciela i swój samochód. A towarzystwa ubezpieczeniowe zarobią dodatkowe kilkadziesiąt milionów złotych rocznie – mówi Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów. Dziennik relacjonuje, że branża obawia się, że część właścicieli aut odpuści w tej sytuacji walkę z ubezpieczalniami, zrezygnuje z napraw w autoryzowanych warsztatach i sięgnie po tańsze części. – To pogorszy stan bezpieczeństwa na naszych drogach – mówi Andrzej Sugajski, dyrektor generalny w Związku Polskiego Leasingu. Zdaniem ubezpieczycieli nowe przepisy mają jedynie uszczelnić system i obejmą tylko te warsztaty, przy których działa firma odszkodowawcza. – Można mówić, że te przepisy nie zmienią zasad rozliczania szkód, ale wątpliwości są. I jeśli nie da się tego zapisać w sposób, który nie będzie budził sporów, to te przepisy nadają się do wykreślenia z projektu – mówi Andrzej Sugajski. Dziennik informuje, że projekt trafił do sejmowej Komisji Sprawiedliwości. Branże motoryzacyjna i leasingowa zaapelowały do klubów poselskich i członków komisji o odrzucenie ustawy w całości lub o wprowadzenie poprawek ograniczających jej skutki.

Samar: Mniej aut zarejestrowanych w lutym

Samar informuje o wynikach rynku z pierwszych 10 dni lutego. W tym czasie zarejestrowanych zostało 10 800 nowych samochodów osobowych, co oznacza spadek na poziomie 17,64 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Znacznie lepiej wypadają samochody dostawcze o DMC do 3,5 tony – 1 312 sztuk, tj. o 6,58 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Samar podkreśla, że na wyniki wpłynął kalendarz. W zeszłym roku było 7 dni roboczych w analizowanym okresie, a w tym roku – 6. „Wiele wskazuje na to, że luty będzie trzecim miesiącem z rzędu ze spadkiem rejestracji samochodów osobowych” – czytamy w artykule.

W pierwszej dekadzie lutego liderami rejestracji samochodów osobowych są:

1. Skoda – 1431 szt.,

2. Toyota – 1371 szt.,

3. Volkswagen – 1209 szt.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Obowiązkowy split payment może wywoływać problemy

„Dziennik Gazeta Prawna” zwraca uwagę, że wprowadzenie obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności może nieść ze sobą problemy. Lista towarów i usług, które obejmie obowiązkowa podzielona płatność, ma składać się z 152 pozycji. Na listę towarów i usług, które mogą być objęte takim mechanizmem zgodziła się już Komisja Europejska. Teraz w tej sprawie ma się wypowiedzieć Rada do Spraw Gospodarczych i Finansowych. „DGP” informuje, że według Macieja Górskiego, doradcy podatkowego w RSM Poland, jeżeli lista towarów i usług, które mają być objęte obligatoryjnym systemem, zostanie w niezmienionym kształcie przeniesiona z załącznika decyzji derogacyjnej do ustawy o VAT, to może pojawić się problem.– W praktyce może się zdarzyć, że przedsiębiorca wykona świadczenie kompleksowe, składające się z różnych elementów, wśród których jedne podlegają podzielonej płatności, a inne nie – zauważa Maciej Górski. Maciej Dybaś, starszy menedżer w Crido Taxand wskazuje, że trudno odpowiedzieć na pytania dealerów samochodowych, czy części zamienne montowane w pojazdach silnikowych w ramach przeglądu to sprzedaż objęta split paymentem, czy może element usługi serwisowej podlegającej rozliczeniom na zasadach ogólnych. – Warsztaty będą musiały ustalić, czy naprawa, która wymaga wymiany części, stanowi jedną usługę czy dwa odrębne świadczenia – mówi Maciej Kordalewski, prawnik i konsultant podatkowy w kancelarii Martini i Wspólnicy. Dodaje, że w drugim przypadku sprzedaż części będzie musiała być przeprowadzona z wykorzystaniem split paymentu. Uważa on, że serwisowanie auta wraz z wymianą części powinno być traktowane jako jedna kompleksowa usługa, która nie podlega obowiązkowemu split paymentowi. – Sprzedaż i montaż części następuje przecież przy okazji wykonywania serwisu – tłumaczy ekspert.

ORPA: Jak wygląda rynek „elektryków” w Europie?

Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych informuje, że według danych ACEA w 2018 r. w Unii Europejskiej sprzedano 301 847 osobowych pojazdów elektrycznych. To o 38,2 proc. więcej niż w roku 2017, gdy sprzedaż EV wyniosła 218 336 szt. W artykule czytamy, że w 2018 roku najwięcej pojazdów elektrycznych wśród państw członkowskich Unii Europejskiej sprzedano w Niemczech (67 658 szt.), Wielkiej Brytanii (59 947 szt.) i we Francji (45 623 szt.). Polska zakończyła ubiegły rok z wynikiem 1 324 EV, które wyjechały z salonów. To wzrost o 22,9 proc. w porównaniu do 2017 r. Nad Wisłą sprzedano 704 hybrydy plug-in (+9,7 proc. r/r) oraz 620 samochodów całkowicie elektrycznych (+42,5 proc. r/r). – Względem 2017 r. tempo wzrostu sprzedaży pojazdów elektrycznych w Polsce wyraźnie spadło, a na tle państw Europy Zachodniej liczby zanotowane na krajowym rynku trudno uznać za zadowalające. W Unii Europejskiej procentowo mniejszy wzrost rejestracji EV zaobserwowano jedynie w Wielkiej Brytanii, Belgii i Austrii. Wejście w życie Ustawy o elektrompobilności i paliwach alternatywnych nie przyniosło jeszcze zatem przełomu na rynku – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

SPRM: Brexit bez umowy wpłynie na motoryzację

Stowarzyszenie Prawników Rynku Motoryzacyjnego informuje, że Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego w specjalnym piśmie skierowanym do kilku ministrów polskiego rządu zwraca uwagę, że w związku ze zbliżającym się terminem brexitu i mając na uwadze bardzo wysokie prawdopodobieństwo tzw. „no deal exit”, powstanie problem ważności europejskiej dokumentacji homologacyjnej dla pojazdów, ich części oraz komponentów i jej uznawania w Wielkiej Brytanii po dniu 29 marca 2019 roku. Z ostatnich informacji wynika, że w przypadku braku porozumienia co do warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, wszystkie dokumenty homologacyjne wydawane w ramach europejskiej ramowej legislacji określone w dyrektywie 2007/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 5 września 2007 r. nie będą uznawane przez Wielką Brytanię. „W związku z powyższym, powstanie prawdopodobnie konieczność uzyskania brytyjskiej homologacji krajowej i praktyczna niemożliwość sprzedaży oraz rejestracji w Wielkiej Brytanii pojazdów wyprodukowanych w UE, w tym w Polsce, i posiadających homologację europejską, do czasu pozyskania takiej krajowej homologacji” – czytamy w artykule.

Stowarzyszenie pisze także o innym problemie związanym z ewentualnym „twardym” brexitem. Jak informuje prowadzony przez Ministerstwo Finansów serwis podatki. gov. pl, w przypadku „twardego” brexitu, Wielka Brytania utraci status państwa członkowskiego (będzie miała status państwa trzeciego), a terytorium Wielkiej Brytanii nie będzie już obszarem stanowiącym terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Jak czytamy, przywóz samochodów osobowych z Wielkiej Brytanii na terytorium UE lub wywóz samochodów osobowych z terytorium UE do Wielkiej Brytanii będzie wówczas traktowany odpowiednio jako import lub eksport wyrobów akcyzowych i samochodów osobowych. Będzie to skutkowało koniecznością dochowania formalności określonych w przepisach ustawy – Prawo celne.

Wirtualny Nowy Przemysł: Ford chce przenieść produkcję z Wielkiej Brytanii

Ford poinformował premier Wielkiej Brytanii Theresę May, że przygotowuje kroki potrzebne do przeniesienia produkcji do innego kraju – podał serwis Automotive News. Według gazety „Times” podobne ostrzeżenia wystosowali również inni uczestnicy rozmowy z premier, zaznaczając jednocześnie, że podejmowane kroki są spowodowane niepewnością dotyczącą brexitu. Firmy motoryzacyjne i producenci z innych branż już wcześniej ostrzegali przed konsekwencjami, jakie może wywołać brexit (zaplanowany na 29 marca 2019 r.) bez porozumienia z UE, m. in. wyższe cła, zakłócenia w łańcuchach dostaw i zagrożenie dla miejsc pracy. Ford ma w Wielkiej Brytanii dwie fabryki silników. W styczniu firma poinformowała, że brexit bez porozumienia z Unią Europejską będzie go kosztować miliard dolarów.

Budmat Auto: Auta jak single na walentynki

Firma Budmat Auto przygotowała z okazji walentynek oryginalną inicjatywę – specjalną stronę internetową przypominającą portal randkowy, na której znajduje się 15 aut przedstawiających swoje atuty w bardzo ludzki sposób. Jedne są nieco szalone, inne zaś stonowane. Każdy model ma przypisane własne motto, a w jego wizytówce znajdują się informacje o temperamencie i zainteresowaniach. Oprócz ogłoszeń samochodowych „singli” firma przygotowała także specjalny konkurs, w którym przewidziane są nagrody dla dwojga.