Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Sprzedaż nowych aut nie spadnie

Zaczynamy od wywiadu z prezesem Euro-Car Sp. z o.o. Andrzejem Dmochowskim, jaki opublikował „Menadżer Floty”. Firma jest m.in. autoryzowanym dealerem Forda. – Branża dealerska była, jest i będzie bardzo trudna. Rentowność jest na granicy błędu statystycznego. Cały rynek się zmienia, ale dotyczy to wszystkich branż. Nie sądzę, by globalnie zmniejszyła się sprzedaż nowych samochodów. Jako największe zagrożenie postrzega się zupełnie nową formę – car sharing – mówi Dmochowski.

Najnowszy „Auto Świat” analizuje rynek „używek”. W 2017 roku sprowadzono do Polski 869 tys. samochodów używanych. Ponad połowa z nich (53 proc.) była w wieku powyżej 10 lat. Jedna trzecia mieści się w przedziale 4-10 lat, a 10 proc. to samochody w wieku do lat czterech. „Jest tu jednak pewien haczyk. Te prawie nowe samochody to najczęściej „rozbitki”, kupione za część sumy, którą należałoby zapłacić za auto” – czytamy w artykule.

Tymczasem „Puls Biznesu” informuje, że koncerny paliwowe w Polsce chcą stawiać ładowarki do aut elektrycznych. Takie plany mają m.in. Orlen i Grupa Lotos.  Firma z Gdańska chce jeszcze w tym roku mieć na 12 swoich stacjach punkty ładowania e-aut. Chodzi o placówki w Trójmieście (cztery), Warszawie (dwa) i pomiędzy tymi aglomeracjami, wzdłuż autostrad A1 i A2 (sześć).

„Menadżer Floty”: Euro-Car ciągle się rozwija

„Menadżer Floty” publikuje wywiad z prezesem Euro-Car Sp. z o.o. Andrzejem Dmochowskim oraz jego córką, Magdaleną Dmochowską, pełniącą funkcję dyrektora Euro-Car Expert. Firma z Gdyni jest m.in. autoryzowanym dealerem Forda. W wywiadzie czytamy m.in. o dotychczasowym rozwoju firmy. – Pierwszym krokiem milowym była bez wątpienia prywatyzacja, drugim – pełna autoryzacja Forda, którą otrzymaliśmy w 1992 r. – stąd nasze 25-lecie. Następnie rok 2007 i kompletna przebudowa siedziby przy ulicy Owsianej. Kolejnym krokiem było otwarcie Ford Store w 2015 r. W tym samym roku zdecydowaliśmy się na dużą inwestycję, odkupując obiekt po dealerze marki Kia i uruchamiając tam firmę Euro-Car Expert – niezależne centrum motoryzacyjne, w którym znajduje się salon samochodów używanych, serwis mechaniczny, blacharnio-lakiernia oraz stacja kontroli pojazdów – mówi Andrzej Dmochowski.

W dalszej części rozmowy czytamy o planach firmy na przyszłość. – Obserwujemy rynek i widzimy, że zmierza w kierunku aut elektrycznych. Być może będą też inne napędy. Przygotowujemy się na tę zmianę. Chcemy rozwijać współpracę z innymi podmiotami, które pozwolą nam na kompleksową obsługę takich samochodów – mówią przedstawiciele firmy. Jak nowe trendy na moto-rynku wpłyną na branżę dealerską? – Branża dealerska była, jest i będzie bardzo trudna. Rentowność jest na granicy błędu statystycznego (śmiech). Cały rynek się zmienia, ale dotyczy to wszystkich branż. Nie sądzę, by globalnie zmniejszyła się sprzedaż nowych samochodów. Jako największe zagrożenie postrzega się zupełnie nową formę – car sharing. Przyglądam się tej sytuacji. Na razie są to bardzo nośne medialnie formy użytkowania samochodów. Jaka będzie ich rynkowa skuteczność? To się dopiero okaże. Natomiast wynajem długoterminowy i inne formy sprzedaży nie są dla nas działaniem konkurencyjnym. To właśnie dzięki nim sprzedajemy wciąż samochody. Oferty takie jak Ford MultiOpcje czy Ford LeasingOpcje pozwalają użytkować auto przy bardzo niskich ratach, z możliwością oddania, wykupienia lub wymiany na nowy egzemplarz – uważa prezes Euro-Car-u, który odnosi się także do perspektywy konsolidacji. – Konsolidacja już wyhamowała. Najwięcej pod tym względem działo się 3-4 lata temu. Nie mamy takiej strategii i nie planujemy iść w tym kierunku, choć otrzymaliśmy takie propozycje. Myślimy raczej o dywersyfikacji, której przykładem jest Euro-Car Expert oraz niezależny serwis wielomarkowy. Chcemy się sprawdzić na tym rynku, poznać go, zobaczyć, jak funkcjonuje. Potrzebne są świadczone na wysokim poziomie usługi serwisowe oraz blacharsko-lakiernicze. Są firmy dysponujące wielomarkowymi flotami. Wyszliśmy naprzeciw ich oczekiwaniom. Mamy również w ofercie wiele jednorocznych samochodów. To nowy i bardzo atrakcyjny segment rynku – wymienia Dmochowski.

