Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: 2017 rok będzie rekordowy

Końcówka roku zachęca media do podsumowań. „Rzeczpospolita” analizuje, że obecny rok będzie wyjątkowo dobry dla branży motoryzacyjnej. „Dla polskiego rynku nowych samochodów ten rok będzie rekordowy od co najmniej dekady. Jeśli dynamika sprzedaży będzie tak wysoka jak do tej pory (po dziesięciu miesiącach przekraczała 18 proc.), liczba rejestracji aut osobowych znacznie przekroczy prognozowane wcześniej 450 tys. sztuk (obecna prognoza to 490 tys. sztuk)” – czytamy w dzienniku.

„Rzeczpospolita” przypomina też, że Sejm przyjął znowelizowaną ustawę Prawo o ruchu drogowym, która wprowadza nową formę czasowej rejestracji pojazdów. Nowe regulacje pozwolą dealerom na oszczędności. – Ubezpieczenie wykupione dla rejestracji profesjonalnej będzie zapewne droższe od dotychczasowego, bo musi objąć najdroższy samochód w testowej flocie, ale przedsiębiorca i tak oszczędzi, bo nie będzie musiał rejestrować i ubezpieczać oddzielnie aut z floty demonstracyjnej. Dla małego dealera to kilka tys. zł oszczędności rocznie, dla dużych to już dziesiątki tysięcy złotych – wskazuje Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów.

Trójmiejska „Wyborcza” publikuje z kolei wywiad z Andrzejem Dmochowskim, prezesem zarządu Euro-Car. – Na sprzedaży samochodów nie da się zarabiać. Istotna jest więc optymalizacja działania całego biznesu i bardzo skrupulatne pilnowanie rentowności. Bez tego nie da się utrzymać w branży – uważa rozmówca dziennika.

„Rzeczpospolita”: Moto-rynek czeka na rekord

„Dla polskiego rynku nowych samochodów ten rok będzie rekordowy od co najmniej dekady. Jeśli dynamika sprzedaży będzie tak wysoka jak do tej pory (po dziesięciu miesiącach przekraczała 18 proc.), liczba rejestracji aut osobowych znacznie przekroczy prognozowane wcześniej 450 tys. sztuk (obecna prognoza to 490 tys. sztuk)” – pisze „Rzeczpospolita”. Firmy kupują coraz więcej aut. Dziennik przypomina, że według firmy doradczej KPMG już w pierwszych trzech kwartałach zakupy aut służbowych zwiększyły się w porównaniu z ubiegłym rokiem o przeszło jedną piątą.

Pod koniec roku ruch w salonach nakręcają także wyprzedaże rocznika, które sięgają od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, przyciągając zarówno klientów indywidualnych, jak i firmy. „Rzeczpospolita” podkreśla także mniejsze zainteresowanie autami używanymi z importu.„Instytut Samar szacuje, że łączna liczba rejestracji aut z drugiej ręki sięgnie w końcu grudnia poziomu 950 tys. aut, podczas gdy łączna sprzedaż takich samochodów za cały ubiegły rok o prawie 30 tys. sztuk przebiła milion” – czytamy w dzienniku.

Na wyniki nie powinni też zdaniem „Rzeczpospolitej” narzekać europejscy dealerzy aut. „Dane skumulowane liczone od stycznia wskazują, że w ciągu dziesięciu miesięcy nabywców znalazło ponad 12,8 mln nowych aut, co w porównaniu z ub. rokiem jest wynikiem lepszym o 3,9 proc. Nie wszędzie jednak ruch w salonach był podobny. Do ogólnego wzrostu unijnego rynku przyłożyli się mocno Hiszpanie, gdzie październikowa sprzedaż poszybowała w górę o 13,7 proc., a także Francuzi, którzy zwiększyli zakupy w takim samym stopniu jak ich południowi sąsiedzi. Z zapałem kupowali auta Włosi, gdzie sprzedaż od stycznia wzrosła o 8,9 proc., ze znacznie mniejszym robili to Niemcy, gdzie skumulowany wzrost wyniósł 2,3 proc. Natomiast na minusie zamknęli dziesięć miesięcy Brytyjczycy – rynek skurczył się tam o 4,6 proc” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Rzeczpospolita”: Czasowa rejestracja pomoże dealerom

