Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Import wpływa na branżę CFM

Zwyżkujący import używanych samochodów odbija się negatywnie na wartościach rezydualnych, co z kolei negatywnie odczuwają firmy z sektora CFM – pisze „Puls Biznesu”. Od stycznia do maja Polacy importowali ponad 413 tys. samochodów osobowych i dostawczych, o 9,3 proc. więcej niż w tym samym okresie rok temu. – Zwiększona podaż samochodów używanych oznacza przede wszystkim niższe ceny i większą konkurencję na rynku. Są to niewątpliwie dobre wieści dla kupujących oraz nieco gorsze dla firm specjalizujących się w wynajmie długoterminowym samochodów — komentuje Leszek Pomorski, prezes Alphabet Polska.

PZU rozdaje rowery zamiast aut zastępczych – i to na własność. Od 2014 roku z tej możliwości skorzystało już 1,5 tys. klientów towarzystwa. Jak pisze „Puls Biznesu”, popularność tej oferty jest zmienna i zależy od pory roku. Co akurat nie dziwi.

Opel zmienia twarz – zapowiada „Dziennik Gazeta Prawna”. Zmiana stylistyki ma być elementem nowego otwarcia w marce po przejęciu jej przez francuską Grupę PSA. Na razie w sieci pojawiła się grafika z samochodem przykrytym płachtą. Zasłona spadnie jeszcze przed końcem roku.

„Puls Biznesu”: Import używanych aut może spowolnić CFM

„Utrzymujący się przez ostatnie miesiące mocny złoty sprzyja importowi używanych samochodów z zagranicy. Ich ceny stały się bardziej przystępne dla polskich kierowców. I jak to w życiu bywa, gdy jedni się cieszą (kierowcy), inni (branża CFM) się martwią. Sytuacja ta powoduje bowiem spadek wartości używanych aut na naszym rynku” – pisze „Puls Biznesu”. Jak wynika z oficjalnych danych, od stycznia do maja import używanych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 tony wyniósł ponad 413 tys. sztuk, czyli o 9,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie (na koniec maja 2018 r.), import w ciągu ostatnich 12 miesięcy osiągnął blisko 972 tys. pojazdów. — Zwiększona podaż samochodów używanych oznacza przede wszystkim niższe ceny i większą konkurencję na rynku. Są to niewątpliwie dobre wieści dla kupujących oraz nieco gorsze dla firm specjalizujących się w wynajmie długoterminowym samochodów — komentuje Leszek Pomorski, prezes Alphabet Polska. Problemem są spadające wartości rezydualne wynajmowanych samochodów. — Niewątpliwie sytuacja ta wpływa na warunki, w jakich funkcjonuje obecnie polska branża CFM. Różnice w cenach aut używanych są szczególnie widoczne, jeśli porównamy je z optymistycznymi prognozami Eurotaksu. Dotyczy to w szczególności rocznych pojazdów, a co za tym idzie, także aut w wynajmie, których sprzedaż miała nastąpić po krótkim, 24-miesięcznym kontrakcie — dodaje w rozmowie z „Pulsem Biznesu” Pomorski. „Korzystnym rozwiązaniem tej sytuacji mogą się więc okazać rekalkulacje istniejących kontraktów przez firmy CFM bądź też zachęcanie klientów do wydłużania okresu wynajmu na kolejne lata” – pisze dziennik.

„Puls Biznesu”: PZU rozdaje rowery

PZU proponuje swoim klientom rowery zamiast aut zastępczych. Do tej pory od początku programu w 2014 r. skusiło się 1,5 tys. ubezpieczonych – pisze „Puls Biznesu”. Klientowi, który po kolizji zgłasza konieczność holowania samochodu, oferuje jednoślad na własność. Do wyboru są dwie marki: Mexller albo Goetze. — Zainteresowanie jest zmienne i głównie zależy od pory roku — wiosną i latem rowery cieszą się dużo większą popularnością — mówi Marek Baran z biura prasowego PZU. „Na razie żaden z pozostałych zakładów ubezpieczeń w Polsce nie przeprowadził tego typu akcji. Pojawiły się jednak inne pomysły. Warta, Ergo Hestia, AXA i Aviva pochyliły się nad carsharingiem. Co dostają w zamian? Okazuje się, że ubezpieczyciele bardziej promują alternatywne formy komunikacji i siebie przy okazji, niż czerpią z tego faktyczne korzyści w postaci oszczędności” – pisze dziennik.

„Rzeczpospolita”: Nie ma dodatkowego PIT za pełny bak z paliwem

NSA wydał ważny wyrok dla podatników. Sąd orzekł, że wartość przychodu z użytkowania samochodu służbowego do celów prywatnych obejmuje też udostępnione pracownikowi paliwo. Oznacza to, że paliwo mieści się w ryczałcie. Spór wokół tej kwestii ciągnął się od 2015 r. Wtedy weszły w życie przepisy określające kwoty, które firma musi doliczyć do pensji pracownika za prywatne jazdy firmowym autem. Po wejściu przepisów w życie fiskus stwierdził, że jeżeli pracodawca płaci za paliwo do takiego samochodu, to pracownik ma dodatkowy przychód i ma zapłacić od niego PIT. We wczorajszym wyroku NSA podważył ten punkt widzenia. „Jak podkreślił sąd, świadczeniem pracodawcy nie jest tylko samo udostępnienie samochodu, ale też zapewnienie jego prawidłowego używania, także ponoszenie związanych z nim wydatków. Za nieusprawiedliwione NSA uznał dzielenie pewnych kosztów eksploatacyjnych, takich jak wymiana opon, koszty napraw czy ubezpieczenia, z jednoczesnym pominięciem paliwa. NSA zgodził się co prawda, że sporny przepis może być wykorzystywany przez podatników w sposób nieuprawniony, bo wartość zużytego paliwa w czasie korzystania z samochodu może przekraczać wartość ryczałtu. Jego zdaniem jednak należy to raczej rozpatrywać w kategorii błędu ustawodawcy, który mógłby być wyeliminowany poprzez uzupełnienie przepisu o wyłączenie dotyczące paliwa” – pisze „Rzeczpospolita”.

