Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Polska w ogonie elektromobilności

„Rzeczpospolita” przygląda się rynkowi aut na prąd w Polsce. Europejskie Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych (EAFO) szacuje, że tegoroczne rejestracje aut zasilanych wyłącznie prądem stanowią 0,09 proc. nowo rejestrowanych w Polsce samochodów osobowych. Rok wcześniej było to 0,1 proc. Według stowarzyszenia ACEA w I połowie 2018 r. nad Wisłą sprzedano 279 aut elektrycznych. Wyprzedzają nas nie tylko kraje zachodniej Europy, ale także Czechy, Węgry i Rumunia.

W tym samym dzienniku czytamy, że według organizacji Transport & Environment 40 proc. z 850 tys. sprowadzonych do Polski w 2017 roku pojazdów miało silnik Diesla, a 75 proc. z nich spełniało normy sprzed Euro 5. W latach 2015-2017 liczba importowanych do Polski diesli pozostawała na poziomie około 350 tys. samochodów rocznie. Większość tych pojazdów spełnia normy Euro 4.

Stowarzyszenie StopVW wniosło zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie, który uznał, że polscy klienci nie mają prawa skarżyć Volkswagena w sprawie dieselgate w Polsce. Sąd Apelacyjny odrzucił odwołanie stowarzyszenia. – Jesteśmy w trakcie sporządzania skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Gdyby przyjąć tok rozumowania sądów za prawidłowy, oznaczałoby to, że Polacy praktycznie nie mieliby prawa do pozywania jakiejkolwiek zagranicznej firmy – komentuje wiceprezes stowarzyszenia StopVW Konrad Kacprzak.

„Rzeczpospolita”: Mniejszy udział „elektryków”

Według najnowszych danych Europejskiego Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych (EAFO), tegoroczne rejestracje aut zasilanych wyłącznie prądem stanowią 0,09 proc. nowo rejestrowanych w Polsce samochodów osobowych. Rok wcześniej było to 0,1 proc. – informuje „Rzeczpospolita”. Stowarzyszenie ACEA szacuje, że w I połowie 2018 r. nad Wisłą sprzedano 279 aut elektrycznych. W „elektrycznym wyścigu” wyprzedzają nas inne kraje regionu: Czechy (w I połowie roku zarejestrowano 318 aut elektrycznych), Węgry – 609 rejestracji, i Rumunia – 297 aut. „W europejskim ogonie elektromobilności plasuje nas nie tylko liczba aut, ale też brak infrastruktury do ładowania. Według EAFO w całej Polsce dostępne są obecnie 582 ładowarki, gdy w prawie czterokrotnie mniejszej Austrii jest ich przeszło siedmiokrotnie więcej” – pisze dziennik. Problemy z ładowarkami potęgują niejasności regulacyjne. Wciąż nie wiadomo, jaki model biznesowy systemu mającego zasilać pojazdy na prąd zostanie przyjęty. – Mała sieć ładowania nie zachęca do kupowania aut elektrycznych, dlatego niezbędne są inwestycje w dużą liczbę ładowarek, nawet jeśli początkowo nie będzie się to opłacać – uważa Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

„Rzeczpospolita” pisze, że sprzedaż aut elektrycznych w Polsce mogłyby poprawić dopłaty do ich zakupu, których dotąd nie wprowadzono. „Tak naprawdę jednak nawet w bogatych krajach Europy popyt na samochody elektryczne jest słabszy od prognoz. Gdyby nie rządowe dopłaty i ulgi podatkowe, zainteresowanie byłoby minimalne. Ale i te nie wszędzie pomagają. Do samochodów elektrycznych z rezerwą odnoszą się nawet Niemcy, gdzie na zakup auta bateryjnego rząd daje grant w wysokości 4 tys. euro” – przypomina dziennik.

