współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Ubogi rynek „elektryków”

W aktualnej ofercie polskich salonów jest 15 w pełni elektrycznych samochodów (BEV) i 27 hybryd typu plug-in (PHEV) – wynika z raportu Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych i Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych. Stworzone zestawienie pojazdów ma na celu rozpowszechnianie informacji na temat samochodów elektrycznych, a co za tym idzie zachęcać do ich kupowania.

„Rzeczpospolita” publikuje rozmowę z Rogerem Hodgkissem, członkiem zarządu PZU. Hodgkiss zaznacza, że w ostatnich miesiącach wzrosła sprzedaż polis komunikacyjnych PZU. Podkreśla przy tym, że związane jest to nie tylko z cenami ubezpieczeń, ale także z procesami ich sprzedaży. – Dobrze i efektywnie układają się nasze relacje z dealerami samochodów. Za ich pośrednictwem sprzedajemy coraz więcej polis – zaznacza.

Dzienniki piszą o wczorajszej decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego, która dotyczy firmowych wydatków na promocję. Z rozstrzygnięcia wynika, że należy dokładnie przeanalizować, czy ponoszone wydatki zaliczają się do wydatków na reklamę czy reprezentację. Te pierwsze można bowiem odliczać od przychodu, a drugie nie. „Podatnicy powinni sprawdzić rozliczenia” – zwraca uwagę „Rzeczpospolita”.

Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych: Oferta elektryków w Polsce

Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych i Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych przeanalizowało ofertę samochodów elektrycznych dostępnych w polskich salonach. Z raportu wynika, że w aktualnej ofercie jest 15 w pełni elektrycznych (BEV) i 27 hybryd typu plug-in (PHEV). – Nasi eksperci dokładnie przeanalizowali ofertę najważniejszych marek, weryfikując dane pojazdów z koncernami motoryzacyjnymi. Opisy samochodów zawierają podstawowe parametry, takie jak zasięg, emisja, cena czy gabaryty. Podajemy także pozostałe dane, m.in. związane z typem silnika i osiągami, baterią i czasem ładowania – Jan Wiśniewski z Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL.

Jak informuje ORPA, ceny pojazdów w pełni elektrycznych zaczynają się od 53,200 zł. Tyle trzeba zapłacić za dwuosobowe Renault TWIZY. Katalog z dostępnymi pojazdami można znaleźć pod adresem www.elektromobilni.pl. Zestawienie ma być akutalizowane na bieżąco. Jak zaznacza ORPA, raport ma na celu rozpowszechnienie wśród przyszłych i obecnych użytkowników informacji o technologii i parametrach pojazdów elektrycznych.

„Rzeczpospolita”: Coraz więcej polis sprzedanych za pośrednictwem dealerów

Wojna cenowa się skończyła, ale jako rynek potrzebujemy czasu, żeby sytuacja się ustabilizowała. W ubezpieczeniach komunikacyjnych rentowność nie pojawia się od razu, ale po pewnym czasie. Generalnie moim celem jest to, by biznes komunikacyjny był rentowny na poziomie wskaźnika mieszanego wynoszącego 95 proc. – mówi „Rzeczpospolitej” Roger Hodgkiss, członek zarządu PZU. Jak zaznacza, PZU zainwestowało w technologię i coraz lepiej dopasowuje składkę do profilu kierowcy – na niższą cenę może liczyć kierowca, który nie miał szkody. – Chcemy także poprawić rentowność w ubezpieczeniach korporacyjnych, czyli polisach dla flot i firm leasingowych. Tu trudność polega na tym, że umowy zawiera się na dwa-trzy lata i w czasie ich trwania ciężko modyfikować ceny, tak by lepiej dopasowywać je do szkodowości danej floty pojazdów – mówi Hodgkiss. Zaznacza również, że PZU pracuje nad wprowadzeniem polis komunikacyjnych z wykorzystaniem telematyki. Pierwsze rozwiązania mają być wdrożone w ciągu najbliższych miesięcy. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Roger Hodgkiss zaznacza, że wzrost liczby klientów, którą PZU zanotowało w ostatnim czasie to nie tylko kwestia cen, ale także procesów sprzedaży. – Koncentrujemy się na naszych tradycyjnych kanałach, np. rozwijamy sieć agentów wyłącznych, ale współpracujemy także z coraz większą liczbą multiagentów, mamy kanał direct. Dobrze i efektywnie układają się również nasze relacje z dealerami samochodów. Za ich pośrednictwem sprzedajemy coraz więcej polis – zaznacza.

