Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Ustawa o elektromobilności idzie jak burza

Długo debatowana ustawa o elektromobilności przeszła przez Sejm w trzy dni. Teraz przepisami zajmie się Senat. Na biurko prezydenta ma trafić jeszcze przed końcem miesiąca. Tygodnik „Do Rzeczy” zwraca uwagę, że rozwój elektrycznej motoryzacji będzie kosztował budżet państwa 19 mld zł. „Zanim wyłoży się miliardy podatników na marzenia o elektryfikacji, warto więc jeszcze raz sprawdzić wszelkie koszty. I z punktu widzenia budżetu, i przeciętnego Kowalskiego. Tylko wówczas można przeprowadzić e-rewolucję tak, aby nie wyrzucać pieniędzy podatników na marzenia o polskim Elonie Musku, a samym obywatelom dać prawo wyboru, czym chcą jeździć i ile chcą za to płacić” – komentuje tygodnik.

Świadczona przez Ministerstwo Cyfryzacji usługa „Historia pojazdu” umożliwia już sprawdzenie w internecie aut, które nie zostały jeszcze zarejestrowane w CEP, a są już oferowane w sprzedaży. Usługa jest bezpłatna.

Tygodnik „Auto-Świat” analizuje w aktualnym wydaniu polski rynek SUV-ów. W minionym roku zarejestrowano w Polsce 134,8 tys. SUV-ów. Oznacza to, że w ciągu roku ten segment urósł o 25 proc. Jego udział w rynku wynosi obecnie 28 proc.

„Puls Biznesu”, „Rzeczpospolita”, „Do Rzeczy”: Ustawa o elektromobilności idzie jak burza

Poniedziałkowy „Puls Biznesu” przypomina, że projekt ustawy o elektromobilności przeszedł przez Sejm w trzy dni. Teraz zajmie się nim Senat. — Ustawa przeszła przez wielomiesięczne konsultacje społeczne. Rozmawialiśmy z ponad setką podmiotów. Zgłoszono ponad tysiąc uwag, które były przedmiotem drobiazgowej analizy i wielu dyskusji. To jeden z najlepiej przygotowanych projektów legislacyjnych w kraju — podkreśla Michał Kurtyka, wiceminister energii. Co dalej z ustawą? — Do końca stycznia ustawa o elektromobilności powinna zostać przekazana prezydentowi do podpisu. Równolegle kończymy w ministerstwie prace nad ustawą o funduszu niskoemisyjnego transportu — mówi Michał Kurtyka.

Dziennik przypomina, że nowością wprowadzaną w projekcie ustawy jest możliwość tworzenia przez samorządy stref czystego transportu. Jednym z narzędzi miała być opłata za wjazd, którą w pierwotnym projekcie ustalono na maksymalnie 30 zł. Komisja sejmowa usunęła jednak zapis o opłacie.  — Po pierwsze, zdecydowaliśmy się respektować autonomię samorządów w tym zakresie, a po drugie, ograniczenie nadmiernego ruchu w centrum miast to proces, który będzie zachodził stopniowo i w zgodzie ze społecznymi oczekiwaniami. W zachodnich krajach mieszkańcy dyskutują na ten temat od lat i akceptują np. model, w którym w dane dni do centrum wjeżdżać mogą tylko auta z parzystymi numerami rejestracji, a w inne z nieparzystymi. U nas niektóre tego typu rozwiązania mogłyby budzić kontrowersje. Samorządy nie będą więc pobierać opłat za wjazd, ale będą decydować o tym, czy i jakie ograniczenia wprowadzić dla tych, którzy chcą wjechać do stref czystego transportu — wyjaśnia Michał Kurtyka. Nie wszyscy zgadzają się z tym stanowiskiem. – Usunięcie przepisów o opłatach za wjazd do stref czystego transportu przez nieuprawnione pojazdy obróci się przeciw samorządom. Zostają one pozbawione narzędzia respektowania takiej strefy. Jedyną metodą ukarania za wjazd będzie mandat. Co więcej, władze lokalne stracą możliwość gromadzenia środków na walkę ze smogiem. Zupełnie nietrafionym argumentem jest ten o wprowadzaniu zbyt wysokich opłat. Bo ustawa wskazuje tylko poziom stawek maksymalnych. To samorządy mają je ustalić na akceptowalnym i skutecznym poziomie. Dlatego liczę na to, że senatorowie przywrócą ten zapis. Mam też nadzieję, że zastanowią się nad wprowadzeniem dodatkowych zachęt do zakupu aut na prąd, np. zwolnień z VAT czy dotacji, a także zrównają w prawach auta na prąd z hybrydami typu plug-in – komentuje w „Rzeczpospolitej” Marcin Korolec, prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.