„Rzeczpospolita”: Do Polski jadą stare diesle z Europy

Organizacja Transport & Environment zebrała dane dotyczące importu samochodów używanych do Polski. Wyniki wskazują, że 40 proc. z 850 tys. sprowadzonych do Polski w 2017 roku pojazdów miało silnik Diesla, a 75 proc. z nich spełniało stare normy, jeszcze sprzed Euro 5. W artykule czytamy, że zjawisko wypychania starych diesli do Europy Wschodniej nasili się w przyszłości w związku z rosnącą świadomością ekologiczną w Europie Zachodniej i wprowadzanym przez wiele miast zakazem poruszania się pojazdów z silnikiem wysokoprężnym. „W latach 2015-2017 liczba importowanych do Polski diesli praktycznie się nie zmieniła, pozostając na poziomie około 350 tys. samochodów rocznie. Większość tych pojazdów spełnia normy Euro 4 (pojazdy wyprodukowane w latach 2006-2010) – stanowią one 42-45 proc. całkowitego importu diesli. Widoczny jest spadek liczby pojazdów w klasie Euro 3 na rzecz bardziej nowoczesnej klasy Euro 5 a to dlatego, że coraz więcej miast na Zachodzie obejmuje zakazem wjazdu również nowsze pojazdy spełniające tę normę – ich odsetek w imporcie wzrósł w ciągu trzech lat z 16 proc. do 22 proc.” – pisze „Rzeczpospolita”.

StopVW: StopVW przegrał apelację w sprawie afery spalinowej

Trwa polskie postępowanie sądowe w sprawie możliwości dochodzenia roszczeń od Volkswagena na terytorium naszego kraju. Stowarzyszenie StopVW wniosło zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie, który uznał, że polscy klienci nie mają prawa skarżyć niemieckiej firmy w sprawie dieselgate w Polsce. Sąd Apelacyjny odrzucił odwołanie stowarzyszenia StopVW i podtrzymał orzeczenie Sądu Okręgowego. „Sąd Apelacyjny nie odniósł się do zażalenia, jeśli powód nie ma racji, to sąd powinien wyjaśnić dlaczego tak jest. W tej sprawie wyjaśnienia zabrakło i dlatego jesteśmy w trakcie sporządzania skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Gdyby przyjąć tok rozumowania sądów za prawidłowy, oznaczałoby to, że Polacy praktycznie nie mieliby prawa do pozywania jakiejkolwiek zagranicznej firmy” – komentuje wiceprezes stowarzyszenia StopVW Konrad Kacprzak. „Złożyliśmy pozwy o ustalenie odpowiedzialności producentów czterech marek koncernu oraz importera – Volkswagen Group Polska Sp. z o.o. Dotyczą one ponad 2 tysięcy osób. Jesteśmy zdeterminowani i zrobimy wszystko, by sprawiedliwość zatriumfowała. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Polacy są pozbawieni prawa do sądu tylko dlatego, że polskie państwo okazuje się bezradne w starciu z gigantycznym niemieckim koncernem. W razie potrzeby będziemy walczyć o nasze prawa także przed instytucjami europejskimi” – dodaje Kacprzak.

Exact Systems: Moto-produkcja liczy na auta elektryczne

Exact Systems opublikował wyniki trzeciej edycji raportu „MotoBarometr 2018. Nastroje w automotive”. Badanie przeprowadzono na grupie 597 przedstawicieli sektora automotive z 9 państw (Polska, Czechy, Niemcy, Rosja, Rumunia, Słowacja, Turcja, Węgry, Wielka Brytania). Wyniki wskazują, że zakłady motoryzacyjne w Polsce zaliczają się do najbardziej zaawansowanych technologicznie w Europie. Nad Wisłą 39 proc. z nich ma dział badań i rozwoju nowych technologii, a 30 proc. produkuje części do ekopojazdów. Tylko Węgry są bardziej innowacyjne. Niemal połowa zapytanych twierdzi, że nasz kraj w ciągu 5 lat jest w stanie doścignąć najbardziej zaawansowane rynki motoryzacyjne, takie jak Stany Zjednoczone czy Chiny. – Mototrendem z największym potencjałem rozwoju w niemal wszystkich zbadanych przez nas krajach, w tym w Polsce, jest elektromobilność, czyli rozwój samochodów z napędem elektrycznym lub hybryd plug-in, które mają w przyszłości całkowicie zastąpić napędy tradycyjne. Z jednej strony taka zmiana z pewnością wykreuje popyt na ekoauta, z drugiej wpłynie – przyspieszy lub niestety spowolni – rozwój przemysłu motoryzacyjnego w Polsce. Kluczowa będzie tutaj gotowość polskich zakładów do przyjęcia najbardziej zaawansowanych technologicznie projektów oraz wsparcie rządu w ściąganiu do Polski nowych, dużych inwestycji takich jak fabryki jednego z największych światowych dostawców ogniw do samochodów elektrycznych LG Chem – twierdzi Paweł Gos, prezes zarządu Exact Systems. Na rozwój aut elektrycznych, jako największy potencjał dla moto-branży w Polsce wskazało 68 proc. pytanych w naszym kraju. Trendem z nieco mniejszym potencjałem jest car sharing. W Polsce co piąty respondent uważa, że rozwój car sharingu istotnie wpłynie na produkcję motoryzacyjną.