„Auto Świat”: Polacy lubią stare „używki”

W 2017 roku sprowadzono do Polski 869 tys. samochodów używanych. Ponad połowa z nich (53 proc.) była w wieku powyżej 10 lat.przypomina „Auto Świat”. „Sprowadzane do Polski „używki” to w większości samochody stare i bardzo stare. Struktura wieku nieznacznie się zmienia, ale proporcje są takie, że większość aut używanych, które trafiają z zagranicy do Polski, ma ponad 10 lat. Jedna trzecia mieści się w przedziale 4-10 lat, natomiast zaledwie 10 proc. to samochody prawie nowe, w wieku do lat czterech. Jest tu jednak pewien haczyk. Te prawie nowe samochody to najczęściej „rozbitki”, kupione za część sumy, którą należałoby zapłacić za auto” – czytamy w artykule.

Pismo wskazuje też, że najpopularniejsze marki sprowadzanych w 2017 r. „używek” to: Volkswagen 107 584 szt., Opel 99 501 szt., Audi 76 524 szt., Ford 67 570 szt., Renault 55 366 szt.

„Gazeta Wyborcza – Rzeszów”: Nowy salon Mercedesa Grupy Zasada

W tym roku planowane jest rozpoczęcie budowy nowego obiektu w strefie przemysłowej Rzeszów- Dworzysko, gdzie powstanie salon i serwis samochodów ciężarowych Mercedes-Benz należący do Sobiesław Zasada Automotive – pisze lokalna „Wyborcza”. W pierwszym etapie inwestycji zatrudnionych zostanie tu ok. 40 osób. W kolejnym planowana jest budowa kompleksowej blacharni i lakierni obsługującej dwa oddziały w Rzeszowie, co oznacza nowe miejsca pracy w Grupie Zasada. Nowych pracowników firma poszukuje aktywnie, współpracując z Zespołem Szkół Samochodowych w Rzeszowie. Tam od 10 lat działa klasa pod patronatem firmy Mercedes-Benz. Jej uczniowie mają zajęcia w salonach i serwisach tej firmy. – Praktykantom stawiamy oceny jak w szkole, do dziennika. Uczniowie są oceniani za wiedzę teoretyczno-praktyczną, jakość pracy i zaangażowanie. Jednocześnie staramy się tym młodym ludziom przekazywać jak najlepsze wzorce zachowań i zwracać uwagę na dotrzymanie w pracy standardów określonych przez marki, które reprezentujemy. Uzyskujemy przez to wysoką jakość pracy przyszłych kandydatów, na którą stawia firma i marka Mercedes- Benz – mówi Zbigniew Skiba, szef serwisu Sobiesław Zasada Automotive.

więcej Gazeta Wyborcza – Rzeszów z 29 stycznia 2018, s. 6

„Gazeta Wrocławska”: Były dealer SEATA walczy o odszkodowanie

„Gazeta Wrocławska” opisuje dalszy ciąg sprawy Marka Kubali, który pod koniec lat 90. prowadził w Wałbrzychu salon SEATA. Dziennik pisze, że rocznie sprzedawał nawet 300 aut. 13 grudnia 2000 roku został zatrzymany i przewieziony do aresztu. „Następnego dnia prokuratura zwołała konferencję prasową na której przedstawiła go jako wielkiego oszusta i przestępcę. W efekcie oskarżono go o to, że oszukał Skarb Państwa na 450 tys. zł. Według prokuratury współdziałał z rzeczoznawcą, który zaniżał wartość sprowadzanych z USA i Kanady samochodów. W efekcie miał płacić niższe opłaty celne, a samochody sprzedawać w komisach już po normalnej cenie” – przypomina dziennik.