Ustawodawca przewidział system zachęt dla kupujących auta na prąd, nie wspomniano jednak o dopłatach. Kurtyka podaje powody, dla których resort energii się na nie nie zdecydował. — Po pierwsze, naszym sojusznikiem i tak jest rozwój technologii i spadek kosztów zakupu e-samochodów, a po drugie, chcemy uniknąć przypadku Holandii. Dopłaty najpierw silnie rozkręciły tam rynek aut elektrycznych, ale kiedy zostały wycofane, zainteresowanie tą formą transportu znacznie spadło. My stawiamy na stabilny i długofalowy rozwój — wyjaśnia wiceminister energii.

O rządowych planach rozwoju elektromobilności pisze też „Do Rzeczy”, wskazując, że  rozwój e-mobilności ma nas kosztować 19 mld zł. Rząd chciałby miliona aut elektrycznych w Polsce do roku 2025. „Milion samochodów na prąd stanowiłby dodatkowe obciążenie dla polskiej sieci energetycznej, co w połączeniu ze spadającymi dochodami z akcyzy od paliw płynnych mogłoby się przełożyć na wzrost cen energii lub zainspirować rząd do wprowadzenia wyższej akcyzy na prąd. Zanim wyłoży się miliardy podatników na marzenia o elektryfikacji, warto więc jeszcze raz sprawdzić wszelkie koszty. I z punktu widzenia budżetu, i przeciętnego Kowalskiego. Tylko wówczas można przeprowadzić e-rewolucję tak, aby nie wyrzucać pieniędzy podatników na marzenia o polskim Elonie Musku, a samym obywatelom dać prawo wyboru, czym chcą jeździć i ile chcą za to płacić” – komentuje pismo.

pb.pl, rp.pl, Do Rzeczy s. 76

Wirtualny Nowy Przemysł: Więcej danych o niezarejestrowanych autach

„Świadczona przez Ministerstwo Cyfryzacji usługa „Historia pojazdu” umożliwiająca sprawdzenie w internecie przeszłości importowanych samochodów została 15 stycznia rozszerzona o pojazdy, które nie zostały jeszcze zarejestrowane w Centralnej Ewidencji Pojazdów” – informuje Wirtualny Nowy Przemysł. Resort przypomniał jednocześnie, że na portalu historiapojazdu.gov.pl od niemal miesiąca nabywcy i właściciele samochodów importowanych z rynku wtórnego wybranych krajów europejskich oraz USA i Kanady mogą sprawdzić ich przeszłość. Od 15 stycznia usługa zostaje rozszerzona o zagraniczne auta, które jeszcze nie znalazły się w Centralnej Ewidencji Pojazdów, a np. już są oferowane do sprzedaży. Usługa jest bezpłatna. „Aby z niej skorzystać musisz zalogować się za pomocą profilu zaufanego (eGO). Chodzi o to, by zabezpieczyć zewnętrzny system przed hurtowym pozyskiwaniem z niego danych, a jednocześnie zapewnić dostęp indywidualnym kupującym. Przygotuj też numer rejestracyjny oraz VIN interesującego Cię auta, a także datę pierwszej rejestracji” – wskazał resort. W komunikacie podano także, że jeśli wybrany samochód jest w bazie zagranicznej, to w zakładce „Dane zagraniczne” ukażą się informacje w siedmiu kategoriach: kradzież, złomowanie, powypadkowy, uszkodzony, „przekręcony” licznik, niedopuszczony do ruchu, służył jako taxi.

„Puls Biznesu”: Naładuj auto w lesie

„Prawie 40 publicznych punktów ładowania pojazdów elektrycznych zamierzają postawić Lasy Państwowe” – pisze „Puls Biznesu”. Dziennik podaje, że lasy mają rozpocząć wkrótce budowę własnej sieci punktów ładowania takich pojazdów. Tego typu miejsc ma być 39 na terenach należących do LP. Pierwsze powinny ruszyć jesienią. — Do momentu wejścia w życie ustawy o elektromobilności będzie mógł z nich bezpłatnie korzystać każdy. Gdy obowiązywać zaczną nowe przepisy, będziemy się musieli do nich dostosować i zasady zapewne się zmienią — mówi rzeczniczka LP.

Volkswagen: Volkswagen Group Polska o wynikach w 2017 roku

Volkswagen podsumowuje 2017 rok w Polsce. W 2017 roku udział marek VGP w rynku wzrósł i wyniósł 28 proc., w sumie zarejestrowano 136 378 aut 5 marek (o 20.604 więcej niż w 2016 r.) W ubiegłym roku więcej niż co czwarty nowo rejestrowany samochód należał do jednej z marek VGP – Volkswagena, Skody, SEAT-a, Audi i Porsche. Wzrost liczby rejestracji samochodów marek VGP o 17,8 procenta w porównaniu z 2016 rokiem okazał się o ponad pół procenta większy niż przyrost ogólnej liczby rejestracji, która zwiększyła się o 70 307 samochodów – do 486 532 sztuk.

