Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Centralna Ewidencja Kierowców zawieszona w czasie

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze o problemach z ukończeniem reformy CEPiK-u. Jego pierwsza część obejmująca pojazdy – CEP – już działa. CEK, czyli Centralna Ewidencja Kierowców – miała ruszyć w czerwcu. Prawdopodobnie tak się nie stanie. Nie jest też znany żaden inny konkretny termin. – CEK zostanie wdrożona, gdy minister uzna, że wszyscy są na to gotowi – tłumaczy jeden z samorządowców zorientowany w tej tematyce. – Ponoć możliwy termin uruchomienia CEK to koniec 2019 r. Ale wszystko zależy od widzimisię ministra – dodaje.

„Motor” pisze o rosnącej popularności LPG. Spośród państw Unii Europejskiej w Polsce zarejestrowanych jest najwięcej aut z LPG. Według ACEA w 2017 r. wzrost sprzedaży aut z zasilaniem gazowym (dane także dla CNG) wyniósł ok. 16 proc. w porównaniu do 2016 r. W Polsce był jeszcze znaczniejszy – zarejestrowano ok. 10 tys. aut z LPG – o ponad połowę więcej niż w 2016 r.

„Rzeczpospolita” wiele uwagi poświęca wprowadzeniu nowych ceł przez USA na import stali i aluminium. Prezydent Trump nie wyklucza też wysokiego cła na europejskie auta. „Wprowadzenie ceł na produkowane w Europie samochody może wywołać duże zamieszanie w całej branży samochodowej. Według organizacji europejskich producentów ACEA, USA to dla unijnego eksportu samochodów osobowych największy rynek zbytu. W 2016 r. miały w wartości tego eksportu ponad 30-procentowy udział wynoszący 37,7 mld euro” – czytamy w dzienniku.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Problemy z ukończeniem reformy CEPiK-u

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że nie wiadomo, kiedy ruszy nowa Centralna Ewidencja Kierowców. Miało do tego dojść w czerwcu, ale wygląda na to, że tak się nie stanie. „Uruchomienie części funkcjonalności w zakresie CEK nastąpi po ogłoszeniu komunikatu ministra właściwego do spraw informatyzacji o gotowości do wdrożenia rozwiązań technicznych pozwalających na uruchomienie poszczególnych funkcjonalności systemu” – wynika z projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym powstałego w Ministerstwie Cyfryzacji (MC), który jest teraz w fazie konsultacji. – CEK zostanie wdrożona, gdy minister uzna, że wszyscy są na to gotowi –tłumaczy jeden z samorządowców zorientowany w tej tematyce. – Ponoć możliwy termin uruchomienia CEK to koniec 2019 r. Ale wszystko zależy od widzimisię ministra – dodaje.

„DGP” wskazuje, że w związku z przesunięciem wprowadzenia CEK-u osoby planujące zdawać na prawo jazdy nie muszą się na razie obawiać okresu próbnego. „Okres próbny, jako narzędzie nadzorowania »młodych kierowców«, jest ściśle skorelowany ze wsparciem systemowym CEPiK2.0. Dlatego efektywne stosowanie przepisów dotyczących okresu próbnego może nastąpić dopiero wraz z uruchomieniem funkcjonalności CEPiK2.0 zapewniającej obsługę procesów związanych z nadzorowaniem kierowców, identyfikacją naruszeń w ruchu drogowym” – przyznaje ministerstwo.

W artykule czytamy też, że późniejsze wdrożenie CEK oznacza też odsunięcie w czasie kilku e-usług dla kierowców, umożliwiających np. sprawdzanie online danych dotyczących mandatów, punktów karnych, weryfikacji uprawnień czy jakości ośrodków szkolenia.

więcej Dziennik Gazeta Prawna z 12 marca 2018, s. A6

„Motor”: LPG popularne w Polsce

Tygodnik „Motor” informuje, że w Polsce zarejestrowanych jest najwięcej aut z LPG spośród państw Unii Europejskiej. Największą popularnością zasilanie LPG cieszy się w Turcji, Polsce (drugie miejsce pod względem liczby aut z instalacjami LPG), a także Włoszech, Bułgarii, Niemczech czy Holandii. Według ACEA w 2017 r. wzrost sprzedaży aut z zasilaniem gazowym (dane także dla CNG) wyniósł ok. 16 proc. w porównaniu do 2016 r. W Polsce był jeszcze znaczniejszy – zarejestrowano ok. 10 tys. aut z LPG – o ponad połowę więcej niż w 2016 r. „Jak podaje Europejska Agencja Środowiska (wg najnowszych dostępnych danych z 2016 r.) w Unii Europejskiej sprzedano ponad 470 tys. samochodów z napędami alternatywnymi (nie są w to wliczane zwykle hybrydy, a jedynie hybrydy typu plug-in). Przeważająca większość, bo aż 253 tys. szt. (co stanowi blisko 54 proc.), było wyposażonych w instalacje LPG” – czytamy w artykule.

