współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Toyota będzie budować w Polsce silniki

Media informują o kolejnej moto-inwestycji w Polsce, która będzie polegała na zbudowaniu w Jelczu-Laskowicach linii produkcyjnej silnika 1.5 litra TNGA. – To zupełnie nowy silnik Toyoty, skonstruowany od zera – mówi Dariusz Mikołajczak, wiceprezes ds. korporacyjnych Toyota Motor Manufacturing Poland. Silnik będzie produkowany zarówno w wersji konwencjonalnej, jak i do napędów hybrydowych, które mają w Polsce coraz więcej zwolenników. — Sprzedaż hybryd w Polsce rośnie lawinowo. Rokrocznie notujemy blisko 100-procentowy wzrost. W 2017 r. klienci odbiorą z salonów polskiej Toyoty ponad 16 tys. hybryd i będzie to stanowić blisko 30 proc. całej sprzedaży nowych aut koncernu w naszym kraju — mówi „PB” Jacek Pawlak, prezes Toyota Motor Poland i Toyota Central Europe.

Instytut Samar informuje, że spółka Electromobility Poland ogłosiła konkurs na budowę prototypu polskiego samochodu elektrycznego. Do konkursu mogą zostać zgłoszone prototypy samochodów elektrycznych kategorii L7e (mikrosamochód) lub M1 (auto osobowe) wraz z dokumentacją techniczną. Formularz zgłoszeniowy uczestnicy mogą przesyłać do 20 grudnia.

„Puls Biznesu” pisze, że działająca od niedawna we Wrocławiu miejska wypożyczalnia aut elektrycznych na minuty – Vozilla odnosi duże sukcesy. Uruchomiła ją firma Enigma. — Poziom wypożyczeń jest taki, jaki zamierzaliśmy osiągnąć po około pół roku. Dobijamy do tysiąca dziennie, a to dopiero trzeci tydzień funkcjonowania Vozilli. Mieszkańcy korzystają z aut jak z taksówki — na krótkie przejazdy w obrębie miasta. Średnia długość wypożyczenia to kilkanaście minut plus kilka minut postoju — mówi szef Enigmy Paweł Luksic.

„Puls Biznesu”, „Rzeczpospolita”, „Gazeta Wyborcza”, Newseria: Nowa inwestycja Toyoty w Polsce

Toyota będzie budować w Polsce silniki – piszą dzisiejsze dzienniki. – Nowa inwestycja będzie polegała na zbudowaniu w Jelczu-Laskowicach zupełnie nowej linii produkcyjnej silnika 1.5 litra TNGA. To zupełnie nowy silnik Toyoty, skonstruowany od zera – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Dariusz Mikołajczak, wiceprezes ds. korporacyjnych Toyota Motor Manufacturing Poland. – Wartość inwestycji to około 400 milionów złotych. Planujemy rozpoczęcie produkcji w 2020 roku, więc już niedługo rozpoczną się przygotowania do jej uruchomienia. Silnik będzie produkowany zarówno w wersji konwencjonalnej, jak i do napędów hybrydowych – dodaje.

Newseria podsumowuje tymczasem, że w ciągu 20 lat Toyota sprzedała niecałe 11 mln hybryd. Koncern wprowadził na rynek trzydzieści trzy modele z takim napędem. Serwis informuje, że w tym roku prognozy mówią o wzroście sprzedaży o 8,4 proc. względem 2016 roku i wyniku 1,5 mln egzemplarzy, które trafią na rynek. Kierowcy w Polsce kupili do tej pory 30 tys. hybryd Toyoty. Hybrydowa oferta koncernu w Polsce liczy siedem modeli. „Puls Biznesu” wskazuje z kolei, że po 2020 r. każda hybrydowa Toyota sprzedawana w Europie będzie korzystać z napędów produkowanych w Polsce. Dziś są one produkowane tylko w Japonii i Chinach. – Nowy silnik będzie produkowany przede wszystkim w wersji hybrydowej. To o tyle ważne, że już w tym roku sprzedaż Toyoty w Europie napędów hybrydowych to około 40 proc. wszystkich samochodów. Planujemy, że około 2019 roku będzie to ponad połowa, a więc tym samym polski zakład będzie mieć bardzo duży wkład w produkcję napędów hybrydowych – mówi Dariusz Mikołajczak. Newseria pisze, że Łączna wartość nakładów Toyoty w Polsce razem z nową inwestycją sięgnie 4,5 mld zł. To czyni Polskę jedną z największych baz produkcyjnych koncernu poza Japonią.