W komunikacie czytamy, że największym wzrostem liczby rejestracji wśród marek należących do Volkswagen Group Polska może pochwalić się Audi. W porównaniu z 2016 rokiem w ubiegłym zwiększyła się ona o 23 proc. W sumie nowych samochodów marki Audi zarejestrowano 13.239 sztuk. Druga z marek premium – Porsche – również urosła pod względem liczby rejestracji, która zwiększyła się o 20 procent. Łącznie na drogi wyjechało 1335 nowych samochodów Porsche, o 219 egzemplarzy więcej niż w 2016 roku.

W wypadku marki SEAT wzrost o 19 procent oznaczał zwiększenie liczby rejestracji o 1 702 samochodów. Taki przyrost zaowocował przekroczeniem o 447 egzemplarzy poziomu 10 000 samochodów zarejestrowanych w ciągu roku. Volkswagen informuje, że nowe SEAT-y polubili szczególnie prywatni nabywcy. Wśród nich liczba nowo rejestrowanych SEAT-ów zwiększyła się o aż 41 proc. W gronie nabywców prywatnych dwucyfrowy wzrost liczby rejestracji z „2” na początku odnotowały również Skoda i Porsche.

Volkswagen zanotował wzrost o 15 proc., czyli o 6 273 samochodów. W ciągu 12 miesięcy ubiegłego roku zarejestrowano w sumie 49 103 sztuki nowych Volkswagenów. Liczba rejestracji Golfa, najpopularniejszego modelu marki z siedzibą w Wolfsburgu, wyniosła 13 299 aut.

Skoda jest marką nr 1 w VGP i w Polsce pod względem liczby rejestracji. Samochodów tej marki zarejestrowano o 19 proc. więcej niż w 2016 roku – łącznie 62 254 egzemplarze. Po raz pierwszy od lat Polacy częściej rejestrowali Fabię (19 047 sztuk) niż Octavię (18 856 egzemplarzy). Liczba rejestracji tego pierwszego modelu zwiększyła się w ciągu minionego roku o 26 proc. Liczba rejestracji Octavii urosła o 11 proc.

W 2017 roku zarejestrowano w Polsce 9 206 egzemplarzy pojazdów marki Volkswagen Samochody Użytkowe, co oznacza wzrost o 9 proc. w porównaniu z 2016 rokiem. Łącznie zarejestrowano 82 189 samochodów dostawczych. Udział marki Volkswagen Samochody Użytkowe w rynku aut dostawczych wyniósł 11,2 proc.

„Auto Świat”: SUV-y rosną

„Segment aut sportowo-rekreacyjnych jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się” – pisze w aktualnym wydaniu „Auto-Świat”. W minionym roku zarejestrowano w Polsce 134,8 tys. SUV-ów. Oznacza to, że w ciągu roku ten segment urósł o 25 proc. Jego udział w rynku wynosi obecnie 28 proc.

Liderem wśród SUV-ów na naszym rynku jest Dacia Duster. Za nią w konkursie popularności plasuje się Nissan Qashqai i Hyundai Tucson. Najczęściej Polacy wybierają SUV-y z klasy średniej lub małej. To w klasie średniej notowane są największe wzrosty popytu – w ciągu minionego roku aż o 54 proc. „Co ciekawe, liderujące tu Volvo XC60 ze sprzedażą 4988 sztuk (+55 proc. w stosunku do roku 2016; efekt wprowadzenia nowej generacji) jest jednocześnie w ogóle najchętniej kupowanym w Polsce samochodem premium” – pisze tygodnik.

„Puls Biznesu”: Corolla liderem na świecie

Toyota Corolla utrzymała tytuł najpopularniejszego modelu na świecie, choć jej sprzedaż spadła w zeszłym roku o 6,6 proc. — z 1,31 mln do 1,22 mln egzemplarzy — wynika z danych zebranych przez firmę badawczą Focus2Move, które podsumowuje „Puls Biznesu”. Ogólne zestawienie nie zawiera niespodzianek. Na drugim miejscu znalazł się amerykański pick-up Ford serii F, a za nim – Volkswagen Golf. „Różnice są dwie: sprzedaż F-series podskoczyła, przekraczając milion egzemplarzy, a Golfa spadła o kilka procent. Jeszcze ciekawiej jest jednak w dalszej części tabeli, bo tam coraz mocniej swoją obecność zaznaczają SUV-y. Na piątą pozycję awansował prekursor tego segmentu — Toyota RAV4” – pisze „Puls Biznesu”.

Niżej pełna tabela:

1. Toyota Corolla – 1,22 mln sprzedanych egzemplarzy
2. Ford F-series – 1,08 mln
3. Volkswagen Golf – 953 tys.
4. Honda Civic – 819 tys.
5. Toyota RAV4 – 807 tys.
6. Honda CR-V – 748 tys.
7. Volkswagen Tiguan – 703 tys.
8. Ford Focus – 672 tys.
9. Chevrolet Silverado – 661 tys.
10. Volkswagen Polo – 656 tys.