Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Początek roku na plusie

Zaczynamy od wyników rejestracji aut z początku miesiąca. Samar informuje, że w pierwszej dekadzie stycznia zarejestrowano 14 101 samochodów osobowych, o 5,86 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Liderem rejestracji jest Skoda, kolejne miejsca zajęły Volkswagen i Toyota.

Volkswagen Group Polska podpisał umowę z ENGIE Technika Instalacyjna, która ma na celu przygotowanie sieci dealerskiej VW do sprzedaży oraz obsługi samochodów elektrycznych. Spółka ENGIE Technika Instalacyjna odpowiedzialna będzie m. in. za audyt możliwości podłączenia stacji ładowania dla aut elektrycznych w sieci dealerskiej VGP.

„Rzeczpospolita” dowiedziała się od Ministerstwa Finansów, że przedsiębiorcom wykorzystującym w działalności samochody dostawcze wystarczy jedno zaświadczenie z SKP. Zdaniem resortu nie ma przeszkód, aby zaświadczenie o przeprowadzonym dodatkowym badaniu technicznym, stwierdzającym spełnienie wymogów technicznych dla samochodu ciężarowego w zakresie VAT, mogło być stosowane również dla potrzeb PIT i CIT.

Volkswagen rozpoczyna współpracę z Fordem dotyczącą produkcji samochodów dostawczych. „Rzeczpospolita” informuje, że współpraca ma zacząć się od wspólnej sprzedaży furgonetek i pick-upów i nie zakłada związków kapitałowych między firmami.

Samar: Wzrost rejestracji na początku stycznia

Samar przeanalizował wyniki rejestracji aut z początku roku. „W pierwszej dekadzie stycznia zarejestrowanych zostało 14 101 samochodów osobowych, o 5,86 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Jeszcze większy wzrost dotyczy samochodów użytkowych do 3,5 tony – 1 665 rejestracji to o 19,53 proc. więcej w stosunku do zeszłego roku”– czytamy w artykule.

W pierwszej trójce marek aut osobowych z najwyższą liczbą rejestracji są:

1. Skoda – 2091 szt.
2. Volkswagen – 1856 szt.
3. Toyota – 1805 szt.

Volkswagen: Volkswagen rozwija elektromobilność

Volkswagen Group Polska podpisał umowę z ENGIE Technika Instalacyjna. W komunikacie czytamy, że umowa jest kolejnym krokiem w przygotowaniu sieci dealerskiej do sprzedaży oraz obsługi samochodów elektrycznych. Pierwszy etap współpracy obejmuje audyt energetyczny uwzględniający m.in. możliwość wykorzystania zielonej energii. – Zarówno ENGIE jak i Grupa Volkswagen to światowe, wiodące w swoich branżach firmy, które oferują rozwiązania na rynku eMobility. Spółka ENGIE Technika Instalacyjna odpowiedzialna będzie za audyt możliwości podłączenia stacji ładowania dla aut elektrycznych w sieci dealerskiej Volkswagen Group Polska – informuje Janusz Grądzki, dyrektor Departamentu Nowych Technologii ENGIE.

Współpraca między Volkswagen Group Polska a ENGIE Poland podzielona zostanie na 4 etapy. ENGIE wraz z VGP określi standardy instalacji ładowarek dla aut elektrycznych oraz wskaże, w jaki sposób je zrealizować. Następnie zaproponowane zostaną rozwiązania prawne (m.in. zawarcie stosownych umów z dostawcą energii). Planowane jest także sprawdzenie, czy możliwe jest wdrożenie instalacji fotowoltaicznych w punktach Volkswagen Group Polska. Ostatnim etapem będzie zaplanowanie przez ENGIE lokalizacji dla opisywanej infrastruktury. – Cieszy nas, że Volkswagen Group Polska dołącza do grona naszych partnerów. Instalacje fotowoltaiczne montowane w punktach dealerskich i serwisowych VGP to nie tylko przejaw innowacyjnego podejścia do rozbudowy infrastruktury, ale ważny krok w stronę ekologicznego transportu – mówi Maciej Kopański, prezes zarządu ENGIE Technika Instalacyjna. – Mając ponad 300 punktów dealerskich i serwisowych wyposażonych w stacje ładowania staniemy się istotnym elementem krajowej infrastruktury ładowania samochodów elektrycznym w Polsce – zaznacza Wolf-Stefan Specht, prezes zarządu Volkswagen Group Polska.

