Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Suzuki planuje zmiany w swojej sieci

Dzisiejszy „Dealerski Przegląd Prasy” zaczynamy od wywiadu, jaki Instytut Samar przeprowadził z Piotrem Dulnikiem, prezesem Suzuki Motor Poland. Rozmowa dotyczy m.in. wyników sprzedaży. – W 2017 roku prognozujemy sprzedaż wynoszącą znacznie powyżej 9 400 sztuk, co pozwoli osiągnąć wzrost na poziomie ponad 50 proc. względem roku 2012 – zapowiada rozmówca Samaru. Tematem rozmowy są także plany na przyszły rok. – Jako wyzwanie i nasz cel na 2018 r. stawiamy sobie utrzymanie 2-procentowego udziału w polskim rynku i przekroczenie 10 tys. sprzedanych samochodów.(…) Planujemy także zmiany w sieci dealerskiej, które pozwolą nam zwiększyć średnią sprzedaż przypadającą na jeden punkt. Chcemy także zunifikować salony wizualnie i architektonicznie, aby klienci lepiej się w nich czuli – zdradza prezes Suzuki Motor Poland.

Samar wraca także do zapowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości na temat wprowadzenia surowych kar za cofanie licznika w aucie. Co dzieje się z tymi planami? – Projekt jest na etapie przed skierowaniem do uzgodnień międzyresortowych, opiniowania i konsultacji społecznych. Projektowane zmiany obejmują zmiany w Kodeksie karnym (m.in. nowy typ przestępstw w postaci „cofania licznika” i „niezgłoszenia do stacji diagnostycznej wymiany licznika”) oraz zmiany w Prawie o ruchu drogowym – poinformowała Milena Domachowska, główny specjalista z Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości. Samar wskazuje, że resort milczy w kwestii konkretnego terminu wprowadzenia zmian w życie.

W 2018 r. część firm będzie mogła legalnie nie płacić nowej daniny od biurowców i galerii handlowych – informuje z kolei „Dziennik Gazeta Prawna”, powołując się na ekspertów. W dzienniku czytamy, że ustawodawca pozwolił, aby właściciel nieruchomości komercyjnej w ogóle nie wpłacał nowej daniny, jeżeli będzie ona niższa od bieżącej zaliczki na podatek dochodowy. – To oznacza, że podatnik, który znajdzie się w takiej sytuacji, nie zapłaci nowej daniny, ale jednocześnie odliczy ją od bieżącej zaliczki na PIT lub CIT – uważa Tomasz Szymura, szef praktyki podatkowej w kancelarii Clifford Chance.

 

Samar: Szerokie plany Suzuki

Instytut Samar publikuje wywiad z Piotrem Dulnikiem, nowym prezesem Suzuki Motor Poland, który opowiada o planach koncernu w Polsce i na świecie.  – Już niedługo, bo w 2020 roku Suzuki Motor Corporation będzie świętowało setną rocznicę swojej działalności. Głównym celem marki jest zwiększenie sprzedaży samochodów do 3,4 miliona sztuk w 2020 roku z poziomu 2,87 miliona sztuk, osiągniętego w 2014 roku – mówi Dulnik. Samar przypomina, że ubiegły rok Suzuki zakończyło sprzedaż aut osobowych w Polsce na 20. pozycji, z rezultatem prawie 7 700 wydanych samochodów. W tym roku firma – jak na razie – znajduje się na 19. pozycji z ponad 8,7 tys. zarejestrowanych aut. – W zeszłym roku sprzedaż wyniosła niecałe 7 700 sztuk, ale dynamikę sprzedaży Suzuki najlepiej analizować, patrząc na okres od 2012 roku. Od pięciu lat nasza sprzedaż stale rośnie. W 2017 roku prognozujemy sprzedaż wynoszącą znacznie powyżej 9 400 sztuk, co pozwoli osiągnąć wzrost na poziomie ponad 50 proc. względem roku 2012 – zapowiada rozmówca Samaru.

Tematem rozmowy są także plany na przyszły rok. – Jako wyzwanie i nasz cel na 2018 r. stawiamy sobie utrzymanie 2-procentowego udziału w polskim rynku i przekroczenie 10 tys. sprzedanych samochodów. Jednocześnie pozwoli nam to udowodnić centrali Suzuki Motor Corporation, że zmiany w strukturze i obsadzenie lokalnego menedżera na stanowisku prezesa zarządu to dobra decyzja. Taka, która pozwala na szybszy wzrost sprzedaży i lepszą, efektywniejszą komunikację marki. Planujemy także zmiany w sieci dealerskiej, które pozwolą nam zwiększyć średnią sprzedaż przypadającą na jeden punkt. Chcemy także zunifikować salony wizualnie i architektonicznie, aby klienci lepiej się w nich czuli – zdradza prezes Suzuki Motor Poland.

