Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Niewielu chętnych na „elektryki”

Według danych ACEA w całym 2018 r. w krajach UE zarejestrowano 150 tys. „elektryków”, o 53,2 proc. więcej niż rok wcześniej, a także 151,8 tys. hybryd plug-in, o jedną czwartą więcej niż w tym samym czasie przed rokiem. Zaledwie 2 proc. nowych aut, które po raz pierwszy zarejestrowano w UE w 2018 r. miało napęd elektryczny (bateryjny lub hybrydę plug-in). Jak wygląda sytuacja w Polsce? „Rzeczpospolita” informuje, że w naszym kraju zainteresowanie napędem czysto elektrycznym okazało się niewielkie: zarejestrowano 620 samochodów, o 42,5 proc. więcej niż rok wcześniej.  Bardziej popularne są klasyczne hybrydy. W ubiegłym roku w Polsce nabywców znalazło 22,8 tys. aut hybrydowych, co oznacza wzrost 32,6 proc. w porównaniu z rokiem 2017.

W innym artykule z „Rzeczpospolitej” można przeczytać o odpowiedzi wiceministra infrastruktury Andrzeja Bittela, pytanego przez posłów o to, co rząd zamierza zrobić z zalewem starych aut z Zachodu. „Na dzień wejścia Polski do Unii Europejskiej istniał na terytorium RP przepis reglamentujący normy emisji spalin pojazdów sprowadzanych na terytorium RP. Jednakże ta norma prawna musiała zostać z przepisów usunięta, by nie blokować funkcjonującego na terytorium UE swobodnego przepływu towarów” – twierdzi wiceminister.

O imporcie aut w styczniu informuje Samar. W ubiegłym miesiącu sprowadzono do Polski 75 128 samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony. To wynik o 3,1 proc. mniejszy od ubiegłorocznego. Średni wiek aut sprowadzonych w styczniu wyniósł 11 lat i 6 miesięcy.

„Rzeczpospolita”, Euractiv: Polacy stronią od „elektryków”

Organizacja ACEA poinformowała, że w czwartym kwartale 2018 r. rejestracje aut osobowych zasilanych prądem zwiększyły się rok do roku o jedną trzecią. „W tym popyt na samochody bateryjne podskoczył w porównaniu do ostatniego kwartału 2017 r. o 88,7 proc., natomiast zainteresowanie autami plug-in (z wtyczką) stopniało o 7,9 proc. Z kolei w całym 2018 r. zarejestrowano w krajach UE 150 tys. elektryków, o 53,2 proc. więcej niż rok wcześniej, a także 151,8 tys. hybryd plug-in, o jedną czwartą więcej niż w tym samym czasie przed rokiem” – relacjonuje „Rzeczpospolita”. Spada popularność diesli. Rejestracje tych aut zmalały w czwartym kwartale ubiegłego roku o prawie jedną czwartą. W artykule czytamy, że udział samochodów z silnikiem Diesla we wszystkich rejestracjach nowych aut osobowych wyniósł w krajach UE w 2018 r. 35,9 proc., podczas gdy samochody benzynowe zajęły 56,7 proc. rynku w porównaniu do 50,3 proc. w roku 2017. Udział samochodów z napędem elektrycznym (bateryjne i hybrydy plug-in) w całości sprzedaży pozostaje jednak wciąż niewielki – zaledwie na poziomie 2 procent. Serwis Euractiv pisze, że auta z klasycznym napędem hybrydowym w zeszłym roku stanowiły 3,8 proc. pierwszych rejestracji, o 1 pkt proc. więcej niż w 2017 r.

Liderem sprzedaży aut elektrycznych jest tradycyjnie Norwegia, gdzie w 2018 roku zarejestrowano 46,1 tys. aut bateryjnych. Na drugim miejscu znalazły się Niemcy (36,2 tys.), na trzecim Francja (31,1 tys.). W  Rumunii zarejestrowano 605 samochodów bateryjnych, o 222 proc. więcej niż w roku 2017. O 185 proc. zwiększył się popyt na rynku bułgarskim, o 227 proc. wzrosły rejestracje w Estonii. Jak wygląda sytuacja w Polsce? „Rzeczpospolita” informuje, że w naszym kraju zainteresowanie napędem czysto elektrycznym okazało się umiarkowane: zarejestrowano 620 samochodów, o 42,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Rośnie popularność hybryd. W ubiegłym roku w Polsce nabywców znalazło 22,8 tys. aut hybrydowych, co oznacza wzrost 32,6 proc. w porównaniu z rokiem 2017. Według ACEA, w 2018 r. rejestracje diesli w Polsce zmalały r/r o 2,3 proc., podczas gdy średni spadek w całej Unii jest 8-krotnie większy.

moto.rp.pleuractiv.pl

„Rzeczpospolita”: Nie będzie walki ze starymi autami z importu?

