Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Polacy nie chcą rezygnować z aut

Polacy wciąż są bardzo przywiązani do korzystania z aut, znacznie bardziej niż do transportu publicznego – wynika z badania na zlecenie Volvo Buses, o którym pisze „Puls Biznesu”. Tylko 16 proc. ankietowanych zwykle korzysta z autobusu, tymczasem prawie dwie trzecie zazwyczaj jeździ samochodem, z czego w grupie osób powyżej 55. roku życia jest to 55 proc., a w grupie 25–34-latków aż 69 proc. Nic nie wskazuje na duże zmiany w przyszłości, gdyż 67 proc. pytanych o wybór środka transportu za 15 lat odpowiedziało, że nadal najczęściej będą używać własnego samochodu.

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew Skarbu Państwa, który domagał się od ukraińskiej firmy ZAZ ponad ćwierć miliarda złotych odszkodowania tytułem niezrealizowania umowy prywatyzacyjnej FSO sprzed trzynastu lat. „Sędzia Bożena Chłopecka stwierdziła m. in. że z powodu wycofania się ze współpracy z ZAZ partnera, firmy General Motors oraz z powodu działań Komisji Europejskiej, ograniczającej wielkość produkcji na Żeraniu do 150 tys. aut rocznie, nie było możliwe utrzymanie poziomu produkcji i zatrudnienia  w FSO” – relacjonuje Samar.

Parlament Europejski opowiedział się za 40-proc. celem redukcji emisji CO2 dla nowych samochodów do 2030 r. Wcześniej Komisja Europejska chciała ustawić cel redukcji na poziomie 30 proc. Wirtualny Nowy Przemysł wskazuje, że ostateczny kształt przepisów będzie zależał od negocjacji z państwami UE.

„Puls Biznesu”: Większość Polaków wybiera samochód

Spółka Censuswide, na zlecenie Volvo Buses, przeprowadziła latem 2018 r. badanie, którego celem było poznanie opinii publicznej na temat przyszłości transportu miejskiego, autobusów elektrycznych i jakości powietrza. Okazuje się, że Polacy wciąż są bardzo przywiązani do korzystania z aut. 16 proc. ankietowanych najczęściej korzysta z autobusu, a prawie dwie trzecie zazwyczaj jeździ samochodem, z czego w grupie osób powyżej 55. roku życia jest to 55 proc., a w grupie 25–34-latków aż 69 proc. Aż 67 proc. pytanych o wybór środka transportu za 15 lat odpowiedziało, że nadal najczęściej będą używać własnego samochodu. Z drugiej strony 71 proc. popiera zwiększenie liczby autobusów elektrycznych i rozwój niezbędnej infrastruktury miejskiej, gdyż uważają, że pozwoli to poprawić jakość powietrza. — Potrzeba posiadania własnego samochodu wynika w Polsce z faktu, że jest on nadal w dużej mierze wyznacznikiem statusu społecznego. Problemem może być również to, że czasami sieć transportu publicznego nie nadąża za rozwojem nowych osiedli mieszkaniowych w miastach — mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Samar: Sąd wydał wyrok ws. FSO

Sąd Okręgowy w Warszawie rozstrzygnął sprawę sporu między Skarbem Państwa a ukraińską firmą ZAZ – informuje Samar. Podczas rozprawy 3 października sąd oddalił pozew Skarbu Państwa, który domagał się od ZAZ, producenta aut z Zaporoża, ponad ćwierć miliarda złotych odszkodowania tytułem niezrealizowania umowy prywatyzacyjnej FSO sprzed trzynastu lat. „W ustnym uzasadnieniu sędzia Bożena Chłopecka stwierdziła m. in. że z powodu wycofania się ze współpracy z ZAZ partnera, firmy General Motors oraz z powodu działań Komisji Europejskiej, ograniczającej wielkość produkcji na Żeraniu do 150 tys. aut rocznie, nie było możliwe utrzymanie poziomu produkcji i zatrudnienia  w FSO. Bezprzedmiotowe stało się też wtedy zobowiązanie ukraińskiej spółki do podniesienia kapitału zakładowego FSO” – czytamy w artykule. Sędzia uważa, że obie strony – Skarb Państwa i ZAZ – poniosły stratę wskutek nieudanego planu inwestycyjnego. Jej zdaniem, biorąc pod uwagę, że ukraińska spółka nie była winna temu niepowodzeniu, działania Skarbu Państwa były sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

PZPM: Wrzesień ze spadkiem rejestracji

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego przygląda się wynikom rejestracji aut we wrześniu. W ostatnim miesiącu zarejestrowano łącznie 32 623 nowe samochody osobowe i dostawcze do 3,5t. W grupie samochodów osobowych zarejestrowano 27 312 szt. (- 26,4 proc.). Po 41 miesiącach nieprzerwanych wzrostów, zanotowano spadek rejestracji w odniesieniu do tego samego miesiąca roku poprzedniego.

