Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Coraz więcej aut w firmach

Ponad jedna czwarta menedżerów flot zakłada, że w ciągu trzech lat liczba aut w firmowych parkach będzie rosnąć. W dużych firmach ten odsetek jest jeszcze większy i sięga 1/3 – wynika z raportu Barometr Flotowy 2017, o którym pisze „Rzeczpospolita”. Wciąż najpopularniejszym sposobem finansowania pozostaje gotówka. Tę metodę wybiera 46 proc. polskich przedsiębiorców. Im mniejsza firma tym dłużej użytkuje samochód. „Z badania wynika, że w polskich przedsiębiorstwach auto najkrócej jeździ w tych z zatrudnieniem powyżej 500 pracowników – 5,7 lat, natomiast najdłużej w zatrudniających od 10 do 99 osób – 8,3 lat” – czytamy w dzienniku.

Spada import aut używanych. „W listopadzie zostało zarejestrowanych w Polsce 73 557 używanych samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony, sprowadzonych z zagranicy, co oznacza spadek aż o 16,6 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Od początku roku import używanych samochodów wyniósł 871 438 aut, o 6,0 proc. mniej niż w 2016 roku” – informuje Instytut Samar. Średni wiek importowanego auta wynosi 11 lat i 9 miesięcy.

Wiele się mówi o rosnącej sprzedaży aut elektrycznych, tymczasem serwis Moto3m.pl informuje, że w ciągu trzech kwartałów 2017 roku sprzedano w Polsce zaledwie 300 samochodów elektrycznych. – To wynik o 200 proc. lepszy niż w ubiegłym roku – powiedział Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar. – Wynik pozostaje jednak nadal niski. W Unii Europejskiej w pierwszym półroczu 2017 roku sprzedano ponad 110 tys. takich pojazdów – dodaje Drzewiecki.

Czyżby japońskie auta miały wkrótce stanieć? Władze Unii Europejskiej i Japonii zakończyły negocjacje w sprawie wzajemnych ceł. Strona europejska zgodziła się znieść dziesięcioprocentowe obciążenie na samochody wyprodukowane w Japonii oraz trzyprocentowe na japońskie części zamienne.

„Rzeczpospolita”: Firmowe floty będą rosnąć

„Rzeczpospolita” przygląda się wynikom raportu Barometr Flotowy 2017, przygotowanego przez think tank Corporate Vehicle Observatory i firmę Arval. Wyniki oparto na informacjach 4 tys. osób administrujących flotami w krajach UE. Okazuje się, że ponad jedna czwarta menedżerów flot zakłada, że w ciągu trzech lat liczba aut w firmowych parkach będzie rosnąć. W dużych przedsiębiorstwach ten odsetek jest jeszcze większy i sięga 1/3.

Dziennik informuje o różnicach pomiędzy europejskimi a polskimi flotami firmowymi, które widoczne są w liczbie firm posiadających duże floty, z ponad setką aut. W Polsce takimi flotami dysponuje 5 proc. badanych przedsiębiorstw, gdy średnia dla innych państw europejskich to 12 proc. W Polsce panuje zasada, że im mniejsza firma tym dłużej użytkuje samochód. „Auta kupowane za gotówkę są utrzymywane dłużej niż finansowane leasingiem operacyjnym. Z badania wynika, że w polskich przedsiębiorstwach auto najkrócej jeździ w tych z zatrudnieniem powyżej 500 pracowników – 5,7 lat, natomiast najdłużej w zatrudniających od 10 do 99 osób – 8,3 lat” – czytamy w artykule.

Za co firmy kupują auta? Wciąż najpopularniejszym sposobem finansowania pozostaje gotówka. Tę metodę wybiera 46 proc. polskich przedsiębiorców (39 proc. w UE) i jest to najczęstszy wybór firm z małą flotą oraz przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 500 osób. „Rzeczpospolita” wskazuje, że zwiększa się udział leasingu operacyjnego. Korzystają z niego szczególnie firmy posiadające duże floty.  Znacząco zmalało zainteresowanie polskich firm leasingiem finansowym: z 50 proc. w roku 2016 do 40 proc. w roku bieżącym.

