Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Rekordom z sierpnia pomogli dealerzy

„Rzeczpospolita” przypomina, że w sierpniu zarejestrowano rekordową liczbę nowych aut osobowych. Na wyniki duży wpływ miały rejestracje aut przez dealerów. Dziennik zauważa, że właściciele salonów Infiniti zarejestrowali na siebie aż 90 proc. oferowanych do sprzedaży aut, z kolei w salonach Jaguara było to 60 proc. samochodów. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku marek popularnych. Dealerzy Citroena zarejestrowali 49 proc. aut, w Nissanie – 46 proc., w salonach Seata i Fiata – po 43 proc.

Tymczasem Interia analizuje wyniki sprzedaży aut elektrycznych w Europie w pierwszym półroczu br. W tym czasie w Unii Europejskiej nabywców znalazły 143 tys. nowych aut elektrycznych (zasilanych wyłącznie z baterii oraz hybryd ładowanych z gniazdka). Ponadto 35,8 tys. kupili Norwegowie, a 3,5 tys. Szwajcarzy. To o 43 proc. lepszy wyniki niż rok temu. W zestawieniu słabo wyglądają nie tylko polscy nabywcy, ale także polskie władze. „Promujący od dwóch lat elektromobilność rząd nie dorobił się do tej pory ani jednego auta elektrycznego” – podkreśla Interia.

„Gazeta Wyborcza” publikuje wywiad z Jakubem Farysiem, prezesem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Rozmowa dotyczy scenariuszy po brexicie dla moto-branży. – Gdy założymy wariant twardego brexitu, najpoważniejszym problemem byłaby przyjęta polityka celna. (…) Jeśli samochody zostałyby obłożone stawką 10-proc. cła, pojazdy ciężarowe nawet 20-proc., a części i podzespoły cłem kilkuprocentowym, wtedy samochody sprowadzane do Wielkiej Brytanii mogłyby średnio podrożeć nawet o ponad tysiąc funtów – uważa szef PZPM.

„Rzeczpospolita”: Dealerskie rejestracje wsparły sierpniowe wyniki

„Rekordowa sprzedaż nowych samochodów osobowych na polskim rynku w sierpniu – 56,7 tys. sztuk, co oznacza wzrost rok do roku o 64,3 proc. – to najlepszy wynik w XXI wieku” – przypomina „Rzeczpospolita”, posiłkując się danymi Samaru. Dziennik wskazuje jednak, że rekordowym wynikom bardzo pomogły rejestracje aut przez dealerów. W artykule czytamy, że właściciele salonów Infiniti zarejestrowali na siebie aż 90 proc. oferowanych do sprzedaży aut. W salonach Jaguara było to 60 proc. samochodów. „W przypadku Infiniti łączna liczba sierpniowych rejestracji sięgnęła 480 aut, co daje wzrost w porównaniu do tego samego miesiąca sprzed roku o 1746 procent! Z kolei Jaguar (w sumie zarejestrowano 501 aut) poprawił ubiegłoroczny wyniki o 433 proc. Pochodząca z tej samej stajni producenckiej marka Land Rover także bardzo mocno zwiększyła sprzedaż – o 126 proc., przy czym na dealerów zarejestrowano 43 proc. z 362 samochodów” – analizuje dziennik. Podobna sytuacja miała miejsce w markach popularnych. Tutaj także odsetek rejestracji na dealerów był bardzo wysoki. W przypadku Citroena dotyczy on 49 proc. aut, w Nissanie – 46 proc., w salonach Seata i Fiata – po 43 proc. Dealerzy Skody mają na koncie 19 proc. sierpniowych rejestracji, Toyoty – 32 proc., Opla – 22 proc., a Forda – 26 proc.

Dziennik przypomina, że powodem takich wyników są zmiany w sposobie homologacji. Od września nowe samochody wprowadzane do sprzedaży muszą przechodzić procedurę pomiaru zużycia paliwa i emisji spalin WLTP. Aut, które nie zostały homologowane według nowych wymagań, nie można (poza pewnymi wyjątkami) rejestrować po 1 września. Dealerzy i importerzy, którym zostały takie auta, rejestrowali je w lipcu i sierpniu na siebie. Teraz będą je odsprzedawać klientom jako używane, ale z zerowym przebiegiem – pisze dziennik.