Nabywcy indywidualni zarejestrowali 7,0 tys. szt. i było to o 30,1 proc. mniej niż rok wcześniej i o 38 proc. mniej niż w poprzednim miesiącu. Udział tej grupy klientów wyniósł 25,6 proc. Z kolei nabywcy instytucjonalni zarejestrowali we wrześniu 20,3 tys. samochodów. PZPM wskazuje, że oznacza to spadek w stosunku do roku poprzedniego o 25 proc., kiedy zarejestrowano 27,1 tys. samochodów w tej grupie nabywców. „Nastąpiła także zasadnicza zmiana w porównaniu do wyników z sierpnia br., kiedy zarejestrowano 45,4 tys. samochodów. Wtedy wśród klientów instytucjonalnych ważną grupę stanowili dealerzy lub inni sprzedawcy, którzy zarejestrowali prawie 29 proc. samochodów . We wrześniu ta grupa klientów wróciła do poziomu 16 proc., podobnie jak to miało miejsce rok wcześniej” – czytamy w komunikacie.

Marki popularne zajęły 84,7 proc. rynku i objęły 23,1 tys. szt., co oznacza spadek o 27,9 proc. w stosunku do tego samego miesiąca roku poprzedniego. Na marki premium przypadło 15,3 proc. rynku a ich spadek był wolniejszy niż marek popularnych i wyniósł 17 proc. w porównaniu do września ubiegłego roku.

PZPM informuje, że w całej grupie samochodów osobowych zarejestrowano 1,3 tys. hybryd (+9,7 proc.) oraz 110 szt. z napędem elektrycznym (-20,3 proc.). Wśród nich znalazły się 67 szt. samochodów bateryjnych i z rozszerzonym zasięgiem oraz 43 szt. hybryd plug-in. Samochody z napędem benzynowym zajęły 68,1 proc. rynku, a z dieslem 25,3 proc., podczas gdy rok wcześniej stanowiły odpowiednio 67,5 proc. i 26,5 proc. Od początku 2018 roku zarejestrowano 403 343 nowe samochody osobowe, o 13,5 proc. więcej niż w analogicznym czasie 2017r.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Mało rejestracji, bo mało aut

„Dziennik Gazeta Prawna” zwraca uwagę, że wrześniowy spadek rejestracji aut nie jest spowodowany wyłącznie niższym popytem. Zdaniem dziennika klientów we wrześniu było mniej także dlatego, że brakowało aut. Producenci zbyt późno zaczęli homologować modele według nowych norm. Część silników nie spełniła nowych wymogów i została wycofana z oferty.„Doskonałym przykładem jest Renault. Do tej pory w modelu Megane dostępne były trzy jednostki benzynowe i dwa diesle (łącznie w ośmiu odmianach mocy). Z kolei od 1 września auto produkowane jest już tylko z dwoma jednostkami (benzyną i dieslem) o sześciu różnych mocach. W ubiegłym miesiącu fizycznie nie była jednak dostępna żadna z nich” – czytamy w artykule.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 4 października 2018, s. A13

„Dziennik Gazeta Prawna”: „Elektryczni” pocztowcy

Poczta Polska zaczyna testy elektrycznych pojazdów dla listonoszy: rowerów, skuterów oraz aut – trój- i czterokołowych. Takie pojazdy pojawią się na ulicach dziewięciu miast – informuje „DGP”. Sprawdzone zostanie działanie pojazdów elektrycznych 12 typów udostępnionych przez ośmiu producentów i dystrybutorów. „Próbne wprowadzenie na ulice pojazdów do przewozu listów i mniejszych paczek to kolejny etap przygotowań operatora do zastosowania przepisów ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. W ciągu najbliższych lat Poczta zamierza stopniowo wymieniać swoją flotę na auta elektryczne” – czytamy w dzienniku.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 4 października 2018, s. A13

„Puls Biznesu”: Firmy rodzinne zyskują w oczach klientów

Polacy coraz lepiej oceniają firmy rodzinne – wynika z piątej edycji badania „Polacy o firmach rodzinnych”, przygotowanego przez Fundację Firmy Rodzinne (FFR) na próbie ponad tysiąca Polaków. Rośnie grono osób, które chce pracować w rodzinnych biznesach. — Już ponad jedna czwarta Polaków chce związać swoją zawodową przyszłość z rodzinnym przedsiębiorstwem. Większość z nich — w charakterze pracownika. Ale aż 40 proc. mówi o założeniu własnej firmy rodzinnej — mówi Katarzyna Gierczak-Grupińska, prezes FFR. Rodzinny biznesmen w oczach Polaków jest przede wszystkim pracowity (36,6 proc.), zaradny (35,6 proc.) i kreatywny (30,2 proc.).„Co ciekawe, konsumenci wciąż gotowi są zapłacić więcej za produkt firmy rodzinnej niż za porównywalny, ale ze spółki, która nie deklaruje swojej rodzinności i tradycji. Co prawda w zeszłym roku odpowiedziało w ten sposób 37 proc. ankietowanych, a obecnie tylko 30 proc. Jednak wśród gotowych na dopłatę więcej jest takich, którzy są zdecydowani zapłacić więcej niż 5 proc. Aż 54,6 proc. badanych stwierdziło, że zaakceptowałoby różnicę w cenie rzędu od 5 do 10 proc.” – relacjonuje „Puls Biznesu”.

