Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Startuje nowy CEPiK

Media informują, że długo oczekiwany nowy CEPiK 2.0 właśnie zaczyna działać. W myśl nowych przepisów za badanie techniczne dopuszczające pojazd do ruchu zasadniczo trzeba będzie zapłacić przed jego przeprowadzeniem. Do CEPiK-u na bieżąco będą przekazywane dane o negatywnych badaniach technicznych. Nie wiadomo, czy obędzie się bez kłopotów. Money.pl przypomina, że w ostatnim czasie media donosiły o poważnych problemach z systemem. Jeszcze pod koniec października testy stabilności programu informatycznego CEP-u wypadały źle.

Kończą się prace nad nowelizacją zakładającą wprowadzenie dobrowolnej podzielonej płatności. Przepisy zakładające tzw. split payment mają wejść w życie 1 kwietnia 2018 roku. Dzienniki podają jednak, że resort finansów myśli już o wprowadzeniu tego mechanizmu obligatoryjnie.  – Chcemy, aby po wprowadzeniu obowiązkowego split payment w niektórych branżach na fakturze pojawiała się informacja, że nabywca musi ją opłacić w systemie podzielonej płatności – mówi Wojciech Śliż, dyrektor departamentu VAT w Ministerstwie Finansów.

ACEA podaje, że w III kw. 2017 r. rejestracje aut z napędem alternatywnym w UE wzrosły r/r o 51,4 proc., do 211,6 tys. sztuk. To 6,3 proc. wszystkich nowych rejestracji aut osobowych. „Rzeczpospolita” pisze o rosnącej popularności „elektryków”, wskazując jednak, że jeszcze długo nie będą one hitem nad Wisłą. „Rejestracje niespełna 700 aut, z których zdecydowaną większość kupiły firmy dowodzą, jak bałamutne są opublikowane wyniki badań mające pokazywać, że trzy czwarte Polaków zastanawiało się nad zakupem samochodu elektrycznego” – czytamy w dzienniku.

Money.pl, TVN24BiS „Gazeta Wyborcza”: Rusza nowa Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców

Serwis Money.pl pisze, że od dziś w całej Polsce obowiązuje nowy CEPiK. „Aktualizacja Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców trwała od piątkowego popołudnia i od dzisiaj powinien obowiązywać całkiem nowy system, określany jako CEPiK 2.0. Niektóre samorządy ostrzegają, że system może początkowo sprawiać problemy” – czytamy w artykule. Money.pl przypomina, że w ostatnim czasie media donosiły o poważnych problemach z systemem informatycznym, nad którym pracował podlegający resortowi cyfryzacji Centralny Ośrodek Informatyki. Jeszcze pod koniec października testy stabilności programu informatycznego CEP-u wypadały źle.

TVN24BiS informuje o tym, co przyniesie nowy system. Teraz za badanie techniczne  dopuszczające pojazd do ruchu trzeba będzie zasadniczo zapłacić już przed jego przeprowadzeniem, choć nowe przepisy przewidują wyjątek. Wprowadzono bowiem regulację, która umożliwi wniesienie opłaty za badanie techniczne i opłaty ewidencyjnej po przeprowadzeniu badania technicznego pojazdu – w przypadku rozliczenia tej usługi na podstawie faktury VAT z odroczonym terminem płatności. Rozwiązanie to ma ułatwić działalność przedsiębiorcom, np. zarządzającym flotą samochodową.

W artykule czytamy, że do CEPiK-u na bieżąco będą przekazywane dane o negatywnych badaniach technicznych, w szczególności, gdy badania zostają przerwane w trakcie wykonania i kierowca unika konsekwencji, nie pozwalając dokończyć badania i nie ponosząc kosztów ich wykonania.

„Doprecyzowano i zwiększono zakres danych wprowadzanych do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Zdecydowano, że do CEPiK będą trafiać informacje o zabezpieczeniach na pojeździe, w tym jego zajęciu przez organ egzekucyjny czy o zabezpieczeniu majątkowym” –podaje TVN24BiS.

money.pltvn24bis.plwyborcza.pl

„Dziennik Gazeta Prawna”, „Rzeczpospolita”: Jaka przyszłość podzielonej płatności?

