Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Posłowie za split payment

Kluby poselskie poparły wdrożenie mechanizmu podzielonej płatności VAT (split payment) – informuje dzisiejszy „Puls Biznesu”. Mimo wielu kontrowersji, które budzi rozwiązanie proponowane przez rząd, posłowie wszystkich klubów opozycyjnych poparli dalsze prace. Zastrzegli jednak, że wprowadzenie mechanizmu split payment wymaga zwiększenia bezpieczeństwa finansowego przedsiębiorców.

Dziennik pisze także o znaczących wpływach do budżetu, jakie branża motoryzacyjna generuje z tytułu podatku VAT. Jak podaje „Puls Biznes”, w ubiegłym roku państwowa kasa zarobiła z tego tytułu blisko 10 mld zł. Ważnym źródłem wpływów jest także podatek akcyzowy, którym objęte są nowe i używane samochody osobowe przywożone do Polski oraz wyprodukowane w kraju. W 2016 roku  przyniosły one wpływy do budżetu w wysokości 2,4 mld zł.

Z kolei w „Rzeczpospolitej” czytamy wywiad z Dieterem Zetschem, prezesem Daimlera AG. Rozmówca zaznacza, że koncern nie rezygnuje z diesli, ale równocześnie stawia na produkcję silników elektrycznych. Szef Daimlera zapowiada, że do 2022 r. każdy model samochodu, z ponad 50 produkowanych obecnie przez Mercedesa, będzie miał swój odpowiednik w wersji elektrycznej.

„Puls Biznesu”: Posłowie popierają split payment

Dziennik informuje, że wszystkie kluby poselskie poparły wdrożenie metody podzielonej płatności VAT (tzw. split payment), w związku z czym projekt ustawy wprowadzającej to rozwiązanie został skierowany do dalszych prac w sejmowej komisji finansów publicznych. Mechanizm split paymet ma być stosowany w transakcjach między przedsiębiorcami. Zgodnie z nim na konto sprzedawcy ma trafiać wyłącznie kwota netto za towar lub usługę, a wartość podatku VAT na specjalne konto bankowe. Jak zaznacza „Puls Biznesu”, projekt dotyczący split payment to oczko w głowie Ministerstwa Finansów, które chce, aby było to najskuteczniejsze narzędzie zwalczające wyłudzenie podatku VAT.

Rozwiązanie budzi jednak wiele kontrowersji. – Split payment ograniczy płynność finansową firm. Już obecnie w obrocie gospodarczym brakuje około 400 mld zł kapitału, a jego podaż jeszcze znacznie zmniejszy właśnie podzielona płatność, zamrażając wielkie pieniądze na kontach VAT – stwierdził Krzysztof Sitarski, poseł Kukiz 15. O innym słabych punktach rozwiązania mówił także Włodzimierz Nykiel, poseł PO. – Split payment nie będzie dobrowolny. Przecież to odbiorcy towarów i usług będą o nim decydować, czyli także o płynności finansowej swoich dostawców. Rząd eksponuje zalety projektu, ale nic nie mówi o jego wadach – zaznaczył. Poseł podkreślał również, że do działalności firmy potrzebują całej kwoty zapłaty, również VAT. – Dzielenie jej w taki sposób może rodzić naciski na dostawców, że jeśli nie zgodzą się np. obniżyć ceny towaru czy usługi, to odbiorcy mogą zagrozić im zafundowaniem split paymentu, czyli pogorszeniem płynności – mówił. Z kolei Mirosław Pampuch, poseł Nowoczesnej, pytał, czy rząd zamierza pomagać firmom, w przypadku których zostanie zaburzona płynność. – Z powodu pogorszenia płynności firmy będą zmuszone brać kredyt na jej poprawę. Czy budżet państwa będzie w jakiś sposób rekompensował koszty firmom? A dojdą też koszty na systemy informatyczno-księgowe i na obsługę księgową – zwracał uwagę poseł.