Samar: Co dalej z karami za cofanie liczników?

Instytut Samar wraca do zapowiedzi wprowadzenia surowych kar za cofanie liczników w autach. Przypomina, że 16 listopada na konferencji prasowej kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości zaprezentowało podstawowe założenia nowych przepisów. Przewidują one m.in., że za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanika w warsztacie.

Samar spytał w resorcie sprawiedliwości, kiedy można się spodziewać konkretnego projektu wprowadzającego kary za cofanie liczników oraz czy zmiany zostaną uwzględnione w kodeksie karnym, przybiorą formę nowej ustawy lub rozporządzenia. Okazało się, że trwają prace legislacyjne nad konkretnymi rozwiązaniami. –  Projekt jest na etapie przed skierowaniem do uzgodnień międzyresortowych, opiniowania i konsultacji społecznych. Projektowane zmiany obejmują zmiany w Kodeksie karnym (m.in. nowy typ przestępstw w postaci „cofania licznika” i „niezgłoszenia do stacji diagnostycznej wymiany licznika”) oraz zmiany w Prawie o ruchu drogowym – przede wszystkim obowiązek wskazanych służb (w tym Policji) do „spisania” aktualnego stanu licznika w chwili kontroli pojazdu i przekazanie go do Centralnej Ewidencji Pojazdów – poinformowała Milena Domachowska, główny specjalista z Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Jak wskazuje Samar, resort milczy jednak w kwestii konkretnego terminu wprowadzenia zmian w życie.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Nie trzeba płacić podatku od nieruchomości komercyjnych?

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze o nowym podatku od nieruchomości komercyjnych o wartości przekraczającej 10 mln zł. Przypomnijmy, że mają go płacić od 2018 r. właściciele budynków biurowych oraz handlowo-usługowych (np. centrów handlowych, domów towarowych, a także spełniających kryteria obiektów dealerskich). Podatek ma być wpłacany według stawki 0,035 proc. od nadwyżki wartości nieruchomości powyżej 10 mln zł. Ale czy na pewno? „W 2018 r. będzie można legalnie nie płacić nowej daniny od biurowców i galerii handlowych. A na dodatek jeszcze zmniejszyć swoją bieżącą zaliczkę przelewaną do urzędu skarbowego” – czytamy w dzisiejszym wydaniu „DGP”. Gazeta powołuje się przy tym na opinie ekspertów. Dziennik pisze, że nowy podatek będzie można odliczyć od zaliczki na podatek dochodowy, co wynika wprost z art. 30g ust. 9 ustawy o PIT i art. 24b ust. 9 ustawy o CIT. „Celem nie było bowiem nałożenie podatku ekstra na właścicieli takich nieruchomości. Chodziło o to, by zostawiali w budżetowej kasie cokolwiek” – wskazuje „DGP”.

W dzienniku czytamy, że ustawodawca pozwolił, aby właściciel nieruchomości komercyjnej w ogóle nie wpłacał nowej daniny, jeżeli będzie ona niższa od bieżącej zaliczki na podatek dochodowy (art. 30g ust. 10 ustawy o PIT i art. 24b ust. 10 ustawy o CIT). – To oznacza, że podatnik, który znajdzie się w takiej sytuacji, nie zapłaci nowej daniny, ale jednocześnie odliczy ją od bieżącej zaliczki na PIT lub CIT – uważa Tomasz Szymura, szef praktyki podatkowej w kancelarii Clifford Chance. Jego zdaniem przepisy w żaden sposób nie ograniczają prawa do takiego odliczenia.

Daniel Więckowski, doradca podatkowy i menedżer w KR Group, zwraca jednak uwagę, że taka wykładnia z pewnością nie spodoba się fiskusowi. – Ustawodawca, pozwalając na odliczenie nowego podatku od PIT bądź CIT, dążył przede wszystkim do uniknięcia podwójnego opodatkowania, a nie projektował „podwójnego nieopodatkowania” – mówi ekspert.

Eksperci są za to zgodni co do tego, że nowelizacja jest źle przygotowana i brzmienie nowych przepisów daje argumenty zarówno podatnikom, jak i fiskusowi. A to – jak pisze „DGP” – oznacza nieuniknione spory w sądach.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. B2

KPMG, PZPM: Moto-branża liczy na wzrost sprzedaży

Z badania KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego pt. „Barometr nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych” wynika, że wskaźnik nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych obecnych na polskim rynku osiągnął wartość 82/100 punktów. W komunikacie czytamy, że 62 proc. menedżerów firm dystrybuujących oraz 75 proc. menedżerów firm produkujących pojazdy, zabudowy i części samochodowe pozytywnie ocenia obecną sytuację branży motoryzacyjnej. W porównaniu do pierwszej edycji badania przeprowadzonego na przełomie kwietnia i maja br. wskaźnik nastrojów w grupie firm produkcyjnych spadł o 4 punkty i wyniósł 85/100 pkt. Wskaźnik nastrojów menedżerów firm dystrybucyjnych pozostaje niezmiennie na tym samym poziomie – 79 pkt.