„Rzeczpospolita” przypomina, że 24 listopada Sejm przyjął znowelizowaną ustawę Prawo o ruchu drogowym, która wprowadza nową formę czasowej rejestracji pojazdów. Dzięki niej firmy będą mogły przeprowadzić jazdy testowe bez konieczności rejestracji każdego pojazdu w urzędzie. Wedle nowych przepisów dokumentem zaświadczającym o dopuszczeniu do jazdy testowej pojazdu samochodowego, motoroweru, ciągnika rolniczego lub przyczepy będzie profesjonalny dowód rejestracyjny wraz z zalegalizowanymi profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi. Profesjonalnym dowodem rejestracyjnym i profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi będą mogli posługiwać się przedsiębiorcy z siedzibą lub oddziałem w Polsce, zajmujący się produkcją, dystrybucją lub badaniami pojazdów, a także jednostki uprawnione (np. Instytut Transportu Samochodowego) lub jednostki badawcze producentów. W gronie tym znajdują się także dealerzy. Dziennik wskazuje, że w Polsce działa blisko 750 firm dealerskich, dysponujących 1600 punktami sprzedaży, które rejestrują kilkadziesiąt tys. aut rocznie. – Nowelizacja to dla dealerów znaczne oszczędności, bo prawo pozwoli na wykupienie ubezpieczenia na profesjonalną tablicę, którą będzie można przekładać na kolejne testowane na drogach publicznych samochody – wyjaśnia Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów. – Ubezpieczenie wykupione dla rejestracji profesjonalnej będzie zapewne droższe od dotychczasowego, bo musi objąć najdroższy samochód w testowej flocie, ale przedsiębiorca i tak oszczędzi, bo nie będzie musiał rejestrować i ubezpieczać oddzielnie aut z floty demonstracyjnej. Dla małego dealera to kilka tys. zł oszczędności rocznie, dla dużych to już dziesiątki tysięcy złotych – dodaje Konieczny. „Rzeczpospolita” przypomina, że jeśli prezydent przyjmie ustawę, z „rejestracji profesjonalnej” skorzystają producenci samochodów oraz ich dealerzy. Znowelizowana ustawa wejdzie w życie po osiemnastu miesiącach od dnia ogłoszenia.

„Gazeta Wyborcza – Trójmiasto”: Klienci kupują Mustangi z obrazka

Trójmiejska „Wyborcza” publikuje wywiad z Andrzejem Dmochowskim, prezesem zarządu Euro-Car. Duża część wywiadu dotyczy specjalnego salonu Forda, którym zarządza firma, Ford Store, który mieści się w obiekcie, który firma wybudowała już 10 lat temu. – Koszty realizacji projektu, wyprzedzającego wówczas wszystko, co powstawało w naszej sieci, były astronomiczne. Po dziesięciu latach śmiało można stwierdzić, że ryzyko się opłaciło, a my dysponujemy nowoczesnym obiektem spełniającym nie tylko zwykłe standardy Forda, ale także te z wyższej półki – Ford Store. To o tyle istotne, że rynek motoryzacyjny w Polsce jest obecnie całkowicie poukładany. Tak jak wspomniałem – na sprzedaży samochodów nie da się zarabiać. Istotna jest więc optymalizacja działania całego biznesu i bardzo skrupulatne pilnowanie rentowności. Bez tego nie da się utrzymać w branży – uważa rozmówca dziennika i podkreśla, że nie obyło się bez ryzyka – Kilka lat temu nikt nie wiedział, jak przyjmie się gama modelowa, która będzie odróżniać Ford Store od klasycznej stacji dealerskiej. Największą tajemnicą był, oczywiście, legendarny Ford Mustang. Auto kultowe, ale kto mógł wiedzieć, czy przyjmie się na naszym rynku? Uważałem, że tak będzie. I tak się stało. Pierwsze półtora roku sprzedaży tego modelu przypomniało mi lata 90. Klienci zamawiali Mustangi z obrazka, albo i bez niego, czekając cierpliwie długie tygodnie na odbiór – wspomina Andrzej Dmochowski.