Przybywa zwolenników aut z alternatywnym napędem. 13 proc. firm polskich i 19 proc. firm w pozostałych krajach Europy rozważa w najbliższych 3 latach zakupy aut z przynajmniej jednym rodzajem napędu innego niż klasyczny spalinowy. Rośnie też liczba firm posiadających samochody hybrydowe. „Obecnie wykorzystuje takie napędy 3 proc. firm, ale w ciągu trzech lat taką możliwość bierze pod uwagę 13 proc. przedsiębiorców. W przypadku hybryd plug-in te wartości wynoszą odpowiednio 2 i 8 proc. Natomiast dla wykorzystania napędów bateryjnych – 1 oraz 4 proc.” – czytamy w dzienniku. Ubywa diesli. Na koniec I połowy 2017 r. diesle stanowiły 68,2 proc. parku pojazdów w usługach CFM, ale ich odsetek zmniejszył się w ciągu roku o 6 proc. Według analizy przeprowadzonej przez PwC samochody z silnikiem diesla już nie wrócą na dawną pozycje lidera. „PwC wyliczyło, że w 2018 roku samochody z silnikiem diesla będą stanowić 40 proc. wszystkich zarejestrowanych pojazdów w Europie. W 2016 roku było ich jeszcze 49 proc. W 2037 roku samochody z silnikami diesla będą stanowić już tylko 37 proc. ogólnej liczby sprzedanych w Europie pojazdów” – informuje „Rzeczpospolita”.

Samar: Import mocno w dół

„W listopadzie zostało zarejestrowanych w Polsce 73 557 używanych samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony, sprowadzonych z zagranicy, co oznacza spadek aż o 16,6 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Od początku roku import używanych samochodów wyniósł 871 438 aut, o 6,0 proc. mniej niż w 2016 roku” – informuje Instytut Samar. Jego zdaniem jednym z powodów tak dużego wskaźnika spadku jest bez wątpienia wysoka baza sprzed roku, kiedy wyniki importu napędzały zapowiedzi o zmianach w akcyzie. Samar uważa, że prognoza tegorocznego importu na poziomie 950 tys. pozostaje wciąż realna. Do tego wyniku brakuje niespełna 79 tys. aut.

Polacy wciąż sprowadzają stare auta. Najwięcej sprowadzono samochodów z rocznika 2006, a średni wiek importowanego auta wynosi 11 lat i 9 miesięcy, minimalnie mniej niż rok wcześniej (11 lat i 10 miesięcy). Najczęściej rejestrowane są samochody marek niemieckich – 42 proc. tegorocznego importu. Dużą popularnością cieszą się marki francuskie (17 proc.) oraz japońskie (14 proc.).

Moto3m.pl: Rynek „elektryków” – dużo czy mało?

Moto3m.pl informuje, że w ciągu trzech kwartałów w 2017 roku sprzedano w Polsce zaledwie 300 samochodów elektrycznych. – To wynik o 200 proc. lepszy niż w ubiegłym roku – powiedział serwisowi eNewsroom Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar. – Wynik pozostaje jednak nadal niski. W Unii Europejskiej w pierwszym półroczu 2017 roku sprzedano ponad 110 tys. takich pojazdów. W stosunku do polskiego rynku to ogromna liczba. Wzrost jest jednak mniejszy, bo na poziomie 40 proc. – dodaje Drzewiecki.

„Rzeczpospolita”: Czym zastąpić tradycyjny napęd?

