Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Listopad pod znakiem wzrostu

Zaczynamy od wyników rejestracji aut z ubiegłego miesiąca. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w listopadzie zarejestrowano w Polsce 49 784 samochody osobowe oraz dostawcze o DMC do 3,5t, czyli o 4,40 proc. (+2 098 szt.) więcej niż rok wcześniej oraz o 6,96 proc. (+3 238 szt.) więcej niż w październiku tego roku. Liderem rynku pozostaje Skoda, na kolejnych miejscach znalazły się Volkswagen i Toyota.

Interia publikuje zapis wywiadu PAP z wiceministrem infrastruktury Markiem Chodkiewiczem na temat nowelizacji prawa o ruchu drogowym i planowanych zmian dotyczących SKP. – Zakładamy, że głównym źródłem finansowania systemu zapewnienia wysokiej jakości badań technicznych pojazdów będą opłaty z tytułu badań wykonanych po terminie (co najmniej 45 dni po terminie). Opłata jakościowa nie musi wynosić 3,5 zł. Jest to maksymalna opłata, jaką możemy wprowadzić od 2020 r. Natomiast jej dokładna wysokość – która może być znacznie niższa niż 3 zł 50 gr –zostanie uzależniona od wysokości przychodu osiągniętego w 2019 roku – mówi Chodkiewicz.

Polskie Radio informuje z kolei, że premier Mateusz Morawiecki podczas szczytu klimatycznego w Katowicach zapowiedział zmiany w systemie podatkowym dotyczące aut. W artykule czytamy, że zmiany miałyby dotyczyć podatku akcyzowego. Ich celem będzie uszczelnienie wwożenia do Polski samochodów wysokolitrażowych. Mateusz Morawiecki powiedział, że chodzi o silniki o pojemności powyżej 2-2,5 litra.

Samar: Listopad na plus

Instytut Samar analizuje sytuację na polskim moto-rynku. „W listopadzie rynek nowych aut osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5t kontynuował październikową ścieżkę wzrostu w porównaniu do analogicznego miesiąca 2017 roku. Wzrost liczby zarejestrowanych pojazdów nie jest jednak duży i nadal daje się odczuć efekt zamieszania związanego z wejściem w życie od września br. nowych, bardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących pomiarów zużycia paliwa przez samochody” – czytamy w artykule. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w listopadzie zarejestrowano w Polsce 49 784 samochody osobowe oraz dostawcze o DMC do 3,5t, czyli o 4,40 proc. (+2 098 szt.) więcej niż rok wcześniej oraz o 6,96 proc. (+3 238 szt.) więcej niż w październiku 2018 roku. Dane skumulowane (548 417 szt.) wykazują wzrost sprzedaży w 2018 roku o 11,20 proc. (55 255 szt.). W ubiegłym miesiącu zarejestrowano w Polsce 43 239 samochodów osobowych, o 1,86 proc. (+791 szt.) więcej niż rok wcześniej oraz o 8,36 proc. (+3 335 szt.) więcej niż w październiku. W sumie dotychczas w 2018 roku zarejestrowano w Polsce 486 631 samochodów osobowych, o 10,97 proc. więcej w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (+48 120 szt.).

W listopadzie udział klientów indywidualnych w całkowitej liczbie rejestracji samochodów osobowych wyniósł 27,20 proc. Udział firm osiągnął poziom 72,80 proc. W liczbach bezwzględnych oznacza to, że klienci instytucjonalni kupili 31 480 aut. Udział klientów firmowych w 2018 roku wyniósł 72,09 proc.

Liderem rynku pozostaje Skoda. Dotychczas w 2018 roku klienci kupili i zarejestrowali 63 866 aut tej marki, o 11,95 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Udział Skody w rynku wyniósł 13,12 proc. Drugie miejsce ma Volkswagen, w przypadku którego liczba zarejestrowanych aut wyniosła 51 240 szt., o 16,58 proc. więcej niż w 2017 roku. Udział marki wyniósł 10,53 proc. Na trzecim miejscu jest Toyota. Dotąd w 2018 roku klienci zarejestrowali 50 537 samochodów z Japonii, o 10,36 proc. więcej niż przed rokiem. Udział marki w polskim rynku wyniósł 10,39 proc.

Interia: Rząd chce walczyć z wycinaniem filtrów

Resort infrastruktury chce znowelizować ustawę Prawo o ruchu drogowym. Na ten temat wiceminister infrastruktury Marek Chodkiewicz rozmawiał z PAP. Interia prezentuje zapis wywiadu. Minister opowiada w nim o zmianach w systemie kontroli pojazdów. PAP pyta czy i kiedy resort infrastruktury planuje podwyższyć opłaty za badanie techniczne pojazdów, o co wnioskują przedsiębiorcy, aby mieć z czego pokryć tzw. opłatę jakościową, wynoszącą 3,5 zł. Minister nie udziela jednak klarownej odpowiedzi na to pytanie. – Zakładamy, że głównym źródłem finansowania systemu zapewnienia wysokiej jakości badań technicznych pojazdów będą opłaty z tytułu badań wykonanych po terminie (co najmniej 45 dni po terminie). Opłata jakościowa nie musi wynosić 3,5 zł. Jest to maksymalna opłata, jaką możemy wprowadzić od 2020 r. Natomiast jej dokładna wysokość – która może być znacznie niższa niż 3 zł 50 gr – zostanie uzależniona od wysokości przychodu osiągniętego w 2019 roku. Decyzja w tej kwestii będzie zatem rezultatem analizy sytuacji. Chcę podkreślić, że kierowca robiący badania w terminie, czyli przed upływem 45 dni od daty ważności jego badania, nie odczuje różnicy w portfelu – mówi Chodkiewicz.