Wirtualny Nowy Przemysł: PE za wyższym celem redukcji CO2

Wirtualny Nowy Przemysł przypomina, że Komisja Europejska w listopadzie ubiegłego roku zaproponowała, by średni cel emisji CO2 nowych samochodów osobowych i dostawczych był mniejszy o 30 proc. w 2030 r. w porównaniu z rokiem 2021 r.  Większość członkowów Parlamentu Europejskiego chce jednak, by było to 40 proc. Stanowisko przyjęto 389 głosami, przy 239 przeciw i 41 wstrzymujących się od głosu. „Najbardziej skuteczne rozwiązania to te, które są powszechnie akceptowane zarówno przez konsumentów, jak i producentów. Obawiamy się, że proponowany przez sprawozdawczynię wyższy, 40-procentowy wskaźnik redukcyjny może zbyt rygorystycznie podnieść ceny samochodów, co może być barierą przede wszystkim dla konsumentów w takich państwach jak Polska” – ocenił po głosowaniach europoseł komisji ochrony środowiska PE i autor sprawozdania do dyrektywy o wspieraniu czystych pojazdów Andrzej Grzyb (EPL, PSL).

Założenia poparte przez Parlament Europejski przewidują ustanowienie średniookresowego celu redukcji emisji wynoszącego 20 proc. na 2025 r. „Europosłowie chcą, by producenci, których średnia emisja CO2 przekroczy ustalone cele, płacili karę do budżetu UE. (…) PE proponuje też, by pojazdy o zerowej i niskiej emisji, emitujące mniej niż 50 g CO2 na kilometr, osiągnęły 35-procentowy udział w rynku sprzedaży nowych samochodów osobowych i dostawczych do 2030 roku oraz 20-procentowy udział do roku 2025” – czytamy w serwisie.

Wskazywanie coraz bardziej ambitnych celów redukcji spalin nie podoba się przedstawicielom moto-branży. Przed głosowaniem w PE kierujący BMW Harald Krüger stwierdził, że ustanowienie wyższego celu dla redukcji emisji CO2 na poziomie 45 proc. do 2030 r. na terenie Unii Europejskiej jest niemożliwe do realizacji. Takie propozycje miała przed głosowaniem Komisja ds. środowiska PE. – Aby osiągnąć cel 45 proc. redukcji emisji CO2 musielibyśmy sprzedawać w Europie 70 proc. samochodów na baterie, tego nie wytrzymałaby infrastruktura energetyczna – powiedział szef BMW. Jego zdaniem 30-procentowy limit jest maksimum do spełnienia w tej chwili.

wnp.plwnp.pl

„Rzeczpospolita”: Daimler zmieni szefa

„Rzeczpospolita” przygląda się osobie 49-letniego Oli Kaelleniusa, który zastąpi na stanowisku prezesa Daimlera Dietera Zetsche. Dziennik przypomina, że nowe stanowisko szwedzki menadżer obejmie wiosną 2019, a Zetsche weźmie dwuletni urlop i w 2021 wróci do Daimlera, jako przewodniczący rady nadzorczej. Szwed był wymieniany jako potencjalny następca Dietera Zetsche od kilku lat, mimo to frankfurcka giełda na informacje o zmianach zareagowała w ostatni wtorek września spadkiem kursu akcji Daimlera. „Analitycy przyznają, że sami się zdziwili. Chyba chodzi raczej o emocje, niż o rozsądek. Jedna z „pereł” niemieckiej gospodarki znajdzie się pod „obcym” zarządem” – pisze dziennik.

Kaellenius zaczął swoją karierę w Daimlerze w 1993 roku. „Od stycznia 2017 odpowiada za badania i rozwój i podobno właśnie sukcesy na tym stanowisku pozwoliły się spokojnemu Szwedowi o wyglądzie prymusa wysforować się na pierwsze miejsce w rankingu potencjalnych sukcesorów Zetschego. Wcześniej bardziej prawdopodobna była kandydatura prezesa części „ciężarówkowej” Daimlera, Wolfganga Bernharda” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Interia: Nowa marka pokazana w Paryżu

Na salonie samochodowym w Paryżu zadebiutowała nowa marka aut pochodząca z Wietnamu – VinFast. Pierwsze dostawy aut dla lokalnych nabywców rozpoczną się w czerwcu przyszłego roku. Eksport aut na rynki zewnętrzne planowany jest na rok 2020 – pisze Interia. W Paryżu pokazano dwa modele: LUX A2.0 Sedan oraz LUX SA2.0 SUV. Azjatycka firma ma szersze plany rozwoju.„Kilka tygodni temu Wietnamczycy podpisali umowę licencyjną z General Motors, w ramach której firma produkować ma w Wietnamie – opracowany przez GM – mały samochód sprzedawany pod marką VinFast. Auto określane mianem „modelu globalnego” budowane będzie w fabryce w Hanoi, którą VinFast nabył od General Motors. Umowa czyni też VinFast oficjalnym importerem i dystrybutorem Chevroleta na Wietnam i reguluje wiele kwestii dotyczących transferu technologii” – pisze Interia.