Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Podatek od nieruchomości komercyjnych na cenzurowanym KE

Według informacji „Rzeczpospolitej” Komisja Europejska wszczyna wobec Polski postępowanie dochodzeniowe w sprawie podatku od nieruchomości komercyjnych, które rozpocznie się najprawdopodobniej w czwartek. Dziennik pisze, że Bruksela nie nakaże Polsce zawieszenia poboru tego podatku, będzie jednak chciała wyjaśnień, czy na pewno jest on zgody z unijnymi zasadami.

Najnowsza „Polityka” analizuje działania polskich władz w zakresie rozwoju elektromobilności. Zdaniem pisma dotychczasowe działania nie są wystarczające, by zrealizować rządowe plany. „Przy skromnych zachętach trudno się spodziewać, by Polacy porzucali diesle i benzyniaki i masowo przerzucali się na prąd. Przynajmniej póki nie napłynie do Polski pierwsza fala używanych elektryków z Niemiec. Minister Tchórzewski musi się pożegnać z wizją miliona aut” – ocenia tygodnik.

O elektromobilności, ale z innymi perspektywami, piszą też „Rzeczpospolita” i „Dziennik Gazeta Prawna”. Wnioski z raportu think tanku Cambridge Econometrics w zakresie środowiskowych i makroekonomicznych skutków elektryfikacji transportu drogowego w Polsce wskazują, że do 2025 roku po polskich drogach może jeździć milion pojazdów elektrycznych wszelkiego typu (na baterie i hybryd z wtyczką na prąd). Pięć lat później ich liczba wzrośnie do 3 mln, a w 2050 r. nawet do 16,5 mln. – Ten optymistyczny scenariusz nie zostanie zrealizowany, jeśli samorządy nie będą mogły prowadzić własnej polityki niskoemisyjnego transportu – twierdzi Marcin Korolec, prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.

„Rzeczpospolita”: Polska ma problem z podatkiem od nieruchomości komercyjnych

„Rzeczpospolita” dowiedziała się nieoficjalnie, że Komisja Europejska wszczyna wobec Polski postępowanie dochodzeniowe w sprawie podatku od nieruchomości komercyjnych. Jak czytamy, postępowanie rozpocznie się najprawdopodobniej w czwartek. Według dziennika Bruksela nie nakaże Polsce zawieszenia poboru tego podatku, będzie jednak chciała wyjaśnień, czy na pewno jest on zgody z unijnymi zasadami. Komisja przede wszystkim stawia w tej sprawie zarzut selektywności, co może naruszać konkurencję na rynku. Nowy podatek dotyczy bowiem tylko nieruchomości o wartości początkowej powyżej 10 mln zł (stawka roczna wynosi 0,42 proc. wartości nieruchomości). Poza tym KE wytyka, że poprzez takie rozwiązania Polska chce wprowadzić tylnymi drzwiami zakwestionowany podatek handlowy. – Minimalny podatek CIT/PIT od nieruchomości komercyjnych to swego rodzaju szyte na miarę remedium na określone nieprawidłowości, które zauważyliśmy właśnie w tej gałęzi biznesu. Nie można go porównywać z podatkiem handlowym. Nie jest to bowiem dodatkowa danina, tylko uzupełniający mechanizm poboru CIT lub PIT, gwarantujący, że podmioty stosujące w tej branży agresywną optymalizację podatkową zapłacą choć minimalny podatek dochodowy – mówi „Rzeczpospolitej” Maciej Żukowski, dyrektor departamentu podatków dochodowych w Ministerstwie Finansów. Dziennik pyta też, co będzie jeśli nie uda się nam przekonać Komisji do naszych argumentów? –Obawiam się, że wówczas być może musielibyśmy objąć podatkiem wszystkie nieruchomości komercyjne – przyznaje dyrektor.

więcej Rzeczpospolita z 14 lutego 2018, s. A19

„Polityka”: Co dalej z autami na prąd?