więcej „Rzeczpospolita” str. B12

„Dziennik Gazeta Prawna”, „Rzeczpospolita”: Reklama czy reprezentacja? Rozróżnienie ważne z punktu widzenia podatnika

„Gadżety o wartości kilkuset złotych to nie reklama, tylko reprezentacja. Bez względu na to, czy są opatrzone logo firmy, czy nie – wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Rozróżnienie to ma zasadnicze znaczenie dla celów podatkowych, ponieważ wydatki na reklamę można odliczać od przychodu, a na reprezentację nie” – pisze dziś „Dziennik Gazeta Prawna”. Jak zaznacza „Rzeczpospolita”, wydany w środę wyrok może przełożyć się na rozliczanie kosztów w tysiącach firm.

Sprawa dotyczyła dystrybutora środków ochrony roślin, który zamierzał wypromować swoje produkty. We wniosku o interpretację firma wyjaśniła, że organizuje w tym celu akcje promocyjno-reklamowe, podczas których uczestnikom – oprócz materiałów informacyjnych, przekazywane są także gadżety: długopisy, kalendarze, breloki, portfele, zegarki, których wartość wynosi od kilku czy kilkunastu złotych do nawet kilkuset. Dodatkowo nie zawsze wszystkie są opatrzone logiem firmy.

Firma zapytała fiskus, czy koszty cateringu i materiałów reklamowych mogą być jej kosztem podatkowym. „Fiskus potwierdził prawo do rozliczenia, ale częściowo. Do wydatków na reklamę, które zwiększają koszty podatkowe, zaliczył te na catering i mniej wartościowe gadżety. Prezenty o większej wartości uznał zaś za wyłączoną z kosztów reprezentację. W jego ocenie przekazywanie droższych gadżetów, nawet gdy są opatrzone logo, kojarzone jest z kształtowaniem pozytywnego wizerunku firmy, co mieści się w reprezentacji” – podaje „Rzeczpospolita”.

Firma zaskarżyła interpretację do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uwzględnił jej skargę. Ostatecznie jednak NSA przychylił się do decyzji fiskusa. Sędzia Jerzy Płusa wyjaśnił, że wartość gadżetu nie jest jednym z kryteriów oceny, czy coś stanowi reprezentację czy reklamę. Do pozostałych należą: sposób reprezentacji, krąg odbiorców, logo lub jego brak. Oceniając charakter wydatku w określonej sprawie należy brać pod uwagę wszystkie te cztery kryteria łącznie. – Komentowany wyrok NSA je pogłębia i negatywnie odbije się na sytuacji podatników. A to dlatego, że wprowadza dodatkowe, pozaustawowe kryteria rozróżnienia między działaniami reklamowymi i reprezentacyjnymi. Z ustnych motywów wyroku wynika bowiem, że już sama wartość gadżetu może zdecydować o zaliczeniu związanego z nim wydatku do reprezentacji. Innymi słowy, wydatek na podobny gadżet, nawet z logo, wydawany w identycznych warunkach może zostać zaliczony do reprezentacji zamiast reklamy tylko ze względu na jego wartość – mówi na łamach „Rzeczpospolitej” Hubert Cichoń, radca prawny, partner w kancelarii Enodo Advisors.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” str. B2, „Rzeczpospolita” str. C4

„Dziennik Gazeta Prawna”: Kiedy kasy online?