Jak podaje „Puls Biznesu”, przedstawiciele wszystkich klubów opozycyjnych poparli ostatecznie dalsze prace nad projektem rządu, ale zaznaczyli, że konieczne będzie zwiększenie bezpieczeństwa finansowego przedsiębiorców. Ustawa wprowadzająca split payment ma wejść w życie 1 kwietnia 2018 r.

więcej „Puls Biznesu” str. 5

„Puls Biznesu”: Branża motoryzacyjna napełnia państwowy budżet

„Państwowy budżet zarobił w ubiegłym roku prawie 10 mld zł na samym podatku VAT, jaki zapłaciła branża motoryzacyjna. A szacunki mówią, że z całej branży moto pozyskał też 1,7 mld zł z tytułu podatku od dochodów osób prawnych. Poza tym z miejsc pracy w tym sektorze uzyskano 4,8 mld zł składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne opłacanych przez pracodawców i pracowników, co też można traktować jako dochód sektora finansów publicznych” – pisze dzisiejszy „Puls Biznesu” powołując się na dane KPMG.

Jak zaznacza dziennik, ważnym źródłem wpływów jest podatek akcyzowy, którym objęte są nowe i używane samochody osobowe przywożone do Polski oraz wyprodukowane w kraju. W zeszłym roku przyniosły one wpływy do budżetu w wysokości 2,4 mld zł. – Jeżeli zrealizują się optymistyczne scenariusze dotyczące wzrostu zatrudnienia, wartości produkcji i sprzedaży, to przychody podatkowe powinny jeszcze nieco wzrosnąć. Jedyna danina, z której wpływy mogą być niższe niż w 2016 r., to akcyza i cło. W zeszłym roku sprowadzono rekordową liczbę używanych samochodów osobowych — ponad milion, a wzrost wyniósł 30 proc. rok do roku. Spowodowane to było planowanymi zmianami stawek akcyzowych, w związku z czym handlarze starali się zdążyć przed nową legislacją i rejestrowali pojazdy na zapas. Prawdopodobnie w tym roku to się nie powtórzy i wpływy z akcyzy i cła będą mniejsze – mówi Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego, szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce.

więcej „Puls Biznesu” str. 15

„Rzeczpospolita”: Daimler nie rezygnuje z diesli

Dziennik publikuje rozmowę z Dieterem Zetschem, prezesem Daimlera AG, która dotyczy m.in. zauważanego odwrotu od diesli. Rozmówca zwraca uwagę, że nie we wszystkich markach widoczny jest spadek sprzedaży aut z tego rodzaju napędem. – Daimler od początku tego roku sprzedał więcej aut z takimi silnikami niż w tym samym okresie 2016 r. I to mimo że wciąż słyszymy o kolejnych miastach, które mają zakazać wjazdu samochodom z silnikami wysokoprężnymi. Moim zdaniem globalnie silniki spalinowe nadal będą miały wysoki udział w rynku. Jak mówiłem, cały czas pracujemy nad tym, by były one coraz przyjaźniejsze dla otoczenia. W tej chwili mamy za sobą premierę jednego z najnowocześniejszych silników Diesla na świecie. W ten produkt zainwestowaliśmy 3 mld euro. Za kilka lat, kiedy będziemy podejmowali decyzję co do jego przyszłości, bo tak jest z każdym naszym silnikiem, zobaczymy co dalej, ale na razie jestem z niego dumny – mówi szef Daimlera. I dodaje, że chciałby, aby dyskusja na temat przyszłości silników wysokoprężnych była bardziej racjonalna, a nie – jak obecnie – emocjonalna.

Dieter Zetsche zaznacza również, że inwestując w nowoczesny silnik Diesla, koncern jednocześnie przeznacza potężne pieniądze na produkcję silników elektrycznych, i zapowiada, że do roku 2022 każdy model samochodu, z ponad 50 produkowanych obecnie przez Mercedesa, będzie miał swój odpowiednik w wersji elektrycznej. – Tak samo będzie z ofertą modeli z napędem hybrydowym. Chcemy, żeby konsumenci mogli wybrać, jakim autem chcą jeździć. Naszym zdaniem gdzieś ok. roku 2025 możemy realistycznie oczekiwać, że cena auta z napędem elektrycznym będzie porównywalna z ceną tych z napędem tradycyjnym. Staniemy się wtedy również pierwszym producentem aut z napędem konwencjonalnym, który będzie miał pełną ofertę aut elektrycznych – mówi prezes Daimlera.