więcej Rzeczpospolita z 12.7 str. A11

Wirtualny Nowy Przemysł: Będzie w Warszawie więcej ładowarek dla samochodów elektrycznych

Innogy Polska, kontynuując współpracę z ING Bankiem Śląskim, uruchamia kolejne stacje ładowania samochodów elektrycznych w Warszawie. Od lipca dla klientów centrum handlowego Janki dostępnych będzie 10 punktów ładowania. Do końca wakacji ładowanie samochodów na tych stacjach będzie darmowe. „Obecnie innogy zarządza siecią 11 bezpłatnych punktów ładowania na terenie Warszawy, z których w 2017 r. mieszkańcy miasta pobrali ponad 32 MWh energii elektrycznej. Energia ta umożliwiła pojazdom elektrycznym przejechanie 200 000 km i pozwoliła uniknąć emisji do atmosfery 24 ton CO2 oraz innych szkodliwych substancji” – napisano w oficjalnym komunikacie.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Opel zmienia twarz

Opel zmienia stylistykę. Pierwszym zwiastunem nowego wyglądu marki będzie prototyp pod nazwą Brand Concept. — Poza zwiększeniem rentowności i wydajności, elementem planu PACE! jest również wzmocnienie marki Opel. Zleciłem więc moim zespołom zadanie wyostrzenia profilu marki Opel i zaprojektowania pojazdu koncepcyjnego, który będzie symbolizował kierunek, w którym zmierzamy — powiedział dyrektor generalny firmy Opel, Michael Lohscheller. W sieci pojawiła się nawet grafika przedstawiająca auto pod maskującą płachtą. „Motoryzacyjne wróble ćwierkają, że pod szarą płachtą kryje się Opel Corsa nowej generacji zbudowany na platformie koncernu PSA. Auto zadebiutuje w 2019 roku i pojawi się z napędem elektrycznym. A może to jednak Astra po głębokiej modernizacji, która już niebawem będzie produkowana w Gliwicach? Pozostaje uzbroić się w cierpliwość…” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Nową twarz Opla zobaczymy jeszcze przed końcem 2018 roku, kiedy z tworzonego właśnie prototypu spadnie maskowanie.

Wirtualny Nowy Przemysł: Mercedesy sprzedają się najlepiej w historii

Mercedes-Benz ma za sobą najlepszy pod względem sprzedaży kwartał w historii firmy. Od kwietnia do czerwca klienci odebrali 594 528 nowych Mercedesów – podaje Wirtualny Nowy Przemysł. Od początku roku nabywcom na całym świecie dostarczono 1 188 832 Mercedesów, o 3,9 proc. więcej niż w pierwszym półroczu 2017 r. „W okresie od stycznia do czerwca br. Mercedes-Benz zdobył tytuł najczęściej rejestrowanej marki samochodów premium na wielu rynkach, m.in. w Niemczech, Francji, Rosji, Szwajcarii, Portugalii, Korei Południowej, Australii, USA oraz Kanadzie, a także w Polsce, gdzie zarejestrowano 8375 nowych aut osobowych spod znaku trójramiennej gwiazdy (wzrost o 23 proc.)” – czytamy w komunikacie.

„Puls Biznesu”: Volvo bije rekordy, pomagają USA i Chiny

Firma Volvo Cars w ubiegłym roku sprzedała na całym świecie 571 577 samochodów, co było najlepszym wynikiem w jej ponad 90-letniej historii – podaje „Puls Biznesu”. Po pierwszym półroczy producent sprzedał 317 639 pojazdów. Wynik to skutek dobrej pozycji Volvo na kluczowych dla marki rynkach – w USA, Chinach i w Europie. Na Starym Kontynencie sprzedaż urosła o 5,7 proc., co oznacza wzrost z 155 653 na 164 480 aut. Sprzedaż rozłożyła się w Europie pomiędzy takie modele jak XC60, modele serii 90 oraz XC40. „W pierwszym półroczu bieżącego roku najpopularniejszym modelem był XC60 drugiej generacji (88 786 aut). Największy SUV XC90 znalazł 47 658 nabywców. Do tego sprzedano 41 588 aut serii V40/V40 cross country. Na kolejnej pozycji znalazł się sedan – S90 – 30 977 oraz XC40 — 23 741 aut. Ten ostatni model z pewnością niebawem znacznie awansuje w tym zestawieniu, bo w kolejce do produkcji czeka ponad 56 tys. zamówionych przez klientów modeli” – czytamy w artykule.

Wynik marki w pierwszym półroczu w Polsce to 6 056 rejestracji, o 11 proc. więcej niż w tym samym okresie rok temu.