„Rzeczpospolita”: Jedno badanie dla aut dostawczych

„Rzeczpospolita” przygląda się zasadom rozliczania kosztów dotyczących aut dostawczych w firmach. Od 1 stycznia weszły w życie nowe zasady rozliczania samochodów w PIT/CIT.„Wynika z nich, że wydatki na eksploatację aut osobowych (paliwo, remonty, mycie) mogą być podatkowym kosztem jedynie w 75 proc. (w poprzednich latach przedsiębiorcy odliczali 100 proc.). Całość rozliczą ci, którzy jeżdżą tylko służbowo (co potwierdza szczegółowa ewidencja przejazdów). A także przedsiębiorcy, którzy korzystają z samochodów ciężarowych” – przypomina dziennik i pyta czy na korzystnych zasadach można też rozliczyć samochody dostawcze. – Chodzi o pojazdy do 3,5 tony z jednym rzędem siedzeń oddzielonym od części ładunkowej (która może być też otwarta). Czyli samochody wielozadaniowe, dostawcze busy, vany, pick-upy. Aby rozliczać taki pojazd tak jak ciężarowy, potrzebne jest specjalne zaświadczenie ze stacji diagnostycznej – tłumaczy Konrad Piłat, doradca podatkowy w kancelarii KNDP. Marcin Barankiewicz, radca prawny, dyrektor biura Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów tłumaczy z kolei, że do tej pory przedsiębiorcy występowali o takie zaświadczenie na potrzeby rozliczenia VAT. Dzięki niemu odliczali cały podatek od wydatków na eksploatację auta. Obecnie przedsiębiorcy zgłaszają się też po zaświadczenie, że auto spełnia kryteria samochodu ciężarowego na potrzeby ustawy o PIT/CIT. O sprawę dwóch zaświadczeń dziennik zapytał Ministerstwo Finansów. „Nie ma przeszkód, aby zaświadczenie o przeprowadzonym dodatkowym badaniu technicznym, stwierdzającym spełnienie wymogów technicznych dla samochodu ciężarowego w zakresie VAT, mogło być stosowane również dla potrzeb PIT i CIT”– relacjonuje odpowiedź resortu „Rzeczpospolita”. – Oznacza to, że zaświadczenie i wpis w dowodzie rejestracyjnym dla celów VAT są skuteczne także w podatku dochodowym. To bardzo dobra wiadomość dla przedsiębiorców, którzy używają różnego rodzaju pojazdów dostawczych z jednym rzędem siedzeń. Dzięki temu korzystnemu podejściu nie muszą tracić czasu i pieniędzy na dodatkowe badania. To również pozytywna informacja dla firm, które dopiero zamierzają nabyć taki samochód, ponieważ zapłacą tylko za jedno zaświadczenie – podsumowuje Konrad Piłat.

„Rzeczpospolita”: Volkswagen będzie współpracował z Fordem

Volkswagen i Ford połączą siły w produkcji samochodów dostawczych – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Dziennik podkreśla, że ogłoszona w Detroit współpraca ma zacząć się od wspólnej sprzedaży furgonetek i pick-upów i nie zakłada żadnych związków kapitałowych między firmami. Nowy sojusz będzie działał pod wspólnym kierownictwem prezesów – Herberta Diessa (VW) Jima Hacketta (Ford). „Ustalono, że Ford będzie projektował i produkował średnie pick-upy dla obydwóch firm, które powinny znaleźć się w sprzedaży już w 2022 roku. Amerykanie mają również opracować i produkować większe dostawczaki dla klientów europejskich. Z kolei po stronie Volkswagena leży teraz przygotowanie i wyprodukowanie niedużego miejskiego auta dostawczego, które także ma być sprzedawane przez obydwie firmy. I Ford i Volkswagen liczą na to, że efekty tej współpracy będą widoczne po stronie przychodów już w roku 2023” – relacjonuje dziennik. Ford i VW podpisały także memorandum o współdziałaniu w dziedzinie produkcji dostawczych aut autonomicznych i z napędem elektrycznym.