więcej Gazeta Wyborcza – Trójmiasto s. 11

„Puls Biznesu”: BGK ma pomóc poszkodowanym przez split payment

„Nie będzie specjalnych kredytów dla firm, którym pogorszy się płynność finansowa z powodu wejścia w system split payment” – pisze „Puls Biznesu”. Dziennik wyjaśnia przy tym, że takie stanowisko wynika z wypowiedzi Zbigniewa Makowskiego, wicedyrektora departamentu podatku VAT w Ministerstwie Finansów, na posiedzeniu senackiej komisji budżetu i finansów publicznych. — Jesteśmy po rozmowach z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Nie będzie dedykowanego mechanizmu dla kogoś, komu pogorszy się płynność finansowa, bo jest w systemie split payment. BGK już w tej chwili ma produkty, które taki przedsiębiorca mógłby wykorzystać. To są bardzo preferencyjne pożyczki, których celem jest wspieranie rozwoju działalności gospodarczej. Jest możliwe, że gdy komuś spadnie płynność finansowa z powodu split payment, to będzie dobrym kandydatem, by pozyskać preferencyjną pożyczkę z BGK — mówił Zbigniew Makowski. Podkreślał, że preferencyjne pożyczki z BGK mają oprocentowanie znacznie niższe niż rynkowe, a warunki ich przyznawania są znacznie bardziej liberalne. „Puls Biznesu” wskazuje więc, że oznacza to, że firmy, których sytuacja pogorszy się z powodu uczestnictwa w mechanizmie split payment, będą mogły starać się o preferencyjne pożyczki w BGK, tak samo jak mogą to robić już teraz, z wszelkich innych powodów.

„Rzeczpospolita”: Przemysł ciągnie w górę

„Rzeczpospolita” przypomina, że indeks PMI mierzący koniunkturę w polskim przemyśle wzrósł z 53,4 pkt w październiku do 54 pkt w listopadzie. – To kolejny zestaw danych, który potwierdza, że Polska gospodarka ewidentnie znajduje się w fazie ekspansji. Naszym zdaniem uprawnione wydaje się oczekiwanie, że w przyszłych kilku kwartałach polski obraz makroekonomiczny będzie się poprawiał – liczymy jednak na wzrost inwestycji sektora prywatnego. Uważamy natomiast, że zarówno inwestorzy obecni na polskim rynku długu, jak i Rada Polityki Pieniężnej nie doceniają skali poprawy sytuacji gospodarczej w Polsce i w Europie, a tym samym perspektyw dla wzrostu inflacji – wskazuje Szymon Juszczyk, zarządzający portfelami RDM Wealth Management. Wzrost widać też w Europie. PMI dla przemysłu strefy euro wzrósł z 58,5 pkt w październiku do 60,1 pkt w listopadzie, czyli najwyższego poziomu od 17 lat. „W Niemczech przemysłowy PMI wzrósł aż do 62,5 pkt, we Francji do 57,7 pkt, we Włoszech do 58,3 pkt, w Hiszpanii do 56,1 pkt. Dobre dane napłynęły nawet z Grecji, gdzie PMI sięgnął 52,2 pkt. W Wielkiej Brytanii PMI dla przemysłu wzrósł z 56,6 pkt w październiku do 58,2 pkt w listopadzie” – czytamy w dzienniku.

Wirtualny Nowy Przemysł: GM inwestuje w auta autonomiczne

Bloomberg podał, że General Motors planuje utworzenie do 2019 roku własnej floty pojazdów autonomicznych. Ma to pozwolić firmie na czerpanie zysków nie tylko ze sprzedaży samochodów, ale także ich udostępniania do przewozu osób oraz z handlu danymi. W wywiadzie udzielonym Bloombergowi przez przewodniczącego GM Dana Ammanna pojawiła się informacja, że świadczeniem usługi przewozowej zająłby się sam koncern albo firma partnerska. W artykule czytamy też, że by obniżyć koszty pojazdów autonomicznych, GM planuje wprowadzić na rynek w 2021 roku nową platformę, która zredukuje ich koszty o co najmniej 30 proc. WNP.pl podaje, że każda zrobotyzowana taksówka ma zapewniać GM przychody na poziomie kilkuset tysięcy dolarów (w porównaniu z ok. 30 tys. dolarów za sprzedaż pojazdu).

GM zaprezentowało już projekt samosterujących samochodów Chevrolet Bolt z napędem elektrycznym. Koncern zamierza rozpocząć testy floty tych pojazdów na początku 2018 roku.