Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Polacy kupują „elektryki”

Media wiele piszą o elektromobilności i rosnącym zainteresowaniu autami elektrycznymi wśród Polaków. – W tym roku sprzedaliśmy 73 sztuki, podczas gdy w zeszłym roku było to 91 sztuk — mówi Katarzyna Gospodarek, odpowiedzialna za komunikację w polskiej spółce BMW. „Puls Biznesu” informuje, że elektryczne modele Hyundaia, Nissana czy BMW mają podobną cenę, dochodzącą do 150 tys. zł. Dziennik przyznaje, że to więcej, niż płaci się za auta spalinowe, ale koszt eksploatacji auta elektrycznego jest mniejszy. Przejechanie 100 km to koszt 7 zł, obowiązkowe przeglądy też są tańsze. „Klientów to najwyraźniej kusi” – komentuje pismo.

Postępują też prace nad powstaniem polskiego auta elektrycznego. 12 września rozstrzygnięty zostanie konkurs na wizualizację nadwozia takiego samochodu. — Konkurs na prototyp ogłosimy w październiku, we współpracy z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Skierowany będzie do producentów lub konsorcjów, które będą w przyszłości w stanie wprowadzić prototyp do produkcji. Rozstrzygnięcie konkursu przewidziane jest na koniec 2018 r. — mówi Piotr Zaremba, szef projektu w ElectroMobility Poland.

„Forbes” publikuje wywiad z Mariuszem Książkiem, założycielem Marvipolu. Spółka zajmuje się budową osiedli mieszkaniowych i powierzchni magazynowych. Ponadto jest głównym importerem marek Land Rover i Jaguar, i osiąga na tym polu duże sukcesy. – W zeszłym roku przebiliśmy barierę 2 tys. aut i po raz pierwszy zysk z segmentu motoryzacyjnego przewyższył ten z działalności deweloperskiej – mówi Mariusz Książek.

„Puls Biznesu”: Przybywa chętnych na „elektryki”

Takie wnioski płyną z artykułu, jaki znajdujemy w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”. Według danych Instytutu Samar od stycznia do lipca w Polsce zarejestrowano 190 aut elektrycznych, czyli o 150 proc. więcej niż rok wcześniej. Producenci aut także deklarują większe zainteresowanie „elektrykami”. Dziennik informuje, że od początku roku Hyundai sprzedał pięć elektrycznych modeli Hyundai IONIQ, ale dopina właśnie transakcję na 50 aut. Zamawiającym jest firma otoeCar, która kupuje auta dla dwóch klientów korporacyjnych. Dostarczy im je wraz z ładowarkami, panelami fotowoltaicznymi i magazynami energii. — Popyt w całej Europie jest tak duży, że na realizację zamówienia czeka się dłużej niż w przypadku zwykłego auta — przyznaje Tomasz Michalczewski, kierownik w dziale planowania w Hyundai Motor Poland.

Dziennik wskazuje, że elektryczne modele Hyundaia, Nissana czy BMW mają podobną cenę, dochodzącą do 150 tys. zł. „To więcej, niż płaci się za auta spalinowe, ale koszt eksploatacji auta elektrycznego jest mniejszy. Przejechanie 100 km to koszt 7 zł, obowiązkowe przeglądy też są tańsze. Klientów to najwyraźniej kusi” – ocenia „Puls Biznesu”.

Chętnych na auta elektryczne ma też Nissan, który oferuje model Nissan Leaf. W artykule czytamy, że Nissan sprzedał od stycznia do lipca 62 samochody elektryczne, czyli dwa razy tyle, co w zeszłym roku. Do końca roku zamierza wydać jeszcze 200 aut, w ramach dwóch kontraktów. Jeden z nich to kontrakt na potrzeby car-sharingu we Wrocławiu, największego takiego projektu w skali europejskiej. Wynikami chwali się także BMW. – Jesteśmy liderem sprzedaży aut elektrycznych w Polsce. W tym roku sprzedaliśmy 73 sztuki, podczas gdy w zeszłym roku było to 91 sztuk — mówi Katarzyna Gospodarek, odpowiedzialna za komunikację w polskiej spółce BMW.

