Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Najlepszy październik w XXI wieku

Instytut Samar informuje o październikowych wynikach rejestracji aut. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w październiku 2017 roku zarejestrowano w Polsce 45 981  samochodów osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5t, czyli o 24,68 proc. (+9 101 szt.) więcej niż rok wcześniej oraz o 9,42 proc. (+3 958 szt.) więcej niż we wrześniu 2017 roku.„Biorąc pod uwagę liczbę nowych rejestracji był to najlepszy październik w XXI wieku, zarówno pod względem sprzedaży samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 tony, jak i licząc wyłącznie samochody osobowe” – pisze Samar.

Na krajowym rynku car-sharingu pojawił się nowy gracz. Mieszkańcy Wrocławia mogą już korzystać z pierwszej Miejskiej Wypożyczalni Samochodów Elektrycznych VOZILLA, która oferuje 190 osobowych Nissanów Leaf i dziesięć dostawczych e-NV200. Onet pisze, że klienci, którzy zdecydują się wypróbować nowe miejskie elektryczne samochody w tym miesiącu, zapłacą 50 groszy za każdą minutę spędzoną w samochodzie. Korzystający z usługi mogą jeździć po buspasach, wjeżdżać do stref w centrum zamkniętych dla ruchu samochodów spalinowych. VOZILLA ma także preferencje w parkowaniu: wyznaczono 200 miejsc parkingowych wyłącznie dla jej aut.

Koncerny postanowiły razem włączyć się w budowę sieci ładowania. BMW Group, Daimler AG, Ford Motor Company oraz Volkswagen Group wraz z markami Audi i Porsche ogłosiły zawiązanie spółki joint venture o nazwie IONITY. Jej misją będzie opracowanie oraz wdrożenie sieci stacji ładowania wysokiej mocy (HPC) dla pojazdów elektrycznych na terenie całej Europy.  Do 2020 roku IONITY zbuduje i uruchomi około 400 punktów HPC.

Samar: Rejestracje ciągle w górę

„Październik był kolejnym, już trzydziestym pierwszym, miesiącem nieprzerwanego wzrostu sprzedaży aut osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5t w porównaniu do analogicznego miesiąca poprzedniego roku. Biorąc pod uwagę liczbę nowych rejestracji był to najlepszy październik w XXI wieku, zarówno pod względem sprzedaży samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 tony, jak i licząc wyłącznie samochody osobowe” – pisze Instytut Samar w raporcie dotyczącym październikowych rejestracji. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w październiku 2017 roku zarejestrowano w Polsce 45 981  samochodów osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5t, czyli o 24,68 proc. (+9 101 szt.) więcej niż rok wcześniej oraz o 9,42 proc. (+3 958 szt.) więcej niż we wrześniu 2017 roku. Dane skumulowane (445 476 szt.) wykazują wzrost sprzedaży w 2017 roku o 15,94 proc.  (61 253 szt.).

Samar podaje też, że według danych CEPiK-u w październiku 2017 roku zarejestrowano w Polsce 40 539 samochodów osobowych, o 25,68 proc. (+8 282 szt.) więcej niż rok wcześniej oraz o 9,23 (+3 425 szt.) więcej niż we wrześniu 2017 roku. W sumie dotychczas w 2017 roku zarejestrowano w Polsce 396 063 samochody osobowe, o 18,13 proc. więcej w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (+60 783 szt.).

W ubiegłym miesiącu udział klientów indywidualnych w całkowitej liczbie rejestracji samochodów osobowych wyniósł 26,2 proc. Udział firm osiągnął poziom 73,8 proc.  Klienci instytucjonalni kupili 29 918 aut. Udział klientów firmowych w 2017 roku wyniósł 69,58 proc.

Pozycja lidera rynku niezmiennie należy do Skody. W 2017 roku klienci kupili i zarejestrowali 51 154 auta tej marki, o 20,25 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Udział Skody w rynku wyniósł 12,92 proc. Na pozycji wicelidera znalazła się Toyota, w przypadku której liczba zarejestrowanych aut wyniosła 41 513 szt., o 27,27 proc. więcej niż w 2016 roku. Udział marki wyniósł 10,48 proc. Na trzecim miejscu znalazł się Volkswagen. W 2017 roku klienci niemieckiego producenta zarejestrowali 39 677 samochodów, o 17,57 proc. więcej niż przed rokiem. Udział marki w polskim rynku wyniósł 10,02 proc.