„Przedstawiciele producentów, jak i dystrybutorów w branży motoryzacyjnej są optymistyczni w kwestii prognoz na najbliższy rok. Około 30 proc. z nich uznało, że w ciągu następnych 12 miesięcy sytuacja sektora się poprawi. W obu grupach przeważa jednak opinia, że w najbliższej przyszłości sytuacja w branży będzie stabilna i nie ulegnie wyraźnym zmianom – twierdzi 58 proc. menedżerów z firm produkcyjnych i 55 proc. z firm dystrybucyjnych” – informuje komunikat na temat badania. Dalej czytamy w nim, że blisko 50 proc. dystrybutorów i 54 proc. producentów twierdzi, że sytuacja gospodarcza Polski pozostanie bez zmian w ciągu następnych 12 miesięcy.

Producenci pojazdów i części motoryzacyjnych uważają ponadto, że w ciągu następnego półrocza zwiększą sprzedaż (42 proc.), przychody (28 proc.), a także poziom eksportu (19 proc.).  Firmy produkcyjne deklarują, że poziom zatrudnienia (26 proc.) oraz nakłady inwestycyjne (21 proc.) utrzymają na obecnym poziomie. – Producenci pojazdów pozostają optymistyczni w kwestii przyszłej sytuacji firmy. Żadna z badanych firm nie zadeklarowała, że w ciągu następnych 6 miesięcy spodziewa się spadku poziomu sprzedaży, eksportu bądź dochodów. Wśród dystrybutorów nastroje są podobne – blisko 60 proc. menedżerów firm dystrybuujących pojazdy i części samochodowe deklaruje, że ich firmy w ciągu następnych 6 miesięcy zwiększą poziom sprzedaży. 41 proc. z nich uważa, że zwiększą się również przychody sieci – mówi Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego, szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce.

„Rzeczpospolita”: Zmiany w amortyzacji ominą auta, ale nie doposażenie

„Rzeczpospolita” przypomina, że wchodzące w życie 1 stycznia 2018 r. znowelizowane regulacje ustaw o PIT i CIT swoim zakresem nie omijają amortyzacji środków trwałych. Co prawda samochody osobowe są wyłączone z jednorazowej amortyzacji w limicie 50 tys. euro, ale podniesienie od 1 stycznia 2018 r. kwoty granicznej dla środków trwałych do 10 tys. zł pozwoli na ujęcie w kosztach ulepszeń i doposażenia samochodów, na przykład montażu instalacji gazowej – czytamy w artykule. Dziennik przypomina jednocześnie, że w tej chwili, jeżeli wartość takiej instalacji przekracza 3500 zł, to jest to ulepszenie środka trwałego, które zwiększa podstawę podatkowych odpisów amortyzacyjnych. Od nowego roku nakłady takie, jeśli nie przekroczą 10 000 zł, będą mogły zostać rozliczone w bieżącym rachunku podatkowym. „Rzeczpospolita” wskazuje przy tym, że znowelizowane przepisy będą mogły mieć zastosowanie wyłącznie do składników majątku przyjętych do używania po 31 grudnia 2017.

Skoda: Dobre wyniki listopada

W listopadzie Skoda dostarczyła na polskie drogi 5672 samochody, to jest o 9,7 proc. więcej od wyniku osiągniętego w listopadzie zeszłego roku i stanowi 13,8 proc. wszystkich samochodów zarejestrowanych w tym okresie. Dynamika wzrostu jest jeszcze większa w klasyfikacji rocznej i wynosi 19,1 proc. (56 826 egzemplarzy Skody zarejestrowanych w pierwszych jedenastu miesiącach roku versus 47 709 w analogicznym okresie w roku poprzednim), udział rynkowy w tym okresie wynosi 13 proc.