więcej „Rzeczpospolita” str. B12

„Puls Biznesu”: Spada zainteresowanie dieslami

Dzisiejszy „Puls Biznesu” pisze z kolei o słabnącym znaczeniu aut z silnikami Diesla. Dziennik przypomina, że pierwsze oznaki chęci odwrotu od tego rodzaju napędu pojawiły się w 2012 r. i zaznacza, że przyczyn takiego trendu jest wiele. Są to m.in. coraz większe wymagania dotyczące norm emisyjnych (sprawiło to, że silniki wysokoprężne stały się skomplikowane i drogie), szybki rozwój napędów hybrydowych i spadek cen aut z takim napędem czy afera „dieselgate”.

„Prognozy mówią, że w 2030 r. w Europie auta z dieslami będą miały już tylko 9-procentowy udział w sprzedaży. A w 2025 r. koszt produkcji i eksploatacji silników elektrycznych zrówna się z takimi kosztami dla silników spalinowych, zaś rynkowy udział aut z silnikami Diesla zmaleje do 20 proc. Największy spadek odnotowano [do tej pory] we Francji — z 71 proc. w 2010 r. do 52 proc. w 2016 r.” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.

Według najnowszego raportu JATO Dynamics w pierwszym półroczu 2017 r. w Europie liczba rejestracji samochodów z dieslami spadła o 4,3 proc., do 45,3 proc. wszystkich rejestracji. Bardzo duży spadek – 30-proc. – zanotowała Francja, a także Hiszpania – 20 proc.. Liczba rejestracji aut z silnikiem wysokoprężnymi spadła także w Niemczech oraz krajach Beneluksu. „Przez trzy lata udział samochodów z napędem hybrydowym i elektrycznym ma się zwiększyć do 10 proc., a z dieslami spaść do 35 proc. Zmiany dotyczą również Polski. W 2011 r. udział rejestracji „ropniaków” wynosił u nas 40 proc., w 2016 r. ponad 31 proc., a w pierwszym półroczu 2017 zarejestrowano ponad 72 proc. aut z silnikami benzynowymi i niecałe 28 proc. z dieslami” – pisze „Puls Biznesu”.

więcej „Puls Biznesu” str. 14-15

„Rzeczpospolita”: Jednorazowa amortyzacja dla wszystkich firm

„Do jednorazowych odpisów ma obecnie prawo każdy przedsiębiorca, a nie tylko podatnik mały lub rozpoczynający działalność. Amortyzacja w tej formie dotyczy nabytych fabrycznie nowych środków trwałych z grupy 3–6 i 8 KŚT. Limit odpisów to 100 tys. zł w roku podatkowym, przy minimalnej wartości nakładów 10 tys. zł” – pisze dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Dziennik pisze o wprowadzonym niedawno (od 12 sierpnia br.) nowym wariancie amortyzacji. „Wprowadzone regulacje znacznie różnią się od znanej już podatnikom amortyzacji jednorazowej, dokonywanej w ramach limitu 50 tys. euro (stanowiącej pomoc de minimis). Ta nowa (obowiązująca równolegle) forma amortyzacji jednorazowej jest dostępna dla wszystkich przedsiębiorców, a nie tylko dla małych podatników bądź podatników rozpoczynających działalność. Nie może ona być jednak stosowana w odniesieniu do środków trwałych nabytych jako używane bądź wytworzonych we własnym zakresie. Rozwiązaniem tym nie mogą być objęte np. budynki i budowle, a także środki transportu, ponieważ nie mieszczą się w grupie 3–6 i 8 KŚT” – czytamy w dzienniku. Firmy nie skorzystają więc niestety z tego rozwiązania, m.in. kupując samochody.

