Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Miejski salon Audi w Warszawie

Na warszawskim Placu Trzech Krzyży powstał nowoczesny salon Audi o nazwie Audi City. Serwis Moto. pl pisze, że w obiekcie o powierzchni 520 m2 wystawiono dwa samochody. Odwiedzający mogą skorzystać z nowoczesnych technologii. Konfiguracja modelu i jego oglądanie odbywa się również na wielkich ekranach i w okularach wirtualnej rzeczywistości. Wirtualny samochód, który można obejrzeć w specjalnych goglach, można też dowolnie konfigurować. Audi City w Warszawie zarządza Porsche Inter Auto.

Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby zarówno wykonywanie, jak i zlecanie zmiany wskazań drogomierza było zagrożone karą do 5 lat więzienia. „Dziennik Gazeta Prawna” wskazuje, że karane ma być zmienianie wskazań licznika, ale promowanie takich usług już nie.

„Rzeczpospolita” przyjrzała się, jakimi autami jeżdżą prezesi polskich firm. Okazuje się, że zwykle decydują się na samochody marki Audi. Nieco mniej popularne są Mercedesy i BMW.  Dziennik wskazuje, że średnio na auto dla przedstawiciela najwyższej kadry zarządzającej firma wydaje 250 tys. zł. Samochody wymieniane są średnio co 3 lata.

Moto: Audi City w Warszawie

W Warszawie powstał nowy obiekt Audi o nazwie Audi City. „Prestiżowa lokalizacja, samo centrum miasta, przeszklone ściany, mała powierzchnia (520 m2), tylko dwa wystawione samochody, ogromne ekrany i okulary wirtualnej rzeczywistości – Audi City na warszawskim Placu Trzech Krzyży to salon samochodowy inny niż to, do czego się przyzwyczailiśmy” – relacjonuje serwis Moto. pl. W Audi City wystawiono dwa modele: Q8 i A7. Niedługo dołączy do nich e-tron. W artykule czytamy, że klient, który odwiedzi to miejsce, może się poczuć tak, jakby przeniósł się do przyszłości. Konfiguracja modelu i jego oglądanie odbywa się na wielkich ekranach i w okularach wirtualnej rzeczywistości. Wirtualny samochód, który można obejrzeć w specjalnych goglach, można dowolnie konfigurować, a także zajrzeć w różne miejsca pojazdu. W salonie dostępne są także próbki wszystkich używanych w samochodach Audi materiałów. „Salonem zarządza Porsche Inter Auto, które prowadzi dwa klasyczne salony w Warszawie, na Połczyńskiej i Okęciu. Nie ma więc problemu z ewentualną jazdą próbną czy obejrzeniem samochodu na żywo” – informuje Moto. pl.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Nie będzie kar za reklamowanie cofania licznika

Niebawem odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym i kodeksu karnego przewidującego wprowadzenie kar za cofanie stanu licznika w aucie – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby zarówno wykonywanie, jak i zlecanie zmiany wskazań drogomierza było zagrożone karą do 5 lat więzienia. Dziennik wskazuje, że karane ma być zmienianie wskazań licznika, ale promowanie takich usług już nie. Zdaniem Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości, nie ma potrzeby wprowadzania dodatkowego przepisu. – Nikt przecież nie reklamuje w powszechnie dostępny sposób usług w zakresie przestępstw, np. przestępstwa zabójstwa, rozboju czy malwersacji finansowych. Z tych samych przyczyn przyjąć należy, że projektowana ustawa w proponowanym kształcie automatycznie zlikwiduje dotychczasowe oferty z „korektą” licznika. Taka usługa stanie się bowiem nielegalna z chwilą wejścia przepisów w życie. W konsekwencji ogłaszanie się z takim procederem skutkować będzie odpowiednią reakcją organów ścigania – twierdzi Marcin Warchoł.