„Rząd PiS zapowiedział rewolucję elektromobilności, ale na rewolucję się nie zanosi, najwyżej na powolną jazdę pod górkę. Martwić się czy raczej cieszyć?” – czytamy już na wstępie jednego z artykułów w najnowszej „Polityce”. Tygodnik przypomina o rządowych planach dotyczących miliona „elektryków” do 2025 roku, podpisanej niedawno ustawie o elektromobilności i planach budowy polskiego auta elektrycznego. W dotychczasowych zapowiedziach, brak jednak wyraźnych finansowych zachęt i dopłat do zakupu aut na prąd. A rzeczywista liczba aut na prąd w Polsce jest bardzo niewielka. „W ubiegłym roku sprzedano w Polsce 439 samochodów elektrycznych i 585 hybryd z wtyczką. To wzrost o 87 proc. w stosunku do 2016 r., cieszą się entuzjaści. Tyle że cały rynek samochodowy urósł, bo Polacy kupili rekordowo wiele aut spalinowych – aż 482 tys. W tej liczbie klasycznych hybryd, zaliczanych do spalinowych, było 16,9 tys. A jeśli do tego dodamy 935 tys. aut używanych, sprowadzonych w ubiegłym roku do Polski (bardzo nieekologicznych), to jasne się stanie, jak mikroskopijny wymiar ma nasza elektromobilność” – przypomina „Polityka” i wskazuje wybrane rozwiązania przyjęte za granicą.

W artykule czytamy, że we Francji, rezygnując ze starego diesla, można otrzymać 6 tys. euro premii środowiskowej, a zamieniając go na auto elektryczne, dodatkowo 4 tys. Z kolei  w  Wielkiej Brytanii kupujący auto elektryczne (także z wtyczką) może liczyć na dotację do 35 proc. ceny (nie więcej niż 4,5 tys. funtów), a w przypadku vana – do 20 proc. (nie więcej niż 8 tys. funtów). „Polacy nawet nie muszą liczyć, czy im się auto elektryczne opłaca, bo i tak mało kogo na nie stać. Ceny zaczynają się powyżej 100 tys. zł i są dwukrotnie wyższe niż spalinowych odpowiedników” – informuje tygodnik. Dalej pismo wskazuje, że entuzjaści elektromobilności próbowali przekonać ministra energii, by ulgami dla aut elektrycznych objął także tradycyjne hybrydy – na razie tak się nie stało. „Przy skromnych zachętach trudno się spodziewać, by Polacy porzucali diesle i benzyniaki i masowo przerzucali się na prąd. Przynajmniej póki nie napłynie do Polski pierwsza fala używanych elektryków z Niemiec. Minister Tchórzewski musi się pożegnać z wizją miliona aut. Na razie nie ma nawet tysiąca. Wprawdzie ustawa nakłada na administrację państwową i samorządową obowiązek elektryfikowania floty służbowych samochodów, ale wiele się tą drogą nie osiągnie, bo już pojawiają się pytania: ile to będzie kosztować i kto za to zapłaci?” – analizuje pismo.

„Rzeczpospolita”, „Dziennik Gazeta Prawna”: Wyboista droga do elektromobilności

„Do 2025 roku po polskich drogach może jeździć milion pojazdów elektrycznych wszelkiego typu (na baterie i hybryd z wtyczką na prąd). Pięć lat później ich liczba wzrośnie do 3 mln, a w 2050 r. nawet do 16,5 mln. Nie są to wcale założenia rządowego programu rozwoju elektromobilności, lecz wnioski z raportu pracującego m.in. dla Komisji Europejskiej think tanku Cambridge Econometrics w zakresie środowiskowych i makroekonomicznych skutków elektryfikacji transportu drogowego w Polsce” – pisze „Rzeczpospolita”. Prognozy to jedno, a realne możliwości to zupełnie coś innego. – Ten optymistyczny scenariusz nie zostanie zrealizowany, jeśli samorządy nie będą mogły prowadzić własnej polityki niskoemisyjnego transportu – twierdzi Marcin Korolec, prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych, która podsumowała raport. Przypomina on również, że samorządy pozbawiono możliwości wprowadzania opłat za wjazd do centrów miast spalinowych aut. – W tej sytuacji pozostaje wprowadzenie narzędzi na poziomie administracji centralnej, które będą przeciwdziałać napływowi niechcianych na Zachodzie coraz młodszych i szybko taniejących diesli, które na lata zatrzymają transformację transportu nad Wisłą – dodaje Karolec. Dziennik pisze, że na korzyść elektrycznych aut przemawiają ekologia i względy prozdrowotne, a także perspektywa nowych miejsc pracy w tej gałęzi przemysłu. Minusem są za to np. mniejsze budżetowe wpływy z akcyzy. – Rząd powinien więc odpowiednio wcześniej zreformować system opodatkowania paliw, promując jakość powietrza i redukcję emisji CO2. Innym pomysłem jest wprowadzenie wyższego podatku na auta z napędem diesla – radzi Krzysztof Bolesta, wiceprezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.