„Rzeczpospolita”: Coraz wyższa sprzedaż aut

Środowa „Rzeczpospolita” publikuje raport zawierający prognozy na 2019 rok. Jedna z nich dotyczy sytuacji w motoryzacji. Zdaniem dziennika dla rynku nowych samochodów osobowych 2019 rok powinien być przynajmniej tak dobry, jak obecny. „Jak podaje Instytut Samar, przewidywania importerów wskazują, że nadal będzie się on dobrze rozwijać: praktycznie żaden z nich nie prognozuje spadku rejestracji, a w najgorszym wypadku zatrzymanie na obecnym, wysokim poziomie” – czytamy w artykule. „Rzeczpospolita” pisze, że prawdopodobnie wciąż będzie się umacniać przewaga sprzedaży aut z silnikami benzynowymi nad dieslami. Zainteresowanie samochodami czysto elektrycznymi – nie poparte finansowymi zachętami dotyczącymi ich zakupu – nie wzrośnie znacząco. „W dalszym ciągu na poziom sprzedaży nowych aut największy wpływ będą miały firmy, których rynkowy udział obecnie przekracza 70 proc. Z kolei prawdopodobny w roku wyborczym wzrost transferów socjalnych może przynieść zwiększenie zakupów samochodów używanych. Ta część rynku będzie rosła szybko także dzięki obniżkom cen używanych aut z silnikiem wysokoprężnym na rynku niemieckim. Ma to związek z planowanymi zakazami wjazdu starymi dieslami do centrów największych niemieckich miast. Duża część aut, których będą pozbywać się Niemcy, trafi do Polski” – czytamy w dzienniku.

więcej „Rzeczpospolita” z 16 stycznia 2019, raport Prognozy 2019, s. 11

Lublin112: Motoryzacja przeciw „kręceniu” liczników

Związek Dealerów Samochodów, wraz z kilkoma innymi organizacjami reprezentującymi sektor motoryzacyjny, zaapelował o pilne wznowienie prac nad ustawą wprowadzającą kary za fałszowanie wskazań przebiegu aut. – Od początku roku rząd miał wprowadzić penalizację fałszowania liczników w używanych samochodach, pogonić oszustów i dać polskim klientom większą pewność, że nie będą bezczelnie oszukiwani przez handlarzy. I co? I nic. Prace nad projektem zostały zawieszone 5 grudnia z powodu procedur legislacyjnych, aż do czasu uchwalenia zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym, dotyczących stacji kontroli pojazdów. Jednak projekt dotyczący SKP został wstrzymany w trzecim czytaniu w dniu 14 grudnia. I raczej prędko na obrady Sejmu nie wróci – wyjaśnia Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów. ZDS wystosował apel do marszałka Sejmu, przewodniczącego Komisji Infrastruktury oraz do Ministrów Sprawiedliwości i Infrastruktury w sprawie pilnego wznowienia prac sejmowych nad rządowym projektem nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy – Kodeks karny. Związek podkreśla m. in., że „projekt wprowadzający penalizację zjawiska tzw. „kręcenia liczników” w pojazdach mechanicznych oraz wiele innych zmian prawnych mających na celu ograniczenie tego zjawiska, jest niezwykle istotny społecznie. Powoduje bowiem zwiększenie bezpieczeństwa obrotu prawnego autami używanymi i zwiększa zaufanie konsumentów do instytucji państwa, zabezpieczających prawnie interesy nabywców takich pojazdów”. Związek przypomina również, że przepisy penalizujące zjawisko „cofania liczników” powszechnie obowiązują w innych krajach UE. „Jako, że problem fałszowania wskazań liczników pojazdów przyjął w Polsce w ostatnich kilkunastu latach ogromną, niewyobrażalną wręcz skalę, istnieje konieczność jak najszybszego rozwiązania tego problemu poprzez uchwalenie przez polski parlament rozwiązań prawnych zawartych w rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy – Kodeks karny (druk nr 2878), o co niniejszym wnioskujemy” – czytamy w oświadczeniu ZDS. Do apelu dołączyły także inne organizacje motoryzacyjne, m.in. Stowarzyszenie Komisów, Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, Polska Izba Motoryzacji i Stowarzyszenie Techniki Motoryzacyjnej.