Samar na swojej stronie internetowej publikuje zestawienie modeli, które cieszą się największym zainteresowaniem klientów w Polsce. Czołówka listy z października wygląda następująco:

1. Skoda Fabia: 1920 egzemplarzy
2. Skoda Octavia: 1824
3. Opel Astra: 1292
4. Ford Focus: 983
5. Volkswagen Passat: 882
6. Toyota Yaris: 870
7. Volkswagen Golf: 836
8. Skoda Rapid: 821
9. Hyundai Tucson: 758
10. Dacia Duster: 752

 

IBRM Samar, samar.pl

„Rzeczpospolita”, Onet: Nowy gracz na rynku car-sharingu

Od soboty mieszkańcy Wrocławia mogą korzystać z pierwszej Miejskiej Wypożyczalni Samochodów Elektrycznych VOZILLA, która oferuje 190 osobowych Nissanów Leaf i dziesięć dostawczych e-NV200. „W ciągu pierwszych godzin w systemie zarejestrowało się kilkuset potencjalnych użytkowników. Należało pobrać na smartfon aplikację i podać niezbędne dane. Konto użytkownika może być zasilane przelewem lub poprzez podpięcie karty płatniczej. Opłata pobierana jest automatycznie po zwróceniu samochodu. Minuta jazdy kosztuje złotówkę. Minuta postoju – 10 groszy” – pisze o usłudze „Rzeczpospolita”. Onet informuje z kolei o promocji na start: ci, którzy zdecydują się wypróbować nowe miejskie elektryczne samochody w tym miesiącu, zapłacą 50 groszy za każdą minutę spędzoną w samochodzie. Serwis wyjaśnia, że specjalna aplikacja umożliwia otwieranie i zamykanie samochodu. Pozwala też sprawdzić stan naładowania akumulatora i szacowany zasięg auta. Jeśli użytkownik chce wysiąść na kilka minut, nie trzeba będzie kończyć wypożyczenia. Można jedynie wybrać tryb postoju. Po zakończeniu wypożyczenia pojazdu, auto VOZILLI można zostawić na dowolnym miejscu parkingowym. – Ponieważ użytkownicy VOZILLI mogą również korzystać z buspasów, mamy nadzieję, że nie będą oni zbyt często stali w korkach. Dlatego taka przejrzysta forma płatności, gdy użytkownik płaci jedynie za czas korzystania z samochodu, wydaje nam się najlepszym rozwiązaniem – wyjaśnia Miłosz Franaszek, szef projektu VOZILLA.

VOZILLA jest efektem umowy w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, podpisanej przez miasto i firmę Enigma. Ma obowiązywać przez pięć lat.  Korzystający z usługi mogą jeździć po buspasach, wjeżdżać do stref w centrum zamkniętych dla ruchu samochodów spalinowych. VOZILLA ma także preferencje w parkowaniu: wyznaczono 200 miejsc parkingowych wyłącznie dla jej aut.

Nie wszystko jest już jednak dopracowane. „Rzeczpospolita” wskazuje, że elektryczne Nissany Leaf nie mogą być ładowane przez użytkowników, a jedynie pracowników VOZILLI. W rezultacie klient może pokonać samochodem tylko taką odległość, jaką w danym momencie oferują baterie wynajmowanego auta.  Dziennik pisze, że również kwestia budowy infrastruktury ładowania ma wiele znaków zapytania. – O ładowarkach i ich rozlokowaniu jeszcze nie mówimy, bo sami nie wiemy, gdzie docelowo staną. Trwają rozmowy – powiedział „Rzeczpospolitej” Przemysław Hortecki, rzecznik VOZILLI.

