Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Fala rabatów na nowe auta w Niemczech

„Gazeta Wyborcza” pisze o prawdziwym „boomie” rabatów na nowe auta, jakie producenci oferują klientom w Niemczech w zamian za rezygnację ze starych diesli. Volkswagen proponuje do 10 tys. euro premii na nowe auto kierowcom, którzy oddadzą na złom samochód – dowolnej marki – z silnikiem Diesla spełniającym normy emisji spalin od Euro 1 do Euro 4. Specjalne oferty mające zachęcić do rezygnacji z trujących diesli proponują też m.in.: Audi, SEAT, Skoda, Opel, FCA, BMW i Mercedes. Pytanie tylko, jak cała akcja ma się do zasad wspólnego rynku UE, który zakłada m.in. równe prawa dla kupujących we wszystkich krajach UE? Czy jeśli Polak zezłomuje swojego diesla nad Wisłą, również będzie mógł liczyć na rabat od koncernu?

„Auto Moto” podaje informacje o kondycji europejskiego rynku motoryzacyjnego w pierwszym półroczu 2017 roku. „W 30 krajach Unii Europejskiej (bez Malty, dla której nie ma danych) i EFTA (Szwajcaria, Norwegia, Islandia) kupiono 8 461 476 aut. To o 4,6 proc. więcej niż w tym samym okresie 2016 r. (+ 369 249 szt.)” – podsumowuje gazeta. Najpopularniejszym modelem w Europie jest Volkswagen Golf.

Tymczasem „Rzeczpospolita” pisze o tym, że FCA może szukać chińskiego właściciela. Wcześniej na ten temat pisał serwis Automotive News, ale na razie brak oficjalnego potwierdzenia prowadzonych rozmów.

„Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita”: Premie dla niemieckich kierowców

Niemcy cały czas zastanawiają się nad przyszłością aut z silnikiem Diesla. Rzecznik tamtejszego rządu Steffen Seibert zapowiedział już, że niemieccy politycy i szefowie firm samochodowych spotkają się na drugim szczycie ws. diesli. Nie podano jednak jego terminu. Pierwszy szczyt odbył się na początku sierpnia w Berlinie. Ustalono wtedy, że producenci aut na własny koszt wymienią oprogramowanie w 5,3 mln starszych diesli. Producenci aut zdecydowali się także na duże rabaty dla niemieckich kierowców, którzy zdecydują się zrezygnować ze swoich starych diesli i kupią nowe auto.

„Volkswagen daje do 10 tys. euro (obecnie to równowartość prawie 43 tys. zł) premii na nowe auto kierowcom, którzy oddadzą na złom samochód – dowolnej marki – z silnikiem Diesla spełniającym normy emisji spalin od Euro 1 do Euro 4” – pisze „Gazeta Wyborcza”. Jak czytamy w dzienniku, dodatkowe premie dostaną kierowcy, którzy po złomowaniu auta ze starym silnikiem Diesla kupią od Volkswagena nowe auto elektryczne. Dla aut napędzanych wyłącznie energią elektryczną z akumulatorów dodatkowa premia wynosi 2 380 euro, a dla aut hybrydowych z wtyczką 1 785 euro. Ponadto kierowcy ci dostaną jeszcze premię od rządu Niemiec w wysokości 2 tys. euro za zakup nowego auta wyłącznie na prąd lub 1,5 tys. euro za auto hybrydowe z wtyczką.

„Wyborcza” wskazuje, że premie oferują różne marki. Dziennik podaje, że w Audi wynoszą one do 10 tys. euro, w Seacie do 8 tys. euro, a w salonach Skody do 5 tys. euro (za modele Octavia i Superb). Ekologiczne premie oferują też Ford i Toyota. Niemieckim kierowcom premie zaoferował również Opel. „Po złomowaniu auta z silnikiem Diesla norm Euro 1-Euro 4 dostaną do 7 tys. euro rabatu na nowe auto. Taki rabat dotyczy modelu Opel Insignia, a rabat na Opla Astra to 5 tys. euro” – czytamy w artykule. Jeszcze dalej poszedł FCA, który – jak czytamy w „Wyborczej” – zapowiedział do 6,5 tys. euro premii dla klientów, którzy oddadzą na złom auto spełniające normy Euro 4 i starsze – nie tylko z silnikami Diesla, ale także benzynowymi.

Tymczasem BMW i Mercedes oferują 2 tys. euro premii kierowcom, którzy w rozliczeniu za nowe auto oddadzą samochód z silnikiem Diesla spełniającym normę Euro 4 lub starszą. „Premia jest niższa niż u konkurencji, ale kierowcy nie muszą oddawać starego auta na złom. Dealerzy BMW i Mercedesa mogą zatem sprzedać je klientom spoza Niemiec, a najprościej z Polski” – przewiduje „Gazeta Wyborcza”.

A my pytamy: czy premie wyłącznie dla niemieckich kierowców nie są faworyzowaniem jednej grupy klientów kosztem innych? Co z klientami z Polski, Francji, Włoch i każdej innej unijnej nacji?

