Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Idzie trzęsienie ziemi w leasingu?

„Firmy leasingowe muszą liczyć się z tym, że czeka je rewolucja w rozliczaniu VAT. Wszystko przez jedno orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE” – pisze „Rzeczpospolita”. Jak podkreśla komentujący dla dziennika wyrok Michał Wojtas, doradca podatkowy i wspólnik w kancelarii EOL, w praktyce wyrok oznacza zrównanie skutków leasingu operacyjnego z finansowym. A to ma wielkie znaczenie dla rozliczania VAT.
Ubezpieczyciele zauważyli, że coraz częściej szkodowi kierowcy unikają płacenia wysokich składek OC, wykupując dla siebie polisy komisowe. W nieoficjalnych rozmowach ubezpieczyciele przyznają, że skala tego zjawiska nie jest mała. Ale agenci przynajmniej na razie cieszą się bezkarnością.
Chińczycy rozkochali się w autach z Europy. Tyle tylko, że są drogie. Z pomocą przychodzą jednak lokalni producenci, którzy wytwarzają lokalne „wersje” europejskich hitów. „Wersje” nie do odróżnienia od oryginałów. Wirtualna Polska przygląda się jednemu z tych samochodów – LandWind X7, chińskiej wersji Range Rovera Evoque’a.

„Firmy leasingowe muszą liczyć się z tym, że czeka je rewolucja w rozliczaniu VAT. Wszystko przez jedno orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE” – pisze „Rzeczpospolita”. Wyrok w sprawie jednej z brytyjskich firm zapadł kilkanaście dni temu. Eksperci są zgodni, że rozstrzygnięcie wpłynie też na rynek leasingu w Polsce. „Z wyroku wynika, że jak dostawa towarów powinna być traktowana umowa leasingu, w której dochodzi do wykupu jej przedmiotu, np. auta, wraz z zapłatą ostatniej raty bądź niewielkiej wartości. Przy czym zdaniem TSUE dotyczy to też sytuacji, gdy umowa leasingu zawiera możliwość wykupu, ale skorzystanie z tej opcji jest racjonalnie ekonomiczne, tzn. kwota wykupu jest mała w stosunku do wartości rynkowej na dany moment” – tłumaczy „Rzeczpospolita”. Jak podkreśla komentujący dla dziennika wyrok Michał Wojtas, doradca podatkowy i wspólnik w kancelarii EOL, w praktyce wyrok oznacza zrównanie skutków leasingu operacyjnego z finansowym. – Wyrok TSUE wskazuje, że krajowe przepisy dotyczące opodatkowania VAT leasingu są wadliwe. Kryteria przyjęte przez prawodawcę krajowego stoi bowiem w jawnej sprzeczności z przyjętymi w dyrektywie i wydanym na jej gruncie orzeczeniu – mówi Jerzy Martini, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Martini i Wspólnicy. Ale przynajmniej na razie podatnicy mogą spać spokojnie – uspokaja „Rzeczpospolita”. Organy podatkowe nie mogą bowiem kwestionować rozliczeń podatnika, który postępował zgodnie z przepisami krajowymi. Ale jeśli prawo dotyczące rozliczenia VAT leasingu się zmieni, skutki dla biznesu będą z pewnością negatywne.

