Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Firmy będą kupować auta

W 2017 roku zarejestrowano w naszym kraju 483 195 nowych samochodów osobowych. To najlepszy wynik w tym stuleciu. W całym ubiegłym roku aż 69,6 proc. aut wyjeżdżających z salonów należało do firm. – Nic nie wskazuje na to, by trend wzrostowy polskiego rynku, uruchomiony „kratkowym kwartałem” w roku 2014, miał się w przyszłym roku zatrzymać. Wszelkie deklaracje polskich przedsiębiorców co do inwestowania w rozwój swoich firm wskazują, że rynek flotowych zakupów będzie nadal rósł – uważa Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów.

Co jeszcze? Przechodzimy do wywiadu, jakiego Instytutowi Samar udzielił Wojciech Biela, szef sprzedaży flotowej Ford Polska. Samar pyta m.in. o współpracę z dealerami. – Jest bardzo wymagająca dla każdej ze stron, ale układa nam się dobrze.(…) Dyskutujemy często o rentowności biznesu, bo rynek dealerski jest bardzo konkurencyjny. W przypadku dużych kontraktów często spieramy się z właścicielami autosalonów o udziały w zysku. To z reguły są bardzo skomplikowane rozmowy, ale zazwyczaj kończą się porozumieniem – zapewnia przedstawiciel Forda.

Wygląda na to, że mimo rządowych premii na zakup aut elektrycznych, Niemcy nie są nimi szczególnie zainteresowani. „Wiosną 2017 r. w Niemczech było zarejestrowanych tylko 34 tys. samochodów osobowych o napędzie wyłącznie elektrycznym. A według urzędu ds. motoryzacji KBA w całym 2017 r. po raz pierwszy zarejestrowano w Niemczech 25 tys. aut wyłącznie na prąd oraz 29,4 tys. aut hybrydowych (elektryczno-spalinowych) z wtyczką” – pisze „Gazeta Wyborcza”. Czyżby więc postulowane i w Polsce dopłaty do „elektryków” w istocie nie były tak ważne dla rozwoju popytu na tego rodzaju samochody?

Wirtualna Polska: Firmy napędzają moto-rynek

„Najdroższe auta kupuje się „na firmę”, a przeciętny Kowalski musi szukać aut w komisie. Kupno nowego samochodu za gotówkę stało się kosztowną ekstrawagancją” – czytamy w serwisie Wirtualna Polska, który podsumowuje sytuację na rodzimym moto-rynku. Na portalu czytamy, że w 2017 roku zarejestrowano w Polsce 483 195 nowych samochodów osobowych. To najlepszy wynik w tym wieku.

WP wskazuje również, że Polacy kupują wiele starych aut. „Średni wiek samochodów na polskich drogach przekracza 12 lat, niewiele młodsze są pojazdy „ściągane” do kraju z Zachodu. Choć dokładnych statystyk na temat importu używanych aut z zagranicy jeszcze nie ma, pierwsze prognozy mówią o milionie aut, które w 2017 roku przyjechały do nas na lawetach” –pisze Wirtualna Polska i dodaje, że tak dobre wyniki w segmencie nowych aut to zasługa firm. W całym 2017 roku aż 69,6 proc. aut wyjeżdżających z salonów należało do firm. – Nic nie wskazuje na to, by trend wzrostowy polskiego rynku, uruchomiony „kratkowym kwartałem” w roku 2014, miał się w przyszłym roku zatrzymać. Wszelkie deklaracje polskich przedsiębiorców co do inwestowania w rozwój swoich firm wskazują, że rynek flotowych zakupów będzie nadal rósł – uważa Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów. Jego zdaniem  nowe modele finansowania zakupu auta poprzez tzw. system abonamentowy będą coraz popularniejsze i muszą w końcu zwiększyć dostępność nowych aut dla klientów indywidualnych.

Samar: Ford dobrze współpracuje z dealerami

Wojciech Biela, szef sprzedaży flotowej Ford Polska odpowiada na pytania Instytutu Samar. Auta hybrydowe i elektryczne nie cieszą się zbyt dużą popularnością w polskich firmach. – Wbrew pozorom zapytań o takie samochody jest bardzo dużo. Każdy z klientów stara się interesować nowinkami technicznymi, o których huczy prasa motoryzacyjna. Niestety, aby to zainteresowanie przełożyło się na zauważalną sprzedaż niezbędne jest wprowadzenie przywilejów podatkowych dla użytkowników takich aut.  (…) U nas, w związku z brakiem zachęt, nadal dominują samochody z silnikami benzynowymi i Diesla. I tak będzie, dopóki nie zmieni się polityka fiskalna Państwa. Dziś auta elektryczne czy hybrydowe są znacznie droższe od aut z tradycyjnym napędem, co skutecznie zniechęca szefów flot do podejmowania decyzji o ich zakupie – uważa przedstawiciel Forda. Podkreśla też, że 100 proc. sprzedaży Forda jest realizowane za pośrednictwem dealerów. – Naszą rolą jest tak kształtować ofertę handlową, by była ona konkurencyjna i aby przygotować dla sprzedawców aut odpowiednie narzędzia wsparcia procesu dystrybucji. Takie, jak choćby usługi finansowe czy narzędzia wspomagające usługi serwisowe.  Rolą dilerów jest tak działać, by klient wybrał właśnie nasze auta. Jeśli chodzi o firmy leasingowe, to w wielu krajach europejskich posiadają one dominujący udział w sprzedaży flotowej. W Polsce ta branża nadal się rozwija, współpracujemy z nią, ale co ważne, rabat zawsze przypisywany jest do klienta finalnego, a w jego gestii jest swobodny wybór finansującego – mówi Wojciech Biela.

