Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Nowe zasady rozliczania aut na cenzurowanym

Zarówno pełnomocnik rządu ds. małych i średnich przedsiębiorstw, jak i resort infrastruktury zgodnie krytykują projekt nowych przepisów dotyczących rozliczania kosztów samochodów wykorzystywanych w firmach. „Majstrowanie fiskusa przy opodatkowaniu aut firmowych jeszcze nigdy nie wyszło przedsiębiorcom na zdrowie. Tak będzie i tym razem, zwłaszcza że pomysły Ministerstwa Finansów zmieniają dotychczasowe zasady dość radykalnie” – komentuje „Rzeczpospolita”.

We wczorajszym wydaniu dziennika pojawił się też artykuł o czasie trwania nowych badań technicznych aut. Do dziennikarzy dotarły głosy, że diagności specjalnie przedłużają ich trwanie – by badania nie okazały się przeprowadzane za szybko. Na wszelki wypadek, bo przepisy nic o tym nie mówią. – Diagności obawiają się, że w związku z unijną dyrektywą i planowanymi zmianami w prawie o ruchu drogowym nadzór nad diagnostami przejmie Transportowy Dozór Techniczny. A jego kontrolerzy są nad wyraz skrupulatni – wyjaśnia dyrektor biura Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów Marcin Barankiewicz.

Niemcy nie zdążą osiągnąć do końca dekady deklarowanego celu wprowadzenia na drogi miliona samochodów elektrycznych. Na razie zarejestrowanych jest ich tylko 13 tys., więc rządowe agencje przewidują, że milion opóźni się o… dwa lata. Kiedy i my przyznamy, że na milion trzeba będzie jeszcze poczekać?

„Rzeczpospolita”: W rządzie trwa spór o rozliczanie aut po nowemu

Zmiana zasad rozliczania kosztów samochodów będzie niekorzystna dla firm – ostrzegają pełnomocnik rządu ds. małych i średnich przedsiębiorstw i resort infrastruktury. Jak donosi „Rzeczpospolita”, według ostatnich projektów Ministerstwo Finansów chce podnieść do 150 tys. zł limit amortyzacji samochodu kupionego na firmę. Takim samym ograniczeniem ma zostać objęty także leasing operacyjny, który dziś nie ma takiego limitu. „Najważniejsze jednak, że jeśli przedsiębiorca używa dziś auta nie tylko do celów służbowych, ale też prywatnie, do kosztów uzyskania przychodu będzie mógł zaliczyć tylko połowę kosztów z tym związanych” – pisze dziennik. Projekt nowych przepisów skrytykowała właśnie Andżelika Możdżanowska, pełnomocniczka rządu ds. małych i średnich przedsiębiorstw. Jej zdaniem proponowane zmiany wpłyną negatywnie na firmy, wprowadzając dodatkowe obciążenia. „Nielogiczne wydawać się może, że przedsiębiorca, który skończył spotkanie z klientem i w drodze do domu np. odbiera dziecko z przedszkola bądź robi zakupy, będzie musiał rozgraniczyć tę podróż na związaną z działalnością, jak i nie” – przekonuje Możdżanowska. Według niej skutkiem takich przepisów będzie to, że de facto żaden użytkownik samochodu osobowego nie będzie miał prawa do 100-procentowego odliczenia. Ten sam przepis krytykuje też resort infrastruktury.

Projekt Ministerswa Finansów w osobnym artykule komentuje też Adam Woźniak, motoryzacyjny dziennikarz „Rzeczpospolitej”: „Majstrowanie fiskusa przy opodatkowaniu aut firmowych jeszcze nigdy nie wyszło przedsiębiorcom na zdrowie. Tak będzie i tym razem, zwłaszcza że pomysły Ministerstwa Finansów zmieniają dotychczasowe zasady dość radykalnie. Sprzeciw budzi nie tylko 5 o-procentowy limit zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków na auto służbowe wykorzystywane do celów prywatnych, lecz także pomysł ograniczenia dla wliczania w koszty rat leasingowych, które Związek Przedsiębiorców i Pracodawców określił jako „sabotaż na znakomicie rozwijającej się gałęzi gospodarki” – pisze Woźniak.

więcej Rzeczpospolita z 20.9, str. A22

„Rzeczpospolita”: Badania auta trwają dłużej. Winni są diagności

„Nie ma powodu, by okresowe badania techniczne aut trwały minimum 30 minut. To wymysł stacji diagnostycznych. Cierpią przez to kierowcy” – pisze „Rzeczpospolita”. Przegląd techniczny auta trwa średnio 10 minut, ale diagnosta kończy badanie dopiero po półgodzinie. To przez niejasne przepisy – ustalił dziennik. Chodzi o to, że badania są teraz odnotowywane w CEP i diagności pilnują się, by badanie nie trwało za krótko. – Diagności obawiają się, że w związku z unijną dyrektywą i planowanymi zmianami w prawie o ruchu drogowym nadzór nad diagnostami przejmie Transportowy Dozór Techniczny. A jego kontrolerzy są nad wyraz skrupulatni – wyjaśnia dyrektor biura Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów Marcin Barankiewicz. „Z kolei Waldemar Witek, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Diagnostów Samochodów, mówi, że nie słyszał o tym, by diagności wydłużali czas badania do 30 minut” – czytamy. „Takie badanie może trwać nawet godzinę, jeśli taka jest potrzeba. Jeśli dłuższy czas wynika ze szczegółowego badania, to tylko mnie to cieszy” – mówi Witek.

