Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Październik z rekordowym importem aut

Instytut Samar informuje, że w ubiegłym miesiącu padł tegoroczny rekord importu. Zarejestrowanych zostało 88,8 tys. sztuk używanych samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony pochodzących z zagranicy. To o 3,6 proc. więcej niż w roku ubiegłym. W tym roku sprowadziliśmy jednak o 4,9 proc. aut mniej niż w 2016 roku. Skumulowany wynik to 797 881 aut. Średni wiek importowanego auta wynosi 11 lat i 8 miesięcy.

Kantar TNS przepytał Polaków, jakie są ich oczekiwania względem aut elektrycznych. Wyniki przedstawiła państwowa spółka ElectroMobility Poland. „Gazeta Wyborcza” pisze, że zdaniem pytanych idealny samochód na prąd ma być pojazdem minimum czteroosobowym, pięciodrzwiowym (12 proc. wskazań), z długą gwarancją (11,9 proc.) i dobrym dostępem do usług serwisowych (11 proc.). Za najmniej istotne respondenci uznali z kolei markę pojazdu (3,3 proc.) i prestiż (2,1 proc.).

„Puls Biznesu” pisze o planach i oczekiwaniach szefa Marvipolu Mariusza Książka. W artykule czytamy, że giełdowa spółka dostała zgodę Komisji Nadzoru Finansowego na podział i prowadzenie na głównym parkiecie motoryzacyjnego British Automotive Holding (BAH) oraz deweloperskiego Marvipolu. Motoryzacyjny biznes ma się prężnie rozwijać. — W tym roku zaatakujemy poziom 2,5 tys. sprzedanych pojazdów. Perspektywa przebicia bariery 3 tys. nie jest taka odległa, jak jeszcze niedawno się wydawało. Podwojenie tegorocznej sprzedaży to nasz średnioterminowy cel — kwestia raczej kilku niż kilkunastu lat — uważa Mariusz Książek.

Samar: Rekord importu aut

„W październiku padł tegoroczny rekord importu. Zarejestrowanych zostało 88 800 sztuk używanych samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony pochodzących z zagranicy, tj. o 3,6 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Skumulowany wynik wynosi 797 881 aut, co oznacza, że w tym roku sprowadziliśmy o 4,9 proc. aut mniej niż w 2016 roku” – informuje na stronie internetowej Instytut Samar. Wyniki wskazują, że najwięcej samochodów z importu jest z rocznika 2006, a średni wiek importowanego auta wynosi 11 lat i 8 miesięcy. Najczęściej sprowadzano samochody marek niemieckich, które stanowią 42 proc. tegorocznego importu. Samochody osobowe stanowią 92,9 proc. importu, a 7,1 proc. należy do aut dostawczych.

Zdaniem Samaru tegoroczny import osiągnie prognozowany poziom 950 tys. aut i będzie to czwarty wynik w historii i jednocześnie najwyższy od 2008 roku.

„Gazeta Wyborcza”: Czego oczekują kierowcy od polskiego samochodu elektrycznego?

Spółka ElectroMobility Poland przedstawiła wyniki badań opinii społecznej przeprowadzonych przez pracownię Kantar TNS, dotyczących oczekiwań Polaków w zakresie aut elektrycznych. Z badań wynika, że „elektryk” ma być ekonomiczny. „Gazeta Wyborcza” informuje, że według badania głównym powodem zakupu elektrycznego auta ma być ekonomia (59 proc. wskazań), rozumiana głównie jako niskie koszty eksploatacyjne, a także ekologia (55 proc.). Za główne przyczyny zniechęcające do takiego zakupu wskazywano zaś wysoką cenę takiego pojazdu (52 proc. odpowiedzi) i problemy z infrastrukturą do ładowania (48 proc.). A jakie ma być wymarzone auto elektryczne? W artykule czytamy, że ma to być pojazd minimum czteroosobowy, pięciodrzwiowy (12 proc. wskazań), z długą gwarancją (11,9 proc.) i dobrym dostępem do usług serwisowych (11 proc.). Za najmniej istotne respondenci uznali m.in. markę pojazdu (3,3 proc.) i prestiż (2,1 proc.).

Dla nabywców ważna jest też cena. 64 proc. respondentów uważa, że miejskie auto na prąd powinno kosztować o kilkanaście procent mniej niż tej samej klasy samochód z silnikiem spalinowym.  Dla jednej trzeciej cena auta na prąd powinna być taka sama jak tej samej klasy auta z silnikiem spalinowym. „Taki idealny samochód po pełnym naładowaniu akumulatorów powinien przejechać od 200 do 500 km (39 proc. odpowiedzi), a pełne załadowanie akumulatorów mogłoby trwać powyżej trzech godzin (32 proc.) lub nawet – drugie z kolei wskazanie – krócej niż godzinę (29 proc. odpowiedzi). Punkty ładowania powinny zaś znajdować się najlepiej co 50 km (48 proc. wskazań)” – pisze „Wyborcza”. Dokonując wyboru dwie trzecie respondentów uznało, że wolałoby auto elektryczne o zasięgu 150 km za 60 tys. zł niż auto o zasięgu 300 km za 100 tys. zł.

