Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Opel: najlepszy lipiec od 2000 roku

Opel chwali się rekordowymi wynikami sprzedaży w Polsce. W lipcu marka zarejestrowała na polskim rynku 3783 samochody osobowe i dostawcze do 3,5 tony, czyli o 31,3 proc. więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Jest to najlepszy lipcowy wynik Opla od 2000 roku. Łączna sprzedaż po siedmiu miesiącach tego roku wyniosła 24 237 samochodów, co oznacza wzrost o 5,4 proc. w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku.

„Puls Biznesu” zwraca uwagę na to, że właściciele aut na prąd nie dostają mandatów z fotoradarów.– Za taki stan rzeczy nie odpowiada system CANARD, który robi zdjęcia wszystkim pojazdom, których kierowcy popełniają wykroczenia. Decydująca jest procedura w CEPiK. W przypadku aut elektrycznych system dostaje informacje o braku danych lub komunikat „auto nieznane, legalnie zarejestrowane” – mówi informator „Pulsu Biznesu”.

Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało pod obrady rządu projekt nowelizacji Kodeksu karnego, mający na celu walkę z fałszowaniem przebiegu używanych samochodów. Resort postuluje wprowadzenie kary więzienia od 3 miesięcy do 5 lat za zmianę wskazań licznika w samochodzie lub ingerencję w prawidłowość jego pomiaru. Taka sama kara ma grozić za zlecenie innej osobie zmiany wskazań stanu licznika lub ingerencji w prawidłowość pomiaru. Przepisy miałyby obowiązywać od przyszłego roku.

Opel, Interia: Rekordy Opla w Polsce

Opel chwali się wynikami. W lipcu marka sprzedała na polskim rynku 3783 samochody osobowe i dostawcze do 3,5 tony. Jest to wynik o 31,3 proc. lepszy od uzyskanego w tym samym okresie poprzedniego roku i najlepszy lipcowy wynik marki od 2000 roku.

Interia relacjonuje, że łączna sprzedaż Opla po siedmiu miesiącach tego roku wyniosła 24 237 samochodów. Jest to najlepszy wynik od 18 lat i wzrost o 5,4 proc. w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku. – Rewelacyjny lipcowy wynik to dla marki Opel doskonałe otwarcie drugiej części roku – powiedział Wojciech Mieczkowski, dyrektor generalny Grupy PSA w Polsce. Liderem sprzedaży po siedmiu miesiącach roku jest Astra, której łączna sprzedaż wyniosła 9976 sztuk. Na drugim miejscu uplasowała się Corsa z wynikiem 3862 egzemplarze.

„Puls Biznesu”: „Elektryki” poza zasięgiem radarów

„Puls Biznesu” zwraca uwagę, że auta na prąd – poza walorami ekologicznymi i rządowymi zachętami – mają jeszcze jedną dodatkową cechę – ich właściciele nie dostają mandatów z fotoradarów. Dziennik sprawdził te informacje u posiadaczy aut na prąd. – Jeżdżę Teslą od czterech lat, praktycznie codziennie. Nie zwalniam przy fotoradarach i nigdy nie otrzymałem mandatu – mówi jeden z właścicieli auta z fabryki Elona Muska, których w Polsce jest już ponad 300. Potwierdza to wypożyczalnia pojazdów tej marki. – Nigdy nie dostałem mandatu z fotoradaru, nie przypominam sobie, żeby przyszedł też mandat w związku z wykroczeniem spowodowanym przez osobę wynajmującą auto – potwierdza Jakub Tabędzki, właściciel wypożyczalni Tesli z Poznania. „Osoby zaangażowane w projekt Vozilla, czyli wrocławską wypożyczalnię samochodów elektrycznych, która ma we flocie 190 samochodów Nissan Leaf, także nie przypominają sobie ani jednego mandatu z fotoradaru” – zwraca uwagę dziennik.

Co jest przyczyną braku mandatów? – Za taki stan rzeczy nie odpowiada system CANARD, który robi zdjęcia wszystkim pojazdom, których kierowcy popełniają wykroczenia. Decydująca jest procedura w CEPiK. W przypadku aut elektrycznych system dostaje informacje o braku danych lub komunikat „auto nieznane, legalnie zarejestrowane”. Odpowiada za to wprowadzony przed laty algorytm, który miał sprawić, by niektóre auta, np. operacyjne samochody służb, nie dostawały mandatów – mówi informator „Pulsu Biznesu”. Może teraz algorytm sprawi, że sprzedaż „elektryków” – zgodnie z życzeniem rządu – w końcu przyspieszy…

Samar: Resort sprawiedliwości walczy z cofaniem liczników

„Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało pod obrady rządu projekt nowelizacji Kodeksu karnego, zmierzający do ukrócenia procederu fałszowania przebiegu używanych samochodów” – informuje Samar na swojej stronie internetowej.