„Rzeczpospolita”: Jaka będzie przyszłość diesli?

„Rzeczpospolita” analizuje trudne perspektywy dla diesli w Europie. Dziennik zwraca uwagę, że producenci aut mają do wyboru przeprojektować istniejące jednostki napędowe, drastycznie ograniczyć sprzedaż aut z silnikami wysokoprężnymi, bądź ryzykować kary nałożone przez Unię Europejską. Branża wcale nie podchodzi z optymizmem do rezygnacji z aut z silnikiem Diesla.„Prezes Volvo Hakan Samuelsson mówi tylko: jak trzeba, to trzeba. Prezes Mazda Motor Europe Jeff Guyton nie ukrywa, że chętnie „przygarnie” wszystkich kierowców chętnych do kupowania czystych diesli. A prezes Volkswagena Matthias Mueller mówi otwarcie: to do nas należy rozwiązanie problemu diesli. A co więcej, jestem przekonany, że w przyszłości czeka nas odrodzenie diesli. W tym samym tonie wypowiadał się wiceprezes Porsche Detlev Von Platen: Skoro to my wywołaliśmy problem, do nas należy jego rozwiązanie” – czytamy w artykule.

Władze UE i kolejne europejskie miasta chcą ograniczyć korzystanie z diesli, szczególnie tych starszych. Niedawno niemiecki sąd zezwolił na wprowadzenie zakazu wjazdu diesli do miast. Hamburg już zapowiedział, że zamknie dla nich kilka najbardziej zatłoczonych ulic. Podobnie zamierzają zrobić władze Stuttgartu. W Londynie auta z silnikami spalinowymi muszą płacić za wjazd, a Paryż zamknie się dla nich w roku 2020. Zakazy są utrudnieniem dla kierowców. – Myślę, że politycy, którzy teraz są przeciwni dieslom, zmienią zdanie przed końcem kadencji. Bo przecież kierowcy także są wyborcami – uważa Jean-Philippe Imparato, prezes marki Peugeot. „Rzeczpospolita” informuje, że w ubiegłym roku w Europie sprzedaż diesli zmalała o 8 proc. w porównaniu z rokiem 2016. Ich udział w rynku spadł do 44 proc. z 55 w 2011 r. „W tej chwili producenci samochodów znaleźli się w niesłychanie trudnej sytuacji. Ponieważ skoro muszą ograniczać emisje – a nie mogą tego robić, produkując więcej diesli – to zapowiadają: ceny aut z silnikami spalinowymi będą musiały pójść w górę” – czytamy w dzienniku.

Wirtualny Nowy Przemysł: Star wróci na drogi?

Wirtualny Nowy przemysł pisze, że jest możliwość powrotu na rynek polskiej marki ciężarówek Star. Chce w tym pomóc firma Inweststar, spółka z Grupy Zasada. Samochody Star w 2006 r. zniknęły z rynku. Nowego Stara mogłaby robić firma Autobox ze Starachowic, która zajmuje się obecnie remontami Starów będących na wyposażeniu wojska. – Zwróciliśmy się do MAN-a o zwrot dokumentacji technicznej samochodów Star, do czego upoważniały nas zapisy umowy. Dokumentacja do nas wróciła i przekazaliśmy ją spółce Autobox. Natomiast znak firmowy Stara wciąż ma MAN. Zwróciłem się do firmy o jego zwrot. Wciąż nie otrzymałem odpowiedzi  – wyjaśnia WNP Andrzej Arkuszyński, prezes Inweststar. Jest to główna firma sprzedająca pojazdy Stara po przejęciu zakładów przez MAN-a, który w 1999 r. kupił wybrane aktywa Fabryki Samochodów Ciężarowych w Starachowicach.  W artykule czytamy, że przyszłość Stara zależy od ceny lub warunków jakich zażądać może MAN za odstąpienie praw do znaku towarowego.