 

rp.plwyborcza.pl

„Dziennik Gazeta Prawna”: Przedsiębiorco, sprawdzaj kontrahenta

„Kto chce odliczyć VAT z faktury, powinien domagać się od kontrahenta oświadczenia, że nie jest oszustem. Najlepiej też wystąpić o wykaz numerów seryjnych towarów i je sprawdzić” – podsumowuje „Dziennik Gazeta Prawna” na temat wymogów dochowania należytej staranności we współpracy z kontrahentami, jakie wskazał wiceminister finansów Paweł Cybulski w odpowiedzi na interpelację poselską. Zdaniem wiceministra spełnienie wskazanych przez resort przesłanek może uchronić podatnika przed skutkami uczestnictwa w oszustwach VAT.

Przesłanki dochowania należytej staranności podzielono na podstawowe i dodatkowe. Jedne i drugie mają uchronić uczciwego przedsiębiorcę przed tym, aby nie stał się uczestnikiem oszukańczego procederu w VAT. „DGP” przypomina, że Ministerstwo Finansów już wcześniej wielokrotnie wskazywało część z nich. (np. sprawdzanie czy kontrahent jest zarejestrowanym podatnikiem VAT, czy posiada wpis w ewidencji działalności gospodarczej lub w Krajowym Rejestrze Sądowym, czy ma numer REGON). Ale są też nowe, które dziwią ekspertów. Jedną z nich jest żądanie od kontrahentów oświadczeń, że sprzedawany towar nie pochodzi z przestępstwa i nie był przedmiotem obrotu w ramach karuzeli podatkowej, a dostawca nie bierze udziału w oszustwie podatkowym. – Wymaganie oświadczenia od kontrahenta, że nie jest oszustem, jest niepoważne. Taka prośba może obrazić uczciwych kontrahentów – komentuje Jerzy Martini, doradca podatkowy i partner w kancelarii Martini i Wspólnicy. Wątpliwa jest też według ekspertów jego skuteczność – oszust może poświadczyć każdą nieprawdę.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. B2

„Auto Moto”: Golf najpopularniejszy w Europie

„Auto Moto” publikuje informacje o europejskim rynku motoryzacyjnym w pierwszym półroczu 2017 roku. „W 30 krajach Unii Europejskiej (bez Malty, dla której nie ma danych) i EFTA (Szwajcaria, Norwegia, Islandia) kupiono 8 461 476 aut. To o 4,6 proc. więcej niż w tym samym okresie 2016 r. (+ 369 249 szt.). Ze wszystkich krajów największy wzrost popytu miał miejsce w Rumunii (+27 proc.), a z dużych rynków – w Polsce (+17,2 proc.). Najbardziej znaczący spadek odnotowano zaś na Islandii (-10,0 proc.)”– czytamy w artykule.

Pierwsza piątka zestawienia najpopularniejszych modeli wygląda następująco:

  1. Volkswagen Golf – 235 989 szt.
  2. Renault Clio – 181 651 szt.
  3. Volkswagen Polo – 170 050 szt.
  4. Ford Fiesta – 155 642 szt.
  5. Opel Corsa – 137177 szt.

„Rzeczpospolita”: Fiat Chrysler szuka chińskiego właściciela?

Takie spekulacje w ślad za „Automotive News” przekazuje „Rzeczpospolita”. Dziennik wskazuje przy tym, że przejęcie FCA przez chińskiego producenta ma swoje podstawy. Szef FCA Sergio Marchionne nie ukrywa bowiem od dłuższego czasu, że chciałby na rynku znaleźć partnera i że chce to zrobić do 2019 roku. Wtedy zamierza wycofać się z biznesu. Oficjalnych potwierdzeń rozmów z Chińczykami jednak brak. „Jak na razie FCA nie komentuje rewelacji „Automotive News”. Nie mają komentarza także Chińczycy z Guangzhou Auto,  z którym FCA produkuje w Chinach Jeepy. Jak na razie jedynym śladem potwierdzającym możliwość nowego rozwoju sytuacji jest wypowiedź przedstawiciela Guangzhou dla „USA Today”, że chińska grupa rozważa współpracę z FCA na rynku amerykańskim” – czytamy na stronie internetowej „Rzeczpospolitej”.

„Gazeta Wyborcza”: Rośnie rosyjski eksport

Rosyjska firma analityczna Awtostat podała, że w pierwszej połowie tego roku eksport samochodów osobowych z Rosji podskoczył o 61 proc., licząc rok do roku, i wyniósł 24 tys. sztuk. „Gazeta Wyborcza” zaznacza, że dane te dotyczą eksportu poza Unię Euroazjatycką, która obejmuje Rosję, Białoruś, Kazachstan, Armenię i Kirgizję.

W artykule czytamy, że połowa samochodów wysłanych na eksport z Rosji przypadała na pojazdy marki Skoda. Głównie auta modelu Skoda Yeti. „W pierwszej połowie tego roku z Rosji na eksport wysłano także 5,5 tys. aut marki Łada, po 1,3 tys. aut marek Hyundai i Renault, a także 1 tys. sztuk aut marki Volkswagen” – podaje „Wyborcza”. Główne kierunki eksportu aut z Rosji to Czechy, Ukraina, Łotwa, Węgry i Liban.