więcej „Rzeczpospolita” str. C5

„Rzeczpospolita”: Nieuczciwi agenci omijają podwyżki cen OC

„Kierowcy, którzy mają na koncie dużo szkód, unikają płacenia wysokich składek, wykupując polisy krótkoterminowe, dostępne dla komisów” – pisze „Rzeczpospolita”. Jak podaje dziennik, wW większości towarzystw ubezpieczeń składki za OC komisowe liczone są ryczałtowo i wynoszą przeciętnie ok. 50–60 zł miesięcznie. – Na forach agentów internetowych można się spotkać z zapytaniami dotyczącymi możliwości zawarcia tego typu umów dla klientów nieprowadzących komisu i sporami między agentami co do takiej możliwości – mówi Bartosz Salwiński, ekspert z porównywarki ubezpieczeń Mfind.pl. W nieoficjalnych rozmowach ubezpieczyciele przyznają, że skala tego zjawiska nie jest mała. Ale agenci przynajmniej na razie cieszą się bezkarnością. – Nie słyszeliśmy o przypadku, żeby towarzystwo ubezpieczeniowe wysłało do klienta aneks z korektą okresu ubezpieczenia i składki albo pociągnęło agenta do odpowiedzialności – mówi Katarzyna Ostrowska, rzeczniczka prasowa firmy ubezpieczeniowej Uniqa. „Żeby skutecznie wychwytywać oszustwa, ubezpieczyciele musieliby sprawdzać, czy każdy, kto kupuje polisę krótkoterminową, ma w zarejestrowanych PKD działalność komisową. Nawet to jednak nie rozwiązałoby całkowicie problemu, gdyż zdarzały się przypadki przedsiębiorców, którzy rejestrowali PKD komisu, choć takiej działalności nie zamierzali prowadzić” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Rzeczpospolita”: Dick Arnold: Zasięg e-auta nie jest problemem

„Rzeczpospolita” publikuje rozmowę z Dickiem Arnoldem, wiceprezesem BMW odpowiedzialnym za rozwój technologii. Głównym tematem rozmowy jest aktualna kondycja i przyszłość rynku samochodów elektrycznych. Wśród głównych barier rozwoju e-motoryzacji Arnold widzi przede wszystkim infrastrukturę ładowania pojazdów. -– Kierowcy przyzwyczaili się, że wsiadają do auta i jadą. Kiedy kończy się paliwo, tankują gdziekolwiek i nie ma z tym problemu. Teraz mobiliność się zmienia. W autach z napędem elektrycznym jest wyznaczony konkretny zasięg. Kiedy zbliżamy się do limitu, trzeba się zatrzymać i załadować baterię. Dla wielu kierowców ta bariera jest trudna do zaakceptowania. Można ją oczywiście pokonać, oferując wiarygodną infrastrukturę, gdy ładowanie baterii nie będzie problemem. Kiedy kierowcy zobaczą, że punkty ładowania są w wielu miejscach, że nie ma tam kolejek ani problemu z dostępem, zapewne zmienią opinię. Bo zasięg już nie jest problemem. Zazwyczaj w Europie osoby dojeżdżające do pracy pokonują 25–40 km w jedną stronę. Tę odległość można z łatwością pokonać na jednorazowym naładowaniu baterii. Do tego nie potrzeba zasięgu 500–600 km – mówi Arnold w wywiadzie. A cena? –- Sądzę, że ceny aut z silnikami tradycyjnymi i elektrycznymi zrównają się za sześć – siedem lat – przewiduje wiceprezes BMW.

Volkswagen Group Polska: Niemal dziesięcioprocentowy wzrost sprzedaży użytkowych Volkswagenów

W Polsce marka Volkswagen Samochody użytkowe od stycznia do września 2017 roku dostarczyła klientom o 688 samochodów więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, co oznacza wzrost liczby rejestracji o 11,69 procent. Przy liczbie rejestracji wynoszącej w ciągu pierwszych 9 miesięcy 2017 roku w sumie 6 573 aut, udział marki w rynku pojazdów dostawczych wzrósł do 11,07 procent. Najpopularniejszym użytkowym Volkswagenem w Polsce był Caddy, sprzedany w ilości 2 689 egzemplarzy, co stanowi wzrost o 8,6 procent. Samochody serii T znalazły 2 551 nabywców, co oznacza wzrost aż o 18,76 procent. Prawie trzydziestoprocentowy wzrost notował Crafter, sprzedany w 1 181 egzemplarzach. Natomiast sprzedaż Amaroka spadła prawie o połowę, do 252 sztuk.

