Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Będą dopłaty do aut na prąd?

Wygląda na to, że rząd zmienia zdanie w sprawie dopłat do zakupu aut elektrycznych. I planuje wprowadzenie znaczącego wsparcia. – Planujemy dofinansowanie zakupu kilkudziesięciu tysięcy samochodów elektrycznych wraz z budową ok. 20 tys. punktów ładowania w całym kraju. W 2019 r. dopłaty do zakupu samochodu elektrycznego mogą już wynieść ok. 25 tys. zł na pojazd. W kolejnych latach wysokość wparcia będzie zależna od potrzeb klientów i kształtowania się rynku – poinformował minister energii Krzysztof Tchórzewski.

„Rzeczpospolita” publikuje wywiad z Piotrem Jędrachem, dyrektorem generalnym Lamborghini Warszawa. Z rozmowy dowiadujemy się, jak bardzo rośnie w Polsce rynek Lamborghini. – To są wzrosty na poziomie 50 procent rok do roku. W tym roku chcemy wydać klientom około 30 nowych Lamborghini. Dokładna liczba zależy od tego, ile dostaniemy Urusów. Z tym modelem jesteśmy praktycznie wysprzedani na rok 2019 – mówi Piotr Jędrach.

Tymczasem prezydent USA Donald Trump rozmawiał w Białym Domu z szefami 10 firm samochodowych o przyszłości amerykańskich norm zużycia paliwa CAFE. „Rzeczpospolita” informuje, że administracja Trumpa chce, by normy CAFE zostały zamrożone na pięć lat, od 2021 do 2026 r., na poziomie z 2020 r. Władze USA chcą też podważyć prawo władz Kalifornii do wprowadzania własnych przepisów.

Wysokie Napięcie: Rząd chce dopłacać do „elektryków”

Sejm przegłosował dalsze prace nad ustawą wprowadzającą opłatę emisyjną od benzyny i oleju napędowego (8 gr netto na litrze) – pisze serwis Wysokie Napięcie. Pieniądze z opłaty i trzech innych źródeł mają zostać przekazane do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz nowego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. – W ramach tego funduszu planujemy dofinansowanie zakupu kilkudziesięciu tysięcy samochodów elektrycznych wraz z budową ok. 20 tys. punktów ładowania w całym kraju. W 2019 r. dopłaty do zakupu samochodu elektrycznego mogą już wynieść ok. 25 tys. zł na pojazd. W kolejnych latach wysokość wparcia będzie zależna od potrzeb klientów i kształtowania się rynku – poinformował podczas pierwszego czytania projektu ustawy minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Taka zapowiedź to duża zmiana w podejściu polskich władz do samochodów na prąd. Do tej pory rząd nie przewidywał dopłat do osobowych samochodów elektrycznych. „Subsydia o których mówił w Sejmie minister Tchórzewski byłyby stosunkowo hojne na tle Europy. Dopłaty do aut elektrycznych w Szwecji to równowartość 16,5 tys. zł, w Niemczech 17 tys. zł, na Słowenii od 13 do 32 tys. zł, a we Francji 25 tys. zł” – zauważa portal Wysokie Napięcie. Wskazuje też, że zgodnie z oceną skutków regulacji projektowanej ustawy w przyszłym roku Fundusz Niskoemisyjnego Transportu zasilić ma kwota 340 mln zł. To wystarczyłoby na przyznanie dopłat w maksymalnej wysokości do zakupu ok. 13 tys. samochodów.

„Rzeczpospolita”: Wielu chętnych na Urusa

„Rzeczpospolita” publikuje wywiad z Piotrem Jędrachem, dyrektorem generalnym Lamborghini Warszawa. Dziennik pyta, jak bardzo rośnie w Polsce rynek Lamborghini. – To są wzrosty na poziomie 50 procent rok do roku. W tym roku chcemy wydać klientom około 30 nowych Lamborghini. Dokładna liczba zależy od tego, ile dostaniemy Urusów. Z tym modelem jesteśmy praktycznie wysprzedani na rok 2019 – mówi Piotr Jędrach. Przedstawiciel marki zapewnia, że Urus to strzał w dziesiątkę. – Klienci kupują, mimo że żaden z nich nie miał możliwości przejechać się tym samochodem. Widać po tym jak duże jest zaufanie do marki. Lamborghini jeździ zawsze fantastycznie, więc w przypadku Urusa nie ma możliwości, żeby było inaczej. Dane też mówią same za siebie. Przyspieszenie do 100 km/h trwa 3,6 sekundy. Do tego dochodzi typowy design Lamborghini, którego nie da się pomylić z jakimkolwiek innym samochodem. Za naprawdę bardzo dobrze wyposażony egzemplarz trzeba zapłacić 1,4 mln zł. Podstawowa cena, zależnie od aktualnego kursu to około 1,1 mln zł. To nie jest coś, co zwala z nóg klientów Lamborghini – mówi Jędrach.