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że kończą się prace nad nowelizacją zakładającą wprowadzenie dobrowolnej podzielonej płatności. Przepisy zakładające tzw. split payment mają wejść w życie 1 kwietnia 2018 roku. „Płatności będą mogły być podzielone na dwa strumienie. Kwotę VAT będzie można wpłacać na specjalnie założony rachunek dostawcy lub usługodawcy kontrolowany przez fiskusa. Na zwykły rachunek kontrahenta wpłynie więc tylko kwota netto. Decyzję o podzieleniu płatności podejmie nabywca, zgoda sprzedawcy nie będzie potrzebna” – przypomina „Rzeczpospolita”.

Z kolei „DGP” wskazuje, że w ubiegły czwartek ustawę dotyczącą tego mechanizmu niemal jednogłośnie przyjął Sejm. Teraz zajmie się nią Senat. W artykule czytamy, że nowe przepisy mogą zostać opóźnione. Zabiegają o to banki, bo to na nie spada ciężar uruchomienia dodatkowych rachunków VAT dla każdego podatnika.

Ministerstwo Finansów chce nałożyć na niektóre branże obowiązek stosowania split paymentu. „Rzeczpospolita” pisze, że resort finansów nie wyklucza, że split payment mógłby zastąpić mechanizm odwrotnego obciążenia VAT, w którym podatek zamiast sprzedawcy rozlicza nabywca. Obecnie jest on stosowany m.in. w branży elektronicznej, stalowej i dla podwykonawców budowlanych. – Podzielona płatność mogłaby zastąpić odwrócone obciążenie np. w odniesieniu do niektórych branż objętych obecnie tym mechanizmem, jako rozwiązanie obowiązkowe. Wymaga to jednak wcześniejszego wystąpienia do Komisji Europejskiej o uzyskanie zgody (derogacji) – poinformował wiceminister Gruza.

Na pytania „DGP” w tej sprawie odpowiada Wojciech Śliż, dyrektor departamentu VAT w Ministerstwie Finansów. – Wniosek o derogację mamy już przygotowany. Planujemy złożyć go pod koniec listopada. Czekamy teraz na formalną odpowiedź KE dotyczącą pytań związanych z systemem dobrowolnym. Chodzi o jego wpływ na polską legislację. Jak tylko otrzymamy tę odpowiedź, złożymy formalny wniosek o pozwolenie na wprowadzenie systemu obligatoryjnego– mówi Śliż. Rozmówca dziennika tłumaczy kto może zostać objęty obowiązkowym split paymentem. – Chcemy nim objąć te branże, w których obecnie funkcjonują rozwiązania specjalne: odpowiedzialność solidarna, kaucja gwarancyjna lub odwrotne obciążenie. Być może dołączymy również obrót innymi towarami, które okażą się podatne na działalność przestępczą – wyjaśnia. – Chcemy, aby po wprowadzeniu obowiązkowego split payment w niektórych branżach na fakturze pojawiała się informacja, że nabywca musi ją opłacić w systemie podzielonej płatności – mówi Wojciech Śliż.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. B2, Rzeczpospolita s. C6

„Rzeczpospolita”: Rośnie popyt na alternatywny napęd?

Auta z alternatywnym napędem zyskują popularność w Polsce i Europie. ACEA podaje, że w III kw. 2017 r. rejestracje aut z napędem alternatywnym w UE wzrosły r/r o 51,4 proc., do 211,6 tys. sztuk. To 6,3 proc. wszystkich nowych rejestracji aut osobowych.  „Rzeczpospolita” pisze, że według Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego i KPMG, w pierwszych trzech kw. 2017 r. zarejestrowano ich ponad 12,7 tys., o 70 proc. więcej niż rok wcześniej.  Większość to samochody hybrydowe. W III kw. odpowiadały za prawie 92 proc. rejestracji w tej grupie. – W tym roku chcemy sprzedać 16 tys. hybryd, które będą stanowić ponad 30 proc. sprzedaży nowych aut. To znaczący wynik pokazujący wzrost zainteresowania technologią hybrydową w Polsce – stwierdza Robert Mularczyk, PR manager w Toyota Motor Poland.

Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego i szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG podkreśla, że popularność aut elektrycznych również rośnie. – Od stycznia do września zarejestrowano ich 681 sztuk, czyli o 62,5 proc. więcej niż rok temu – mówi Michna. Dziennik ocenia jednak, że „elektryki” jeszcze długo pozostaną marginesem polskiego rynku. „Trudno się dziwić, skoro nawet w Niemczech nie udaje się osiągnąć zaplanowanych celów sprzedażowych tego rodzaju aut. Już w 2009 r. rząd federalny założył, że w 2020 r. ich liczba sięgnie miliona. Tymczasem w ub. roku było ich zaledwie 50 tys. Ten przykład pokazuje, jak mało realne są plany polskiego rządu zapowiadającego wprowadzenie na drogi 1 mln elektrycznych samochodów do roku 2025. A rejestracje niespełna 700 aut, z których zdecydowaną większość kupiły firmy dowodzą, jak bałamutne są opublikowane wyniki badań mające pokazywać, że trzy czwarte Polaków zastanawiało się nad zakupem samochodu elektrycznego” – komentuje „Rzeczpospolita”.

Newseria: Co zrobić z autami w miastach?

Newseria pisze, że polskie miasta są bardzo zatłoczone autami. W artykule czytamy, że w Warszawie, którą zamieszkuje 1,74 mln ludzi, jest ponad 1,6 mln zarejestrowanych pojazdów. To oznacza, że na tysiąc mieszkańców przypada ich ponad dziewięćset. We Wrocławiu ten wskaźnik wynosi 877 pojazdów na tysiąc osób. Natomiast dane dotyczące liczby zarejestrowanych pojazdów w Sopocie czy Olsztynie pokazują, że jest ich tam więcej niż samych mieszkańców.

Z raportu ZDG TOR wynika, że codzienne dojeżdżanie z domu do pracy samochodem jest kosztowne. W zależności od długości trasy, cen paliwa i kosztów eksploatacji samochodu może to wynosić sumarycznie nawet 100 zł dziennie. – Ekonomia współdzielenia powinna stanowić dobrą alternatywę dla posiadania prywatnego samochodu. Są takie miejsca i takie okoliczności, w których najwygodniej jest się przemieszczać samochodem, więc ludzie powinni mieć taką alternatywę. Szacuje się, że przeciętny samochód jest 95–98 proc. zaparkowany pod domem lub biurem i nie jest w ruchu. Zwiększenie wykorzystania takiego samochodu zmniejszy presję na powstawanie nowych miejsc parkingowych – zauważa Jędrzej Puzyński, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Z ubiegłorocznych badań TOR wynika, że w Warszawie blisko 25 proc. mieszkańców korzysta z aplikacji Uber do zamawiania przejazdów. Ten odsetek jest najwyższy w grupie wiekowej 20–40 lat. Ponad dwie trzecie mieszkańców Warszawy zrezygnowałoby z posiadania samochodu, jeśli zamiast tego mogliby korzystać ze sprawnej komunikacji miejskiej i aplikacji do zamawiania przejazdów.