Samar pyta też o współpracę z dealerami. – Jest bardzo wymagająca dla każdej ze stron, ale układa nam się dobrze. Ford jest dojrzałą marką, przez lata wypracowaliśmy określone relacje handlowe. Nie mamy nic przeciw temu, aby mówić sobie wprost o różnych trudnych sprawach i wspólnie rozwiązywać problemy. Ważne jest to, że zarówno my, jak i dealerzy, widzimy wspólny cel, którym jest sprzedaż aut – zapewnia przedstawiciel Forda i dodaje: – Dyskutujemy często o rentowności biznesu, bo rynek dealerski jest bardzo konkurencyjny. W przypadku dużych kontraktów często spieramy się z właścicielami autosalonów o udziały w zysku. To z reguły są bardzo skomplikowane rozmowy, ale zazwyczaj kończą się porozumieniem.

„Rzeczpospolita”: Czas wyprzedaży

Przełom roku stoi pod znakiem wyprzedaży aut, które skutecznie przyciągają klientów – zauważa „Rzeczpospolita”. W grudniu sprzedaż nowych aut sięgnęła 45,9 tys. Dla polskich dealerów był to najlepszy ostatni miesiąc roku w XXI wieku. Dziennik wymienia też konkretne przykłady ofert specjalnych. „Skoda ruszyła z wyprzedażą już w połowie października. Ceny Octavii stopniały o 8 tys. zł, Fabii o 4-5 tys., zniżka na reprezentacyjnego Superba sięga 15 tys. zł. Tańszy jest nawet jeden z tegorocznych hitów marki – SUV Kodiaq – o 5 tys. zł.” – czytamy w artykule. Niższe ceny oferuje też Volkswagen. Jak czytamy, Polo jest tańsze o 5 tys. zł, Golf o 10 tys. zł, Passat o 18 tys. Rabaty czekają też m.in. na klientów Toyoty, Opla, Peugeota, Citroena, Renault, Hyundaia i Forda.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Coraz więcej aut powstaje w Polsce

Z dobrych wyników ubiegłego roku mogą cieszyć się także producenci. Nie ma jeszcze ostatecznych danych za miniony rok, ale produkcja mogła wynieść nawet 700 tys. sztuk. Oznacza to blisko 6 proc. więcej niż rok wcześniej. „Samochodów osobowych mogło powstać ok. 530 tys. sztuk, te wstępne szacunki za 2017 r. oznaczają według Farysia spadek produkcji o kilka procent w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Autobusów powstało z kolei ok. 5 tys. sztuk – spadek o 1 proc. Ale za to solidnie, bo o blisko 40 proc. wzrosła produkcja pojazdów dostawczych i ciężarowych – do ok. 170 tys. sztuk” – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Z badań KPMG i PZPM przeprowadzonych pod koniec 2017 r. wynika, że wskaźnik nastrojów producentów wyniósł 85 na 100 pkt. – Bardzo dobrze i raczej dobrze sytuację oceniało 75 proc. badanych – powiedział Mirosław Michna, szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG.  Największe wyzwania obecnego roku to zdaniem ankietowanych  „nowe regulacje prawne z otoczenia biznesowego oraz normy związane z produkowanymi wyrobami”. Druga najważniejsza bariera dla producentów to rosnące koszty pracy.

Mimo rosnącej produkcji, daleko nam do pierwszego miejsca w regionie. Liderem są Czechy, które w 2016 r. wyprodukowały 1,34 mln samochodów. Drugie miejsce zajmują Słowacy (m.in. PSA, Hyundai-KIA i Volkswagen) – 942,5 tys. – Mam wrażenie, że mniej lub bardziej świadomie Polska zrezygnowała z walki o czołowe miejsce w regionie. Nic nie wskazuje, by ta sytuacja miała się zmienić – ocenia Michna.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. A10

Volkswagen: Kolejny rekordowy rok

2017 rok zakończył się rekordową liczbą rejestracji nowych osobowych samochodów Volkswagena. W minionym roku zarejestrowano ich w Polsce 48 615 sztuk (+13,51 proc.). Pozwoliło to zająć marce trzecie miejsce w zestawieniu liczby rejestracji w Polsce. Do najchętniej wybieranych modeli wciąż należą Golf i Passat, których liczba rejestracji zwiększyła się o – odpowiednio – 4,9 proc. (do 13 224 sztuk) i 5,68 proc. (9 342 egzemplarze). Do najczęściej rejestrowanych modeli Volkswagena należały także Tiguan (5 625 sztuk, wzrost o 31,73 proc. w porównaniu z 2016 r.), Golf Sportsvan (4.572 egzemplarze, +33,45 proc.) i Polo (3 923 sztuki, +18,88 proc.).