Resort postuluje wprowadzenie kary pozbawienia wolności od 3 miesięcy nawet do 5 lat za zmianę wskazań licznika w samochodzie lub ingerencję w prawidłowość jego pomiaru. Taka sama kara ma grozić za zlecenie innej osobie zmiany wskazań stanu licznika lub ingerencji w prawidłowość pomiaru. „Projekt przewiduje ponadto, że zgodnie z ogólnymi zasadami Kodeksu karnego sąd będzie miał także możliwość orzeczenia przepadku przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa. Chodzi m. in. o wszystkie urządzenia, przedmioty (np. komputery) oraz oprogramowanie, które służyły do nieuprawnionej ingerencji we wskazanie licznika lub do jego nieuprawnionej wymiany” – czytamy w artykule. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2020 r. Te dotyczące karania za fałszowanie przebiegu liczników mają jednak zacząć obowiązywać już 1 stycznia 2019 roku.

Volkswagen, Wirtualny Nowy Przemysł: Volkswagen inwestuje w mobilność

Volkswagen przedstawił plany rozwoju dotyczące nowoczesnych technologii i mobilności. „Mamy jasną wizję – nadal będziemy producentem najnowocześniejszych samochodów. W przyszłości jednak modele Volkswagena coraz bardziej będą ewoluować, stając się cyfrowymi „Devices” na kołach. Nasi klienci staną się częścią ekosystemu, który nazywamy „Volkswagen We”. Pozwala on jeszcze wszechstronniej korzystać z samochodu, integruje go z cyfrowym otoczeniem, w którym funkcjonują nasi klienci” – powiedział podczas konferencji prasowej w Berlinie Jürgen Stackmann, członek zarządu marki Volkswagen ds. sprzedaży. Dotąd w ponad 1,5 mln aut zamontowano urządzenie „Volkswagen Connect” , dzięki któremu zostały one „podłączone” do internetu. Od 2020 roku Volkswagen będzie podłączał do sieci każdy nowy model. Na przedsięwzięcia związane z rozwojem cyfrowym marka Volkswagen zamierza wydać do 2025 roku 3,5 mld euro.

Firma startuje też z projektem car-sharingu w stolicy Niemiec. „Zgodnie z przedstawionym na konferencji w Berlinie planem, firma dostarczy na ulice tego miasta w drugim kwartale 2019 roku 2 tys. samochodów elektrycznych, które będą dostępne do wynajmu czasowego. Usługa będzie nosić nazwę We Share i ma stanowić konkurencję dla takich podmiotów jak DriveNow i Car2Go oferowanych przez Daimlera i BMW” – informuje Wirtualny Nowy Przemysł.

Volkswagen, wnp.pl

„Rzeczpospolita”: Tania Tesla za trzy lata?

Szef Tesli chce wprowadzić na rynek tańszy, kosztujący mniej niż 100 tys. zł model auta – informuje „Rzeczpospolita”. W wywiadzie na kanale YouTube szef Tesli Elon Musk stwierdził: „To, co moglibyśmy zrobić, to pojazd o wartości 25 tys. dol. Jeśli naprawdę będziemy ciężko pracować, możemy zaoferować taki model za trzy lata”. Jego zdaniem, aby to osiągnąć, należy pracować nad szybszym rozwojem technologii i mocniej skupić się nad celem. „W planach byłoby przełożenie baterii o pojemności 53 kWh z aktualnego modelu Roadster i zamontowanie jej do np. Tesli Model 3. Otrzymamy w ten sposób auto ze znaczkiem Tesli w formacie elektrycznego Golfa z niezłymi osiągami i teoretycznym, obiecywanym przez Teslę zasięgiem 600 km. Ale to tylko rozważania. Póki co nie wiadomo czy, kiedy i czy w ogóle pojawi się model Tesla 1 czy 2 lub też z nazwą A, I czy M” – pisze dziennik. Obecnie najtańsza Tesla to Model 3. Jego cena startuje od 35 000 dolarów.

Wirtualny Nowy Przemysł: FCA szykuje się do sprzedaży spółki

Według „Bloomberga” firma inwestycyjna KKR & Co. prowadzi rozmowy w sprawie pozyskania Magneti Marelli – oddziału Fiat Chrysler Automobiles, który produkuje części samochodowe. Jeśli dojdzie do porozumienia z FCA, fundusz połączy Magneti Marelli z wykupioną wcześniej japońską firmą – Calsonic Kansei. Rozmowy w tej sprawie cały czas trwają.

Wirtualny Nowy Przemysł: Suzuki wychodzi z chińskiej spółki

Wirtualny Nowy Przemysł za Automotive News Europe informuje, że Suzuki Motor i Changan Automobile, producent samochodów z miasta Czungcing w środkowych Chinach, rozwiążą swoją spółkę Suzuki Changan JV. Proces sprzedaży ma rozpocząć się po zaakceptowaniu transakcji przez chińskie władze i może zostać zakończony do końca roku. Changan na podstawie licencji nadal ma jednak sprzedawać pojazdy Suzuki. „Rzecznik Suzuki Satoshi Kasukawa odmówił komentarza w sprawie doniesień, ale zaznaczył, że japoński koncern nie zmienił swojego zdania i kontynuuje rozmowy z Changan na temat rozwoju współpracy z chińskim producentem” – czytamy w artykule.