Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Ile aut w Polsce?

„Gazeta Bankowa” analizuje rozbieżności dotyczące liczby aut zarejestrowanych w naszym kraju. W artykule czytamy, że według danych MSWiA w 2015 r. liczba zarejestrowanych pojazdów w Polsce wynosiła 30 862 835, tymczasem liczba pojazdów posiadających aktualną polisę OC była wtedy o prawie 40 proc. niższa i wynosiła 18 730 328. Liczba pojazdów posiadających ważne badania techniczne była jeszcze niższa i wynosiła 16 359 231. „Może to oznaczać, że albo niemal połowa aut w Polsce jeździ po drogach nielegalnie, albo w rzeczywistości jest ich nieco ponad połowa tego, ile mówią statystyki…” – zauważa pismo.

„Mała szansa na nową inwestycję Daimlera w Polsce” – artykuł o takim tytule pojawił się dzisiaj w „Rzeczpospolitej”. Dziennik potwierdza tym samym wczorajsze doniesienia „Pulsu Biznesu”, według których niemiecki koncern zdecydował się na budowę nowego centrum logistycznego w Czechach, a nie w Polsce. Polska centrala Daimlera zwraca jednak uwagę, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.

Brytyjscy klienci Forda mają powody do radości. Interia informuje, że w zamian za zezłomowanie swojego dotychczasowego samochodu osobowego z silnikiem Diesla w wieku powyżej 8 lat brytyjscy klienci będą otrzymywać mają rabat w wysokości 4 tys. funtów, czyli blisko 19 tys. zł.

„Gazeta Bankowa”: Ile aut na polskich drogach?

„Według oficjalnych statystyk na polskich drogach jeździ ponad 21 mln aut. Znaczyłoby to, że liczba samochodów na 1 000 mieszkańców jest już wyższa niż w Wielkiej Brytanii czy we Francji” – informuje „Gazeta Bankowa”. Dane GUS mówią, że od 2006 do 2015 r. w Polsce przybyło 9,37 mln pojazdów silnikowych. Najistotniejszy jest wzrost liczby samochodów osobowych z 13,38 mln w 2006 r. do 20,72 mln w 2015 r. „Europejska Komisja Gospodarcza (UNECE) podaje, że w Polsce wskaźnik liczby aut osobowych na 1 000 mieszkańców w 1995 r. wynosił 196 i był jednym z niższych na kontynencie. 20 lat później na 1 000 Polaków przypadało już 539 aut osobowych, co oznacza wzrost o imponujące 175 proc.!” – czytamy w artykule, w którym wskazują jednocześnie, że oficjalne dane to tylko część prawdy.

Baza danych CEPiK nie może służyć jako wiarygodne źródło informacji – analizuje pismo. „Według danych MSWiA w 2015 r. liczba zarejestrowanych pojazdów w Polsce wynosiła 30 862 835, tymczasem liczba pojazdów posiadających aktualną polisę OC była wtedy o prawie 40 proc. niższa i wynosiła 18 730 328. Co więcej, liczba pojazdów posiadających ważne badania techniczne była jeszcze niższa i wynosiła 16 359 231. Może to oznaczać, że albo niemal połowa aut w Polsce jeździ po drogach nielegalnie, albo w rzeczywistości jest ich nieco ponad połowa tego, ile mówią statystyki…” – czytamy w „Gazecie Bankowej”.

Samar przypuszcza z kolei, że rzeczywista liczba poruszających się po polskich drogach pojazdów z grubsza odpowiada liczbie aut mających wykupioną polisę ubezpieczenia OC.

„Rzeczpospolita”: Lokalizacja inwestycji Daimlera nie jest przesądzona?

Wczoraj informowaliśmy, że według „Pulsu Biznesu” ogromne centrum logistyczne Daimlera zostanie zlokalizowane w Czechach, a nie w Polsce. Źródło dziennika podało, że sprawa jest już przesądzona, a koncern dostanie na inwestycję w Czechach specjalny grant. – Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta – powiedziała „Rzeczpospolitej” Ewa Łabno-Falęcka odpowiedzialna za komunikację i relacje zewnętrzne Mercedes-Benz Polska. Decyzja Daimlera zostanie podana do wiadomości w ciągu najbliższych dni – dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita”.

rp.pl 

„Puls Biznesu”: Jaka jest kondycja polskich przedsiębiorstw?

„Puls Biznesu” informuje o opublikowanym w środę raporcie GUS, badającym koniunkturę w przemyśle, budownictwie, handlu i usługach w sierpniu. Ankietowani przez GUS przedsiębiorcy ogólny klimat koniunktury w swojej branży wycenili na 7,4. Biorąc pod uwagę wyniki za sierpień  to najwyższy wynik od ostatnich sześciu lat. Jednocześnie „PB” wskazuje, że opublikowana przez GUS wartość za sierpień jest dokładnie taka sama jak sprzed miesiąca. Jeżeli jednak pozbawimy dane efektów sezonowych, wskaźnik wypada trochę gorzej. – Po odsezonowaniu wskaźnik cofnął się o prawie 1 w stosunku do odczytu za lipiec. Nastroje w krajowym przemyśle nie wpisały się w pozytywne zmiany, które w tym samym czasie zaszły w Europie Zachodniej – mówi Grzegorz Ogonek, ekonomista BZ WBK.  – Lekkie schłodzenie nastrojów w polskim przemyśle wynika przede wszystkim z czynników wewnętrznych. Sygnalizowała to już struktura odczytu PMI za lipiec, a dokładniej znaczący wzrost zamówień eksportowych – zaznacza z kolei Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Dziennik informuje też, że w lipcu wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu spadł do 52,3 pkt. wobec 53,1 pkt. w czerwcu i prognoz na poziomie 53,4 pkt. Wstępne szacunki GUS pokazały, że roczna dynamika produkcji przemysłowej wyniosła 6,2 proc. 