Proces trwał 10 lat. Pismo przypomina, że od zarzutów sąd prawomocnie go uniewinnił, a część spraw przedawniła się.  Teraz Sąd Apelacyjny we Wrocławiu otworzył Markowi Kubali drogę do ubiegania się w procesie cywilnym odszkodowania za aresztowanie oraz trwający wiele lat proces i szkody z nim związane. Wałbrzyski przedsiębiorca domaga się 28 milionów złotych.

więcej Gazeta Wrocławska z 27 stycznia 2018, s. 5

„Rzeczpospolita”, Newseria: Firmy wciąż niegotowe na RODO

Od 25 maja zaczną obowiązywać zasady ochrony danych według unijnego Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych (RODO). Polskie firmy wciąż mało wiedzą o zmianach. Nowe rozwiązania wdraża dopiero 8 proc. zbadanych przez Kantar Public na zlecenie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych – czytamy w „Rzeczpospolitej”. „W 28 proc. najmniejszych firm (jeden–dziewięciu zatrudnionych) dopiero zaczyna dostosowanie. Niepokoi, że co dziewiąty przedsiębiorca nie umie określić, kiedy je podejmie. Co piąty nawet nie potrafił wskazać daty wejścia w życie nowego prawa. Podjęte działania to najczęściej szkolenia i audyty (12 proc.), praca nad nowymi procedurami (8 proc.) i zmiany w dokumentacji (4 proc.). Z odpowiedzi badanych wynika, że brak im dostępu do gotowych recept, jak działać. Chcieliby instrukcji, co i jak robić oraz co zmienić. Potrzebowaliby dostępu do gotowych wzorów nowych dokumentów. Wsparcia potrzebują głównie małe firmy” – pisze dziennik.

„Rzeczpospolita” wskazuje też, przedsiębiorcy czerpią wiedzę o RODO głównie z internetu (68 proc.), ale 43 proc. deklaruje, że informacje uzyskuje dzięki działalności GIODO. 29 proc. korzysta ze szkoleń komercyjnych, 17 proc. uświadamia się dzięki prasie, a 15 proc. edukuje administrator bezpieczeństwa informacji z ich firmy.

Tymczasem Newseria przypomina, że RODO to wiele nowych obowiązków dla firm, m.in. w zakresie informowania klientów. Nowe przepisy szczegółowo precyzują, jakie informacje dotyczące sposobu i celu przetwarzania danych osobowych muszą zostać przekazane klientom. – Zakres tych informacji został rozszerzony. Trzeba będzie informować klientów na przykład o danych kontaktowych inspektora ochrony danych, możliwości przekazywania danych do państw trzecich, co wiąże się z nowymi zagrożeniami, oraz o okresie ich przechowywania. Trzeba pomyśleć o tym, czy zmienić formuły informacyjne i jak na nowo informować osoby, których te dane dotyczą – podkreśla Piotr Drobek z Biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Serwis podkreśla, że od większości firm i podmiotów nowe obowiązki informacyjne wobec klientów będą wymagały wymiany wszystkich klauzul i papierowych formularzy dotyczących zgód na przetwarzanie danych (oraz zmiany ich treści). – Chodzi nie tylko o to, żeby były to noty pisane przez prawników i dla prawników – bo obecnie trochę tak to właśnie wygląda. Teraz musimy w większym stopniu skoncentrować się na tym, aby informacja była jasna, klarowna i zrozumiała dla odbiorcy. To wymaga większego skoncentrowania się na treści i sposobie przekazania informacji – podkreśla Piotr Drobek.

„Puls Biznesu”: Orlen i Lotos najbardziej zainteresowane ładowarkami

„Puls Biznesu” przygląda się, jak działające w Polsce firmy paliwowe angażują się w instalowanie na stacjach paliw ładowarek do aut elektrycznych. Przed kilkoma dniami Orlen ogłosił, że przystępuje do projektu budowy sieci punktów ładowania samochodów elektrycznych. W tym roku powinno ruszyć kilka takich punktów przy wybranych trasach tranzytowych. „Pierwsza stacja ma być uruchomiona przed płocką siedzibą koncernu jeszcze w połowie tego roku. Plany zakładają, że na stacjach koncernu dostępne będą wtyczki CHAdeMO (auta marek azjatyckich) i CCS (auta marek europejskich), a także złącze Type 2 (samochody Tesla). Stacje o mocy 50 kW pozwalałyby naładować akumulatory e- -auta z poziomu 20 do 80 proc. w ciągu 20-30 minut. Koncern nie odpowiedział jednak na pytania, ile dokładnie takich punktów chciałby uruchomić w tym i w kolejnych latach, ani jaka będzie ich docelowa liczba” – czytamy w artykule.

