Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Nadchodzą tablice dealerskie

Sejm uchwalił nowelizację Prawa o ruchu drogowym, która wprowadza m.in. profesjonalną rejestrację pojazdów. Teraz ustawa czeka na głosowanie w Senacie i podpis prezydenta. Zgodnie z nowymi przepisami dokumentem zaświadczającym o dopuszczeniu do jazdy testowej m.in. pojazdu samochodowego będzie profesjonalny dowód rejestracyjny, wraz z zalegalizowanymi profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi. Organem dokonującym profesjonalnej rejestracji pojazdów będzie starosta. Interia pisze, że decyzję o wydaniu dowodu (czyli blankietu i tablic rejestracyjnych) podejmie on po wniesieniu przez podmiot uprawniony (m.in. przez autoryzowaną stację dealerską) opłaty administracyjnej i ewidencyjnej. Opłata za wydanie decyzji o profesjonalnej rejestracji pojazdów nie będzie wyższa niż 100 zł, a za blankiet profesjonalnego dowodu rejestracyjnego – 20 zł.

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że stosowanie mechanizmu podzielonej płatności nie będzie konieczne. Sprzedawca będzie bowiem mógł zastrzec w umowie z nabywcą, że nie przyjmuje zapłaty w systemie podzielonej płatności – wyjaśnił to Paweł Gruza, wiceminister finansów.

Nowy CEPiK cały czas pod znakiem zapytania. W artykule „DGP” czytamy o możliwym ogólnopolskim paraliżu, jeśli nowy system CEP będzie miał błędy, a tego nie da się wykluczyć. „Z naszych informacji wynika, że Ministerstwo Cyfryzacji nie wyklucza, że termin wdrożenia trzeba będzie przesunąć, by nie doszło do katastrofy. Sęk w tym, że będzie to wbrew znowelizowanej ustawie – Prawo o ruchu drogowym, która wskazuje właśnie 13 listopada jako termin startu” – pisze „DGP”.

Interia, Forsal: Sejm uchwalił nowelizację Prawa o ruchu drogowym

Sejm uchwalił nowelizację ustawy Prawo o ruchu drogowym, która wprowadza m.in. profesjonalną rejestrację pojazdów. Za ustawą głosowało 436 posłów, wszyscy głosujący ją poparli. Teraz ustawa czeka na głosowanie w Senacie i podpis prezydenta. Na czym będą polegały zmiany? Zgodnie z nowymi przepisami dokumentem zaświadczającym o dopuszczeniu do jazdy testowej pojazdu samochodowego, motoroweru, ciągnika rolniczego lub przyczepy będzie profesjonalny dowód rejestracyjny, wraz z zalegalizowanymi profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi. Starosta będzie organem dokonującym o profesjonalnej rejestracji pojazdów. „Decyzję o wydaniu dowodu (czyli blankietu i tablic rejestracyjnych) podejmie po wniesieniu przez podmiot uprawniony opłaty administracyjnej i ewidencyjnej. Taka rejestracja będzie obowiązywała przez rok” – czytamy w artykule Interii.

Serwis podaje, że podmioty uprawione, oprócz producentów, będą mogły zamówić nie więcej niż 100 blankietów. Opłata za wydanie decyzji o profesjonalnej rejestracji pojazdów nie będzie wyższa niż 100 zł, a za blankiet profesjonalnego dowodu rejestracyjnego – 20 zł. Blankiet profesjonalnego dowodu rejestracyjnego będzie wypełniany przez starostę oraz podmiot uprawniony. „Profesjonalnym dowodem rejestracyjnym i profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi będą mogli posługiwać się przedsiębiorcy z siedzibą lub oddziałem w Polsce, zajmujący się produkcją, dystrybucją lub badaniami pojazdów, a także jednostki uprawnione, jak Instytut Transportu Samochodowego, lub jednostki badawcze producentów” – pisze Interia. W myśl nowych regulacji możliwe będzie użycie jednego profesjonalnego numeru rejestracyjnego dla wielu pojazdów.

Portal wskazuje także, że firmy będą teraz mogły przeprowadzać jazdy testowe bez konieczności rejestracji każdego pojazdu w urzędzie. „Nowelizacja ustawy zakłada, że pojazd podlegający profesjonalnej rejestracji będzie mógł być prowadzony nie tylko przez podmiot uprawniony lub jego pracownika, ale też przez klienta oraz kierowcę wynajętego przez producenta” – informuje serwis.

