Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Wynajem długoterminowy zyskuje na znaczeniu

Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów poinformował, że w 2017 roku branża wynajmu długoterminowego samochodów w Polsce zanotowała najwyższy w ostatnich 6 latach poziom wzrostu, sięgający 13,1 proc. r/r. W 2017 r. firmy zakupiły w Polsce łącznie 339 tys. nowych aut osobowych. W wynajmie długoterminowym znalazło się co piąte z nich (19,6 proc.), a więc 66,3 tys. samochodów.

Policja nie chce wskazywać, jakie modele aut są szczególnie narażone na kradzież, gdyż nie chcieli tego producenci – informuje Wirtualna Polska. Ostatni ogólnodostępny spis dotyczy 2012 roku. Od tego czasu brak dokładnych, oficjalnych informacji. Policja z Poznania poinformowała jednak, że obecnie najczęściej kradzione są samochody grupy Volkswagena. Później na liście znalazły się auta francuskie oraz BMW.

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że udziałowcy BMW stracili miliony na OZE i nie sfinansują infrastruktury do ładowania e-aut nad Wisłą. Według „DGP” o inwestycje BMW związane z elektromobilnością zabiegali politycy PiS. – Chodziło o budowę infrastruktury do ładowania samochodów i rozwój sieci – przyznaje rozmówca dziennika. Z planów jednak zrezygnowano. Zdecydowały o tym zmiany w prawie dotyczące energetyki odnawialnej, a głównie farm wiatrowych.

Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów: Wynajem długoterminowy coraz popularniejszy

W 2017 roku branża wynajmu długoterminowego samochodów w Polsce zanotowała najwyższy w ostatnich 6 latach poziom wzrostu, sięgający 13,1 proc. r/r – informuje Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów. W ubiegłym roku firmy zakupiły w Polsce łącznie 339 tys. nowych aut osobowych. W wynajmie długoterminowym znalazło się co piąte z nich (19,6 proc.), a więc 66,3 tys. samochodów, z czego blisko 52 tys. zostało nabyte przez firmy należące do PZWLP. Branża wynajmu długoterminowego zakupiła o 22,8 proc. więcej nowych aut osobowych niż przed rokiem, dzięki czemu rozwijała się pod względem wzrostu liczby rejestrowanych pojazdów szybciej od pozostałych form finansowania samochodów służbowych. Z wykorzystaniem zakupu ze środków własnych, kredytu i klasycznego leasingu finansowego firmy nabyły w zeszłym roku o 19,8 proc. aut więcej.

W komunikacie czytamy, że łączna flota w wynajmie długoterminowym firm należących do PZWLP na koniec minionego roku liczyła prawie 152 tys. aut (bez floty firmy Athlon Car Lease). W Full Serwis Leasingu znajdowało się 85 proc. aut, natomiast w Leasingu z Serwisem pozostawało 15 proc. pojazdów. Wśród najpopularniejszych modeli samochodów w łącznej flocie firm PZWLP w wynajmie długoterminowym były: Skoda Octavia, Ford Focus, Toyota Yaris, Skoda Fabia, a także Volkswagen Passat.

PZWLP informuje, że na koniec ubiegłego roku dominującym napędem w samochodach w wynajmie długoterminowym pozostawał diesel, stanowiąc 2/3 (66,3 proc.) wszystkich pojazdów. W ciągu całego roku 2017 udział diesla zmniejszył się o 4,5 proc. Rosła natomiast popularność samochodów napędzanych silnikami benzynowymi, których udział w łącznej flocie wyniósł na koniec 2017 roku 32,7 proc. i zwiększył się w minionym roku o 3,8 proc. Aut napędzanych silnikami hybrydowymi i elektrycznymi było wciąż mało – ich udział wyniósł 1 proc. Łącznie na koniec grudnia we flocie firm PZWLP w wynajmie długoterminowym jeździło 1566 aut ekologicznych – 1542 hybrydy (wzrost z 382 pojazdów tego typu na koniec 2016 r.) oraz 24 samochody elektryczne.

Wirtualna Polska: Jakie auta są kradzione w Polsce?