Auta hybrydowe są coraz bardziej popularne wśród Polaków. — Sprzedaż hybryd w Polsce rośnie lawinowo. Rokrocznie notujemy blisko 100-procentowy wzrost. W 2017 r. klienci odbiorą z salonów polskiej Toyoty ponad 16 tys. hybryd i będzie to stanowić blisko 30 proc. całej sprzedaży nowych aut koncernu w naszym kraju — mówi „PB” Jacek Pawlak, prezes Toyota Motor Poland i Toyota Central Europe.

Polacy chcą hybryd, gorzej jest z „elektrykami”. „Nie bardzo widzę szansę na rewolucję związaną z elektromobilnością, jeśli rząd nie poszerzy katalogu planowanych zachęt, który dziś jest skromny. Wszędzie na świecie, gdzie przybywa samochodów elektrycznych lub hybrydowych, są zachęty finansowe. Nasz rząd nie chce o nich słyszeć i proponuje niższe opłaty za parkowanie czy zniesienie 3-procentowej akcyzy. Potrzebne jest nie tylko zniesienie akcyzy i VAT-u, ale dodatkowo 30 tys. zł dopłaty. Te auta co prawda tanieją i za 5-7 lat czeka nas zrównanie cen aut elektrycznych i spalinowych, ale nie stanie się to do 2020 r. W trzech kwartałach tego roku zarejestrowano w Polsce 300 aut elektrycznych, a w UE tylko w pierwszym półroczu 110 tys.! Nie rozumiem, dlaczego rząd chce zrobić skok, którego nie robią państwa zamożniejsze od Polski, i od razu przejść od samochodów spalinowych do elektrycznych. Samochody hybrydowe to etap pośredni. Badania pokazują, że w ich przypadku 50-70 proc. jazdy odbywa się przy użyciu silnika elektrycznego, więc są bardzo ekologiczne. Warto byłoby wesprzeć zakup aut elektrycznych i — niższą kwotą — hybrydowych. W Niemczech dopłata do e-aut wynosi 4 tys. EUR, a do hybryd 3 tys. EUR. Rząd jeszcze nie podjął decyzji o zachętach w programie elektromobilności. Liczę, że idąc w kierunku rewolucji w elektromobilności, nie będzie wyznaczać swojej ścieżki, lecz pójdzie sprawdzoną” – komentuje w „Pulsie Biznesu” Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

 newseria.pl, pb.pl, wyborcza.pl, rp.pl

Samar: Kolejny etap konkursu na polskiego „elektryka”

Spółka Electromobility Poland (EMP) ogłosiła konkurs na budowę prototypu polskiego samochodu elektrycznego. Do konkursu mogą zostać zgłoszone prototypy samochodów elektrycznych kategorii L7e (mikrosamochód) lub M1 (auto osobowe) wraz z dokumentacją techniczną – informuje Instytut Samar. „Konkurs został podzielony na kilka etapów. Pierwszy (do końca stycznia 2018 r.) ma zostać zakończony wyborem najlepszej wstępnej koncepcji technicznej budowy prototypu oraz takiegoż ogólnego zarysu wdrożenia prototypu do seryjnej produkcji. Kolejny etap  ma zostać poświęcony na opracowanie szczegółowej koncepcji technicznej budowy prototypu oraz koncepcji przygotowania do produkcji seryjnej. Następny krok to już właściwa budowa prototypu („modelu funkcjonalnego”), opracowanie dokumentacji konstrukcyjno-technologicznej. Na koniec (etap 4) samochód ma zostać przekazany do oceny przez EMP. O terminach trwania 2, 3 i 4 etapu organizator nie poinformował, deklarując wcześniej, że najlepsze prototypy poznamy pod koniec 2018 roku” – czytamy w artykule.