Forsal.pl pisze z kolei o możliwych karach. Serwis podaje, że profesjonalny dowód rejestracyjny będzie ważny 30 dni od daty wypełnienia. Jeśli zostanie wydany na wniosek jednostki uprawnionej lub jednostki badawczej producenta, to blankiet będzie ważny 6 miesięcy. „Podmiot uprawniony w ciągu 30 dni od wygaśnięcia albo uchylenia decyzji o profesjonalnej rejestracji pojazdu będzie musiał zwrócić staroście blankiety, dowody rejestracyjne oraz tablice rejestracyjne. Jeśli tego nie zrobi, będzie musiał zapłacić 3 tys. zł kary” – czytamy. Na tym nie koniec ustawowych obowiązków. Forsal informuje, że podmiot uprawniony będzie bowiem także zobowiązany prowadzić wykaz pojazdów użytkowanych przez niego w ruchu drogowym (docelowo – w systemie teleinformatycznym obsługującym Centralną Ewidencję Pojazdów). Jeśli tego nie zrobi, kara wyniesie 5 tys. zł.

Nowe przepisy wejdą w życie po 18 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

 

interia.pl, forsal.pl

„Dziennik Gazeta Prawna”: Split payment będzie zależał od umowy

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że sejmowa komisja finansów publicznych rozpatrywała w miniony czwartek projekt nowelizacji ustawy o VAT dotyczący wprowadzenia split paymentu. Zakłada on, że każdy podatnik będzie miał odrębny rachunek VAT, ale co do zasady to nabywca będzie decydował, czy przelać równowartość podatku na rachunek VAT sprzedawcy. W artykule czytamy, że sprzedawca będzie mógł zastrzec w umowie z nabywcą, że nie przyjmuje zapłaty w systemie podzielonej płatności – wyjaśnił  to Paweł Gruza, wiceminister finansów. Jak tłumaczy Arkadiusz Łagowski, doradca podatkowy i menedżer w Grant Thornton, takie zastrzeżenie będzie wiążące dla sprzedawcy i nabywcy. – Jeżeli nabywca zignorowałby zapisy umowy, to będzie się to wiązać z odpowiedzialnością cywilnoprawną – mówi. Gruza poinformował także, że Ministerstwo Finansów nie zgodzi się na skrócenie terminu zwrotu VAT – z zakładanych 25 dni do 15. Wyjaśnił również, że na razie split payment obejmie tylko płatności w złotych.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. B5

„Dziennik Gazeta Prawna”: Kręte ścieżki nowego CEPiK-u

„Uruchomienie CEP (Centralnej Ewidencji Pojazdów) miało być spektakularnym sukcesem Ministerstwa Cyfryzacji. Z naszych ustaleń wynika, że zamiast niego może być gigantyczną wpadką, która zdecyduje o przyszłych losach pani minister i jej ludzi” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. W artykule czytamy o możliwym ogólnopolskim paraliżu, jeśli nowy system będzie miał błędy, a tego nie da się wykluczyć. – Wiele z błędów resort szybko poprawia, warstwa kontaktowa z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym (UFG) jest już dosyć sprawna, ale rzeczywiście poprawki odkładane są na ostatni moment, a to zawsze wprowadza zagrożenie dla projektu – mówi Roman Kusyk z UFG. Dziennik pisze, że  w ciągu czterech miesięcy dopatrzono się ok. tysiąca błędów. Sukcesywnie są eliminowane, ale wciąż słychać o co najmniej kilkunastu traktowanych jako poważne. „Z naszych informacji wynika, że Ministerstwo Cyfryzacji nie wyklucza, że termin wdrożenia trzeba będzie przesunąć, by nie doszło do katastrofy. Sęk w tym, że będzie to wbrew znowelizowanej ustawie – Prawo o ruchu drogowym, która wskazuje właśnie 13 listopada jako termin startu” – pisze „DGP”.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. A2

„Dziennik Gazeta Prawna”: Posłowie zgodzili się na minimalny podatek od galerii handlowych

Sejm uchwalił zmiany uszczelniające CIT, PIT i akcyzę – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Sejm uchwalił w sumie cztery podatkowe ustawy, wszystkie trafią do Senatu. Posłowie zgodzili się m.in. na wprowadzenie od 2018 r. minimalnego podatku od budynków handlowo-usługowych oraz biurowych. Będzie on pobierany tylko od nadwyżki wartości początkowej budynku powyżej 10 mln zł. Miesięcznie ma wynieść 0,035 proc. wartości początkowej nieruchomości (0,42 proc. rocznie) – czytamy w dzienniku.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. B3