„Nie ma szans na kasy online od początku roku 2018” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Piotr Ślęzak z Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji wyjaśnia, że to nierealna data, ponieważ parlament nie zdąży z uchwaleniem niezbędnych zmian w ustawie o VAT. Do tego należy mieć na uwadze, że producenci kas potrzebują czas na skonstruowanie urządzeń, które będą zgodne z wszystkimi wymogami określonymi w przepisach, a także ich homologowanie. Ponadto, jak zaznacza Ślęzak, wprowadzenie zmian musi być poprzedzone notyfikacją w Unii Europejskiej w procesie, który  trwa do 90 dni. – Wydaje się, że bardziej prawdopodobną datą wejścia w życie zmian w ustawie o VAT oraz rozporządzenia technicznego jest koniec I kwartału przyszłego roku, czyli 1 kwietnia. Do tego trzeba jeszcze doliczyć czas dla producentów na wprowadzenie nowych urządzeń online na rynek – mówi Piotr Ślęzak. Dodaje, że wprowadzenie kas online oznacza zmniejszenie formalności dla podatników. Zgodnie z proponowanymi przepisami urządzenie otrzyma automatycznie numer ewidencyjny w chwili fiskalizacji. – To oznacza, że fiskus od razu będzie wiedział, że podatnik zainstalował kasę online. Projekt rozporządzenia przewiduje bowiem, że proces fiskalizacji będzie odbywał się online. Serwisant odpowiedzialny za jego przeprowadzenie będzie musiał zapewnić, by kasa połączyła się z repozytorium danych Ministerstwa Finansów. Stamtąd automatycznie dostanie zgodę na fiskalizację – będzie ona zawierała numer ewidencyjny urządzenia. Natomiast obecnie podatnicy mają kilka dni na zgłoszenie do naczelnika urzędu skarbowego faktu fiskalizacji kasy i uzyskanie numeru ewidencyjnego, a więc procedura jest dłuższa i bardziej czasochłonna – zaznacza Ślęzak.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” str. B3

Samar: Konkurs na prototyp polskiego e-auta z lekkim poślizgiem

Początkowo konkurs na prototyp polskiego e-auta miał być ogłoszony w październiku. Termin przesunięty zostanie jednak na listopad. Piotr Zaremba, szef projektu w ElectroMobility Poland, wyjaśnia w rozmowie z Instytutem Samar, że główne założenia konkursu są gotowe, jednak spółka chce jeszcze skonsultować je z branżą: producentami pojazdów, podzespołów, przedstawicielami instytutów badawczych i biur projektowych. Jednocześnie spółka bada preferencje Polaków dotyczące „elektryków”. – Chcemy by budowane przez nas prototypy były pierwszym krokiem na drodze do stworzenia produktu, który wpisuje się w oczekiwania polskiego rynku. Ogłoszenie wyników nastąpi w I dekadzie listopada. Posłużą one do sprecyzowania wymagań konkursowych. Podsumowując: gotowe są główne założenia konkursu, trwają rozmowy z podmiotami zainteresowanymi udziałem, tak aby warunki wyszły naprzeciw ich oczekiwaniom. Jesteśmy w stałym kontakcie z autorami zwycięskich projektów wizualizacji nadwozia e-auta. Wspieramy również proces powstawania konsorcjów, łączących  konstruktorów z producentami komponentów – mówi Piotr Zaremba.

„Rzeczpospolita”: Zmiany w Daimlerze

„Daimler przystąpił do stworzenia nowej struktury złożonej z Mercedesa-Benza i Daimlera Trucks, trzecim niezależnym podmiotem będzie Financial Services AG. Na reorganizację przeznaczy ponad 100 mln euro” – informuje „Rzeczpospolita”. Jak czytamy w dzienniku reorganizacja nie jest związana z oszczędnościami, czy kompresją etatów. „Działy Mercedes-Benz Cars & Vans oraz Daimler Trucks & Buses mogą zostać przekształcone w dwie jednostki prawnie niezależne, aby mieć większą odpowiedzialność w zakresie przedsiębiorczości” – zaznaczono w komunikacie.

Bankier.pl: Toyota i Mazda razem na rzecz „elektryków”

Portal informuje, że Toyota i Mazda postanowiły połączyć siły i razem wraz ze spółką Denso podpisały umowę o partnerstwie. Mają produkować wspólnie części do samochodów elektrycznych. „Każda z marek ma wnieść do spółki inny know-how i inne technologie lub opracowane już rozwiązania: Mazda planowanie produktowe i rozwój na podstawie modeli komputerowych, Denso technologie elektroniczne, a Toyota swoje Ne Global Architecture (TNGa), czyli autorską koncepcję projektowania i produkcji samochodów” – czytamy na portalu Bankier.pl.