Wirtualny Nowy Przemysł, Newseria: Co dalej z autami na prąd w Polsce?

Pracująca nad polskim autem elektrycznym spółka ElectroMobility Poland przedstawiła w środę plany na najbliższą przyszłość. Wiadomo już, że 12 września rozstrzygnięty zostanie konkurs na wizualizację nadwozia polskiego samochodu elektrycznego. — Konkurs na prototyp ogłosimy w październiku, we współpracy z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Skierowany będzie do producentów lub konsorcjów, które będą w przyszłości w stanie wprowadzić prototyp do produkcji. Rozstrzygnięcie konkursu przewidziane jest na koniec 2018 r. — mówi Piotr Zaremba, szef projektu w ElectroMobility Poland. – Zakładamy, że dokumentacja będzie gotowa w styczniu 2018 r., a budowa prototypu, który potem można poddać testom potrwa ok. 10 miesięcy. W grudniu 2018 r. chcielibyśmy mieć już zwycięzców, czyli podmioty z którymi chcielibyśmy zbudować krótkie serie pojazdów – tłumaczył Zaremba.

Newseria pisze z kolei o tym, że rosnąca w miastach popularność pojazdów z elektrycznym napędem i rządowe plany wsparcia tego segmentu przekładają się na bardzo dobre perspektywy rozwoju elektromobilności w Polsce w najbliższych latach. – Polska znajduje się wśród europejskich liderów przemysłu elektromobilnego. Mamy kilku znaczących producentów baterii litowo-jonowych, producentów autobusów oraz firmy zajmujące się tzw. integracją wysokonapięciową. To są bardzo specjalistyczne, zaawansowane technologicznie firmy i na tym polu nie mamy się czego wstydzić – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Adam Goździcki, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu BMZ Poland, organizatora Battery Experts Forum.

Serwis przypomina jednak, że wysokie koszty i brak odpowiedniej infrastruktury to dwa główne czynniki, które obecnie hamują rozwój elektromobilności w Polsce. Szacuje się, że na terenie całego kraju jest zaledwie około 300 punktów ładowania pojazdów elektrycznych, głównie w dużych miastach. Jednak zgodnie z rządowymi planami, do 2020 roku ma ich powstać już około 6 tys. – Samo stworzenie infrastruktury nic nie da, należy jeszcze wykreować popyt. Dziś zarówno samochody, jak i rowery elektryczne nie są najtańszymi rozwiązaniami. Jednak na przykładzie innych państw widać, że dofinansowania i subwencje do takich pojazdów przynoszą znakomite efekty. Te rynki rosną bardzo szybko – wskazuje Adam Goździcki.

Więcej: wnp.plpb.plnewseria.pl

„Forbes”: Marvipol zyskuje na autach

„Forbes” publikuje wywiad z Mariuszem Książkiem, założycielem Marvipolu. Spółka zajmuje się budową osiedli mieszkaniowych i powierzchni magazynowych. Ponadto jest głównym importerem marek Land Rover i Jaguar. – W zeszłym roku przebiliśmy barierę 2 tys. aut i po raz pierwszy zysk z segmentu motoryzacyjnego przewyższył ten z działalności deweloperskiej. Zresztą oba biznesy świetnie idą i dlatego na przełomie października i listopada dzielimy spółkę na dwie części. Biznes mieszkaniowy oraz budowanie centrów logistycznych przeniesiemy do nowej spółki Marvipol Development, a działalność motoryzacyjna będzie w British Automotive Holding – zapowiada Mariusz Książek. Samochody przynoszą firmie duże zyski. – W zeszłym roku wygenerowaliśmy na samych samochodach 46 mln zysku netto po podatku, podczas gdy wynik grupy za pierwsze półrocze to już 38 mln zysku netto. Tendencja jest bardzo wzrostowa, z czego się cieszymy – mówi rozmówca pisma.