„Puls Biznesu”: Vozilla odnosi sukcesy

„Puls Biznesu” przypomina, że już ponad trzy tygodnie wrocławianie mogą wypożyczać w centrum miasta samochody elektryczne na minuty. Pierwszą w Polsce miejską wypożyczalnię e-samochodów uruchomiła firma Enigma. Docelowo w ramach usługi dostępnych będzie 200 aut. Dziennik pisze, że w ramach umowy władze miasta zobowiązały się udostępnić 200 miejsc parkingowych w centrum oraz zezwolić samochodom elektrycznym na jazdę buspasami. Reszta, m.in. pozyskanie aut (w drodze wynajmu długoterminowego), budowa szybkich stacji doładowań, stworzenie systemu teleinformatycznego, organizacja obsługi, stworzenie marki i marketing, należało do Enigmy. Usługa odniosła duży sukces. — Poziom wypożyczeń jest taki, jaki zamierzaliśmy osiągnąć po około pół roku. Dobijamy do tysiąca dziennie, a to dopiero trzeci tydzień funkcjonowania Vozilli. Mieszkańcy korzystają z aut jak z taksówki — na krótkie przejazdy w obrębie miasta. Średnia długość wypożyczenia to kilkanaście minut plus kilka minut postoju — mówi szef Enigmy Paweł Luksic. Wprowadzeniem takiej formy car sharingu interesują się już inne miasta.  — I do nas, i do wrocławskiego magistratu docierają liczne pytania dotyczące wypożyczalni. Spodziewamy się, że kolejne miasta również będą chciały tworzyć wypożyczalnie aut elektrycznych. Bazując na doświadczeniach z Wrocławia, będziemy oferować pomoc przy tworzeniu takich systemów — zapewnia prezes Enigmy.

„Rzeczpospolita”: Kontrowersje wokół kar za cofanie liczników

„Rzeczpospolita” przypomina, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro chce surowo karać za cofanie liczników w autach. Proponuje nawet pięć lat pozbawienia wolności za takie oszustwo. Przepis ma się pojawić w kodeksie karnym. Eksperci z branży motoryzacyjnej w większości są za. Dziennik postanowił zapytać kierowców i przedstawicieli warsztatów, co myślą o takich karach. – Rzadko który właściciel cofa licznik w trakcie użytkowania auta – mówi dziennikowi pan Ryszard, właściciel warsztatu samochodowego w zachodniej Polsce. I dodaje, że do 99,9 proc. przypadków cofania licznika dochodzi przy sprowadzaniu auta z zagranicy. Jego zdaniem ważny jest też etap – chodzi o czas przed pierwszą rejestracją w Polsce. Pan Ryszard obawia się, kto będzie za taki proceder karany. – Właściciel, komis, jego pracownik czy ktoś z warsztatu samochodowego, kto auto przeglądał? – pyta i twierdzi, że to ryzykowne.

Podobnego zdania jest Andrzej Łukasik, prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców. Według niego idea jest dobra, ale pozostaje kwestia ryzyka poniesienia bardzo surowych kar. – Proszę sobie wyobrazić, że kilka lat temu kupiła pani samochód, a po wejściu w życie nowych kar przez przypadek wyjdzie na jaw, że licznik w nim został przekręcony. I kto ma za to teraz odpowiadać? – pyta dziennikarkę. – Jeśli w nowych przepisach zabraknie zabezpieczeń przed taką sytuacją, to można się spodziewać niemałego zamieszania, kiedy nowe prawo zacznie obowiązywać – dodaje.