Rozmowa dotyczy także tego, czy po wejściu w życie ustawy diesle z wyciętymi filtrami cząsteczek stałych zostaną dopuszczone do ruchu. – Wszystkie nowo rejestrowane pojazdy, których specyfikacja homologacyjna przewidywała obowiązek wyposażenia w filtr DPF, będą musiały posiadać sprawny filtr DPF. Dla pojazdów zarejestrowanych przed datą wejścia w życie nowych przepisów zostaną wprowadzone odpowiednie przepisy przejściowe na obowiązkowe dostosowanie się do nowych przepisów. Należy zauważyć, że procedura sprawdzenia filtra cząstek stałych DPF będzie dotyczyć pojazdów fabrycznie wyposażonych w filtr DPF, spełniających normę Euro 5, Euro 6 oraz wyższą – mówi minister.

Polskie Radio, Interia: Premier zapowiada zmiany w systemie podatkowym

Premier Mateusz Morawiecki podczas szczytu klimatycznego w Katowicach zapowiedział zmiany w systemie podatkowym dotyczące aut. Regulacje przygotowywane przez Ministerstwo Finansów mają zniechęcić Polaków do kupowania samochodów o dużych pojemnościach silnika – informuje serwis internetowy Polskiego Radia. „Zmiany miałyby dotyczyć podatku akcyzowego. Ich celem, jak stwierdził premier, będzie uszczelnienie wwożenia do Polski samochodów wysokolitrażowych. Mateusz Morawiecki powiedział, że chodzi o silniki o pojemności powyżej 2-2,5 litra. Rozwiązanie ma promować produkcję „czystych” samochodów” – czytamy w artykule. Polskie Radio podkreśla, że według premiera „zmiany trzeba przeprowadzić z poszanowaniem ambicji Polaków, którzy chcieliby jeździć lepszymi samochodami”. W artykule czytamy też, że zmiany nastąpią na przestrzeni lat. „Mateusz Morawiecki dodał, że rząd nie rozważa wprowadzenia dopłat na przykład za kupno samochodów elektrycznych” – informuje Polskie Radio.

Zapowiedziom premiera – ale tym dotyczącym elektromobilności – przyjrzała się Interia. Premier mówił o tym, że Polska ma Plan Rozwoju Elektromobilności, a także o różnych inicjatywach związanych z elektromobilnością. Serwis zauważa, że Morawiecki wskazał, że na rozwój elektromobilności i czystego transportu „Polska bezpośrednio przeznaczy w najbliższych 10 latach ok. 3-4 mld euro”. „I te kwoty powiększamy w najbliższych naszych budżetach” – mówił. Interia zwraca też uwagę na to, o czym szef rządu nie mówił. „Ciekawe również, że premier w swoich wypowiedziach całkowicie pominął kwestię polskiego samochodu elektrycznego, który swego czasu był przez niego mocno lansowany. Powstała przecież spółka Electromobility Poland, której założenie kosztowało 10 mln zł, a która miała zająć się opracowaniem polskiego auta na prąd. Tymczasem w ciągu roku firma straciła 2,6 mln (na same pensje wydając 1,2 mln zł), a jedyny efekt jej działań to szkice kilku pojazdów…” – komentuje serwis.

polskieradio.plinteria.pl

Moto3m: Salon Hyundai Margo w Gdańsku prawie gotowy

Serwis Moto3m. pl informuje, że w Gdańsku przy ulicy Kartuskiej dobiega końca budowa nowego, największego salonu trójmiejskiego dealera Margo, związanego z marką Hyundai. „W skład nowego kompleksu wejdzie salon sprzedaży, w którym eksponowanych będzie około 17 samochodów, budynek serwisu z kilkunastoma stanowiskami, myjnia oraz pomieszczenia gospodarcze” – czytamy w artykule.

KPMG, „Puls Biznesu”: Przybywa zamożnych Polaków

Firma KPMG przedstawiła raport „Rynek dóbr luksusowych w Polsce. Edycja 2018”. Wynika z niego, że wzrasta liczba zamożnych i bogatych Polaków. „Zamożność zaczyna się od drugiego progu podatkowego lub — innymi słowy — od 7,1 tys. zł miesięcznego dochodu brutto. Zgodnie z taką definicją zamożnych będzie już 1,2 mln Polaków, o 15 proc. więcej niż rok wcześniej, a do 2021 r. ma być ich już 1,6 mln. Polaków bogatych — czyli mogących się pochwalić dochodami powyżej 20 tys. zł brutto miesięcznie — jest 194 tys., a bardzo bogatych (dochód powyżej 50 tys. zł brutto miesięcznie) — 50 tys.” – tłumaczy założenia raportu „Puls Biznesu”. Rośnie także grono Polaków posiadających majątek netto powyżej 1 mln USD. W 2018 r. w Polsce było 61,6 tys. takich osób — o 4,6 tysięcy więcej niż w 2017 r.