Car-sharing staje się coraz bardziej popularny. „Rzeczpospolita” pisze, że elektryczny car-sharing chce rozwijać rybnicka spółka Transporters, która jest właścicielem marki GreenGoo. Do końca 2017 roku GreenGoo ma oferować na Śląsku 100 aut na prąd.  – W roku przyszłym dojdzie kolejne 300 samochodów elektrycznych, bo w Krakowie będziemy oferować car-sharing w ramach projektu „Smart City” – wyjaśnia Bartosz Pawełek, menedżer marki GreenGoo.

rp.plonet.pl

„Rzeczpospolita”: Importowane auta z przekręconym licznikiem

„Zaniżanie przebiegów importowanych do Polski aut jest bardzo często spotykane, Związek Dealerów Samochodów szacuje, że problem dotyczy nawet 80 proc. samochodów” – pisze dzisiejsza „Rzeczpospolita”I dodaje, że nie jest to problem tylko naszego kraju. W artykule czytamy, że niemiecki ADAC stwierdził, że stan licznika był zmieniony w co trzecim sprzedawanym w tym kraju samochodzie. Cofnięcie licznika podnosiło cenę auta nawet o 3 tys. euro. Dziennik informuje, że w Niemczech trzyletnie auta potrafią mieć po pół mln km przebiegu, natomiast wśród importowanych do Polski nienaturalnie duży odsetek ma przejechane niecałe 200 tys. km. Kręcenie licznikiem jest popularne również w Czechach. W artykule czytamy, że tamtejszy Związek Dealerów Samochodowych AOOA zbadał proceder fałszowania wskazań licznika na próbce tysiąca aut: 40 proc. z nich miało cofane liczniki średnio o 115 tys. km, co zwiększało wartość auta nawet o 880 euro. AOOA szacuje, że budżet Czech traci z powodu fałszerstw 233 mln euro rocznie.

Europoseł Tomasz Zdechovsky uważa, że  UE traci na tym procederze od 5,6 do 9,6 mld euro rocznie, przy założeniu, że cofnięty licznik miało co trzecie auto. W dzienniku czytamy, że skutki tego procederu sięgają dużo dalej, bowiem napływające z Europy Zachodniej stare auta zaniżają ceny na rynku wtórnym. Dochodzi więc do tego, że młode używane auta (mające do trzech lat) trudno sprzedać w Polsce, Czechach lub na Słowacji i trafiają do Europy Zachodniej. – Ok. 10 proc. z młodych aut, czyli ok. 7 tys. rocznie, trafia z Czech do Niemiec i Austrii. Zachętą jest niski kurs czeskiej korony oraz brak tych roczników na rynku wtórnym, bo w tamtych latach sprzedaż w Zachodniej Europie była mała z powodu kryzysu – tłumaczy sytuację Karolina Topolova, prezes spółki AAA Auto.

„Rzeczpospolita” wskazuje jednocześnie, że odsetek importowanych z Zachodu do Polski aut mających 10 lat lub więcej ciągle rośnie. Według danych Ministerstwa Finansów i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wyniósł on w 2016 roku 53,9 proc., gdy w 2009 roku sięgnął 41,5 proc.

„Puls Biznesu”: Ceny OC będą rosły

„Puls Biznesu” pisze o wynikach finansowych ubezpieczycieli na podstawie sprawozdania Komisji Nadzoru Finansowego. Z artykułu wynika, że w pierwszym półroczu ubezpieczyciele zarobili na OC. Po wojnie cenowej trwającej dekadę wynik techniczny, który pokazuje, ile branża zarabia na podstawowym biznesie, wyniósł ok. 100 mln zł. — Obecny poziom cen OC posiadaczy pojazdów mechanicznych umożliwił ubezpieczycielom zmniejszenie strat z tego produktu. Co prawda obecna sytuacja różni się od tej z minionego roku, kiedy towarzystwa ponosiły stale ogromne straty, jednak należy pamiętać o stabilnym i niemal pewnym wzroście odszkodowań wypłacanych z polis OC komunikacyjnego — komentuje Arkadiusz Wiśniewski, członek zarządu Generali. W porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku ubezpieczyciele wypłacili o 620 mln zł więcej odszkodowań. Coraz więcej odszkodowań, to zdaniem ekspertów także rosnące składki OC. — Nasz barometr cenowy wskazuje, że przeciętna składka OC komunikacyjnego w październiku była o 15 proc. wyższa niż w styczniu — mówi Andrzej Prajsnar, analityk Ubei. Ekspert przewiduje, że do końca roku podwyżki nie powinny przekroczyć 20 proc. — Szacujemy, że tzw. inflacja szkodowa w tym produkcie wyniesie w tym, a także w przyszłym roku około 6-10 proc. i takiego wzrostu cen tych ubezpieczeń należy się spodziewać — ocenia Arkadiusz Wiśniewski z Generali.