Rankomat.pl: OC po III kwartałach 2017 – ceny rosną wolniej niż przed rokiem

Dynamika podwyżek cen OC w 2017 r. jest zdecydowanie mniejsza niż w roku ubiegłym – analizuje porównywarka cen ubezpieczeń Rankomat.pl. Pomiędzy pierwszym a trzecim kwartałem br. średni wzrost cen obowiązkowego ubezpieczenia wyniósł 6 proc.. W tym samym okresie 2016 r. podwyżki sięgnęły 39 proc. Co prawda porównując ceny pomiędzy początkiem roku a III kwartałem różnica jest niewielka,  jednak biorąc pod uwagę średnią po trzech kwartałach 2017 r. w porównaniu ze średnią z 2016 roku, koszt obowiązkowego ubezpieczenia wzrósł o 25 proc. – Wyniki po pierwszym półroczu br. wskazują, że rynek OC stał się rentowny, ale to przede wszystkim efekt ubiegłorocznych podwyżek. Należy jednak pamiętać, że wydatki towarzystw ubezpieczeniowych związane z likwidacją szkód wciąż rosną. W I półroczu br. odszkodowania i świadczenia z OC wyniosły 4,3 mld zł i były wyższe o 9,2 proc. niż rok wcześniej. Jeśli koszty likwidacji szkód będą jeszcze wyższe , nie można wykluczyć kolejnych podwyżek – mówi Patryk Juchniewicz, dyrektor ds. rozwoju sprzedaży rankomat.pl.

Wirtualna Polska: Chińczycy kopiują europejskie auta

Chińczycy rozkochali się w autach z Europy. Tyle tylko, że są drogie. W sukurs przychodzą jednak lokalni producenci, którzy wytwarzają lokalne „wersje” europejskich hitów. „Wersje” nie do odróżnienia od oryginałów. „Wystarczy spojrzeć na europejskiego Range Rovera Evoque’a. „Zaprojektowany przy udziale Victorii Beckham samochód może i nie ma tak legendarnych właściwości terenowych jak większe modele brytyjskiej marki, lecz nadrabia to ciekawym wyglądem. W Chinach ma brata bliźniaka o nazwie LandWind X7” – pisze Wirtualna Polska. Wśród nielicznych różnic – inny rozstaw osi, o jeden centymetr. Chiński Range Rover jest trzy razy tańszy od europejskiego oryginału. „Również BMW, Volkswagen, Porsche czy nawet Smart mają podobne problemy z chińskimi producentami. Walka jest jednak nierówna, bowiem marki z Europy muszą mieć dowody na skopiowanie wybranych elementów. Sam fakt, że są podobne, nie wystarczy. Do tego walka przed chińskimi sądami jest raczej skazana na porażkę” – czytamy w artykule.

Wirtualny Nowy Przemysł: Tak wygląda autonomiczny Apple Titan

Na Twitterze pojawiło się nagranie przedstawiające autonomiczny samochód od Apple. Projekt skupia się raczej na rozwoju oprogramowania niż na faktycznej budowie samochodu – podaje Wirtualny Nowy Przemysł. Elektroniczny gigant pracuje nad swoim samochodem od 2014 roku. Nagranie, które pojawiło się w sieci opublikował MacCallister Higgins, który jest inżynierem i współzałożycielem start-upu Voyage, również odpowiedzialnego za autonomiczne samochody. „Już na pierwszy rzut oka widać inne podejście niż w przypadku Tesli czy Waymo od Google. Samochód jest po prostu SUVem Lexusa, którego wyróżnia ogrom aparatury umieszczonej na dachu. (…)Zgadza się to z wcześniejszymi zapowiedziami, wedle których Apple nie ma dążyć do produkcji własnego pojazdu– – razem z napędem, nadwoziem etc. –- ale raczej do stworzenia „platformy” do autonomicznej jazdy” – czytamy w artykule.