Traficar: Traficar uruchamia usługę w Trójmieście

Od 27 października 2017 r. usługa car-sharingowa Traficara obejmuje następujące obszary Trójmiasta: Gdańsk: Osowa, Matarnia, Żabianka, Przymorze, Brzeźno, Zaspa, Wrzeszcz Dolny, Wrzeszcz Górny, Piecki-Migowo, Siedlce, Śródmieście, Jasień, Ujeścisko, Kowale oraz Orunia Górna. Strefa w Gdyni to: Obłuże, Chylonia, Gdynia Główna, Redłowo, Karwiny, Dąbrowa, Orłowo i Mały Kack. Traficara nie zabraknie również w Sopocie. Usługa będzie rozszerzana na podstawie zapotrzebowania zgłaszanego przez użytkowników.

Z komunikatu firmy dowiadujemy się, że flota Traficara w Trójmieście liczy 200 pojazdów marki Renault Clio. Każdy przejechany kilometr kosztuje 0,80 zł, minuta jazdy – 0,50 zł, a minuta postoju – 0,10 zł. Podobnie jak w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu, Traficar działa w oparciu o otwarty model parkowania (free-floating), co oznacza, że samochód można wypożyczyć i zwrócić w dowolnym miejscu w ramach strefy. W przypadku Trójmiasta pojawia się również możliwość przemieszczania się między miastami w ramach standardowej taryfy, tj. bez ponoszenia dodatkowych opłat. Dodatkową przestrzeń parkingową stanowią stacje paliwowe partnera usługi – PKN ORLEN. W Trójmieście jest to 10 stacji, z czego 3 w Gdyni oraz 7 w Gdańsku. – Postawa władz Trójmiasta daje nam przekonanie, że carsharing w tym regionie trafił na bardzo podatny grunt. Między innymi dlatego zdecydowaliśmy się przyspieszyć naszą obecność w tym regionie – mówi Piotr Groński, prezes firmy Traficar.

„Rzeczpospolita”: Utrudnienia w sukcesji firm rodzinnych

Sejm uchwalił w piątek przepis zakazujący rozliczania w podatkowych kosztach otrzymanego w spadku lub darowiźnie majątku – pisze „Rzeczpospolita”, wskazując, że tym samym szykują się duże utrudnienia dla firm, które planują rodzinną sukcesję. – To uderzenie w firmy rodzinne. Spowoduje, że sukcesja biznesu stanie się nieopłacalna – mówi „Rz” prof. Adam Mariański, doradca podatkowy i adwokat w kancelarii Mariański Group. – Załóżmy, że ojciec zainwestuje miliony w firmę i niespodziewanie umrze. Jego najbliżsi odziedziczą przedsiębiorstwo, ale nie zaliczą ani złotówki do podatkowych kosztów. Podobnie będzie przy darowiźnie firmy – dodaje. Dziennik informuje, że zmiany prawne są zawarte w nowelizacji ustawy o PIT. Z artykułu wynika, że władze chcą w ten sposób ograniczyć optymalizację podatkową. – Faktycznie obecne przepisy pozwalają na oszczędności podatkowe przy darowiznach – mówi Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, partner zarządzający w kancelarii PBC. – Sposób jest prosty. Przedsiębiorca rozlicza majątek (np. nieruchomość) w podatkowych kosztach swojej firmy. Potem przekazuje go w darowiźnie komuś z bliskiej rodziny. Nie ma tu ani PIT, ani podatku od darowizny. Obdarowany amortyzuje majątek i zalicza odpisy do kosztów własnej działalności. Jednocześnie może go wynająć darczyńcy – tłumaczy. Nowy przepis ma wejść w życie 1 stycznia 2018 r. – Będzie miał zastosowanie także do rozliczeń wcześniejszych spadków i darowizn. Oznacza to, że dzieci, które dostały firmę kilka lat temu, od nowego roku nie będą już mogły rozliczać w podatkowych kosztach otrzymanego majątku. To może położyć cały biznes – uważa Adam Mariański.

„Rzeczpospolita”: Co będzie z dieslem?