„Gazeta Wyborcza”: Składane auto prosto z salonu?

„Jacek Żach w kwietniu kupił samochód w autoryzowanym salonie Toyoty w Elblągu. Gdy pojechał nim na przegląd gwarancyjny dowiedział się, że… w Niemczech jeździ inne auto z jego numerem VIN, a w Hiszpanii auto z numerem jego silnika” – czytamy we wstępie artykułu „Gazety Wyborczej”, w którym podano, że klient kupił  używaną, siedmiomiesięczną hybrydę Toyotę Auris z pakietem i trzyletnią gwarancją w ramach programu Toyota Pewne Auto. Po pięciu miesiącach pojechał na przegląd gwarancyjny do autoryzowanej stacji Toyota Carolina Car Company w Warszawie, gdzie obecnie mieszka. Podczas wizyty w serwisie okazało się, że samochód kupiony w elbląskim salonie nie posiada systemu Safety Sense, choć wynikało to z konfiguracji w numerze VIN. – Panowie z serwisu poinformowali mnie, że nie zrobią mi przeglądu gwarancyjnego, gdyż w moim aucie są niezgodności numeru VIN z numerami silnika– mówi Jacek Żach. – Dowiedziałem się też, że inne auto o tym samym numerze VIN jeździ w Niemczech, a kolejne z identycznym numerem silnika jest zarejestrowane w Hiszpanii –dodaje.

Dalej czytamy, że poinformowany o sprawie właściciel salonu Toyoty w Elblągu  Jacek Knedler jeszcze tego samego dnia przyjechał do Warszawy i zaproponował „zwrot kosztów”. Takie rozwiązanie nie odpowiadało klientowi. – Dlatego poprosiłem o inne auto z takim samym wyposażeniem. Pan Knedler nie zgodził się jednak na moje warunki. Żegnając się poinformowałem go, że zgłoszę sprawę do prokuratury. Po około 30 minutach zadzwonił do mnie z informacją, że zmienia zdanie i otrzymam auto, w dodatku zupełnie nowe. Ucieszyłem się, że problem zostanie rozwiązany. Niestety, moja radość trwała tylko do czasu otrzymania na piśmie warunków ugody – opowiada Żach. W artykule czytamy, że wyposażenie w nowym aucie było inne, niż w tym, które kupił klient. „Wyborcza” podaje, że alternatywnie właściciel salonu w Elblągu proponował zwrot wszystkich kosztów plus 5 tys. złotych zadośćuczynienia. Klient  próbował się bezskutecznie skontaktować z Toyota Motor Poland. – Na chwilę obecną unikają ze mną kontaktu na zasadzie „spychotechniki” – opowiada. Jacek Żach zamierza więc załatwić tę sprawę w sądzie. W pozwie domaga się zapłaty 74,5 tys. zł oraz 50 tys. zł zadośćuczynienia.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Kary za audyty energetyczne

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że tylko 60 proc. przedsiębiorstw wywiązało się z obowiązku zawiadomienia o przeprowadzonym audycie energetycznym. Zgodnie z ustawą o efektywności energetycznej, określone w tym dokumencie firmy powinny zrobić to do 31 października. „Audyt musiały przeprowadzić przedsiębiorstwa, które zatrudniają średniorocznie nie mniej niż 250 pracowników lub osiągnęły roczny obrót netto przekraczający równowartość w złotych 50 milionów euro, a suma aktywów bilansów przekroczyła równowartość w złotych 43 milionów euro” – przypomina dziennik. Kary za niedopełnienie obowiązku mogą być dotkliwe – nawet do 5 proc. rocznych przychodów. – Karze pieniężnej podlega ten, kto nie przeprowadza audytu, a nie ten, kto nie przedkłada zawiadomienia – podkreśla Justyna Pawlińska z biura prasowego URE. – Prezes URE może odstąpić od wymierzenia kary, jeżeli zakres naruszeń jest znikomy – dodaje. URE nie do końca wie, kto jest zobowiązany do audytu. – URE nie dysponuje szczegółowymi danymi dotyczącymi podmiotów zobowiązanych do realizacji tego obowiązku, jedynie szacunkowymi, dostępnymi z rynku, ponieważ jest to pierwszy rok tego obowiązku według znowelizowanej ustawy o efektywności energetycznej – tłumaczy Pawlińska.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. A3