„Rząd nie zablokuje sprowadzania gratów z Zachodu. Gabinet Mateusza Morawieckiego nie pracuje nad ustawą, która zatrzymałaby ten proceder” – pisze już na wstępie artykułu piątkowa „Rzeczpospolita”. Dziennik wyjaśnia, że chodzi głównie o sprowadzanie starych diesli z Niemiec, gdzie kolejne miasta wprowadzają ograniczenia ruchu takich aut. W artykule można przeczytać o odpowiedzi Andrzeja Bittela, wiceministra infrastruktury, pytanego przez posłów o to, co rząd zamierza zrobić z zalewem starych aut z Zachodu. Polski rząd nie pracuje nad ustawą, która zablokuje ten proceder. „Na dzień wejścia Polski do Unii Europejskiej istniał na terytorium RP przepis reglamentujący normy emisji spalin pojazdów sprowadzanych na terytorium RP. Jednakże ta norma prawna musiała zostać z przepisów usunięta, by nie blokować funkcjonującego na terytorium UE swobodnego przepływu towarów” – twierdzi wiceminister Bittel w odpowiedzi dla posłanki Małgorzaty Chmiel. „Jak podkreśla, normy spalania są regulowane na etapie homologacji pojazdu i podczas badań okresowych pojazdów. Jak wiadomo, jest z tym ogromny problem, dlatego rząd pod koniec ubiegłego roku przyjął projekt ustawy, która wprowadza wyższą karę za przeprowadzenie obowiązkowego badania technicznego po wyznaczonym terminie i nową opłatę jakościową” – czytamy w artykule.

więcej „Rzeczpospolita” z 8 lutego 2019, s. A7

Samar: Import mniejszy niż rok wcześniej

Instytut Samar przyjrzał się wynikom styczniowego importu. W ubiegłym miesiącu sprowadzono do naszego kraju 75 128 samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony. To wynik o 3,1 proc. mniejszy od ubiegłorocznego. „Średni wiek aut sprowadzonych w styczniu wyniósł 11 lat i 6 miesięcy. W przypadku aut wyposażonych w silnik Diesla średni wiek wynosi 10 lat i 3 miesiące, w przypadku aut z silnikami benzynowymi – 12 lat i 8 miesięcy. Najmłodsze są auta elektryczne i ich średni wiek to 4 lata i 11 miesięcy” – czytamy w artykule. Większość styczniowego importu stanowią samochody osobowe – 68 566 sztuk, tj. 91,3 proc. udziału. Najwięcej aut pochodzi z Niemiec – 43 065 sztuk stanowi 57,3 proc. udziału. Na kolejnych pozycjach są Belgia z liczbą 7 251 sztuk (udział 9,7 proc.) oraz Francja 5 008 sztuk (udział 6,7 proc.)

Samar: Branża przeciwna śrubowaniu norm

Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej porozumiały się w sprawie nowych norm emisji CO2 dla samochodów osobowych i dostawczych w UE po 2020 r. – informuje Samar. Co zakłada porozumienie? „W przypadku samochodów osobowych, emisje będą musiały być niższe w 2030 roku o 37,5 proc., zaś poziom dwutlenku węgla emitowanego przez nowe auta dostawcze ma być zredukowany o 31 proc. Cel na rok 2025 dla obu rodzajów samochodów to zmniejszenie emisji o 15 proc.” – czytamy w artykule. Z treści porozumienia nie są zadowoleni ani ekolodzy, którzy uważają je za niewystarczające, ani przedstawiciele moto-branży, którzy oceniają zapisy, jako zbyt ambitne. – Branża doskonale rozumie konieczność ograniczania emisji CO2, ale w sposób zrównoważony. Proponujemy promowanie w równym stopniu wszelkich dostępnych technologii, które pozwalają na skuteczne ograniczenia emisji CO2, w tym np. technologii hybrydowych, a nie tylko jednej z nich. Uważamy, że proponowane cele ograniczenia emisji CO2 są zbyt surowe i uderzą w całą branżę – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Producentów i Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych. Samar informuje, że porozumienie w sprawie nowych norm emisji CO2 dla pojazdów osobowych i dostawczych, musi zostać zatwierdzone przez Radę UE i poddane pod głosowanie na posiedzeniu plenarnym PE.

„Rzeczpospolita”: Daimler i Tesla rozpoczną współpracę?

W dzienniku czytamy, że Daimler i Tesla mogą rozpocząć współpracę. Spekulacje o współpracy dwóch firm rozpoczął tweet Elona Muska: „Może byłoby ciekawie stworzyć elektrycznego Sprintera wspólnie z Daimlerem/Mercedesem. To jest wspaniała furgonetka.” Szef Daimlera potwierdził, że doszło do rozmów. „Rzeczpospolita” wskazuje jednak, że oferta współpracy przy E-Sprinterze nadchodzi za późno. Taki model zostanie bowiem wprowadzony na rynek w ciągu najbliższego roku. Furgonetka została zaprojektowania na specjalnej platformie, która od początku zakłada zbudowanie elektrycznego auta dostawczego. Efekty współpracy obu firm byłoby widać efekty dopiero przy następnej generacji Sprintera.