więcej „Rzeczpospolita” str. F1

„Rzeczpospolita”: Podatek akcyzowy jest elementem ceny zakupu towaru handlowego

W dzisiejszej „Rzeczpospolitej” znajdujemy także odpowiedź na pytanie czytelnika, dotyczące podatku akcyzowego od samochodu nabytego w Niemczech lub we Francji, który przeznaczony jest do dalszej odsprzedaży. „Rzeczpospolita” wyjaśnia, że przedsiębiorca, który nabywa w innym kraju UE samochody osobowe z zamiarem ich dalszej odsprzedaży w Polsce, ujmie zapłaconą akcyzę w kolumnie 10. podatkowej księgi. „W świetle ustawy o podatku akcyzowym opodatkowaniu akcyzą podlega nabycie wewnątrzwspólnotowe samochodów osobowych, tj. ich przemieszczenie na terytorium kraju z terytorium innego państwa członkowskiego UE. Zapłacony podatek od wewnątrzwspólnotowego nabycia samochodów osobowych (m.in. z Niemiec i Francji) sprowadzonych w celu ich odprzedaży w ramach prowadzanej działalności gospodarczej może stanowić dla przedsiębiorcy koszt uzyskania przychodów” – pisze „Rzeczpospolita”. Szczegółowe wyjaśnienie opisane jest w dzisiejszym wydaniu gazety.

więcej „Rzeczpospolita” str. F4

Newseria: Sprzedaż aut napędza branżę leasingową

Newseria poświęca artykuł rozwijającemu się dynamicznie rynkowi leasingu w Polsce. W pierwszej połowie tego roku polska branża leasingowa urosła o prawie 12 proc., udział leasingu w tworzeniu polskiego PKB jest trzy razy większy niż w Unii Europejskiej. – Rynek leasingu jest w doskonałej kondycji już od wielu lat. Najlepiej jest na rynku finansowania samochodów osobowych, który rośnie o 17 proc. – mówi agencji informacyjnej Newseria Andrzej Krzemiński, prezes zarządu PKO Leasing. I dodaje, że obecnie nie widać na rynku żadnych zagrożeń, w związku z czym prognozuje, że kolejny rok przyniesie dobre 10 proc. rozwoju. – Mamy dobry popyt krajowy, a gros obsługiwanych klientów to firmy z sektora mikrofirm i MSP. Te firmy pracują dla rynku wewnętrznego, w związku z tym jeśli popyt krajowy jest wysoki, mamy stabilizację w zatrudnieniu i rosną nam dochody rozporządzalne, to nasi klienci mają popyt na swoje produkty i usługi na rynku. Cały biznes, który finansuje samochody, drobne sprzęty i urządzenia do wartości 100 tys. zł, ma wewnętrzną podstawę do rozwoju – zwraca uwagę prezes zarządu PKO Leasing.

Toyota Carter Gdańsk: Młodzi ludzie coraz częściej zainteresowani ofertą dealera

„Młodzi, energiczni, posiadający rodzinę. Od roku widocznie zmienia się struktura klienta Toyota Carter Gdańsk. Młodsi klienci zaufali hybrydom, zamawiają Toyotę CH-R i czekają na nowe modele w dynamicznej stylistyce. Przez ostatnie lata głównym klientem Toyota Carter Gdańsk były osoby w średnim wieku,  które przekonane jakością Toyoty i solidnością serwisu Toyota Carter Gdańsk, wracały tu od lat, kupując kolejne samochody” – pisze pomorski dealer.

Rafał Zaborowski z Toyota Carter Gdańsk zaznacza, że coraz większe zainteresowanie autami Toyoty młodych ludzi związane jest z „rewolucją modelową” marki i szerokim wprowadzeniem do gamy modeli hybrydowych. – To głównie otwarci na nowinki i przy okazji bardzo rzeczowi przedsiębiorcy, oraz przedstawiciele wolnych zawodów, posiadający z reguły dwójkę dzieci – mówi o nowym segmencie swoich klientów Zaborowski. Jak czytamy w komunikacie dealera, młodsza grupa klientów Toyota Carter Gdańsk to osoby, które zwracają także uwagę na finansowanie samochodu. To właśnie oni są głównymi odbiorcami programów „Smartplan” i leasingu 103%.