Wirtualna Polska zwraca uwagę, że policja nie chce wskazywać, jakie modele aut są szczególnie narażone na kradzież. „Jeśli zagłębimy się w statystyki dostarczone przez policję nt. kradzieży aut, szybko okaże się, że ostatni ogólnodostępny spis dotyczy 2012 roku. Wtedy jeszcze kradzież „na walizkę”, czyli polegająca wzmocnieniu sygnału z kluczyka, nie była tak popularna. Z rąk właścicieli znikały Volkswageny Golfy czy Passaty, Audi A4 i A6, a nawet w liczbie 303 egzemplarzy, prymitywnie technicznie Fiaty Cinquecento. Od tego czasu dokładnych, oficjalnych informacji brak” – czytamy w artykule. Policja tłumaczy ten stan skargami producentów. Zespół prasowy policji z Poznania poinformował jednak, że obecnie najczęściej kradzione są samochody grupy VAG (czyli Audi, Volkswagen, Skoda). Później na liście znalazły się auta francuskie oraz BMW.  W Kielcach „ponad połowę stanowią samochody niemieckich marek”. W Białymstoku faworytami są Audi, Honda, Toyota, BMW. W Łodzi najczęściej kradzione są auta wyprodukowane we Francji, dopiero później te z Niemiec oraz Japonii.

„Dziennik Gazeta Prawna”: BMW nie zainwestuje nad Wisłą

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że udziałowcy niemieckiego koncernu BMW stracili miliony na OZE i nie sfinansują infrastruktury do ładowania e-aut nad Wisłą. „Rozwój elektromobilności to jeden z filarów strategii koncernu BMW. Do 2025 r. firma ma wprowadzić na rynek 25 modeli aut z udziałem napędu elektrycznego, dużą część mają stanowić pojazdy tylko na prąd. Stawia też na rozwój infrastruktury. Od ub.r. jest (obok m.in. E.ON, MOL czy Nissana) członkiem unijnego projektu NEXT-E, który otrzymał 18,8 mln euro grantu na budowę 222 szybkich i 30 ultraszybkich stacji ładowania wzdłuż najważniejszych dróg. Polska była również brana pod uwagę w planach inwestycji BMW. Koncern zrezygnował jednak z naszego kraju” – czytamy w artykule. Jak ustalił „DGP”, o inwestycje BMW związane z elektromobilnością zabiegali politycy PiS. – Zainteresowanie rozwojem elektromobilności w Polsce było ogromne. Chodziło o budowę infrastruktury do ładowania samochodów i rozwój sieci – przyznaje rozmówca dziennika. Z planów jednak zrezygnowano. Zdecydowały o tym zmiany w prawie dotyczące energetyki odnawialnej, a głównie farm wiatrowych, co ma powiązanie z motoryzacją. Susanne Klatten, najbogatsza Niemka, która jest dziedziczką i udziałowcem koncernu BMW, kontroluje także pośrednio C&C Wind, polskie przedsiębiorstwo z branży energetycznej. Ta firma znalazła się wśród ponad 20, z którymi umowy uznała za nieważne gdańska Energa. W dzienniku czytamy, że gdy umowy zawierano, świadectwa pochodzenia będące systemem wsparcia dla odnawialnych źródeł energii kosztowały ok. 280 zł. Przez pięć lat potaniały o 90 proc., a zapisana w kontraktach cena była mało elastyczna. Powodowało to, że krajowe koncerny energetyczne traciły.

„DGP” nie wyklucza, że w tej sprawie udziałowcy C&C Wind będą dochodzić odszkodowania w ramach międzynarodowego arbitrażu. – W sprawie przyszłości lądowej energetyki wiatrowej w Polsce jeszcze nie wszystko jest stracone. Jeśli rząd pokaże, że jest gotowy do rozmów z branżą, to przecież biznes nigdy się nie obraża – mówi „DGP” Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Jednak zdaniem rozmówców dziennika zaangażowanie BMW w rozwój elektromobilności w naszym kraju będzie już mało prawdopodobne. – To kwestia zaufania. Jeśli wiążące przepisy prawa w jakiejś branży są nagle drastycznie zmieniane, zastanawiasz się, czy za chwilę tak się nie stanie w twojej branży – mówi źródło dziennika. Przypomina też, że plany w odniesieniu do Polski zrewidował też inny niemiecki producent samochodów – Daimler. Budowa fabryki silników Mercedes-Benz w Jaworze jest realizowana, planowane u nas centrum logistyczne powstanie jednak w Czechach.