O tej samej kwestii pisze także „Dziennik Gazeta Prawna”. – Do elektryfikacji transportu potrzebna jest odwaga. Potrzebujemy bowiem blokady importu zdezelowanych diesli do Polski – uważa Marcin Korolec. Postulat ograniczenia wjazdu do centrów miast dla pojazdów najbardziej emisyjnych podoba się Aleksandrowi Śniegockiemu z Wise Europe. – W okresie przejściowym zamiast zakazów można rozważyć wprowadzenie opłat dla najbardziej emisyjnych pojazdów – zauważa. Trudniej będzie zakazać importu starych aut. – Efektywniejszym i bezpieczniejszym prawnie sposobem byłoby zróżnicowanie akcyzy w zależności od spełnianych norm emisyjnych. W obu przypadkach da to dodatkowy impuls dla elektromobilności, jednak najważniejsza będzie poprawa jakości powietrza – uważa Śniegocki.

„DGP” zwraca też uwagę, że samorządy niechętnie inwestują w drogie pojazdy o napędzie elektrycznym. Zgodnie z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych nie uciekną jednak od takich wydatków. Gminy powyżej 50 tys. mieszkańców będą musiały zapewnić, by 30 proc. pojazdów urzędników miało ekologiczny napęd. Przykładem na plus może być Szczecin i obsługujący go wojewódzki fundusz ochrony środowiska, który dofinansował zakup 18 pojazdów z napędem elektrycznym. Ich łączna wartość wynosi ponad 3 mln zł, z czego dofinansowanie ze środków funduszu wyniosło 1,79 mln zł. Wkrótce flotę urzędników zasilą kolejne cztery takie samochody. – Z pojazdów będą korzystać pracownicy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego oraz Domów Pomocy Społecznej i Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego – mówi Radosław Grzegorczyk, prezes zarządu WFOŚiGW w Szczecinie. Poza dofinansowaniem zakupu pojazdów WFOŚiGW w Szczecinie dopłaci do budowy dziewięciu stacji ładowania. Trzy z nich, o dużej mocy, mają zostać uruchomione już w I kwartale tego roku.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Elektryfikacja aut będzie postępować

„Dziennik Gazeta Prawna” publikuje rozmowę z Detlevem von Platenem, członkiem zarządu Porsche AG odpowiedzialnym za sprzedaż. Czy należy spodziewać się autonomicznych Porsche? – Szczerze mówiąc, nie umiem sobie wyobrazić naszych aut bez tradycyjnej kierownicy. Natomiast bez trudu wyobrażam sobie wyposażenie ich w technologię wspomagającą kierowcę do tego stopnia, że będzie mógł puścić tę kierownicę, a samochód zawiezie go bezpiecznie do celu. Wyobrażam sobie np., że będzie można pojechać do restauracji, osobiście prowadząc auto i czerpiąc z tego ogromną przyjemność, do kolacji napić się wina i wrócić do domu w trybie jazdy autonomicznej. Albo na torze poprosić auto, aby pokazało nam najlepszą możliwą linię przejazdu, punkty hamowań, przyspieszeń, jak wejść w zakręt etc., a następnie zrobić to samemu – mówi przedstawiciel Porsche i podkreśla, że elektryfikacja aut będzie postępować. – Jedno jest pewne: całą branżę motoryzacyjną czeka elektryfikacja. Widząc, jak szybko postępują prace nad nowymi e-autami i w jakim tempie rozwija się ta technologia, szacuję, że za 10 lat połowa wszystkich nowych samochodów oferowanych na rynku będzie zasilana prądem. Jesteśmy tego pewni do tego stopnia, że angażujemy się w projekty, które mają znacząco przyspieszyć ładowanie takich aut, i to nie tylko w zaciszu własnego garażu, ale także np. w specjalnych punktach przy tradycyjnych stacjach benzynowych. Cel jest ambitny: cztery minuty ładowania ma wystarczyć na przejechanie 100 km– mówi Detlev von Platen.