Potrzebę karania reklamowania tego rodzaju usług podkreśla jednak Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zdaniem, aby penalizować publikowanie reklam lub ogłoszeń zachęcających do zmiany wskazań drogomierza, należałoby wskazać przepis karny, pod który podpadają takie zachowania. A takiego przepisu nie ma. – Reklamy i ogłoszenia nie są podżeganiem ani pomocnictwem w rozumieniu art. 18 kodeksu karnego, bo nie są one skierowane do konkretnej osoby, indywidualnie oznaczonej, czego wymagają przepisy o podżeganiu i pomocnictwie. Nie jest to również nawoływanie do popełnienia występku ani pochwalanie jego popełnienia (art. 255 k.k.). Sama reklama z ofertą to za mało, by uznać, że ktoś nawołuje do przestawiania liczników lub pochwala taki proceder – tłumaczy dr Małecki

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 9 października 2018, s. B4

„Rzeczpospolita”: Prezesi wybierają Audi

Serwis motoryzacyjny „Rzeczpospolitej” przygotował analizę obrazującą, jakie auta wybierają szefowie polskich firm. Zwykle prezesi decydują się na samochody marki Audi, przede wszystkim model A6. Nieco mniej popularne są Mercedesy i BMW.  „Prezesi największych spółek, tych z przychodami powyżej 600 mln zł, najczęściej wybierają Audi, ale na równorzędnych pozycjach jest Mercedes, Skoda i Volvo. Mniejsze, z przychodami miedzy 200 a 600 mln zł, najchętniej kupują dla swoich prezesów Audi, Mercedesa oraz BMW. W najmniejszych, wykazujących się przychodami niższymi niż 200 mln zł, prym wiedzie Skoda, głównie model Superb” – czytamy w artykule. Dziennik przyjrzał się także temu ile lat mają auta prezesów firm. Najwięcej aut pochodzi z 2015, 2017 i 2014 rok. Dowiadujemy się także, jakiej wartości są auta kadry zarządzającej. „Według naszych szacunków średnio na auto dla przedstawiciela najwyższej kadry zarządzającej firma wydaje 250 tys. zł. Samochody wymieniane są średnio co 3 lata. Najmłodsze pojazdy jeżdżą we flotach dużych firm (przychody powyżej 600 mln zł). Średni wiek auta to 2 lata i 6 miesięcy. Najstarsze auta jeżdżą w firmach komunalnych – ich średni wiek to 4,5 roku” – pisze „Rzeczpospolita”.

Samochody prezesów finansowane są głównie za pomocą leasingu – 71,6 proc., 21,7 proc. zostało kupione za gotówkę (dotyczy to głównie starszych samochodów), a 6,7 proc. jeździ w wynajmie długoterminowym. – Z naszych obserwacji wynika, że prezesi najczęściej wybierają samochody klasy premium z silnikami o dużych pojemnościach. Choć samochody te zasadniczo posiadają już bardzo bogate wyposażenie standardowe, najczęściej prezesi starają się dołożyć do nich maksymalnie dużo opcji dodatkowych – komentuje w „Rzeczpospolitej” Waldemar Świercz, dyrektor zarządzający Carsed APS.