Zastanawia się dzisiejsza „Rzeczpospolita” w jednym z artykułów, wskazując, że w Europie trwa wielka dyskusja na temat szkodliwości tego typu silników. Analityk PwC Christoph Stuermer przekonuje, że samochody z wysokoprężnymi silnikami Euro 5 są toksycznym aktywem. – Wartości tych aut kalkulowane są na nowo, a to wpłynie na finansowanie i ostatecznie zmieni rynek. Tymczasem fabryki produkują diesle, bo dostawcy nie są tak elastyczni, aby szybko dostosować się do zmian – ocenia Stuermer. Dziennik wskazuje, że według danych ACEA udział silników benzynowych w europejskim rynku wzrósł r/r o ponad 2 punkty proc., do 45,8 proc. w 2016 roku, choć diesel pozostał dominującym źródłem napędu (z udziałem 49,9 proc.). Malejącą popularność diesla widać też w Polsce, gdzie udział samochodów z silnikami wysokoprężnymi zmalał w pierwszym półroczu o 3,5 proc. i spadł poniżej 40 proc. „Także działające w Polsce firmy zajmujące się finansowaniem aut flotowych biorą pod uwagę malejącą popularność diesla. (…) Dlatego coraz częściej floty w Polsce decydują się na modele z silnikami benzynowymi” – czytamy.

Business Centre Club: Mechanik samochodowy szczególnie poszukiwany

Na prośbę Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej Business Centre Club przekazał listę zawodów, w których należałoby wprowadzić ułatwienia w dostępie do rynku pracy dla osób z zagranicy, w tym spoza UE. Znalazł się na niej m.in. mechanik samochodowy. 24 zawody, które zaproponowano, wynikają z analizy rynku pracy przeprowadzonej wśród przedsiębiorców, dostępnych powszechnie informacji, w tym publikowanych ogłoszeń oraz informacji urzędów oraz danych pracowników poszukiwanych przez agencje pracy tymczasowej. BCC pozytywnie ocenia ideę stworzenia listy zawodów szczególnie pożądanych. W komunikacie organizacji czytamy, że rośnie zainteresowanie zatrudnianiem cudzoziemców. Business Centre Club przeprowadził we wrześniu wśród swoich członków badanie ankietowe dotyczące zatrudniania cudzoziemców. Wynika z niego, że obecnie niemal 40 proc. ankietowanych przedsiębiorców zatrudnia pracowników zza granicy, a blisko 60 proc. zamierza zatrudniać́ cudzoziemców. Główny powód, dla którego pracodawcy decydują się na zatrudnienie pracownika zza granicy to brak polskich pracowników o wymaganych kwalifikacjach – 88,2 proc. Przeważają̨ pracownicy z Ukrainy, lecz nie brakuje również̇ pracowników narodowości białoruskiej, kazachskiej, bułgarskiej, włoskiej.

Skoda: Wirtualne salony Skody

Skoda informuje, że otworzyła niedawno dwa wirtualne salony („Live Tour”), pozwalające swoim klientom na poznanie i doświadczenie samochodów marki online, bez konieczności osobistego odwiedzania prawdziwego salonu. Jak działa ten system? „ŠKODA Live Tour pozwala klientowi na rozmowę video z prawdziwym doradcą, daje możliwość zobaczenia jego twarzy w czasie rzeczywistym i obejrzenia jednego z najnowszych modeli w specjalnie zaprojektowanym salonie. Usługa jest dostępna od 10.30 do 21.30 w każdy dzień tygodnia i można ją zrealizować z telefonu, tabletu lub komputera, bez względu na system i przeglądarkę, z której korzysta użytkownik. Klient musi podać swój numer telefonu komórkowego, na który oddzwoni doradca produktowy. W zainicjowanej rozmowie video doradca produktowy odpowiada na pytania klienta, który może również umówić się na jazdę próbną z lokalnym dealerem” – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Wirtualne salony otwarto w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Usługa cieszy się dużym zainteresowaniem. Skoda informuje, że po 8 tygodniach od startu projektu w Hiszpanii odbyło się ponad 800 połączeń z wirtualnym salonem, z których każde trwało średnio 12 minut, łącznie generując 250 kontaktów sprzedażowych. Wielkiej Brytanii w kwietniu i pierwszej połowie sierpnia odbyło się 1 026 Live Tours, podczas których sprzedano 17 samochodów. –Zorganizowanie, a następnie uruchomienie całej usługi zajęło nam około trzech miesięcy. Musieliśmy zająć się masą zadań, m.in. ustaleniem procedur administracyjnych, nie mówiąc już o selekcji i szkoleniu doradców – powiedział Victor Roco Viladot z hiszpańskiego przedstawicielstwa marki ŠKODA.