więcej Dziennik Gazeta Prawna z 31 stycznia 2018, s. A2

„Rzeczpospolita”: „Elektryki” mało popularne

„Rzeczpospolita” pisze, że raport Światowej Organizacji Zdrowia uznaje spaliny samochodowe za główny czynnik chorobotwórczy. Międzynarodowa Agencja do Badań nad Rakiem uznała spaliny diesla za czynnik rakotwórczy, zaliczając je do tej samej kategorii co azbest, arsen oraz gaz musztardowy. Mimo szkodliwości tradycyjnych napędów, auta na prąd są wyjątkiem na drodze. ACEA wskazuje, że w 2017 roku udział pojazdów ładowanych z sieci wyniósł 1,4 proc. Pomimo dużych inwestycji w infrastrukturę do ładowania, zarówno w Holandii, jak i Niemczech auta elektryczne nie są popularne. Dziennik analizuje, że powodem jest wysoka cena oraz mała praktyczność.

„Rzeczpospolita”: Nowe formy finansowania aut zyskują popularność

„Po trzech latach od wprowadzenia przez Volkswagen Financial Services na polskim rynku oferty finansowania z rynkową wartością końcową wybiera ją już ponad 50 proc. kupujących samochody marek Grupy Volkswagen” – pisze „Rzeczpospolita”. Jak czytamy, przełomem była oferta Audi Perfect Lease. Dziennik pisze, że sukces nowego finansowania w Audi zwrócił uwagę dealerów także innych marek Grupy. Chcieli podobnych rozwiązań i oferty dostosowanej do ich potrzeb. Tak narodziły się kolejne produkty, w tym kredyt i leasing Easy Drive Volkswagena oraz Škoda Leasing Niskich Rat i Škoda Kredyt Niskich Rat. W 2017 roku 34 proc. nabywców Volkswagena wybierało taki leasing, podobnie jak 32 proc. kupujących Skody. – Jeśli chodzi o kredyt, to w Škodzie ponad 60 proc., a w marce SEAT więcej niż 50 proc. klientów indywidualnych zdecydowało się na kredyt spłacany do wartości rynkowej pojazdu. Z tego ostatniego wyniku jestem szczególnie dumny, bo SEAT do tej pory miał bardzo atrakcyjne finansowanie: z zerową wpłatą własną, zerowym oprocentowaniem, zerową prowizją bankową i to wszystko rozłożone w ratach na 60 miesięcy – podkreśla prezes Volkswagen Bank Polska Mikołaj Woźniak.

„Puls Biznesu”, „Rzeczpospolita”: Boom w gospodarce

„4,6 proc. — o tyle realnie wzrósł PKB Polski w 2017 r., wynika ze wstępnego szacunku GUS. Tym samym oczekiwane przez ekonomistów najszybsze tempo wzrostu od sześciu lat stało się faktem” – czytamy w „Pulsie Biznesu”. Zaskoczyły inwestycje. Nakłady brutto na środki trwałe zwiększyły się w ub.r. o 5,4 proc., po załamaniu o 7,9 proc. rok wcześniej. Zdaniem Moniki Kurtek, głównej ekonomistki Banku Pocztowego, roczny wzrost inwestycji na poziomie 5,4 proc. sugeruje, że tylko w IV kw. kwartale obroty tego silnika wzrosły do blisko 12 proc. r/r. — W ciągu 2017 r. widoczne było coraz szybsze tempo wzrostu inwestycji publicznych, napędzanych pieniędzmi unijnymi z perspektywy 2014-20, „kulały” natomiast inwestycje prywatne. Szacunki dotyczące IV kw. wskazują jednak, że sytuacja pod koniec roku się zmieniła i że sektor prywatny także zaczął inwestować — komentuje Monika Kurtek.

W minionym roku konsumpcja prywatna wzrosła o 4,8 proc. r/r, i to ona pozostała głównym motorem napędowym gospodarki. — Fakt, że gospodarstwa domowe zwiększały wydatki w ubiegłym roku, wynikał przede wszystkim z poprawy ich sytuacji materialnej. Sprzyjała temu zarówno dalsza poprawa — z punktu widzenia pracownika — sytuacji na rynku pracy (wzrost wynagrodzeń, wzrost zatrudnienia, spadek bezrobocia), jak też wypłaty pieniędzy w ramach programu 500+ (ponad 20 mld zł) — mówi ekonomistka. „Spodziewamy się, że ten rok może być równie udany pod względem dynamiki PKB jak ubiegły. Podtrzymujemy naszą prognozę wzrostu PKB w 2018 r.: 4,6 proc.” – uważa zespół ekonomistów PKO BP.

