Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Co dalej z państwowymi SKP?

„Dziennik Gazeta Prawna” przygląda się rządowej propozycji utworzenia państwowych stacji kontroli pojazdów, przewidzianej w nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym. Choć ostateczne decyzje w tym zakresie nie zapadły, wygląda na to, że rząd zamierza wycofać się z tego pomysłu lub go zmodyfikować. – Być może lepszym rozwiązaniem byłoby certyfikowanie już istniejących stacji, które musiałyby spełnić bardziej rygorystyczne wymogi i były częściej kontrolowane przez Transportowy Dozór Techniczny – poinformował wiceminister transportu Marek Chodkiewicz.

Tygodnik „Motor” pisze o coraz atrakcyjniejszej ofercie ASO w zakresie samochodów używanych. Podkreśla, że widać znaczną poprawę także jeśli chodzi o sposób ich sprzedaży. „Importerzy i dealerzy poważnie włączają się do gry na rynku wtórnym, co potencjalnych klientów zainteresowanych zakupem zadbanego auta może jedynie cieszyć” – pisze tygodnik.

Z kolei „Rzeczpospolita” zwraca uwagę na kolejny bardzo dobry rok w sprzedaży nowych aut w Polsce. Nasz rynek może pochwalić się 17,4-proc. wzrostem rejestracji. Oznacza to, że pod względem dynamiki sprzedaży polski rynek jest liderem spośród 10 największych rynków w Unii Europejskiej. Na drugim miejscu jest Holandia, a na trzecim Włochy.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Powstaną rządowe stacje kontroli pojazdów?

Dziennik pisze o propozycji ministerstwa infrastruktury związanej z powołaniem państwowych stacji kontroli pojazdów. „Miało ich powstać 16, po jednym na każde województwo. Takie rozwiązanie przewidywał projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym przedstawiony pod koniec ubiegłego roku przez Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Dziś resort zastanawia się, jak się z tego pomysłu wycofać. Rozważane są dwa warianty: ograniczenie liczby „rządowych” centrów diagnostycznych do minimum albo nawet rezygnacja z ich tworzenia” – czytamy w „DGP”. Jak poinformował wiceminister infrastruktury Marek Chodkiewicz, resort zastanawia się nad zasadnością ponoszenia tak dużych inwestycji. Wiązałyby się one bowiem nie tylko z budową stacji diagnostycznych, ale także zatrudnieniem dodatkowych inspektorów. – Być może lepszym rozwiązaniem byłoby certyfikowanie już istniejących stacji, które musiałyby spełnić bardziej rygorystyczne wymogi i były częściej kontrolowane przez TDT (Transportowy Dozór Techniczny) – mówi wiceminister Chodkiewicz. I dodaje, że ministerstwo, uwzględniając część napływających uwag, rozdzieliło kompetencje stacji TDT i prywatnych, tak by ze sobą nie konkurowały.

Centra badań technicznych TDT (lub stacje z certyfikatem TDT) będą zajmowały się badaniem tzw. składaków oraz pojazdów tuningowanych. W takich stacjach mają być także przeprowadzane powtórne badania techniczne, gdy posiadacz auta kwestionuje wynik kontroli okresowej oraz dodatkowe badania zlecane przez organy kontroli ruchu drogowego, np. Inspekcję Transportu Drogowego czy policję.

Dziennik podkreśla, że zmianie ulec ma opłata za badanie – ma wzrosnąć z 98 zł brutto do 104 zł netto, informuje również, że od tej kwoty przedsiębiorca będzie musiał odprowadzić opłatę w wysokości 3,5 zł na rzecz TDT (wcześniej planowano 4 zł). Resort podtrzymuje, że badanie wykonane 30 dni po terminie będzie kosztowało dwa razy więcej niż standardowo. Dziennik zwraca uwagę, że sam sposób pobierania opłaty jest kłopotliwy dla przedsiębiorców prowadzących SKP. Opłatę za przegląd po terminie przedsiębiorca będzie musiał podzielić – połowa będzie stanowiła należność za badanie, a druga będzie musiała trafić do TDT. – A to będzie rodzić wątpliwości podatkowe, choćby takie, czy należy całość pobranej opłaty zaliczać jako przychód, czy też jej część. Jeśli ustawodawca chce mobilizować posiadaczy pojazdów do przeprowadzania badań w terminie i nakładać sankcje na spóźnialskich, to nie wiem, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby po prostu nakładanie mandatów karnych. Przy obecnie funkcjonującej Centralnej Ewidencji Pojazdów z powodzeniem mogłoby to być egzekwowane przez policję – zwraca uwagę Marcin Barankiewicz, dyrektor działu prawnego w Polskiej Izbie Stacji Kontroli Pojazdów.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” str. B6