„Rzeczpospolita”: Kto odczuje wyższe cła w USA?

„Rzeczpospolita” przypomina, że prezydent USA Donald Trump podpisał decyzję o wprowadzeniu 25-procentowych ceł na stal i 10-procentowych ceł na aluminium. Wejdzie ona w życie 23 marca i na razie nie dotyczy Kanady i Meksyku. Donald Trump oczekuje na specjalne oferty od partnerów handlowych w zamian za wyłączenie z instrumentu karnych ceł. Trump po rozmowie z premierem Australii obiecał także wyłączenie tego kraju.

Według Jadwigi Emilewicz, ministra przedsiębiorczości i technologii, wyższe stawki nie zaszkodzą polskim producentom. Ekonomiści przyznają, że trudno na razie oszacować skutki takiej decyzji dla polskiej gospodarki. USA to dla Polski bardzo ważny rynek. Pod względem wielkości polskiego eksportu Amerykanie znajdują się na dziesiątym miejscu. – Ale jeśli uwzględnimy, ile polskiej wartości trafia finalnie na ten rynek, także pośrednio, np. poprzez Niemcy czy inne kraje, to rynek amerykański okazuje się dla nas ważniejszy niż Włochy czy Czechy – podkreśla Marek Rozkrut, partner i główny ekonomista EY.

Jeśli UE zdecyduje się na kroki odwetowe wobec wyższych ceł w USA, to według zapowiedzi Donalda Trumpa, w Stanach Zjednoczonych mogą zostać wprowadzone wyższe cła na europejskie auta. „Wprowadzenie ceł na produkowane w Europie samochody może wywołać duże zamieszanie w całej branży samochodowej. Według organizacji europejskich producentów ACEA, USA to dla unijnego eksportu samochodów osobowych największy rynek zbytu. W 2016 r. miały w wartości tego eksportu ponad 30-procentowy udział wynoszący 37.7 mld euro” – czytamy w dzienniku. Zdaniem Jakuba Farysia, prezesa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, obydwa rynki samochodowe – europejski i amerykański – są dla siebie niezwykle ważne. – Te dwa światy są bardzo ze sobą powiązane i czasem trudno oddzielić, co jest produktem europejskim, a co amerykańskim. Europejscy producenci prowadzą swoje operacje w USA i odwrotnie, więc wprowadzenie ceł może przynieść bardzo poważne reperkusje – uważa Faryś.

Wirtualny Nowy Przemysł: Toyota pracuje nad technologią autonomiczną

W 2020 roku Toyota wprowadzi na rynek samochody wyposażone w technologię umożliwiającą autonomiczną jazdę na autostradach – poinformował inżynier Toyoty ds. technicznych i badań nad bezpieczeństwem Pierre-Olivier Millette. Jak czytamy, chodzi tu o system Highway Teammate, który umożliwia autonomiczne prowadzenie samochodu na trasach szybkiego ruchu. Koncern chce, aby technologia stanowiła jedynie wsparcie dla kierowcy, a nie zastępowała go. System Highway Teammate będzie obecny w samochodach jeżdżących w stolicy Japonii w 2020 roku, kiedy to odbywać się będą tam letnie igrzyska olimpijskie. Równocześnie rozwiązanie pojawi się też w samochodach fabrycznych – poinformował inżynier Toyoty.

„Puls Biznesu”: Innowacje od Porsche

W poniedziałkowym wydaniu „Pulsu Biznesu” czytamy o nowym modelu Porsche – prototypie Porsche Mission E Cross Turismo. Nowy model Porsche jest samochodem z segmentu CUV, czyli Cross Utility Vehicle. „Wbrew pozorom w nowym Mission E Cross Turismo wygląd nie jest najważniejszy. Pięciometrowe auto wyposażone jest w napęd na cztery koła i 800-woltową instalację. Dwa elektryczne silniki zapewniają moc na poziomie 600 koni mechanicznych, która pozwala rozpędzić CUV-a „do setki” dokładnie w 3,5 sekundy, czyli w czasie wciskającym w fotele. Producent chwali się, że zasięg 400 km można uzyskać już po kwadransie ładowania. Auto ma także funkcję ładowania indukcyjnego” – czytamy w dzienniku.