więcej Dziennik Gazeta Prawna z 14 lutego 2018, s. A13

„ABC”: Ciesiołka Auto Group z najlepszą obsługą klienta

Dziennik „ABC” pisze, że Ciesiołka Auto Group zdobyła I miejsce wśród wszystkich autoryzowanych punktów dealerskich marki Skoda w Polsce za Najlepszą Obsługę Klienta 2017. Nagroda ta przyznawana jest po analizie wielu kryteriów, m.in. jakości obsługi klienta i aktywnej działalności marketingowej. Liczą się tu także opinie klientów autoryzowanych salonów i serwisów Skody, którzy poproszeni zostali o ocenę swojego zadowolenia z obsługi podczas zakupu samochodów, a także podczas wizyty w serwisie. „Swoje obecne oblicze centrum samochodowe Ciesiołka Auto Group zdobyło w 2010 roku, kiedy to wybudowano nowe salony dla marek Volkswagen, Skoda i Ford oraz wyposażony w najnowocześniejsze narzędzia i urządzenia serwis. Własna blacharnia, lakiernia, myjnia, a także stacja kontroli samochodów zapewnia w pełni kompleksową obsługę” – czytamy w artykule. – Staramy się, aby nasi klienci byli obsługiwani u nas kompleksowo i na najwyższym poziomie. Ich zadowolenie jest naszym priorytetowym celem – podkreśla Anna Ciesiołka, prezes Ciesiołka Auto Group.

więcej ABC z 14 lutego 2018, s. 15

„Puls Biznesu”: Coraz więcej „mobilnych” taksówek

„Puls Biznesu” informuje, że taksówkowy rynek mobilny dynamicznie rośnie i coraz lepiej radzą sobie przedstawiciele sektora mobilnych aplikacji do rezerwowania przejazdów. W artykule czytamy, że firma iTaxi współpracuje obecnie z ok. 10 tys. kierowców w kraju. Działa w 150 polskich miastach, ale aktywność koncentruje głównie na Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Trójmieście. Z kolei do mytaxi dołączyło  ponad 4,8 tys. licencjonowanych kierowców. Przejechali oni z pasażerami 53 mln km, a w 2017 r. odnotowali dwukrotne zwiększenie liczby kursów. Obie firmy chcą się rozwijać. mytaxi zapowiada na kolejny rok udostępnienie usługi w kolejnych trzech miastach, a pod uwagę bierze Wrocław, Łódź, Katowice i Poznań. iTaxi będzie zabiegać o umocnienie pozycji w segmencie B2B. — W 2017 r. nawiązaliśmy współpracę z portami lotniczymi w Poznaniu oraz Lublinie i wkrótce planujemy objąć zasięgiem kolejne obszary, nie tylko na terenie Polski, ale również innych krajów europejskich. Wzbogacimy też flotę o nowoczesne, elektryczne pojazdy, które w znaczny sposób podniosą jakość świadczonych usług i będą bardziej ekologiczne. Pracujemy również nad rozwojem infrastruktury stacji ładowania elektrycznych aut — i już niedługo będą one dostępne u wybranych klientów. Chcemy również wybudować własne postoje z ładowarkami — zapowiada Lech Kaniuk, prezes iTaxi.  „Puls Biznesu” pisze, że obecnie mytaxi udostępnia 40 elektrycznych taksówek.