„Gazeta Polska Codziennie”, Wirtualny Nowy Przemysł: Mniejsze tablice będą legalne

W połowie 2018 roku mają zostać wprowadzone tablice rejestracyjne o niestandardowych rozmiarach – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. W artykule czytamy, że projekt rozporządzenia ministra infrastruktury i budownictwa w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów oraz wymagań dla tablic rejestracyjnych przeszedł już etap uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.

Dziennik podaje, że określono w nim nowy wzór zmniejszonych tablic rejestracyjnych jednorzędowych dla pojazdów o zmniejszonych wymiarach miejsca konstrukcyjnie przeznaczonego do umieszczenia tablic. Wprowadzone będą także nowe tablice uwzględniające istnienie różnych pojemności silników w jednośladach. Pojawią się zatem nowe kody oznaczeń. „GPC” pisze, że zasady obrotu tablicami rejestracyjnymi oraz materiałami mającymi szczególne znaczenie do ich produkcji pozostaną takie same. „Przygotowana przez rząd zmiana ułatwi życie wszystkim tym, którzy np. w autach sprowadzanych z Azji lub Stanów Zjednoczonych mają kłopoty z umieszczeniem tablicy rejestracyjnej. Dotychczas zaginali oni standardowe tablice, narażając się tym samym na mandaty i punkty karne” – wskazuje pismo.

Więcej: gpcodziennie.plwnp.pl

„Dziennik Gazeta Prawna”: Do aut kupionych w Niemczech ma zastosowanie prawo niemieckie

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze o orzeczeniu Sądu Rejonowego w Wąbrzeźnie. Sprawa dotyczyła kradzieży auta, której dokonano w styczniu 2012 r.  Sprawcy nie wykryto, a prowadzone postępowanie przygotowawcze umorzono. W chwili kradzieży auta było ono objęte ochroną na mocy umowy ubezpieczenia autocasco. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, gdyż jego zdaniem umowa kupna-sprzedaży tego auta zawarta 11 sierpnia 2011 roku  była nieważna, a samochód był najprawdopodobniej kradziony. Zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody powstałe w pojeździe stanowiącym własność innej osoby niż wymieniona w dokumencie ubezpieczenia. Zakład ubezpieczeń przekonywał, że nabywca pojazdu nie zachował należytej staranności. Nie zawarł nawet pisemnej umowy z niemieckim sprzedawcą przed objęciem w posiadanie auta. „Powód w swoim stanowisku przekonywał, że skoro umowa sprzedaży (czyli pomiędzy niemieckim sprzedawcą a powodem jako nabywcą) została zawarta w Niemczech, to kwestie związane z własnością należy rozstrzygać na podstawie prawa niemieckiego. Zgodnie z nim zaś dla ważności umowy sprzedaży nie była wymagana szczególna forma i mogła ona zostać skutecznie zawarta w dowolnej postaci” – pisze „DGP”. Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie orzekł, że skoro w dniu nabywania przez powoda pojazdu auto znajdowało się na terenie Niemiec, to do oceny, czy doszło do zawarcia umowy, zastosowanie znajduje prawo niemieckie, a nie polskie. „Zakład ubezpieczeń musi zapłacić. A wszyscy nabywcy pojazdów w Niemczech, którym ubezpieczyciele nie chcą wypłacać odszkodowań, dostali silny oręż w walce o odszkodowania. Prawo niemieckie w wielu aspektach jest bowiem dla nich korzystniejsze niż polskie” – analizuje dziennik.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. B4

Interia: Rabaty Forda dla brytyjskich klientów

Niedawno pisaliśmy o fali rabatów na nowe auta, jakie koncerny motoryzacyjne oferują klientom w Niemczech w zamian za rezygnację ze starych diesli. Teraz z podobną ofertą dla brytyjskich nabywców wystartował Ford. Interia pisze, że w zamian za zezłomowanie swojego dotychczasowego samochodu osobowego z silnikiem Diesla w wieku powyżej 8 lat brytyjscy klienci otrzymywać mają rabat w wysokości 4 tys. funtów, czyli – bagatela – blisko 19 tys. zł. 

Na jeszcze więcej liczyć mogą tamtejsi przedsiębiorcy. „Ci, którzy zdecydują się zezłomować stare auto dostawcze otrzymają u dealera zniżkę w wysokości aż 7 tys. funtów (blisko 32 tys. zł!). Biorąc pod uwagę, że ceny sztandarowego dostawczaka Forda – Transita Custom – startują w Wielkiej Brytanii z poziomu 20 395 funtów zniżka przekracza 30 proc!” – czytamy na portalu.

Interia podaje, że promocja obowiązywać ma od 1 września do końca grudnia. By otrzymać dopłatę do nowego Forda zezłomować trzeba samochód w wieku co najmniej 8 lat. Warunek jest jeden: złomowane auto musi być napędzane silnikiem wysokoprężnym.