„Motor”: Coraz lepsza oferta „używek” w ASO

„W mijającym roku wyraźnie zwiększyła się liczba samochodów używanych oferowanych przez salony ASO. Powoli zaczynamy doganiać Europę. (…) Importerzy i dealerzy poważnie włączają się do gry na rynku wtórnym, co potencjalnych klientów zainteresowanych zakupem zadbanego auta może jedynie cieszyć” – czytamy w najnowszym wydaniu tygodnika „Motor”. Gazeta zaznacza, że widać wyraźną poprawę zarówno w jakości prezentowanych ofert (strony internetowe, ekspozycja) oraz liczebności  proponowanych samochodów, jak i w sposobie sprzedaży. „Jeszcze nie tak dawno przysalonowe komisy starały się handlować wyłącznie drogimi autami krajowymi w idealnym stanie. Obecnie rozszerzają ofertę o wszystkie samochody, także te tańsze, a modele godne polecenia wyróżniają certyfikatami Dekry lub logiem oficjalnych programów gwarancyjnych” – pisze tygodnik.

„Rzeczpospolita”: Dobry rok dla motoryzacji

„Wszystko wskazuje, że mijający rok okaże się dla branży motoryzacyjnej wyjątkowo korzystny. Sprzedaż samochodów osobowych zwiększyła się w ub. miesiącu o prawie 11 proc. w ujęciu rocznym, sięgając 41,23 tys. sztuk. Od stycznia rejestracje wzrosły o 17,4 proc. do 437,3 tys. Według prognoz Samaru, liczba rejestracji osobówek w całym 2017 r. sięgnie 490 tys.” – pisze dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Dziennik zaznacza, że od dłuższego czasu sprzedaż w Polsce napędzają przedsiębiorstwa – od stycznia do listopada zakupy klientów instytucjonalnych urosły o jedną piątą. Rosnący wolumen sprzedanych aut sprawia, że polski rynek osobowych powiększa się w tym roku szybciej niż w innych krajach Europy – 17,4-proc. wzrost rejestracji jest najwyższym spośród 10 największych rynków w Unii Europejskiej. Drugie miejsce pod względem dynamiki wzrostu zajmuje Holandia (15,3 proc.), a trzecie Włochy (8,7 proc.). Jeśli chodzi zaś o wolumen rejestracji nowych aut liderami w Europie są: Niemcy (blisko 3,1 mln rejestracji) i Wielka Brytania (prawie 2,4 mln).

„Mijający rok będzie w Polsce należał do Skody. Czeska marka ma obecnie prawie 13-procentowy udział w rynku (56,8 tys. rejestracji po 11 miesiącach) i dużą przewagę nad najważniejszymi konkurentami – Toyotą (45,7 tys.) i Volkswagenem (43,8 tys.). To sprawia, że najpopularniejszym modelem na polskim rynku pozostanie Skoda Octavia, a tuż za nią uplasuje się Skoda Fabia. Kolejne miejsca najprawdopodobniej zajmą: Opel Astra, Volkswagen Golf oraz Toyota Yaris” – pisze „Rzeczpospolita”. Dziennik zwraca uwagę, że 2017 rok jest wyjątkowo udany także dla Fiata, który po 11 miesiącach zanotował wzrost sprzedaży o ponad 63 proc. (do 13,1 szt.), a to głównie za sprawą modelu Tipo.