„Wprost”: Dealerzy na liście największych polskich firm

„Wprost” publikuje listę 200 największych polskich firm. W zestawieniu znalazły się także firmy dealerskie. Na pozycji 133. na liście zadebiutowała firma Auto Partner (Garcarek), z kolei lokatę 176. w tym roku otrzymała firma Mirosław Wróbel sp. z o.o.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Fiskus chce akcyzy od aut wynajętych za granicą

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w kolejnej interpretacji potwierdził, że przedsiębiorca, który wjedzie do Polski samochodem wypożyczonym np. na Słowacji, musi rozliczyć z tego tytułu akcyzę. „Dziennik Gazeta Prawna” relacjonuje, że ostatnia interpretacja dotyczyła spółki, która planowała otworzyć na Słowacji oddział bądź przedstawicielstwo. Słowacka placówka miała wynająć samochód i zasadniczo tam z niego korzystać. Zdarzałoby się jednak, że pracownicy spółki przemieszczaliby się autem także do Polski. Byłyby to głównie wyjazdy w delegacje.

Spółka uważała, że nie może być mowy o żadnej akcyzie w Polsce, bo auto pojawiałoby się tu sporadycznie. Dyrektor KIS był innego zdania. Zauważył, że spółka sama przyznała, iż jej pracownicy będą używać samochodu na terytorium Polski dla celów działalności gospodarczej. To oznacza, że z dniem, w którym taki pojazd wjedzie do naszego kraju, powstanie obowiązek podatkowy z tytułu jego „pierwszej sprzedaży” – stwierdził organ.

„Za bez znaczenia uznał to, że umowę najmu zawrze słowacki oddział bądź przedstawicielstwo polskiej spółki, bo z podatkowego punktu widzenia tworzą one „jednorodny podmiot”. Dyrektor KIS wyjaśnił, że w takiej sytuacji spółka powinna obliczyć podatek od średniej wartości rynkowej auta, pomniejszonej o VAT i akcyzę” – czytamy w dzienniku.

więcej Dziennik Gazeta Prawna z 14 maja 2018, s. B5

PZPM: Coraz więcej aut użytkowych

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego poinformował, że rejestracje nowych samochodów użytkowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t wzrosły w kwietniu tego roku o 30,5 proc. do 2 971. „Kontynuowana jest pozytywna tendencja i po jednym miesiącu wolniejszego wzrostu w marcu br. (+4,3 proc.), ponownie odnotowaliśmy wysokie dwucyfrowego tempo – w styczniu i lutym obserwowaliśmy 26,1 proc. i 20,3 proc.” – napisano w komunikacie. W grupie używanych pojazdów użytkowych o DMC pow. 3,5t sprowadzanych do Polski z zagranicy, w kwietniu br. przybyło 2 865 szt. Tempo zmiany rok do roku osiągnęło dwucyfrowy wymiar 13,4 proc.„W grupie nowych samochodów ciężarowych pow. 3,5t. w kwietniu br. zarejestrowano 2 714 szt. Było to więcej niż rok wcześniej (+32,0 proc.; +658 szt.) i mniej niż miesiąc wcześniej (-6,6 proc.; -191 szt.). Ostatni miesiąc to już dziesiąty z rzędu, ze wzrostem i najlepszy kwiecień w historii” –podał PZPM.

Volkswagen: Dobre wyniki kwietnia

Volkswagen w kwietniu dostarczył na świecie około 520 tys. samochodów i zanotował wzrost o 11 procent w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. W sumie, od stycznia do kwietnia dostarczono już 2 044 900 aut.  W Polsce zarejestrowano w minionym miesiącu 5 016 nowych Volkswagenów, czyli o 1 234 egzemplarze (+32,6 proc.) więcej niż w kwietniu ubiegłego roku. Po 4 miesiącach 2018 roku liczba rejestracji nowych Volkswagenów wynosi 18 945 aut i jest o 12,7 proc. większa niż liczba rejestracji od stycznia do kwietnia 2017 r.

W kwietniu w Europie dostarczono 158 000 samochodów, co stanowi wzrost o 13 proc. w porównaniu z kwietniem 2017 roku. Wzrost był spowodowany przede wszystkim przez główne rynki w Europie Zachodniej, takie jak Włochy (28,9 proc.), Francja (+8,0 proc.) i Hiszpania (+ 9,0 proc.). W Niemczech przekazano klientom 52 700 aut, czyli o 15 proc. więcej w porównaniu z kwietniem poprzedniego roku.

Audi: Wyniki sprzedaży i „elektryczne” plany

W kwietniu AUDI AG dostarczyło klientom około 160 900 samochodów segmentu premium. Globalna sprzedaż wzrosła o 3,1 procent. Licząc od początku roku, klienci odebrali już około 624 650 aut wszystkich serii modelowych. To wzrost o 8 procent. Na polskie drogi w kwietniu 2018 wyjechało o 15,15 procent mniej samochodów rodem z Ingolstadt, niż w kwietniu 2017. (2017: 997 sztuk; 2018: 846 sztuk). W okresie od stycznia do końca kwietnia 2018, na polskim rynku sprzedano 5524 auta marki Audi. To więcej aż o prawie 29 procent niż w analogicznym okresie roku ubiegłego (2017: 4286 egzemplarzy). Sprzedaż na Starym Kontynencie spadła w kwietniu o 4,1 procent, do liczby 72 550 aut. Największy wpływ na ten wynik bez wątpienia miały spadki na największych europejskich rynkach: w Niemczech (-5,4 procent, 26 696 pojazdów) i we Francji (-12,7 procent, 5238 aut).