„Rzeczpospolita”: Europa naciska na „elektryki”

„Rzeczpospolita” przypomina, że Komisja Europejska proponuje nowe limity średnich emisji CO2 z nowych samochodów osobowych i lekkich samochodów dostawczych, aby przyspieszyć przechodzenie na pojazdy nisko- i bezemisyjne. „Redukcja emisji ma wynieść w 2025 roku 15 proc. w stosunku do 2021 roku, a w 2030 roku ma sięgnąć 30 proc. W 2021 roku limit wyniesie 95 gram CO2 na kilometr” – czytamy w artykule. Dziennik wskazuje, że nowe propozycje KE mogą być trudne do osiągnięcia. – Politycy powinni mieć na uwadze różnice w zamożności społeczeństw. Może okazać się, że wzrost liczby aut elektrycznych nie wszędzie będzie satysfakcjonujący – ostrzega prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś. Problemy z dostosowaniem, a tym samym wysokie kary, mogą czekać producentów aut. Kilku producentów może bowiem mieć kłopot z osiągnięciem limitu 95 gram CO2 na kilometr przewidzianego na 2021 rok. „Szacunki londyńskiej firmy doradczej PA Consulting mówią, że Volkswagen musi liczyć się z karą 1,7 mld euro, Fiat Chrysler 1,2 mld, Opel/PSA 700 mln, BMW 600 mln, Ford 350 mln i Daimler 200 mln. Unikną kar, m.in. dzięki wprowadzeniu hybryd, Toyota, Volvo, Renault, Nissan i Jaguar Land Rover” – pisze „Rzeczpospolita”.

Volkswagen: Volkswagen uruchomił stronę internetową poświęconą samochodom elektrycznym i hybrydowym

Na głównej stronie volkswagen.pl w sekcji e-Mobility znajduje się zbiór informacji na temat elektrycznych i hybrydowych modeli Volkswagena, ale również filmy i zdjęcia, które pokazują jak jest skonstruowany i jak działa samochód elektryczny. Na nowej stronie internetowej są przedstawione podstawowe dane techniczne każdego z modeli, jak moc silnika (w wypadku modeli czysto elektrycznych) lub zespołu napędowego (w wypadku modeli hybrydowych) czy zasięg.

Na stronie internetowej zawarte są również informacje o sposobach ładowania elektrycznych i hybrydowych modeli Volkswagena. Opisano także możliwości rozbudowanej aplikacji Car-Net, dzięki której samochody Volkswagena oferują możliwość połączenia smartfonu z samochodem.

Przedstawiono także informacje o przyszłych elektrycznych modelach Volkswagena z rodziny I.D., które zostaną skonstruowane na nowej modułowej platformie zaprojektowanej wyłącznie dla samochodów elektrycznych. Modele z rodziny I.D. będą mogły przejechać bez ładowania akumulatora nawet 600 km. Debiut pierwszego z rodziny aut – kompaktowego hatchbacka – zaplanowano na 2020 rok. 5 lat później Volkswagen przewiduje wprowadzenie do oferty pierwszego modelu z rodziny I.D., który będzie potrafił poruszać się autonomicznie.

„Puls Biznesu”: Autonomiczna jazda coraz bliżej

„Puls Biznesu pisze o kolejnych innowacjach w motoryzacji. „Alphabet, konglomerat stojący za internetową wyszukiwarką Google’a, pochwalił się, że przechodzi na wyższy poziom. Autonomiczne auta kalifornijskiego giganta zaczęły jeździć w wyznaczonym terenie bez zabezpieczenia w postaci człowieka za kółkiem” – informuje „Puls Biznesu”. W artykule czytamy, że koncern zapowiedział, że wkrótce zaoferuje testową usługę przewozową bez człowieka za kierownicą. Białe minivany Chrysler Pacifica będzie można zamówić przy użyciu aplikacji podobnej do Ubera czy Lyfta. Waymo przetestuje system na użytkownikach w Arizonie. Autonomiczna technologia rozwija się też we Francji. „Spółka Navya Technologies poinformowała, że rozpocznie testy małych, autonomicznych furgonetek w ciągu najbliższych kilku tygodni. Sprzedaż „robotaksówek” ma ruszyć w trzecim kwartale 2018 r.” – pisze „Puls Biznesu. Sześcioosobowe pojazdy mają osiągać do 80 km/h i kosztować około 250 tys. euro. Potencjalnymi klientami oprócz Ubera są także wypożyczalnie aut Hertz i Avis.