O dobrym roku Fiata przeczytacie w grudniowym wydaniu „Dealera”.

więcej „Rzeczpospolita” str. F3

„Rzeczpospolita”: „Elektryczne” zmiany na rynku motoryzacyjnym

Dziennik pisze o rosnącym zainteresowaniu ładowarkami do aut elektrycznych. Jak podaje Innogy Polska, w 2015 r. zrealizowano 621 ładowań w punktach dostępnych publicznie, w 2016 r. 2 tys. i tyle samo w pierwszej połowie 2017 roku. Porównywalnie wzrosła ilość pobranej energii. Jak podaje dziennik, podobnym zainteresowaniem cieszą się ładowarki Greenway Infrastructure Poland. „Rzeczpospolita” pisze również, że zmiany technologiczne stwarzają szanse rozwoju dla nowych podmiotów na rynku energii i motoryzacji. Według wielu analityków tradycyjny samochód osobowy zastąpiony zostanie przez elektryczne pojazdy na wynajem, a to daje możliwości pojawienia się na rynku nowych producentów aut, którzy będą w stanie zagrozić koncernom motoryzacyjnym. Jednym z elektrycznych pojazdów, który może pojawić się na rynku jest, jest auto EU-MOBY, zaprojektowane przez zespół Pietro Perlo. „Perlo zdobył dofinasowanie unijne, puka do drzwi rządów, oferując im nabycie pomysłu. Wskazuje, że jest i tak tańszy od koncernów motoryzacyjnych, które na „dzień dobry” żądają setek milionów euro za lokalizację fabryki lub wyznaczenie istniejącej do produkcji nowego modelu. Podobny pomysł ma Rafał Budweil, który za rok planuje rozpocząć produkcję dwuosobowego elektrycznego auta nazwanego Triggo” – pisze „Rzeczpospolita”.

więcej „Rzeczpospolita” str. F2

Newseria: W kierunku zwiększenia popularności samochodów na prąd

Perspektywom rozwoju sieci stacji do ładowania oraz rynku „elektryków” przygląda się również Newseria. Agencja informacyjna rozmawia na ten temat z Krzysztofem Biezmienowem, prezesem zarządu firmy A2 Customer Care. Biezmienow zaznacza, że jeśli rynek samochodów elektrycznych będzie się rozwijał, każda stacja benzynowa obok tradycyjnego paliwa będzie też oferować możliwość doładowania samochodu elektrycznego. – Na dziś trudno oszacować dokładną liczbę punktów ładowania, bo wiele przedsiębiorstw stawia takie stacje, traktując to jako element marketingu. Jednak wraz ze wzrostem zapotrzebowania siatka takich stacji na pewno będzie gęstnieć. W gospodarstwach domowych będziemy mieć ładowarkę włączoną do inteligentnej sieci. Dla osób przemieszczających się, które muszą ładować samochody elektryczne w trakcie podróżowania, powstaną punkty szybkiego ładowania na stacjach benzynowych. Tu poszedłbym o krok dalej – takie ładowarki będą wspierane przez magazyny energii plus fotowoltaikę, żeby stacje z jednej strony mogły zarabiać, a z drugiej – oddawać jak najmniej kosztu zakupu energii zewnętrznej, czyli staną się w dużej mierze samowystarczalne – mówi Biezmienow.

Jak czytamy na stronie Newserii, rozwój infrastruktury do ładowania elektryków wymagać będzie zastosowanie rozwiązań umożliwiających rozlicznie takiej usługi. Dziś najpopularniejszym rozwiązaniem jest karta pre-paid. W przyszłości kierowca na stacji ładowania będzie mógł sam wybrać dostawcę energii i metodę płatności. Czy rozwój infrastruktury do ładowania będzie szedł w parze ze wzrostem popularności „elektryków”? „Jak wynika z badania przeprowadzonego w tym roku przez SW Research na zlecenie PSPA, 12 proc. Polaków planuje w najbliższym czasie zakup samochodu elektrycznego, a 31,5 proc. wciąż się nad tym zastanawia. Kierowcy powoli, ale coraz chętniej przesiadają się na samochody z zeroemisyjnym napędem, ponieważ znikają kolejne bariery. Nowe modele oferują coraz lepsze osiągi, a ich ceny stopniowo spadają” – zauważa Newseria.