Interia: Przybywa aut na prąd w Europie

Korzystając z danych ACEA, Interia informuje, że do połowy 2018 roku w Unii Europejskiej nabywców znalazły 143 tys. nowych aut elektrycznych (zasilanych wyłącznie z baterii oraz hybryd ładowanych z gniazdka). Ponadto 35,8 tys. kupili Norwegowie, a 3,5 tys. Szwajcarzy. To o 43 proc. lepszy wyniki niż rok temu. Polska pod względem sprzedaży aut na prąd wypada słabo na tle Europy i regionu. „W drugim kwartale zarejestrowano u nas ledwie 130 aut w 100 proc. elektrycznych i 200 hybryd ładowanych z gniazdka. Więcej pełnych „elektryków” sprzedało się we wszystkich – dużo mniejszych – państwach Grupy Wyszehradzkiej: Czechach (185), Węgrzech (298) i Słowacji (169). Lepiej sytuacja wygląda dopiero gdy weźmiemy pod uwagę całe półrocze – wówczas Polska wyprzedza chociaż Słowację” – wskazuje serwis. I podkreśla, że w pierwszej połowie roku w Polsce sprzedano 672 auta ładowane z gniazdka, z czego 279 samochodów wyłącznie elektrycznych i 393 hybrydy podłączane do gniazdka.

Interia zauważa przy tym, jak niewiele aut na prąd kupuje administracja publiczna. Na początku roku jedno BMW i3 pojawiło się w Kancelarii Prezydenta, w lipcu jeden Nissan Laef 2 kupił Urząd Transportu Kolejowego, rozstrzygnięty został też przetarg na dostawę 16 aut na baterie dla Lasów Państwowych. „Promujący od dwóch lat elektromobilność rząd nie dorobił się do tej pory ani jednego auta elektrycznego” – podkreśla Interia. – Proszę pamiętać, że poruszamy się w obszarze administracji rządowej, więc to trochę trwa, ale w październiku to już powinno się zmienić – zapowiedział w rozmowie z portalem WysokieNapiecie .pl, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju, minister energii Krzysztof Tchórzewski.

„Rzeczpospolita”: Mercedes patrzy w przyszłość

Joerg Heinermann, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu marki Mercedes-Benz EQ, odpowiada na pytania „Rzeczpospolitej”. Daimler pokazał niedawno swój elektryczny model Mercedes EQC i myśli o tym, jak będzie wyglądał moto-rynek w przyszłości. – Nadal będą osoby, które chcą mieć auto na własność. Ale z czasem będzie rosła liczba konsumentów, którzy będą sobie dobierali auto odpowiednie do potrzeb w danym momencie. W wielu miastach znalezienie parkingu staje się wielkim kłopotem, stąd widzę wielką przyszłość współkorzystania z aut. Ale są przecież kierowcy, którzy mają na przykład dwoje małych dzieci, a jest obowiązek wożenia ich w fotelikach, i nie będą chcieli codziennie ich instalować i wymontowywać. Im pozostaje kupowanie aut na własność bądź branie ich w leasing. Mercedes-Benz planuje więc zaoferowanie kombinacji obydwu form korzystania z samochodów. Kierowca będzie mógł wybrać w każdej chwili, jaka forma korzystania z auta jest dla niego optymalna – mówi Joerg Heinermann.

więcej „Rzeczpospolita” z 10 września 2018, dodatek „Życie Regionów” s. 7

„Rzeczpospolita”: Ekologiczna mobilność będzie się rozwijać

„Rzeczpospolita” zwraca uwagę na ewolucję w miejskiej mobilności w Polsce i na świecie. Na popularności zyskują różne formy współdzielenia pojazdów, w tym car sharing. Taką usługę realizuje coraz więcej firm w Polsce. „Panek, 4mobility, Click2Go, EasyShare, Traficar czy Vozilla – to marki, które podbiły polskie ulice. Firmy wynajmujące auta na minuty trafiły w niszę, która wcześniej w naszym kraju była niezagospodarowana. Carsharing coraz mocniej więc wykrawa dla siebie kawałki transportowego toru w miastach Pojazdy lokalizowane, otwierane i opłacane za pomocą aplikacji można znaleźć już m.in. we Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Łodzi czy Warszawie. Z analiz PwC, ORB International i Deloitte wynika, że w stolicy w ciągu roku z aplikacji do wynajmu auta skorzystał już co dziesiąty mieszkaniec. To więcej niż w Lizbonie, a nawet Sztokholmie (po 7 proc.) i podobnie jak w Brukseli. Wciąż jednak daleko nam do stolicy Niemiec, gdzie z takich rozwiązań korzysta 1/5 berlińczyków” – czytamy w dzienniku.