„Puls Biznesu”: Coraz ciaśniej w miastach

Polskie miasta, szczególnie te największe, są coraz bardziej zatłoczone autami – pisze „Puls Biznesu, informując o raporcie „Parkingi a transport zbiorowy w miastach”, opracowanym przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR i Polską Organizację Branży Parkingowej. W artykule czytamy, że w 1990 r. (według danych Polskiego Związku Motorowego) zarejestrowanych w naszym kraju było nieco ponad 9 mln aut. Dzisiaj to już ponad 21 mln. Średnia dla całego kraju to 564 auta na tysiąc osób. „W Warszawie, która ma niespełna 1,75 mln mieszkańców, zarejestrowano ponad 1,6 mln samochodów. Podobne proporcje ma Wrocław. A w Olsztynie na tysiąc osób przypadają ponad 1094 auta” – pisze „Puls Biznesu”.

Dziennik wskazuje, że by walczyć z nadmiarem aut na drogach miast i z niedoborem miejsc parkingowych autorzy raportu rekomendują danie samorządom możliwości kreowania własnej polityki parkingowej, w tym wysokości opłat. Ponadto proponują różnicowanie cen w strefach płatnego parkowania zależnie od odległości od centrum. Pozwoliłoby to zniwelować nadmierne obciążenie terenów graniczących ze strefą.

Porsche: Rusza IONITY – ogólnoeuropejska sieć ładowania

Porsche informuje, że koncerny BMW Group, Daimler AG, Ford Motor Company oraz Volkswagen Group wraz z markami Audi i Porsche ogłosiły zawiązanie spółki joint venture o nazwie IONITY. Jej misją będzie opracowanie oraz wdrożenie sieci stacji ładowania wysokiej mocy (HPC) dla pojazdów elektrycznych na terenie całej Europy. W komunikacie marki czytamy też, że do 2020 roku IONITY zbuduje i uruchomi około 400 punktów HPC.

Dzięki nawiązaniu współpracy z sieciami stacji paliwowych Tank & Rast, Circle K oraz OMV jeszcze w tym roku uruchomionych zostanie 20 stacji ładowania przy głównych drogach Niemiec, Norwegii i Austrii, zlokalizowanych co około 120 km. W 2018 r. sieć rozrośnie się do ponad 100 stacji. Każda z nich zaoferuje wiele stanowisk, pozwalając jednocześnie ładować akumulatory samochodów różnych marek. Sieć zapewni moc ładowania do 350 kW na jedno stanowisko i będzie korzystać z europejskiego standardu ładowania Combined Charging System. Na czele nowej spółki, z siedzibą w Monachium, stają dyrektor generalny Michael Hajesch oraz dyrektor operacyjny Marcus Groll. –Pierwsza ogólnoeuropejska sieć HPC odgrywa kluczową rolę w tworzeniu rynku dla pojazdów elektrycznych. IONITY zrealizuje nasz wspólny cel, jakim jest zapewnienie klientom możliwości szybkiego ładowania akumulatorów oraz realizacji cyfrowych płatności, tak by ułatwić im odbywanie dalekich podróży – powiedział Michael Hajesch. Założyciele joint venture: BMW Group, Daimler AG, Ford Motor Company i Volkswagen Group, objęli równe pakiety udziałów w projekcie. Przedsięwzięcie jest otwarte na innych producentów, którzy chcieliby wziąć udział w rozbudowie ogólnoeuropejskiej sieci stacji ładowania.

Wirtualne Media: Rusza kampania „Motorewolucja”

Platforma i sieć sprzedaży samochodów Master1.pl rusza z kampanią reklamową „Motorewolucja”. „Akcja promuje abonament na samochody i podkreśla jego zalety, takie jak krótkie okresy umów i możliwość szybkiej zmiany samochodu, brak opłaty na start i opłat dodatkowych, niskie raty, szeroki wybór aut” – piszą Wirtualne Media. „Motorewolucja” skupia się głównie na działaniach w internecie –banerach i spotach emitowanych na portalach VoD, na YouTube i Facebooku. Działania uzupełniają reklamy radiowe, których emisja rozpocznie się od połowy stycznia przyszłego roku, w miastach gdzie swoje salony ma Master1.pl. Akcja potrwa do końca marca 2018 roku.