„Puls Biznesu”, „Rzeczpospolita”: Firmy mają problemy z podatkami

Dzienniki informują o wynikach badania KPMG przeprowadzonego wśród 191 dyrektorów finansowych i księgowych, którzy wzięli udział w VIII Kongresie Podatków i Rachunkowości. Wystawiona przez nich średnia ocena systemu podatkowego nie zmieniła się w stosunku do poprzedniego roku i wynosi 2,2 pkt. w pięciostopniowej skali. Ankietowani wydali następujące oceny: stabilność przepisów podatkowych (1,6 pkt), wcześniejsze informowanie o planowanych zmianach (2 pkt), nastawienie urzędników (2,6 pkt), częstotliwość publikowanych przez resort finansów interpretacji ogólnych (2,5 pkt) oraz możliwość konstruktywnej wymiany argumentów podczas kontroli podatkowej (2,5 pkt). – Na ogólną ocenę wpływa przede wszystkim niestabilność przepisów – mówi Rafał Ciołek, doradca podatkowy, partner w KPMG w Polsce. „PB” wskazuje, że większość respondentów przyznała, że nie przygotowała się na zmiany w przepisach o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT) obowiązujące od stycznia. Tymczasem „Rzeczpospolita” pisze, że wiele obaw powoduje wprowadzenie od 1 lipca 2018 r. mechanizmu podzielonej płatności. 85 proc. respondentów obawia się, że zwiększy to ich obowiązki administracyjne, a blisko 65 proc. uważa, że odbije się to negatywnie na ich płynności finansowej. 42 proc. wskazało, że poprawi się bezpieczeństwo rozliczeń VAT. — To oczywiste, że wprowadzenie mechanizmu podzielonej płatności wpłynie negatywnie na płynność finansową firm. Niewiadomą jest tylko, jak bardzo i jak wielu przedsiębiorców poniesie z tego tytułu uszczerbek. Dla tych żyjących z niewielkiej marży i zależnych od szybkich wpłat od kontrahentów nowy mechanizm może okazać się zabójczy. To, czego przedsiębiorcy boją się jednak najbardziej, to zwiększenie obowiązków administracyjnych. W moim przekonaniu podatnicy słusznie obawiają się pogorszenia relacji, tak z dostawcami, jak i klientami. Split payment oznaczać może pole sporu między nimi — ocenia w „Pulsie Biznesu” Tomasz Grunwald, doradca podatkowy, partner w KPMG w Polsce.

Volkswagen: Rekord sprzedaży w styczniu

Volkswagen podsumowuje wyniki sprzedaży z ubiegłego miesiąca. 23,6 proc. wyniósł wzrost liczby rejestracji nowych Volkswagenów przez firmy w Polsce. Łącznie zarejestrowały one 3.004 samochody, czyli o 574 auta więcej niż w styczniu 2017 roku. W sumie, w ubiegłym miesiącu zarejestrowano w Polsce 4.282 nowe Volkswageny. Najpopularniejszymi modelami pozostały Golf (1.214 sztuk) i Passat (718 egzemplarzy). W styczniu 2018 roku klientom na całym świecie dostarczono 533.500 aut marki Volkswagen. Oznacza to wzrost o 7,1 proc. w stosunku do stycznia poprzedniego roku. W Europie dostarczono w styczniu 135.300 nowych samochodów, czyli o 4,9 procenta więcej niż w tym samym miesiącu poprzedniego roku.

Marketing przy kawie: Ciekawa promocja Nissana

Marketing przy kawie opisuje nietuzinkowy sposób promowania nowych technologii Nissana. „W nowym modelu Nissana Leaf dodano silnikowi mocy, powiększono pojemność ogniw i poprawiono aerodynamikę, by samochód zasilany bateriami mógł jechać jeszcze dalej na jednym ładowaniu. Wprowadza się technologię ProPilot, która w 2020 roku ma pozwolić na autonomiczną jazdę” – czytamy w artykule. Nissan postanowił promować technologiczne nowinki, pokazując czym jest autonomiczne parkowanie za pomocą przykładu… charakterystycznych hotelowych kapci, ale takich, które same wracają na swoje miejsce. Akcja spotu rozgrywa się w tradycyjnym japońskim hotelu – ryokanie w Hakone oddalonym od Tokio o jakieś 80 kilometrów. Miejscowość jest położona u stóp góry Fudżi. Znajduje się tu ryokan, w którym trzeba założyć pantofelki, a później je zdjąć.  Nissan umieścił w kapciach specjalną wersję systemu ProPilot. Każdy but wyposażono w kółka, silniczek i czujnik. Po to, by po naciśnięciu przycisku sam mógł udać się na swoje miejsce. W artykule czytamy, że widok pantofelka, który pewnie i bezpiecznie zajmuje miejsce parkingowe, robi niemałe wrażenie na świadku tego zdarzenia.