„Newsweek”: Polacy kochają auta

Ponad 90 proc. Polaków czerpie przyjemność z prowadzenia samochodu – wynika z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek badawczy Ipsos na zlecenie Mazdy wśród 11 tys. osób z 11 europejskich krajów. Pod tym względem wyprzedzamy Włochów (entuzjazm do czterech kółek deklaruje tam 9 na 10 ankietowanych) i Niemców (85 proc. entuzjastów).

Jak wynika z badania, Polacy nie tylko kochają jazdę samochodem, ale auta same w sobie. Dwie trzecie rodaków deklaruje, że samochód jest dla nich ważny. „Bardziej emocjonalnie związani ze swoimi autami są w Europie jedynie Brytyjczycy (68 proc. twierdzi, że samochód jest ważny). Dla porównania w przypadku Holendrów o istotności samochodu przekonanych jest jedynie 51 proc. ankietowanych” – podaje Newsweek.

Tadeusz Bratos, przewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce zaznacza, że emocjonalno-uczuciowy stosunek Polaków do samochodów ma źródło w historii. – Współcześni kierowcy to dopiero drugie, no może trzecie, zmotoryzowane pokolenie Polaków. Dlatego w porównaniu z innymi nacjami darzymy auta większym uczuciem, jako coś, co przez wiele lat było niemal nieosiągalnym przedmiotem pożądania – mówi Bratos. Dodaje on, że emocjonalny stosunek do posiadania aut widoczny jest czasem podczas kupowania pojazdów. Bratos zaznacza, że niektórzy klienci, którzy decydują się na samochód w leasingu odczuwają dyskomfort, że w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel widnieje firma. Z kolei Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Samar zauważa, że gdy przychodzi do kupowania aut liczy się przede wszystkim cena i warunki życia, a także czy fakt czy posiadamy rodzinę. – Ale gdy możliwości finansowe pozwalają, to w danym przedziale cenowym kupujemy auto, które przyjemnie się prowadzi – mówi.

„Puls Biznesu”: Przedsiębiorstwa wciąż niegotowe na RODO

„Niemal 80 proc. osób zarządzających działami IT w firmach nie jest w pełni świadomych tego, co niesie ze sobą reforma ochrony danych osobowych, która ruszy za pół roku we wszystkich krajach członkowskich UE. W tej grupie respondentów ankiety przeprowadzonej przez firmę badawczą IDC są też tacy, którzy w ogóle nie słyszeli o unijnym ogólnym rozporządzeniu (RODO) wprowadzającym tę reformę” – pisze dzisiejszy „Puls Biznesu”. Jak pokazuje badanie, z pozostałych 20 proc. tylko co piąta badana firma spełnia wymagania RODO, a prawie 60 proc. ciągle pracuje nad wdrożeniem właściwych zmian. Jak zaznacza Marcin Czarnecki, konsultant ds. ochrony danych osobowych w Konica Minolta Business Solutions Polska, przedsiębiorcy powinni przede wszystkim dokładnie sprawdzić, jakie kategorie danych przechowują i czy są one wykorzystywane do właściwych celów. – Kolejny krok to zweryfikowanie, kto ma do nich dostęp i czy są one bezpiecznie przechowywane – konieczna jest rewizja polityki cyberbezpieczeństwa. Warto przyjrzeć się obiegowi informacji wewnątrz firmy i temu, kto odpowiada za zarządzanie danymi – mówi ekspert.

więcej „Puls Biznesu” str. 13

Skoda Polska: Rekordowe wyniki Skody

Listopad okazał się dla Skody najlepszym miesiącem w historii marki. W ubiegłym miesiącu sprzedano 114 600 samochodów. Oznacza to wzrost sprzedaży o 17,5 proc. w porównaniu do analogicznego miesiąca ubiegłego roku. „Znaczące wzrosty marka zanotowała w Europie (+12,2 proc.), Indiach (+43 proc.) i w Chinach (+23,4 proc.). Dostarczając do ostatniego z tych krajów w minionym miesiącu 37 000 samochodów, ŠKODA pobiła swój dotychczasowy rekord na rynku swojego największego odbiorcy” – czytamy w komunikacie.