EMP podsumowało, że w sumie ponad połowa respondentów chciałaby auta o zasięgu 100-200 km. „EMP podkreśliła też, że dla większości respondentów (63 proc.) zachętą do zakupu auta na prąd byłaby jego produkcja w Polsce” – czytamy w dzienniku.

„Puls Biznesu”: Jakie są plany Marvipolu?

„Podział Marvipolu na motoryzację i deweloperkę ma wykreować 250-300 mln dla akcjonariuszy. To dopiero początek biznesowej ofensywy” – pisze „Puls Biznesu”, informując o planach i oczekiwaniach szefa Marvipolu Mariusza Książka. W artykule czytamy, że giełdowa spółka właśnie dostała zgodę Komisji Nadzoru Finansowego na podział i prowadzenie na głównym parkiecie motoryzacyjnego British Automotive Holding (BAH) oraz deweloperskiego Marvipolu.Każdy dotychczasowy akcjonariusz „starego” Marvipolu otrzyma po jednej akcji obu spółek. — Łączna wycena akcji BAH i Marvipolu Development na poziomie 19 zł to twarde wyliczenia analityków, ale zsumowana kapitalizacja obu biznesów na poziomie 0,8 mld zł nie jest szczytem naszych ambicji. Przez dwa lata rozplątywaliśmy więzy na linii motoryzacja — deweloperka i teraz czarno na białym widać, że dwie nogi nam się rozwinęły i żadna się nie powinęła – mówi Mariusz Książek. Szef generalnego importera Jaguara, Land Rovera, Range Rovera i Aston Martina zdradza założenia dla motoryzacyjnego biznesu. — W tym roku zaatakujemy poziom 2,5 tys. sprzedanych pojazdów. Perspektywa przebicia bariery 3 tys. nie jest taka odległa, jak jeszcze niedawno się wydawało. Podwojenie tegorocznej sprzedaży to nasz średnioterminowy cel — kwestia raczej kilku niż kilkunastu lat — uważa Mariusz Książek. Oczywiście przy zachowaniu żelaznej zasady, że wyścig toczy się na marże, a nie przychody. „Plany dla luksusowych SUV-ów i limuzyn to nie tylko kilka nowych salonów dealerskich w Polsce, w tym dwa w Warszawie. To także mocny marketing, obsługa serwisowa i wyzwanie rzucone konkurentom w otwartej przyłbicy: BAH ma zdobywać rynek kosztem BMW, Mercedesa, Volvo i Audi” – pisze „Puls Biznesu”.

Miesięcznik „Dealer”: Kto zostanie 5. Liderem Serwisu Blacharsko-Lakierniczego?

Dobrze prowadzona blacharnia-lakiernia to ogromna wartość dla każdej firmy dealerskiej. Z tego powodu Miesięcznik „Dealer” – już po raz piąty – organizuje ranking „Lider Serwisu Blacharsko-Lakierniczego”, w którym wyłaniani są dealerzy, którzy w zakresie likwidacji szkód radzą sobie najlepiej na rynku. Tegoroczną nowością, która będzie miała wpływ na klasyfikację końcową, jest ocena wykorzystania dostępnych zasobów. W tym aspekcie brana jest pod uwagę między innymi liczba pracowników blacharni-lakierni. Oprócz tego – tradycyjnie – punktowana jest również szybkość napraw, jakość usług i obsługi klienta.

Wyboru laureatów zestawienia „Lider Serwisu Blacharsko-Lakierniczego” – jak co roku – dokona kapituła, składająca się z ekspertów rynku. Wpływ na ocenę danego zakładu będą miały także dane dotyczące jego wskaźników. Aby wykluczyć przypadki, w których aktywność któregoś ASO zostanie pominięta, swoje kandydatury mogą zgłaszać także sami dealerzy.