„Chociaż przemysł samochodowy wydaje blisko 45 mld euro rocznie na badania, to wybór napędu przyszłości wcale nie jest prosty” – wskazuje „Rzeczpospolita”. Dziennik przypomina, że w 2021 roku przeciętny rejestrowany w Europie samochód ma emitować 95 gram dwutlenku węgla na kilometr. Koncerny motoryzacyjne i przemysł starają się więc upowszechnić auta z alternatywnym napędem. Coraz popularniejsze na świecie stają się „elektryki”. „Włoski Enel szacuje, że już w 2024 roku ceny aut elektrycznych zrównają się ze spalinowymi, głównie za sprawą malejących cen akumulatorów litowo-jonowych. Koszt kilowatogodziny powinien zmaleć z obecnych 109 dol. do 73 dol. pod koniec przyszłej dekady. W rezultacie, jak spodziewa się Enel, w 2040 roku 54 proc. sprzedaży będą stanowiły modele elektryczne. Spółka planuje wydać 300 mln euro na słupki do ładowania elektryków. W 2022 roku będzie miała ich 14 tys. w tym 11 tys. szybkich” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Rzeczpospolita”: Nowy rok z problemami dla firm rodzinnych

„Rzeczpospolita” przypomina, że od przyszłego roku osoby, które dostaną firmowy majątek w darowiźnie bądź spadku, nie będą mogły rozliczać go w podatkowych kosztach. Ministerstwo Finansów zadeklarowało, że naprawi nowe przepisy, które uderzają w rodzinne biznesy. Na razie nie przedstawiło jednak żadnej konkretnej propozycji. – Nowelizacja ustawy o PIT, która wprowadziła ograniczenia w rozliczaniu kosztów, jest już w Dzienniku Ustaw. I wejdzie 1 stycznia 2018 r. Od tego momentu dzieci, które przejmą firmę po rodzicach, nie rozliczą w kosztach otrzymanego majątku. Dotyczy to też osób, które już wcześniej dostały rodzinne przedsiębiorstwa. Takie ograniczenie uderza w sukcesję biznesu. Jedyne co pozostaje, aby uzdrowić tę sytuację, to wprowadzić kolejną nowelizację. I to jak najszybciej – uważa Adam Mariański, prezes Stowarzyszenia Polskich Firm Rodzinnych, doradca podatkowy i adwokat w kancelarii Mariański Group. Jego zdaniem kompromisowym rozwiązaniem byłoby zapisanie w przepisach, że majątek otrzymany w darowiźnie może być amortyzowany, ale na zasadzie kontynuacji. – Jeśli więc w firmie ojca został zamortyzowany w 60 proc., to syn może rozliczyć w kosztach pozostałe 40 proc. Taki przepis wykluczy podwójną amortyzację, jednocześnie nie uderzy w rodzinne darowizny – wskazuje rozmówca dziennika.

Volkswagen Financial Services: Volkswagen promuje produkty finansowe z wysokim wykupem

Volkswagen promuje swoje produkty finansowe z wysoką wartością końcową. W miniony piątek w Warszawie odbyło się spotkanie prasowe, na którym prezentowano dziennikarzom zasady funkcjonowania produktów HRV. Tłumaczono na nim m.in., że celem kredytu i leasingu z wysoką wartością końcową jest obniżenie całkowitych kosztów użytkowania samochodu, czyli TCO (total cost of ownership). Jednym z istotnych elementów minimalizacji wydatków na auto są w takim finansowaniu niskie raty. – W leasingu i kredycie z rynkową wartością końcową klienci co miesiąc spłacają w ratach tylko zakładaną utratę wartości samochodu w okresie umowy, a nie jego całą wartość. Na koniec umowy można oddać pojazd i – w razie potrzeby – od razu wybrać nowy model. Razem z oferowanymi z takim leasingiem i kredytem pakietami przeglądów serwisowych oraz korzystnymi ubezpieczeniami pakietowymi, kupujący otrzymuje rozwiązania zapewniające mu mobilność – mówił Michał Dyc, Dyrektor Sprzedaży Detalicznej w Volkswagen Financial Services.

więcej Volkswagen Financial Services

Wirtualna Polska: Japońskie auta będą tańsze?

Władze Unii Europejskiej i Japonii zakończyły negocjacje w sprawie wzajemnych ceł. Wirtualna Polska pisze, że w wyniku porozumienia strona europejska zgodziła się znieść dziesięcioprocentowe obciążenie na samochody wyprodukowane w Japonii oraz trzyprocentowe na japońskie części zamienne. Zdaniem portalu, jest więc spora szansa na obniżenie cen japońskich aut.