„Rzeczpospolita” pisze, że zdaniem ekspertów motoryzacyjnych najskuteczniejszym środkiem zapobiegającym cofaniu liczników powinna być bariera techniczna stworzona przez producentów, czyli wprowadzenie takich rozwiązań i mechanizmów, które wyeliminują możliwość ingerencji w stan licznika.

Citroën: Berlingo dla paraolimpijczyków

Dealer Marki Citroën, firma Józef Sowa -„LIDER” Sp. z o.o. postanowiła wesprzeć niepełnosprawnych sportowców i przekazała jedno ze swoich aut niewidomej biegaczce, mistrzyni świata w biegu na 1500 m Joannie Mazur. W każdym starcie towarzyszy jej przewodnik, którym od 2015 r. jest Michał Stawicki. Jego zadaniem jest bycie oczami Joanny, pilnowanie, żeby nie zmieniła toru i nie wpadła na żadne przeszkody. Kolejnym celem tej pary sportowej są Igrzyska Paraolimpijskie w Tokio, które odbędą się w 2020 r. Firma Józef Sowa „LIDER” Sp. z o.o., została oficjalnym partnerem sportowców w ich drodze do Tokio. W ramach tej współpracy 11 listopada w Centrum Przygotowań Paraolimpijskich w Wiśle przedstawiciel firmy, Sebastian Nosek przekazał im Citroëna Berlingo XTR. Samochód będzie służył pomocą w codziennej pracy i przygotowaniach.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Gospodarczy optymizm nad Wisłą

„Tak optymistycznie w przyszłość nie patrzyliśmy jeszcze nigdy. Pozytywnie oceniamy gospodarkę i nasze portfele, co dobrze wróży konsumpcji. Świetne nastroje wyróżniają nas także w regionie” – pisze dziś „Dziennik Gazeta Prawna”. Pismo przypomina, że w listopadzie Komisja Europejska, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju i OECD podniosły prognozy dla polskiej gospodarki, spodziewając się, że tempo wzrostu PKB przekroczy 4 proc. Również w listopadzie – obliczany przez GUS – wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł do 3,4 pkt i osiągnął rekord wszech czasów. „Polacy dobrze oceniają gospodarkę, bo poprawiły się oceny ich własnego budżetu. Pozytywny trend zaczął się rysować już przed trzema laty, ale dopiero ostatnie miesiące pokazały, jak duży i znacznie wyższy niż w przeszłości jest optymizm, z jakim patrzymy na nasze warunki materialne. To oceny subiektywne, ale mają potwierdzenie w „twardych” danych. Stopa bezrobocia rejestrowanego spadła do rekordowo niskiego poziomu – najniższego od stycznia 1991 r. Według badań aktywności ekonomicznej ludności jest już poniżej 5 proc. i dołączyliśmy do grupy krajów UE o najniższym odsetku osób bez pracy. Przyspieszają także wzrosty płacy, co wiąże się z brakami kadrowymi w firmach” – tłumaczy dziennik.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. A2

Wirtualne Media: Nowa kampania Skody

Skoda rozpoczęła kampanię promującą model Karoq. „Kampania „Nowa Škoda Karoq. Spróbuj inaczej” prezentuje model kompaktowego SUV-a z bogatym wyposażeniem. Spot opowiada o tym, jak można zmienić podejście do codziennych czynności. „Inaczej” w reklamie brzmi „z pełnią możliwości”- piszą Wirtualne Media. Spot reklamowy prezentowany jest w telewizji oraz internecie. Komunikację uzupełniają reklamy w prasie i aktywności w social mediach. Na potrzeby kampanii przygotowano także stronę internetową, zawierająca pakiet informacji o promowanym modelu.