Wzrost zamożności Polaków sprawia, że rośnie rynek dóbr luksusowych. Wartość tego rynku w Polsce według raportu jest szacowana na kwotę niemal 24 mld zł w 2018 roku. W porównaniu z poprzednim rokiem jest to wzrost o 13,8 proc. W raporcie czytamy, że największym segmentem dóbr luksusowych są samochody premium i luksusowe. Zdaniem autorów raportu wartość tego rynku wyniesie 15,5 mld zł w 2018 roku, a do 2023 może wzrosnąć do 26,4 mld zł. „Auta marek premium i luksusowych stanowią już 13,5 proc. wszystkich rejestracji pojazdów osobowych. W tym roku zarejestrowanych może zostać ponad 76 tys. samochodów premium oraz 250 aut luksusowych, a sprzedaż w tych segmentach wzrośnie o 17 proc. rok do roku i według KPMG w ciągu najbliższych pięciu lat będzie rosła w dwucyfrowym tempie” – czytamy w dzienniku.

home.kpmg.compb.pl

„Puls Biznesu”: Polska premiera chorwackiego superauta

We wtorek odbyła się prezentacja elektrycznego superauta – Rimaca C_Two przeznaczona dla wąskiego grona zaproszonych gości. „To elektryczne auto opracowane w Chorwacji przez inżyniera, wynalazcę i przedsiębiorcę Mate Rimaca, który czasem nazywany jest „Elonem Muskiem Europy”. Auto przywiózł do Warszawy Włodzimierz Gołębiowski, prezes polskiego start-upu Born Electric, który został oficjalnym dystrybutorem chorwackiej marki w naszym regionie” – pisze „Puls Biznesu”. Podstawowa wersja auta kosztuje co najmniej 1,7 mln euro netto. Rimac C_Two ma pod maską prawie 2000 koni mechanicznych i rozpędza się do 400 km/h. Napęd elektryczny przy spokojnej jeździe ma pozwolić na przejechanie 650 km. — Chcemy sprzedać pięć pojazdów w Polsce, Czechach, na Słowacji i w krajach bałtyckich, ponieważ taki będzie docelowo zasięg naszych działań. Liczymy, że pierwszy pojazd przekażemy klientowi na początku 2020 r. — twierdzi Włodzimierz Gołębiowski.

„Polityka”: Co czeka sojusz Renault-Nissan-Mitsubishi?

Najnowsza „Polityka” wraca do sprawy aresztowania szefa sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi Carlosa Ghosna. W artykule możemy przeczytać o kulisach aresztowania i jego powodach, a także o problemach wewnątrz sojuszu. „Japończycy mają poczucie, że przypadła im rola koni pociągowych, gdy lejce trzymane są w Paryżu i Amsterdamie. Renault ma pakiet kontrolny Nissana, a Japończycy w Renault zaledwie 15 proc., i to na dodatek akcji niemych, czyli niedających prawa głosu. Nissan z Mitsubishi produkują 6,8 mln aut, zaś Renault niespełna 4 mln” – pisze tygodnik. Zwraca przy tym uwagę na wątek personalny związany z aresztowaniem Ghosna: „Choć oficjalna wersja głosi, że kulisy rozliczeń Ghosna i Kelly’ego ujawnił anonimowy sygnalista, wszystko wskazuje, że był to zamach stanu na szczytach korporacyjnej władzy. Brutusem okazał się Hiroto Saikawa, dyrektor zarządzający Nissana, menedżer, którego w Nissanie zatrudnił i wypromował Ghosn. Obaj są w podobnym wieku. Ghosn ma 64 lata i od pewnego czasu szykuje się do odejścia, szukając godnego następcy. Saikawa jest o rok starszy, więc na przejęcie pałeczki szans nie ma. Uznał więc, że teraz albo nigdy” – pisze tygodnik. I zastanawia się, co będzie dalej z sojuszem trzech marek i z motoryzacją w ogóle. Czy Japonia oderwie się od Europy i pójdzie własną drogą? Co w tej sytuacji czekałoby Renault, czy da sobie radę samodzielnie, czy też będzie musiało szukać nowych partnerów? „Część japońskich ekspertów jest zdania, że Saikawa nie zdecyduje się na całkowity rozwód, który po 20 latach wspólnego funkcjonowania byłby rodzajem motoryzacyjnego brexitu. Zwłaszcza że Mitsubishi dopiero podnosi się z kłopotów, z których od dwóch lat wyciągał go Ghosn” – relacjonuje „Polityka”.