„Puls Biznesu”: Nowa usługa dla kierowców

Idea Bank oferuje kierowcom nową usługę pod nazwą „Najem na kilometry”. „Puls Biznesu” wyjaśnia, że usługa ta nie jest tradycyjnym leasingiem, gdyż rata zależy od pokonanego przez miesiąc dystansu (jak w carsharingu). Nie jest też klasycznym współdzieleniem, bo auto pozostaje do wyłącznej dyspozycji klienta. „558 zł miesięcznej raty plus 36 groszy za kilometr – wystarczy taka kwota, aby przesiąść się do nowego Opla Astry Hatchback i mieć go na wyłączność przez 3 lata w ramach innowacyjnej usługi „Najem na kilometry”. Jeżeli założymy, że auto będzie pokonywać ok. 10 tys. km rocznie, miesięczny koszt najmu wyniesie 926 zł” – czytamy w komunikacie Idea Banku.

Bank informuje, że korzystającym z usługi odpadną też inne wydatki związane z obowiązkowymi przeglądami, ewentualnymi naprawami czy zakupem i wymianą opon, a po okresie 3 lat problem ze znalezieniem dobrego kupca na samochód. – Wynajęty samochód oddaje się bez żadnych kosztów, a w jego miejsce można wynająć sobie nowy model – mówi Łukasz Domański, zarządzający uruchomioną właśnie platformą fintech’ową Happy Miles.

„Rzeczpospolita”: Jak rozliczyć auta w firmie?

„Przedsiębiorca nie zapłaci podatku od sprzedaży samochodu, nawet jeśli rozlicza go w kosztach działalności” – informuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Dziennik chwali się dobrymi wiadomościami dla przedsiębiorców, którzy zaliczają do podatkowych kosztów wydatki na używane w firmie prywatne samochody osobowe. Wyjaśnia jednocześnie, że chodzi o auta rozliczane tzw. kilometrówką, wyliczaną na podstawie ewidencji przebiegu pojazdu. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej” potwierdziło, że kwota uzyskana ze sprzedaży takiego samochodu nie jest przychodem z działalności gospodarczej. Powoduje to, że z reguły transakcja będzie nieopodatkowana.

„Puls Biznesu”: Konta przedsiębiorców mogą być blokowane

„Puls Biznesu” pisze także o najnowszej wersji projektu dot. uruchomienia Systemu Teleinformatycznego Izby Rozliczeniowej (STIR). Dziennik przypomina, że projekt zakłada uruchomienie system STIR, za pomocą którego instytucje finansowe będą przesyłać do izby rozliczeniowej oraz KAS informacje o rachunkach firm i transakcjach na nich. „Dokument reguluje zasady blokowania, na żądanie szefa KAS, rachunków przedsiębiorcy podejrzanego o oszustwa skarbowe do 72 godzin (z możliwością przedłużenia do trzech miesięcy). Przewiduje też stworzenie elektronicznego wykazów podmiotów, które nie zostały zarejestrowane jako podatnicy VAT, zostały wykreślone z rejestru z urzędu (bez konieczności zawiadamiania go o tym), bądź zostały przywrócone jako podatnicy VAT” – czytamy na stronie internetowej „Pulsu Biznesu”.

Ministerstwo Finansów szacuje, że na podstawie projektowanych rozwiązań rocznie będzie blokowanych około 4,6 tys. rachunków.

AAA AUTO: Polacy chętnie kupują małe samochody używane

AAA AUTO informuje, że ponad 45 proc. klientów salonów firmy w Polsce decyduje się na zakup małego auta używanego, często jako drugiego w rodzinie. W komunikacie czytamy, że 83 proc. klientów AAA AUTO w Polsce wybiera małe auta benzynowe, a 94 proc. decyduje się na manualną skrzynię biegów. Przeciętna cena małego auta wynosi 23 tys. PLN.

Największą popularnością w polskich oddziałach AAA AUTO cieszą się małe samochody używane marek Ford, Opel i Skoda z silnikiem benzynowym. Najczęściej wybieranymi modelami małych aut w 2017 roku są: Opel Astra, Volkswagen Golf i Skoda Octavia.

TOP 10 modeli małych aut używanych w 2017 roku:

1. Opel Astra
2. Volkswagen Golf
3. Ford Focus
4. Ford Fiesta
5. Toyota Yaris
6. Skoda Fabia
7. Opel Corsa
8. Renault Clio
9. Volkswagen Polo
10. Citroen C3