Audi zdradziło także swoje plany dotyczące elektryfikacji. W roku 2025 marka zamierza sprzedać około 800 tysięcy samochodów w pełni elektrycznych oraz hybryd typu plug-in. Podczas Rocznego Walnego Zgromadzenia akcjonariuszy AUDI AG, zarząd koncernu zaprezentował zaktualizowaną strategię „Audi.Vorsprung.2025.” Zakłada ona, że do połowy następnego dziesięciolecia co trzeci klient Audi będzie miał możliwość wyboru tzw. e-modelu. Będą to zelektryfikowane wersje samochodów z każdej serii modelowej – większość z nich w wariancie w pełni elektrycznym, w mniejszym stopniu jako hybrydy typu plug-in. Założenia produkcyjne przewidują wprowadzenie do roku 2025, w krótkich odstępach czasu, ponad dwudziestu zelektryfikowanych modeli. – W roku 2021, dokładnie w pięćdziesiątą rocznicę powstania hasła Przewaga dzięki Technice, zaprezentujemy również nasz pierwszy elektryczny samochód autonomiczny, bazujący na koncepcyjnym Audi Aicon. Będzie to poruszający się wahadłowo między miastami pojazd z miejscami klasy biznes. Początkowo będzie to pilotażowa flota kilku samochodów, ale w połowie kolejnego dziesięciolecia będzie to już seryjnie produkowany samochód przystosowany do automatycznej jazdy – podkreślił Peter Mertens, członek zarządu AUDI AG odpowiedzialny za rozwój techniczny.

„Rzeczpospolita”: W USA dyskutują o normach spalin

Prezydent USA Donald Trump rozmawiał w Białym Domu z szefami 10 firm samochodowych o przyszłości amerykańskich norm zużycia paliwa CAFE. W spotkaniu wzięli udział prezesi GM, Forda, Fiata Chryslera, a także przedstawiciele amerykańskich kierownictw Toyoty, VW, Hyundaia, Nissana, Hondy, BMW i Daimlera. „Administracja Trumpa chce, by normy CAFE zostały zamrożone na pięć lat, od 2021 do 2026 r., na poziomie z 2020 r. Zgodnie z decyzją poprzedniego prezydenta Baracka Obamy, miały być one konsekwentnie zaostrzane. Jednocześnie obecny rząd chce podważyć prawo władz Kalifornii do wprowadzania własnych przepisów. Ten, i 16 innych stanów, które opowiadają się za bardziej rygorystyczną polityką związaną z ograniczaniem emisji i zużycia paliwa, pozwały już do sądu Agencję Ochrony Środowiska EPA, żądając zaprzestania działań związanych z modyfikacją norm CAFE” – pisze „Rzeczpospolita”.

Szefowie największych koncernów samochodowych powtórzyli niedawno, że nie popierają zamrożenia norm, chcą za to ich uelastycznienia. Chcą też, by Biały Dom i Kalifornia porozumiały się w sprawie utrzymania krajowych norm. – Chcemy mieć Kalifornię przy stole rozmów, chcemy jednej normy krajowej – powiedział niedawno Bill Ford. Podobnie wypowiedział się w Kongresie Mitch Bainwol, szef Alliance of Automobile Manufacturers: – Jeśli Kalifornia i inne stany będą mieć własną normę, a reszta stanów inną, to dojdzie do koszmaru – ocenił Bainwol.

Nissan: Nissan promuje zrównoważony styl życia

W najnowszym filmie Nissana nominowana do Oscara aktorka Margot Robbie jako zapalona surferka stara się zainspirować ludzi do życia w większej zgodności z zasadami zrównoważonego rozwoju. Aktorka, producentka i bizneswoman reprezentująca Nissana jako ambasadorka samochodów elektrycznych i zrównoważonego rozwoju napisała list otwarty, w którym przekonuje ludzi, by częściej wybierali zrównoważone źródła energii.

– Nissan stara się być pionierem przyszłości, w której konsumenci są zachęcani do dokonywania właściwych wyborów dotyczących sposobu wykorzystywania i przechowywania energii – mówi Gareth Dunsmore, dyrektor ds. samochodów elektrycznych w Nissan Europe. Sprzedaż samochodów elektrycznych marki Nissan wzrosła w ubiegłym roku obrachunkowym o 28 proc., zaś LEAF niezmiennie pozostaje najlepiej sprzedającym się na świecie samochodem z takim napędem. Od 2010 roku, czyli od wprowadzenia pierwszej generacji modelu LEAF na rynek, Nissan sprzedał ponad 320 000 tych samochodów.