Ładowarkami interesują się także inni gracze. Grupa Lotos ma już unijne dofinansowanie własnego projektu. „Paliwowa firma z Gdańska chce jeszcze w tym roku mieć na 12 swoich stacjach punkty ładowania e-aut. Chodzi o placówki w Trójmieście (cztery), stolicy (dwa) i pomiędzy tymi aglomeracjami, wzdłuż autostrad A1 i A2 (sześć). Na każdej z takich stacji dostępne będą trzy standardy ładowania. Koszty projektu przekroczą 1 mln EUR, ale ponad 400 tys. EUR (około 40 proc.) będzie pochodzić z funduszy unijnych (Connecting Europe Facility)” – informuje „Puls Biznesu”. Także Shell i Circle K podpisały w zeszłym roku umowę o współpracy na europejskim rynku z firmą IONITY, która jest operatorem punktów ładowania samochodów elektrycznych i będą realizować pilotażowy projekt. — Współpraca obejmie 10 krajów: Polskę, Austrię, Belgię, Czechy, Francję, Holandię, Słowację, Słowenię, Węgry i Wielką Brytanię. Na każdej z 80 naszych stacji w wymienionych krajach będzie dostępnych średnio sześć punktów ładowania pod markami IONITY i Shell. Łącznie będzie ich  około 500 — wyjaśnia Anna Papka, rzecznik Shell Polska. Pierwsze punkty mają ruszyć w tym roku.

Wirtualny Nowy Przemysł: Mniej aut z Gliwic

Opel zmniejszył produkcję samochodów w Gliwicach. WNP wskazuje, że w 2017 roku zakład w Gliwicach wyprodukował nieco ponad 165 tys. samochodów. Oznacza to zmniejszenie produkcji o 18 proc., w porównaniu do rekordowego, najlepszego w historii zakładu, roku 2016 r. „Grupa PSA, do której od 1 sierpnia liczony jest Opel, w ubiegłym roku sprzedała w sumie 3,632 mln samochodów. Niemal co czwarty (23 proc.) należał do segmentu SUV. Opel dodał do sprzedaży PSA 403 900 samochodów sprzedanych od sierpnia do grudnia” – czytamy w artykule.

„Gazeta Wyborcza”: Sejm przyjął Konstytucję Biznesu

„Sejm przyjął pakiet pięciu ustaw, potocznie nazywanych konstytucją biznesu. Jej celem jest ułatwienie prowadzenia biznesu i poprawa relacji na linii przedsiębiorcy – administracja publiczna” – informuje „Gazeta Wyborcza”. W artykule czytamy, że Konstytucja biznesu wprowadza ulgę na start. Oznacza to, że rozpoczynający działalność gospodarczą przedsiębiorca przez pierwsze pół roku nie będzie musiał płacić składek na ubezpieczenie społeczne. Następnie przez dwa lata będzie mógł płacić składki na preferencyjnych warunkach, czyli tak jak obecnie. Zgodnie z nowymi założeniami na przedsiębiorcę nie powinny być nakładane nowe obowiązki administracyjne, a obowiązki informacyjne powinny zostać ograniczone do minimum.

Samar: Honda nowym członkiem ACEA

Honda Motor Europe z początkiem stycznia została już oficjalnie nowym członkiem europejskiego stowarzyszenia branży motoryzacyjnej ACEA. Do ACEA należy aktualnie piętnastu producentów pojazdów. Oprócz Honda Motor Europe są to: BMW Group, DAF Trucks, Daimler, Fiat Chrysler Automobiles, Ford of Europe, Hyundai Motor Europe, Iveco, Jaguar Land Rover, PSA Group, Renault Group, Toyota Motor Europe, Volkswagen Group, Volvo Cars oraz Volvo Group.

Wirtualne Media: Nowa kampania Volvo

Volvo rozpoczęło w Szwecji nową kampanię promującą model XC40 i program „Care by Volvo”, który pozwala „zasubskrybować” samochód. – Komunikat płynący z tej reklamy może początkowo wydawać się kontrowersyjny. Jednak gdy spojrzymy na przyszłość samochodów, to widzimy, że ludzie coraz częściej szukają dostępu do samochodów zamiast tradycyjnego ich zakupu. Patrząc jeszcze dalej w przyszłość – auta samojezdne całkiem zmienią branżę motoryzacyjną, zmieniając sposób, w jaki postrzegamy całkowity dostęp do własności. Już dziś ludzie mają dostęp do korzystania z określonych produktów czy usług w codziennym życiu dzięki usługom abonamentowym, bez konieczności kupowania ich na własność. Kampania dotyczy świadomej konsumpcji. Tego, że powinniśmy bardziej zastanowić się nad tym, czym się otaczamy. Czy koniecznie wszystkie te rzeczy musimy mieć na własność? – mówi Louise Ahlstrom, kierownik projektu w Volvo Cars.