Rankomat: Średnia cena OC w 2018 r. to 741 zł

Rankomat przyjrzał się cenom OC w 2018 roku. Z raportu wynika, że najwięcej za ubezpieczenie OC w 2018 r. płacili młodzi kierowcy (18-25 lat). Cena polisy wyniosła w ich przypadku 1793 zł. Jednocześnie płacili oni aż o 9,2 proc. mniej niż w roku 2017. Z kolei najniższe składki płacili kierowcy powyżej 55. roku życia (626 zł).

W raporcie czytamy także, że w 2018 roku najwięcej za ubezpieczenie OC płacili kierowcy z Wrocławia, Gdańska i Warszawy. Najtaniej ubezpieczenie kupowali mieszkańcy Rzeszowa, Opola i Kielc. Różnica cen OC pomiędzy miastem najtańszym (Rzeszów) a najdroższym (Wrocław) wyniosła 55,5 proc. Wśród 11 najczęściej ubezpieczanych marek pojazdów w porównywarce rankomat. pl, w 2018 roku największe szanse na zakup taniego OC mieli właściciele samochodów marki Dacia (573 zł) oraz Skoda (668 zł). Najwięcej za obowiązkową polisę płacili posiadacze BMW. Otrzymywali oni oferty OC droższe o 28,5 proc. od średniej ceny w kraju.

Wirtualny Nowy Przemysł: Badanie: „elektryki” bardziej ekologiczne

W porównaniu z pojazdami benzynowymi auta elektryczne mają mniejszy wpływ na emisję CO2, nawet jeśli energia je zasilająca pochodzi z elektrowni węglowych – wynika z badania firmy Bloomberg New Energy Finance (BNEF). „BNEF poinformowało, że w 2018 r. średnia emisja CO2 samochodów elektrycznych na pojedynczą przejechaną milę była niższa średnio o 40 proc. w porównaniu z autami benzynowymi. Różnica była największa we Francji i Wielkiej Brytanii” – czytamy w artykule.

„Rzeczpospolita”: Podwyżki cen prądu nadejdą w przyszłości

Dziennik analizuje sytuację na rynku energii elektrycznej. Przypomina, że celem rządu jest utrzymanie w tym roku rachunków za energię na poziomie z 2018 r. Tymczasem czynniki kształtujące rynek wskazują na wzrost kosztów energii. W artykule czytamy, że analitycy spodziewają się wzrostu cen węgla. Drugi czynnik to nieznana dotąd cena uprawnień do emisji CO2 w 2019 roku. Prezes WiseEuropa Maciej Bukowski zaznacza, że w ciągu dekady oczekuje się wyraźnego wzrostu kosztów energii nie tylko w Polsce, ale i w większości krajów europejskich. Powodem jest  m.in. oczekiwany wzrost kosztów emisji CO2 oraz konieczność wymiany starych bloków energetycznych. – Ceny energii będą rosnąć. Jeśli rząd chce dbać o konkurencyjność energetyczną polskiej gospodarki, powinien zacząć racjonalnie podchodzić do zmian w sektorze, zmieniając dotychczasowy kurs. Sygnałów, by tak się miało stać, jednak nie widać – kwituje Bukowski.

więcej „Rzeczpospolita” z 16 stycznia 2019, raport Prognozy 2019, s. 10