Termin przesyłania zgłoszeń mija 13 listopada 2017 r.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Elektryczne plany Ursusa

„Dziennik Gazeta Prawna” publikuje wywiad z Karolem Zarajczykiem, prezesem Ursusa. Spółka zapowiadała debiut dostawczego samochodu elektrycznego pod koniec roku. – W połowie listopada przedstawimy prototyp, który potem przejdzie testy. Zdajemy sobie sprawę, że może on odbiegać od wyobrażenia wielu projektantów. Liczymy się z tym, że pierwszy egzemplarz będzie wymagał jeszcze licznych poprawek. Stworzenie takiego samochodu, w pełni bezpiecznego dla użytkowników, nie jest proste. Tutaj już musimy przejść wszystkie rygorystyczne testy bezpieczeństwa, zrobić testy zderzeniowe. Szukamy do tego projektu partnera, który wspomoże nas finansowo. Szacujemy, że do uruchomienia produkcji, którą planujemy w 2019 r., potrzebujemy ok. 10-15 mln euro. Z czego połowę już na etapie uzyskania homologacji. To, co nas niezmiernie cieszy, to ogromne zainteresowanie pojazdem. Mamy zapytania od firm jak DHL czy Poczta Polska, ale też od szpitali, ośrodków zdrowia, służby więziennej. Co więcej, pytają o niego też urzędy pocztowe z zagranicy, np. Austrii – mówi szef Ursusa.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. A15

AAA AUTO: Rynek samochodów używanych w październiku 2017 roku

Według miesięcznego raportu AAA AUTO opartego na analizie danych dotyczących sprzedaży aut używanych w komisach, na stronach internetowych oraz u dealerów samochodów używanych, w październiku 2017 roku w Polsce pojawiło się 176.000 ofert sprzedaży samochodów używanych, tj. o 11.000 samochodów więcej niż we wrześniu br. Najpopularniejszym modelem oferowanym na sprzedaż w październiku był Opel Astra. Średnia cena samochodu używanego to 25 032 PLN, średni przebieg: 174 808  km, a średni rocznik: 10,4  lat.

10 modeli aut używanych najczęściej ogłaszanych do sprzedaży w październiku 2017 roku:

1. Opel Astra
2. Volkswagen Passat
3. BMW 3
4. Audi A4
5. Volkswagen Golf
6. Ford Focus
7. Skoda Octavia
8. Ford Mondeo
9. BMW 5
10. Opel Corsa

Skoda: 10 tysięcy aut od Das WeltAuto

Das WeltAuto – wielomarkowy program odkupu i sprzedaży sprawdzonych samochodów używanych, działający przy salonach dealerskich marek Volkswagen, SEAT, ŠKODA oraz Volkswagen Samochody Użytkowe, ma na koncie sukces. Sprzedany został właśnie 10-tysięczny samochód w tym roku oferowany w programie. Czarna Skoda Octavia znalazła swojego nabywcę w salonie dealerskim Krotoski-Cichy w Łodzi, z którego wyjechała pod koniec października. – Ponieważ to wyjątkowa transakcja, przekazaliśmy klientom dodatkowo voucher o wartości 2 tysięcy złotych na akcesoria i części samochodowe – tłumaczy Rajmund Nowacki z Das WeltAuto. Das WeltAuto to w chwili obecnej ponad 50 punktów dealerskich w całej Polsce.

Porsche: Porsche zwiększa przychody i zysk operacyjny

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2017 r. firma Porsche AG zwiększyła swój zysk operacyjny, przychody, liczbę dostaw oraz liczbę pracowników. Zysk operacyjny wzrósł o 5 proc., do 3 mld euro, podczas gdy przychody – o 4 proc., do 17,1 mld euro. Marża wyniosła 17,6 proc. W czasie trzech pierwszych kwartałów tego roku liczba dostaw wzrosła o 4 proc., do 185 898 samochodów. Siła robocza zwiększyła się w tym czasie o 8 proc., do 29 284 osób. W ciągu najbliższych 5 lat Porsche zainwestuje w hybrydy plug-in oraz pojazdy całkowicie elektryczne znacznie ponad 3 mld euro i w związku z tym stworzy w Zuffenhausen ponad 1200 nowych miejsc w pracy. – Te inwestycje to przyszłość naszej firmy. Niemniej w przyszłości będziemy kontynuować nasz strategiczny cel, jakim jest osiąganie marży na poziomie przynajmniej 15 proc. Aby to uzyskać, będziemy w dalszym stopniu optymalizować naszą zdrową strukturę kosztów – mówi Lutz Meschke, wiceprezes zarządu i członek zarządu Porsche AG odpowiedzialny za finanse oraz IT. Firma stawia na nowoczesne technologie. –Nowe, wyścigowe warianty 911 oraz nowe odsłony modeli Panamera i Cayenne cieszą się znaczną popularnością. Spotykamy się również z pozytywnym odbiorem technologii hybrydowego napędu plug-in. Z tego względu zarówno w przypadku modelu Panamera, jak Panamera Sport Turismo wprowadziliśmy topowy, najmocniejszy wariant właśnie z napędem hybrydowym. W 2019 r. pójdziemy o krok dalej, prezentując pierwszy w pełni elektryczny sportowy samochód Porsche – Mission E – mówi prezes zarządu Porsche AG, Oliver Blume.