„Dziennik Wschodni”: Jakość obsługi kosztuje

„Dziennik Wschodni” publikuje wywiad z Tadeuszem Radomskim, właścicielem salonu Auto Marketing KIA w Lublinie. Dziennik zwraca uwagę na rosnącą popularność marki KIA w Polsce. – W 2017 roku na polskich drogach przybyło aż o 15 proc. więcej nowych samochodów marki Kia, niż rok wcześniej. W ciągu pierwszych 6 miesięcy 2018 roku sprzedaż nowych aut naszej marki wzrosła o 18 proc., w porównaniu ze sprzedażą w pierwszej połowie ubiegłego roku. Od stycznia do czerwca zarejestrowano w Polsce blisko 14 tys. egzemplarzy nowych aut marki Kia. W Lubelskiem te liczby wyglądają jeszcze lepiej. W pierwszym półroczu rejestracja aut marki naszej wyraźnie przyspieszyła. Posiadając tylko jeden salon sprzedajemy rocznie ponad 500 aut. Od 2013 roku, od kiedy działamy, sprzedaż wzrosła o 100 proc. Niebawem zaczniemy kąsać Skodę, lidera na naszym rynku – mówi Radomski. Jednym z tematów rozmowy jest także standard obsługi w salonach dealerskich. Dziennik zauważa, że nie sztuką jest raz sprzedać samochód, ale sprawić by nabywca ponownie wrócił do salonu.– To jest stara zasada, według której pracuje każdy rozsądny dealer. Jakość obsługi kosztuje, o czym nie każdy wie. Cały czas posiadamy 12 aut testowych, aby każdy mógł wypróbować wybrany model Kia. Inwestujemy w serwis, w narzędzia, szkolenia mechaników i sprzedawców. Mamy też wsparcie z naszej warszawskiej centrali – mówi Radomski. I podkreśla, że starania przynoszą efekty. – Według badań ankietowych mamy najwyższy w Polsce wskaźnik „zadowolenia klienta”, dodatkowo pracownicy naszego serwisu otrzymali nagrodę w konkursie „Happy Customer”. Oczywiście nie siadamy na laurach, bo kto stoi w miejscu, ten nie rozwija się – podkreśla właściciel salonu.

więcej „Dziennik Wschodni” z 9 października 2018, s. 11

Moto3m: Nowy salon JLR w Gdańsku

Firma deweloperska Marvipol (powiązana kapitałowo z polskim importerem Jaguara i Land Rover’a – British Automotive Holding) ujawniła plany inwestycyjne względem posiadanego przez nią gruntu znajdującego się w Gdańsku przy alei Grunwaldzkiej. Serwis Moto3m. pl pisze, że wizualizacja przedstawia planowany wieżowiec, w którym ma znaleźć się hotel, ale także zlokalizowany tuż obok salon samochodowy marek Land Rover i Jaguar. Nowy salon powstać ma do końca 2019 roku. Prace budowlane już się rozpoczęły. Oddanie do użytku 10-piętrowego budynku hotelowego planowane jest na maj 2021 roku. „Według zaprezentowanej wizualizacji, budynek salonu będzie posiadał dwie kondygnacje naziemne. Wewnątrz eksponowanych będzie przynajmniej kilkanaście modeli” – czytamy w artykule.

Wirtualny Nowy Przemysł: Coraz więcej sprzedanych Jaguarów

British Automotive Polska, generalny importer Jaguar Land Rover, sprzedał we wrześniu o 26 proc. więcej aut niż przed rokiem. Łącznie do dealerów trafiło 306 pojazdów, w tym 173 samochody marki Land Rover i 133 samochody marki Jaguar. Od początku bieżącego roku sprzedaż importerska wyniosła 2704 sztuki, wzrost o 46 proc. rok do roku. We wrześniu dealerzy z Grupy BAH przekazali klientom końcowym 106 aut, czyli o 49 proc. więcej niż we wrześniu przed rokiem. Do dealerów niepowiązanych kapitałowo trafiło 207 pojazdów. – Po nienaturalnie dużej kumulacji sprzedaży w sierpniu związanej ze zmianami legislacyjnymi, we wrześniu wróciliśmy do tempa odzwierciedlającego rzeczywisty potencjał rynku aut premium w Polsce. Jak ławo zauważyć, wzrosty sprzedaży aut Jaguar Land Rover zarówno we wrześniu, jak i w całym roku są imponujące. Jesteśmy przekonani, że taka dynamika utrzyma się w całym 2018 roku  – komentuje Arkadiusz Miętkiewicz, wiceprezes zarządu odpowiadający za pion importerski BAH. 