pb.pl, rp.pl

„Puls Biznesu”: Optymizm wśród firm rodzinnych

„Puls Biznesu” opisuje wyniki badania „Barometr firm rodzinnych. Optymistycznie naprzód” zrealizowanego przez KPMG. Okazuje się, że 62 proc. polskich oraz 71 proc. europejskich firm rodzinnych ocenia, że sytuacja ich firm w przyszłości będzie dobra lub bardzo dobra. 41 proc. respondentów odnotowało w ubiegłym roku przychód wyższy niż dwa lata temu. Tyle samo utrzymało dochody na stałym poziomie. 18 proc. polskich firm zarejestrowało pod tym względem spadek w ciągu ostatnich 12 miesięcy – czytamy w dzienniku.

59 proc. ankietowanych zamierza utrzymać obecny poziom zatrudnienia, a co trzeci badany planuje zwiększyć liczbę pracowników w firmie. „W 51 proc. badanych przedsiębiorstw w Polsce wprowadzony został oficjalny zarząd, a w 30 proc. rada rodzinna będąca ogniwem łączącym struktury na najwyższym szczeblu i rozwiązującym problemy na linii firma — rodzina” – pisze „PB”.

Największym priorytetem firm rodzinnych jest wzrost obrotów (42 proc.). Przedsiębiorstwa jako jeden z najważniejszych celów wymieniają też wzrost zyskowności (37 proc.). Blisko jedna trzecia respondentów uważa, że istotne jest też rozszerzenie portfolio produktowego przez wypuszczenie na rynek nowych produktów i usług. Po stronie problemów znajdują się przede wszystkim rosnące koszty pracy (60 proc.). MSP mają coraz większe problemy z przyciąganiem wykwalifikowanych pracowników. Dziennik pisze, że brak odpowiedniej kadry jest kolejnym z największych wyzwań, z jakimi muszą zmagać się mali przedsiębiorcy (29 proc.).

„Polityka”: Dwa podejścia do afery spalinowej

Najnowsza „Polityka” publikuje rozmowę z amerykańskim dziennikarzem Jackiem Ewingiem, autorem książki na temat skandalu spalinowego Volkswagena. Tematem rozmowy jest m.in. nierówne traktowanie klientów amerykańskich i europejskich, posiadających auta objęte skandalem. Tygodnik przypomina, że w USA były surowe wyroki dla pracowników koncernu i wielomiliardowe odszkodowania dla klientów, a w Europie fala powszechnego oburzenia i niewiele konkretów. Jak to wyjaśnić? – Powodów jest wiele. Zacznijmy może od wyroków. Dwóch byłych pracowników Volkswagena, inżynier James Liang, a ostatnio menedżer Oliver Schmidt, zostało skazanych w USA na kilka lat więzienia. Wyroki były nawet surowsze, niż żądał prokurator. Przeciwko kilku innym niemieckim menedżerom toczy się śledztwo, ale oni są chwilowo bezpieczni, bo przebywają w ojczyźnie. W Niemczech mamy na razie jednego ważnego menedżera – Wolfganga Hatza – w areszcie. Nawet jeśli i tu zapadną wyroki, z pewnością nie będą tak surowe. A to dlatego, że filozofia działania wymiaru sprawiedliwości jest zupełnie inna. W Ameryce, dużo bardziej niż w Europie, ma on funkcję odstraszającą. Jesteś winny? Należy ci się zatem przykładna kara – mówi Ewing. Przypomina też o kolejnej różnicy – w USA za takie oszustwo jak w VW są przewidziane konkretne kary, a w Europie nie. – Tu nie ma jednego urzędu, odpowiednika amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, kontrolującego przestrzeganie przepisów. Nikt nawet nie wie dokładnie, jak ukarać Volkswagena, chociaż Komisja Europejska oficjalnie się nie poddaje. Różnice są jeszcze dalej idące. I w Ameryce, i w Europie producent może dopuścić wyższą emisję spalin, aby chronić silnik, np. w niskich temperaturach. Ale w USA musi o tym poinformować stosowne urzędy, a w Europie nie ma takiego obowiązku – tłumaczy rozmówca gazety.