Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Carsmile wchodzi w auta dostawcze

Platforma internetowa Carsmile, za pomocą której można wybrać auto użytkowane w abonamencie, wchodzi w nowy obszar działalności. Po miesiącu od startu firma rozszerza ofertę o auta dostawcze do 3,5 tony. Twórcy Carsmile chcą spopularyzować najem długoterminowy wśród najmniejszych przedsiębiorstw. „Puls Biznesu” wskazuje, że cały proces wynajmu auta firmowego może odbyć się przez internet, a przedsiębiorca ma do wyboru ponad 100 modeli aut.

Samar przypomina, że kończą się prace nad projektem ustawy przewidującej wprowadzenie zerowej stawki akcyzy na gaz ziemny, służący do napędzania silników spalinowych. Z wywiadu, jakiego udzielił Samarowi Michał Wekiera z PZPM wynika jednak, że nic nie wskazuje na to, by auta na gaz ziemny mocno zyskały w oczach Polaków. – W Polsce CNG ani LNG nigdy wcześniej nie cieszyły się popularnością. Rynek na te samochody w naszym kraju praktycznie nie istnieje, niewielu też importerów ma w swojej ofercie samochody napędzane gazem ziemnym – uważa Michał Wekiera.

Interia zbadała sprawę zamieszania wokół badań technicznych aut Volkswagena, które podlegają akcji naprawczej. „To, że dany pojazd nie przeszedł zalecanej przez producenta akcji serwisowej, nie stanowi podstawy do negatywnego wyniku obowiązkowego badania technicznego” – czytamy na stronie internetowej Interii.

„Puls Biznesu”: Carsmile rozwija działalność

„Puls Biznesu” informuje o rozszerzaniu działalności przez platformę internetową Carsmile, za pomocą której można wybrać auto użytkowane w abonamencie. Po miesiącu od startu firma rozszerza ofertę o auta dostawcze do 3,5 tony. W dzienniku czytamy, że twórcy Carsmile chcą spopularyzować najem długoterminowy wśród najmniejszych przedsiębiorstw. — Choć jest to usługa znana na rynku, to korzystają z niej głównie większe firmy, z dużą flotą samochodów. Uważamy, że idea długoterminowego wynajmu sprawdzi się także w przypadku mikroprzedsiębiorców — mówi Łukasz Domański, prezes i współtwórca Carsmile. „Cały proces wynajmu auta firmowego może odbyć się online. Przedsiębiorca ma do wyboru ponad 100 modeli aut. Docelowo na stronie Carsmile mają pojawić się samochody większości marek. Na razie można wynajmować tylko nowe pojazdy, później firma zamierza udostępniać również używane, które wróciły po zakończonym okresie najmu” – pisze „Puls Biznesu”.

Czas trwania umowy sięga od roku do pięciu lat. Nie jest wymagany wkład własny. Po zakończeniu umowy auto można zwrócić. Rata najmu jest częściowo uzależniona od przebiegu pojazdu. Przedsiębiorca płaci ustaloną stawkę za każdy przejechany kilometr. „Ile kosztuje samochód w abonamencie dla mikrofirmy? Twórcy Carsmile podają przykład fiata Ducato Maxi L3H2. Rata w najmie wyniesie 1751 zł netto plus 17 groszy za kilometr przy umowie na trzy lata. Przy założeniu, że auto pokonuje miesięcznie 4 tys. km, daje to łączny koszt na poziomie 2 431 zł netto miesięcznie” – czytamy w dzienniku.

Więcej miejsca temu tematowi poświęcimy w sierpniowym wydaniu „Dealera”.

Samar: Złe perspektywy dla aut na gaz ziemny

Michał Wekiera, dyrektor wykonawczy Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego odpowiada na pytania Samaru na temat perspektyw popularyzacji gazu ziemnego jako paliwa do aut. Samar przypomina, że kończą się prace nad projektem ustawy przewidującej wprowadzenie zerowej stawki akcyzy na gaz ziemny, służący do napędzania silników spalinowych. Nic nie wskazuje jednak na to, że auta na gaz ziemny staną się niebawem bardzo popularne. – Patrząc historycznie, z gazu ziemnego jako paliwa do aut najczęściej korzystali Skandynawowie oraz Niemcy. W Polsce CNG ani LNG nigdy wcześniej nie cieszyły się popularnością. Rynek na te samochody w naszym kraju praktycznie nie istnieje, niewielu też importerów ma w swojej ofercie samochody napędzane gazem ziemnym. Poza tym paliwo to ma poważnego konkurenta. LPG, bo nim mowa, ze względu na relatywnie niską cenę od wielu już lat cieszy się wielką popularnością wśród rzesz Polaków. A korzystne ceny autogazu utrzymują się, mimo że nie jest on obciążony akcyzą. Kierowcy jeżdżący na LPG mogą ponadto korzystać z rozbudowanej sieci stacji, liczącej na koniec 2015 roku ponad 5 000 obiektów – mówi Michał Wekiera. Jego zdaniem popularyzację CNG utrudnia także to, że przerobienie auta na CNG nie jest proste ani tanie. Szczególnie, gdy od 1 września będziemy mieli do czynienia z nową normą emisji spalin WLTP. Rozmówca Samaru uważa, że autami na gaz nie będą zainteresowani nie tylko nabywcy indywidualni. – Sądzę, że także firmy mogą nie chcieć bardzo angażować się w zakup aut na CNG. Szczególnie będzie to dotyczyło kadry menedżerskiej. Samochód na gaz, nawet jeśli będzie to gaz ziemny, może być postrzegany jako mało prestiżowy.  Ponadto menedżerowie będą raczej woleli kupić łatwiej dostępne i tańsze w eksploatacji auta z silnikami benzynowymi czy wysokoprężnymi. Zniechęcać do zakupu aut na CNG może ich też wspomniany brak odpowiedniej sieci tankowania. Podobna będzie sytuacja np. z handlowcem czy kurierem. Co z tego, że samochód na gaz będzie mniej palił, a po zniesieniu akcyzy paliwo będzie tańsze, gdy kierowca nie będzie miał gdzie zatankować – analizuje Michał Wekiera.