więcej Rzeczpospolita z 20.9, str. A14

Masterlease: Masterlease bierze 600 nowych aut

Z myślą o rozwoju należącej do Grupy Msterlease spółki MasterRent24 zostanie zrealizowane zamówienie flotowe na łącznie 600 nowych samochodów. Będą to pojazdy przeznaczone do świadczenia usług z zakresu najmu krótkoterminowego – informuje w komunikacie Grupa Masterlease. Kontrakt obejmuje modele samochodów z segmentu B (Toyota Yaris, Hyundai i20, Kia Rio), C (Toyota Corolla, Hyundai i30, Opel Astra), D (Opel Insignia, Kia Optima i Skoda Superb) oraz E (Jaguar XF). Do tego dojdą jeszcze Toyota Proace Verso Long, crossovery Nissan Qashqai i Jeep Renegade, jak również Jaguar F-Pace, BMW X4 i Land Rover Discovery. – Obecnie jesteśmy na etapie wprowadzania zamówionych samochodów do floty. Odebraliśmy już 450 nowych aut, a kolejne zamówione egzemplarze są w drodze – mówi Barbara Mazur z Grupy Masterlease.

Wirtualny Nowy Przemysł: Niemcy nie zdążą z milionem „elektryków”

Niemcy prawdopodobnie nie dadzą rady zrealizować planu miliona zarejestrowanych samochodów elektrycznych do 2020 roku i będzie on musiał być opóźniony o dwa lata – wynika z raportu rządowego ciała doradczego ds. elektromobilności, o którym pisze Wirtualny Nowy Przemysł. Wobec opóźnień realizację celu przesunięto na rok… 2022. W 2017 roku liczba pojazdów elektrycznych w Niemczech podwoiła się, co było największym wzrostem na świecie, i na koniec ubiegłego roku zarejestrowanych ich było 131 tysięcy. Do tego wzrostu przyczynił się uruchomiony w 2016 roku system subsydiów, który ma wartość około miliarda euro i jest częściowo finansowany przez niemieckie firmy motoryzacyjne. Jednak wielu potencjalnych nabywców zniechęcają wciąż wysokie ceny samochodów elektrycznych, ich ograniczony zasięg oraz brak wystarczającej liczby punktów ładowania.

„Rzeczpospolita”: Politycy w Hesji chcą powstrzymać zakaz wjazdu diesli do miasta

Z pomocą prawnych środków Kraj Związkowy Hesji chce powstrzymać zbliżający się zakaz poruszania się pojazdów z silnikami wysokoprężnymi we Frankfurcie – pisze „Rzeczpospolita”. Zakaz ma wejść w życie w lutym przyszłego roku. „Ewentualny zakaz prowadzenia pojazdów uderzyłby w około jedną czwartą zarejestrowanych samochodów we Frankfurcie i niezliczonych osób dojeżdżających do pracy” – pisze dziennik. Lokalni politycy z Hesji domagają się wpierw alternatyw dla ruchu samochodowego, oczekując od koncernów przede wszystkim modernizacji pojazdów z silnikami wysokoprężnymi, a do tego zwiększenia floty autobusów elektrycznych i otwarcia dodatkowych parkingów. „Na początku września Frankfurt i Stuttgart zostały zmuszone [do wprowadzenia zakazu – przyp. red.] na mocy nakazu sądowego zakazującego używania starszych pojazdów z silnikiem diesla. Zgodnie z wyrokiem sądu administracyjnego w Wiesbaden, samochody z silnikami wysokoprężnymi poniżej normy Euro 4 powinny zostać wyłączone z obszaru miejskiego od lutego 2019 roku. Sąd nakazał, że od września 2019 obowiązywałby również zakaz prowadzenia pojazdów z silnikami wysokoprężnymi z normą Euro 5” – czytamy w artykule.

„Puls Biznesu”: Nowe SUV-y na prąd

„Dwa niemieckie koncerny zaprezentowały elektryczne SUV-y. Na rynku elektryków z wyższej półki robi się coraz ciaśniej” – pisze „Puls Biznesu”. Audi zaprezentował niedawno model e-tron, a BMW – prototyp iNext. „SUV ze znakiem czterech pierścieni na masce ma dwa elektryczne silniki, które mają zapewnić pokonanie na jednym ładowaniu prawie 400 km. Audi daje możliwość szybkiego ładowania mocą nawet 150 kW i zapewnia, że wystarczy pół godziny, żeby naładować auto w 80 proc.” – czytamy o elektrycznym modelu Audi. A to krótka sylwetka nowego prototypu BMW: „Nowy projekt BMW iNext to według producenta „wizualna ekspresja” i rzeczywiście trudno się z takim stwierdzeniem nie zgodzić. Przyzwyczailiśmy się już do stylistycznej odwagi w przypadku elektrycznych modeli i3 i i8, w których wszystko jest doprowadzone do granic radykalności. Klaus Froehlich, dyrektor rozwoju BMW, powiedział też agencji Bloomberg, że prototyp jest bliski produkcyjnej wersji, która pojawi się na rynku w 2021 roku”.