Z drugiej strony polscy respondenci najbardziej obawiają się zmniejszenia liczby zamówień w istniejących już fabrykach w Polsce (38 proc.), spadku sprzedaży i produkcji pojazdów (36 proc.) oraz niewystarczającego wsparcia rządowego dla sektora automotive (30 proc.).

Wirtualna Polska: Czy polskie władze planują ograniczyć diesle?

Poseł Grzegorz Furgo skierował do ministra środowiska interpelację, w której pyta czy Ministerstwo Środowiska planuje w najbliższym czasie podjęcie działań ograniczających obecność samochodów z silnikiem Diesla na naszych ulicach. Według szacunków, do których dotarł poseł, udział transportu samochodowego w emisji zanieczyszczeń może wynosić od 30 do 70 proc. – w zależności od ukształtowania terenu i zaludnienia. Jak relacjonuje Wirtualna Polska, parlamentarzysta zauważa, że wiele firm branży samochodowej dystansuje się od diesli, a władze niektórych europejskich miast już ograniczyły możliwość poruszania się nimi w centrach.

Bankier: Mniejszy wzrost w przemyśle

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że po uwzględnieniu czynników o charakterze sezonowym wrześniowy wzrost w przemyśle wyniósł 5,4 proc. rom do roku wobec 5,0 proc. odnotowanych w sierpniu oraz 7,8 proc. w lipcu. Wartość produkcji sprzedanej przemysłu we wrześniu była o 3,5 proc. wyższa niż w sierpniu, ale tylko o 2,8 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Wirtualna Polska: Spór o wyposażenie aut

Komisja Europejska pracuje nad nowymi przepisami, które zmuszą producentów samochodów do wyposażania każdego nowego auta w szereg systemów elektronicznych poprawiających bezpieczeństwo – pisze Wirtualna Polska. W maju Komisja zaproponowała, by na liście znalazły się m. in. system zapobiegania kolizjom czołowym i potrąceniom pieszych oraz rowerzystów, zaawansowany układ awaryjnego hamowania, asystent utrzymywania pasa ruchu, kamera lub czujniki cofania i czarna skrzynka. Zdaniem KE samochody powinny posiadać też inteligentnego asystenta prędkości. Tymczasem według stowarzyszenia ACEA auta nie powinny mieć inteligentnego ogranicznika prędkości, który za pomocą kamery i odpowiedniego oprogramowania odczytuje wartości znaków ograniczenia prędkości i nie pozwala kierowcy jechać szybciej niż wskazuje limit. „Zamiast tego systemu ACEA proponuje wprowadzenie systemu, który tylko informowałby kierowcę o wartości aktualnego limitu prędkości. Dlaczego? Jak tłumaczy organizacja, dzisiejsza skuteczność systemu nie byłaby do zaakceptowania przez klientów. Jakość niektórych znaków i sposób ich ustawienia powodują błędy w działaniu systemu, które byłyby bardzo uciążliwe podczas codziennej jazdy” – czytamy w artykule.