Interia: Zamieszanie wokół kontroli Volkswagenów

Interia przygląda się sprawie zamieszania, jakie na skutek doniesień różnych mediów wybuchło wokół kontroli pojazdów Volkswagena, które podlegają akcji naprawczej w związku z aferą „diesalgate”. Serwis pisze, że informacja jakoby „Ministerstwo Infrastruktury zażądało, aby nie podbijać dowodów pojazdom, które nie uczestniczyły w akcji naprawczej,  jest nieprawdziwa. Właściciele rzeczonych pojazdów mogą więc spać spokojnie. To, że dany pojazd nie przeszedł zalecanej przez producenta akcji serwisowej, nie stanowi podstawy do negatywnego wyniku obowiązkowego badania technicznego” – czytamy na stronie internetowej Interii.

Serwis wyjaśnia też skąd wzięła się medialna pomyłka. Jak czytamy, w majowym piśmie skierowanym do dyrektorów wydziałów komunikacji Ministerstwo Infrastruktury zawarło zalecenia dla diagnostów wykonujących obowiązkowe badania techniczne. Resort chciał, by diagności weryfikowali, czy badany pojazd Volkswagena uczestniczył w akcji naprawczej i informowali o konieczności jej przeprowadzenia kierowców. „Raz w miesiącu dana stacja kontroli pojazdów miała też – w formie pisemnej – raportować o wykonanych na tego rodzaju pojazdach badaniach technicznych (w specjalnym dokumencie zawierającym numery VIN pojazdów)” – pisze Interia.

Diagności nie chcieli jednak zgodzić się na realizację dodatkowych obowiązków. Interia wskazuje, że w dokumencie Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji (SITK) z oddziału w Krośnie pojawił się pomysł nieprzedłużania badań technicznych pojazdom, które nie przeszły akcji serwisowej. „Uważamy, że wydanie regulacji o nieprzedłużaniu przez diagnostów samochodowych dopuszczania pojazdów do ruchu drogowego przy okresowym badaniu technicznym, w przypadku braku wykonania akcji naprawczej, dałoby efektywniejsze działanie niż zbędne tworzenie administracyjnej papierologii” – czytamy. „Należy jednak zauważyć, że pomysł – za pośrednictwem SITK – wyszedł od samych diagnostów i nigdy nie był oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Infrastruktury” – podkreśla serwis.

Wirtualny Nowy Przemysł: PSA przed Renault

We wtorek Grupa PSA opublikowała informacje o rekordowych zyskach. „Rynkowa kapitalizacja PSA osiągnęła prawie 21,5 mld euro po tym, jak akcje koncernu wzrosły w ciągu dwóch dni o 16 proc. W środę na zamknięciu sesji odnotowano rekordowy poziom od 2011 roku. W tym samym czasie wartość Renault wyniosła 21,3 mld euro” – informuje Wirtualny Nowy Przemysł. Serwis przypomina, że w zeszłym roku PSA sprzedało na świecie 3,63 mln pojazdów. Renault osiągnęło w tym czasie wynik 3,76 mln egzemplarzy.

„Rzeczpospolita”: Road Rover – nowy model na rynku

„Rzeczpospolita” pisze, że Land Rover zastrzegł sobie w europejskim urzędzie patentowym nazwę „Road Rover”. O nowym aucie praktycznie nic jeszcze nie wiadomo, ale krążą o nim liczne plotki. „Road Rover ma pojawić się przed 2020 rokiem i ma być limuzyną zbudowaną na bazie następnego Jaguara XJ. Główne rynki zbytu to Chiny i USA. Limuzyna ma mieć właściwości terenowe, do tego napęd ma być wspomagany przez dwa elektryczne silniki. Możliwy jest również napęd czysto elektryczny z czterema silnikami i zasięgiem około 400 km” – czytamy na stronie internetowej dziennika.