„Rzeczpospolita”: Vozilla popularna we Wrocławiu

Blisko rok temu we Wrocławiu uruchomiono car-sharing o nazwie Vozilla. W listopadzie ub.r. na ulice miasta wyjechało ponad 100 elektrycznych Nissanów Leaf. W ciągu pół roku w aplikacji Vozilla zarejestrowało się 30 tys. osób i wypożyczono samochody 150 tys. razy. W sumie przejechały milion kilometrów. Operatorem wypożyczalni Vozilla jest warszawska firma Enigma, która do tej pory zajmowała się projektami informatycznymi.  – Przedsięwzięcie obecnie jest finansowane z własnych środków i trzeba przyznać, że ograniczenia kapitałowe są głównym powodem, dla którego nie rozwijamy możliwości Vozilli tak, jak byśmy chcieli. Z pewnością, gdyby pojawił się silny kapitałowo partner, który zdecydowałby się na współpracę w tym zakresie, bylibyśmy zainteresowani taką propozycją – wyjaśnia prezes Enigmy Paweł Luksic. Dziś we flocie miejskich aut car sharingowych jeździ w sumie 200 pojazdów, w tym 10 vanów (Nissan e-NV200).

więcej „Rzeczpospolita” z 9 października 2018, s. L4

Wirtualny Nowy Przemysł: UE podzielona ws. emisji CO2

Podczas wtorkowej debaty ministrów środowiska państw UE w Luksemburgu nie wypracowano jednolitego stanowiska w zakresie celu redukcji emisji CO2. Niedawno Parlament Europejski zaproponował ustanowienie celu redukcji na poziomie 40 proc. do 2030 roku. Komisja Europejska zaproponowała wcześniej, by cel wynosił 30 proc. Wielu unijnych ministrów opowiedziało się za redukcją wyższą od tej proponowanej przez PE. Holenderska minister ds. infrastruktury i zarządzania wodą Stientje van Veldhoven krytykowała 30-procentowy cel redukcji emisji CO2 dla samochodów zaproponowany przez KE. – W tej propozycji 7 z 10 pojazdów w 2030 r., a mówimy tylko o nowych pojazdach wchodzących na rynek, nadal będzie napędzanych przez paliwa kopalniane. Te samochody będą na drogach jeszcze przez 20 lat. Teraz decydujemy o tym co będzie na drogach w 2050 r. – wskazywała.  Z kolei szwedzka minister środowiska Karolina Skog przekonywała, że poziom redukcji emisji musi zostać podniesiony do 50 proc. na 2030 r. oraz 25 proc. na 2025 r. Również Włochy, Wielka Brytania, Francja i Hiszpania opowiedziały się za ambitnym podejściem do ograniczania emisji przez samochody. Niższego, 30-procentowego progu chce Berlin. – Chcemy zachować rentowność sektora motoryzacyjnego – oświadczyła minister środowiska Niemiec Svenja Schulze. Jeszcze niższego pułapu domagały się Czechy, wskazując, że redukcja w 2030 r. powinna wynosić 25 proc. „Polski minister środowiska Henryk Kowalczyk zaproponował, aby producenci, którzy wprowadzaliby nowoczesne, nisko i zeroemisyjne samochody na rynki, gdzie siła nabywcza konsumentów jest niższa niż w Europie Zachodniej otrzymywali specjalne premie. Podkreślił, że Polska popiera 30-procentowy cel redukcji jaki założyła KE” – czytamy w artykule.

„Rzeczpospolita”: Audi podawało fałszywe numery nadwozia

„Audi przez lata fałszowało protokoły poddawanych testom spalin aut. Taki egzemplarz samochodu otrzymywał niewłaściwie przyporządkowany numer nadwozia. W ten sposób poszczególne modele przechodziły pozytywnie testy, które bez tej manipulacji nie spełniały emisji norm spalin” – pisze „Rzeczpospolita” za „Süddeutsche Zeitung”. W związku z fałszerstwami w Korei Południowej zapadły już wyroki. Według Audi nadużycia zostały wykryte przez samą firmę i zwolniono z pracy odpowiedzialne osoby. Zdaniem „Süddeutsche Zeitung” fałszerstwo nie dotyczyło wyłącznie koreańskiego rynku. Podobne protokoły wypełniano w fabrykach w Ingolstadt i Neckarsulm, manipulując np. liczbą kilometrów, która miała pomóc w odniesieniu wrażenia, że wartości zanieczyszczeń odpowiadają wymogom prawnym.