więcej „Rzeczpospolita” z 10 września 2018, dodatek „Życie Regionów” s. 4

„Rzeczpospolita”: Rynek wynajmu coraz mocniejszy

„Rzeczpospolita” publikuje również wywiad z Danielem Trzaskowskim, dyrektorem zarządzającym biznesu flotowego Volkswagen Leasing GmbH oddział w Polsce. Dziennik pyta, jak szybko rośnie rynek wynajmu samochodów dla dużych i małych firm, w tym leasingu z niskimi ratami. – Ostatni raport pokazuje, że dynamika jest na poziomie 15,5 proc. – tak rośnie portfel, czyli ilość aktywnych umów wynajmu długoterminowego w Polsce. Można więc założyć, że rynek wynajmu w Polsce rośnie rok do roku o około 15 proc., czyli szybciej niż sprzedaż samochodów osobowych, która notuje około 12 proc. – mówi Trzaskowski. Jego zdaniem model mobilności będzie się zmieniał w przyszłości. – Możemy to przedstawić jako mobilność 1.0, 2.0 i 3.0. Mobilność 1.0 to jeden samochód i jego jeden użytkownik. 2.0 też już jest, w formie car sharingu – jeden samochód, wielu użytkowników. Natomiast Mobilność 3.0 to wiele środków transportu i przemieszczania się – typu rower, samochód, komunikacja miejska – i wielu użytkowników. Mamy takie rozwiązanie w Holandii, gdzie klient jedną kartą może płacić za dowolną formę mobilnych rozwiązań. Firma może dać budżet pracownikowi, np. 200 euro i tym może on płacić za paliwo do własnego samochodu, kolej podmiejską, taksówkę, wynajem roweru, metro – sam decyduje. Tak widzę przyszłość również w Polsce. Firmy będą decydowały, czy na danym stanowisku dawać samochód na stałe, czy budżet na mobilność. Za 5 lat powinno to być znacznie bardziej popularne, choć jeszcze na pewno nie dominujące – uważa Daniel Trzaskowski.

„Gazeta Wyborcza”: Brexit problemem dla motoryzacji

„Gazeta Wyborcza” publikuje wywiad z Jakubem Farysiem, prezesem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Rozmowa dotyczy brexitu i jego konsekwencji dla sektora motoryzacyjnego w Europie i Polsce. – Gdy założymy wariant twardego brexitu, najpoważniejszym problemem byłaby przyjęta polityka celna. (…) Jeśli samochody zostałyby obłożone stawką 10-proc. cła, pojazdy ciężarowe nawet 20-proc., a części i podzespoły cłem kilkuprocentowym, wtedy samochody sprowadzane do Wielkiej Brytanii mogłyby średnio podrożeć nawet o ponad tysiąc funtów – mówi Jakub Faryś. Jego zdaniem bardzo ważne jest wzajemne uznawanie świadectw homologacji aut. -Teraz taką homologację można wyrobić w dowolnym kraju UE i jest ona uznawana przez wszystkie kraje europejskie. Wystarczy się zgłosić do tego kraju i prosić o dopuszczenie. A co będzie po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, nie wiadomo! To szalenie ważne, żeby mieć pewność, że badania homologacyjne z Wielkiej Brytanii będą nadal uznawane w innych krajach i odwrotnie. Inna sprawa to homologacja na samochody dostawcze: teraz można mieć homologację pierwszego etapu na podwozie wydaną w Wielkiej Brytanii, a na zabudowę – np. chłodnię – wystawioną już w innym kraju UE. Nie wiem, czy nadal będzie to możliwe – wskazuje rozmówca dziennika.

więcej „Gazeta Wyborcza” z 10 września 2018, s. 11

„Puls Biznesu”: Coraz więcej SUV-ów na prąd

Kolejne koncerny motoryzacyjne inwestują w elektryczne SUV-y – zauważa „Puls Biznesu”.„Elektrycznego SUV-a ma Jaguar, za kilka dni pokaże go Audi, zapowiedział go też Ford. Ruszyła ostra e-ofensywa” – czytamy w artykule. Jaguar posiada elektryczny SUV – model I-pace o zasięgu do 540 km. Zarząd firmy deklaruje, że od 2020 r. każdy model Jaguara i Land Rovera będzie dostępny również w wersji z napędem zelekryfikowanym lub elektrycznym. Audi rozpoczęło produkcję modelu e-tron o zasięgu około 400 km. — W 2020 r. w naszej ofercie będą już trzy w pełni elektryczne pojazdy. Do sportowego SUV-a dołączą jeszcze: czterodrzwiowe gran turismo — wersja produkcyjna koncepcyjnego audi e-tron sportback — oraz auto z segmentu kompakt. Do 2025 r. wprowadzimy do produkcji ponad 20 aut elektrycznych i hybryd typu plug-in we wszystkich segmentach — mówi Leszek Kempiński z polskiego oddziału Audi.