PZPM: Rośnie sprzedaż aut

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumowuje listopadowe rejestracje. W komunikacie czytamy, że pierwsze rejestracje w grupie samochodów osobowych i dostawczych do 3,5t objęły blisko 46 tys. szt. (+9 proc. r/r). Rekord dla analogicznego miesiąca z poprzedniego roku został zdecydowanie pobity. Przybyło o 3 795 pojazdów więcej. Zarejestrowano 45 960 nowych lekkich samochodów, niemal tyle samo  (-21 szt.), co w rekordowym również październiku br. PZPM informuje także, że skumulowany rezultat od początku roku wyniósł 491 433 szt. i jest wyższy o 15,3 proc. niż w analogicznym czasie w ub.r. Wzrost wypracowały jedynie samochody osobowe (+10,8 proc.). W grupie aut dostawczych ostatni miesiąc zamknął się na minusie (-4,5 proc.).

W grupie samochodów osobowych w listopadzie 2017r. zarejestrowano 41 210 szt. Nabywcy indywidualni zarejestrowali 13,2 tys. szt. – czyli o 12,6 proc. więcej niż przed rokiem i o 24,5 proc. więcej niż przed miesiącem. W październiku br. nabywcy indywidualni wypełnili 26,2 proc. rynku. Związek wskazuje, że nabywcy instytucjonalni w ostatnim miesiącu zarejestrowali 28 tys. szt., to więcej niż rok wcześniej, ale dynamika r/r w tej grupie obniżyła się do 10 proc. „Do spadku w ich grupie, w porównaniu z październikiem br. (-1,9 tys. szt.; -6,3 proc.) mogły przyczynić się utrudnienia w rejestracjach obserwowane od połowy listopada. Udział nabywców instytucjonalnych w ostatnim miesiącu wyniósł  67,9 proc. i był niższy niż rok wcześniej o 0,5 pkt. proc.” – podaje PZPM.

„Rzeczpospolita”: Nissan pod znakiem rabatów

Nissan odnotował skok sprzedaży w listopadzie w Stanach Zjednoczonych o 18,1 proc. wobec listopada 2016 – pisze „Rzeczpospolita”. Marka dysponuje już w amerykańskich salonach samochodami roku modelowego 2018, ale niemal 100 proc. sprzedaży w listopadzie dotyczyło aut roku modelowego 2017 i pewnie uda się je wszystkie sprzedać do wiosny. Sprzedaż wiąże się jednak z wysokimi rabatami. Według firm doradczych JP Power i LMC, rabaty dla klientów indywidualnych były wyższe niż 10 proc. od średniej ceny transakcyjnej przez 16 z ostatnich 17 miesięcy. „Sektorowe dane z listopada świadczą, że jedynie Honda zeszła poniżej 10 proc. osiągając 7,6 proc. Toyota oferowała rabaty odpowiadające 10,1 proc. średniej ceny transakcyjnej, Fiat Chrysler Automobiles stosował 12,8 proc., GM 12,9, a Ford 14,6 proc. Nissan przebił wszystkich średnim rabatem 18,6 proc.” – czytamy w artykule.

„Puls Biznesu”: Szef Volkswagena nie chce wspierania diesla

Zdaniem prezesa Volkswagena Matthiasa Müllera, rząd Niemiec powinien rozważyć zaprzestanie subsydiowania sprzedaży aut z silnikami diesla w Europie. – Powinniśmy zastanowić się nad logiką i celowością subsydiowania diesla – powiedział Müller w wywiadzie dla „Handelsblatt”. – Te pieniądze mogą być zainwestowane rozsądniej w promocję bardziej przyjaznych środowisku technologii – dodał. The New York Times wskazuje, że Müller to pierwszy szef dużej niemieckiej firmy motoryzacyjnej, który głośno mówi o potrzebie zakończenia subsydiów dla aut z silnikami diesla.