Tak mocną pozycję na polskim rynku Skoda zawdzięcza przede wszystkim dwóm modelom  – Fabia i Octavia. Pierwszy z nich w listopadzie zanotował wzrost wyniku aż o 42,1 proc. do 2 092 rejestracji, co dało mu pozycję zdecydowanego lidera w zestawieniu miesięcznym i awansowało na pozycję lidera także w zestawieniu rocznym. Przez nieznaczny spadek listopadowego wyniku Octavia zajęła drugie miejsce w obydwu zestawieniach, po pierwszych jedenastu miesiącach roku tracąc do Fabii 74 rejestracje (17 464 vs 17 390 rejestracji od początku roku, wzrost o odpowiednio 27,2 proc. i 11,9 proc.). Skoda wskazuje przy okazji, że to między tymi dwoma modelami rozegra się w grudniu rywalizacja o tytuł numeru 1 polskiego rynku 2017 roku.

FCA: Fiat Professional liderem rynku samochodów dostawczych do 3,5 tony

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego na podstawie danych CEP, w listopadzie br. marka Fiat Professional utrzymała prowadzenie w rankingu rejestracji nowych samochodów dostawczych o DMC do 3,5 tony. W minionym miesiącu polscy klienci Fiata Professional zarejestrowali łącznie 798 samochodów, zapewniając marce udział w rynku na poziomie 16,8 procenta. W efekcie Fiat Professional zachował pozycję lidera w okresie od stycznia do końca listopada br., notując rejestracje na poziomie 10 240 nowych samochodów i zachowując 18,87-procentowy udział w rynku LCV do 3,5 tony.

Audi: Rekordowe wyniki sprzedaży

W listopadzie zarejestrowano w naszym kraju 1126 samochodów z czterema pierścieniami w logo. To o prawie 23 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Licząc od początku roku, na drogi w Polsce wyjechało już 11 751 nowych samochodów marki Audi – o prawie 25 procent więcej niż między styczniem a listopadem 2016.

W listopadzie Audi oddało do rąk klientów na całym świecie ok. 160 tys. samochodów, o 4,5 procent więcej niż w listopadzie 2016. Koncern odnotował imponujący wzrost również w Ameryce Północnej (+13,6 proc.) i w Chinach (+6,5 proc.). Łącznie, od początku roku, dostawy samochodów Audi na całym świecie zamknęły się na koniec miesiąca liczbą 1 699 550 aut, o 0,8 procenta mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

„Puls Biznesu”: Ile kosztuje elektryczna ciężarówka Tesli?

Elon Musk ujawnił cenę pierwszej elektrycznej ciężarówki z naczepą, która ma trafić do produkcji w 2019 r., a rok później ma być w sprzedaży. Jak czytamy, Tesla Semi będzie dostępna w trzech wariantach. Najtańsza wersja, o zasięgu do około 480 km na jednym ładowaniu, ma kosztować 150 tys. dolarów, czyli ponad 530 tys. zł. Za samochód, który będzie mógł przejechać 800 km, trzeba będzie zapłacić 180 tys. dolarów (ponad 637 tys. zł). — Do przewozów na polskim rynku przewoźnicy kupują na ogół pojazdy w wieku 8-10 lat. Dlatego trudno spodziewać się u nas masowych zakupów ciężarówek Tesli, które mają kosztować o ponad 50 proc. więcej niż najpopularniejsze ciągniki w salonach, np. DAF lub Man. Natomiast popularny 8-10-letni pojazd kosztuje 80-100 tys. zł, więc elektryczna Tesla byłaby co najmniej 5-krotnie droższa, a doszłyby jeszcze koszty jej sprowadzenia do Polski — mówi Janusz Nóżka, dyrektor do spraw floty w Rohlig Suus Logistics. w Stanach Zjednoczonych koszt eksploatacji tego auta ma być o 20 proc. niższy niż podobnego pojazdu z silnikiem Diesla. Analiza wszystkich parametrów eksploatacyjnych wskazuje, że także w Polsce elektryczna ciężarówka wypada korzystnie. Specjaliści z Rohlig Suus Logistics przeprowadzili analizę porównawczą uwzględniającą polskie realia. Założyli, że Tesla Semi ma m.in. wszystkie wymagane homologacje, została dostosowywana do transportu po europejskich drogach i można je kupić w Polsce. Okazuje się, że przejechanie 100 km elektryczną ciężarówką jest o ponad 60 proc. tańsze i kosztuje 42,5 zł. Branża studzi jednak optymizm. — Strategia krótko-, średnio- i długoterminowa zakłada, że pojazdy do ruchu dalekobieżnego, w tym ciągniki siodłowe, będą nadal zasilane silnikami Diesla. Oczywiście emitującymi mniej szkodliwych związków, spalającymi olej napędowy z innych niż kopalne źródeł, bardziej efektywnymi, ale jednak silnikami spalania wewnętrznego. Natomiast pojazdy do ruchu miejskiego, w tym dostawcze, będą elektryczne. Już od 2018 r. we współpracy z grupą Renault-Nissan będziemy proponowali takie auta – mówi Marcin Majak z Renault Trucks.