Ponadto w grudniu 2017 roku Volkswagen był marką nr 1 wśród klientów flotowych, którzy w tym miesiącu zarejestrowali 3 726 nowych Volkswagenów (37 105 sztuk w 2017 roku).

Newseria: Gospodarka w dobrej kondycji

Newseria podsumowuje dobre wyniki gospodarcze z ubiegłego roku. W ciągu trzech kwartałów 2017 roku (dane za IV kwartał GUS opublikuje w połowie lutego) tempo wzrostu gospodarczego w Polsce ani razu nie spadło poniżej 4 proc., a w trzecim kwartale zbliżyło się do 5 proc. (4,9 proc. rok do roku). To najlepszy wynik od ostatniego kwartału 2011 roku – analizuje serwis. Wiele wskazuje na to, że w tym roku również można liczyć na dobre wyniki. – Rozwój gospodarczy trwa od czasów kryzysu z roku 2008–2009 prawie nieprzerwanie, gospodarka amerykańska jest na szczytach koniunktury, co nam bardzo pomaga – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Kuczyński, główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. – Wszyscy mówią, że w 2018 roku będzie tak samo. Gdyby było chociażby tak jak jest w tej chwili, to gospodarka polska powinna nadal rozwijać się w tempie około 4 proc., z małym plusem lub z małym minusem –ocenia Kuczyński.

„Gazeta Wyborcza”: Niemcy mało zainteresowani „elektrykami”

Niemcy inwestują w rozbudowę sieci ładowania aut na prąd. „Pod koniec 2017 r. w Niemczech było już 10,8 tys. publicznie dostępnych ładowarek akumulatorów aut na prąd, w tym 560 szybkich ładowarek. A w tym roku zgodnie z planami rządu Niemiec liczba publicznych ładowarek ma wzrosnąć do 30 tys. sztuk, czyli się potroić” – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Tymczasem niemieccy energetycy skarżą się na niewielkie zainteresowanie tamtejszych klientów ładowarkami dla aut elektrycznych. Posiadacze „elektryków” wolą ładować auta przy okazji postoju w domu lub pracy. – Według naszych szacunków ładowarki staną się bardzo interesujące gospodarczo dla wszystkich firm energetycznych dopiero wtedy, gdy w Niemczech będzie 1 mln aut na prąd – powiedział Jonas Lohmann z koncernu energetycznego EWE cytowany przez agencję DPA. Angela Merkel na początku dekady zapowiadała, że 1 mln aut na prąd będzie jeździć po niemieckich drogach w 2020 r. A ile jest obecnie? „Wiosną 2017 r. w Niemczech było zarejestrowanych tylko 34 tys. samochodów osobowych o napędzie wyłącznie elektrycznym. A według urzędu ds. motoryzacji KBA w całym 2017 r. po raz pierwszy zarejestrowano w Niemczech 25 tys. aut wyłącznie na prąd oraz 29,4 tys. aut hybrydowych (elektryczno-spalinowych) z wtyczką” – pisze „Wyborcza”.

Rezultaty takie osiągnięto mimo rządowego wsparcia zakupu aut na prąd, które działa od 2016 roku. Premie wynoszą 2 tys. euro w przypadku samochodów o napędzie wyłącznie elektrycznym i 1,5 tys. euro dla aut hybrydowych z wtyczką. Dodatkowo w sierpniu 2017 r. koncerny samochodowe w Niemczech zaczęły dawać kierowcom nawet 10 tys. euro premii na zakup aut na prąd, pod warunkiem, że wcześniej oddadzą na złom używany dotąd samochód z silnikiem Diesla.

Okazuje się, że rządowe i „koncernowe” dotacje niespecjalnie wpłynęły na zainteresowanie „elektrykami”. „Według niemieckiego Federalnego Urzędu ds. Gospodarki i Kontroli Wywozu (BAFA) przez pierwsze 1,5 roku obowiązywania programu, czyli do końca 2017 r., przyznano dopiero 46,9 tys. premii. Z tego 27,2 tys. stanowiły premie na zakup aut o napędzie wyłącznie elektrycznym, prawie 19,7 tys. na auta hybrydowe z wtyczką, a 16 premii przyznano na zakup aut z ogniwami paliwowymi zasilanymi wodorem” – informuje dziennik.