współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Rynek car-sharingu będzie coraz większy

Newseria pisze o rozwoju usług car-sharingowych w Polsce i na świecie. – W Polsce ten rynek dopiero powstaje. Mamy kilku operatorów. Już po kilku miesiącach możemy powiedzieć, że kilkadziesiąt tysięcy osób korzysta z tego typu usług , a ich liczba rośnie z każdym dniem – podkreśla Paweł Błaszczak, prezes zarządu 4Mobility. Firma prognozuje, że do 2020 roku w Europie liczba użytkowników car-sharingu wzrośnie siedmiokrotnie, do 15 mln osób. Liczba pojazdów dostępnych w ramach tej usługi na Starym Kontynencie ma się zwiększyć z 31 tys. do 240 tys.

„Dziennik Gazeta Prawna” opisuje wyniki badania przeprowadzonego przez Kantar TNS dla Ergo Hestia pt. „Codzienna jazda polskich kierowców”. Okazuje się, że średnia miesięczna przejechana odległość wynosi 1958 km. Więcej jeżdżą użytkownicy aut służbowych – w ich przypadku średnia jest o 516 km wyższa. Niemal co trzeci kierowca deklaruje, że jego miesięczny dystans nie przekracza 500 km.

Skoda proponuje klientom nową ofertę zakładającą rabat przy zakupie nowej Skody połączony z odkupem starego auta klienta. Oferta przewiduje rabaty na Skodę Citigo, Fabię, Rapida, Octavię i model Superb. – Oferta odkupu dotyczy samochodów używanych, które mają nie więcej niż 10 lat oraz przebieg do 250 000 km – mówi Dariusz Brodnicki, dyrektor sprzedaży marki. Oferta dotyczy dealerów Skody w całej Polsce.

Newseria: Car-sharing zyskuje klientów

Popularne w Europie usługi car-sharingowe będą rosnąć także w Polsce – przekonuje Newseria. – W Polsce ten rynek dopiero powstaje. Mamy kilku operatorów. Już po kilku miesiącach możemy powiedzieć, że kilkadziesiąt tysięcy osób korzysta z tego typu usług, a ich liczba rośnie z każdym dniem. Widzimy, że użytkownicy chętnie rejestrują się w systemie – podkreśla Paweł Błaszczak, prezes zarządu 4Mobility. – Carsharing na świecie dynamicznie się rozwija. W ostatnich kilku latach te wzrosty sięgają kilkudziesięciu procent rok do roku. Dziś w Europie jest 2–2,5 miliona użytkowników tych usług, a w samych Niemczech działa około 200 operatorów – dodaje.

Trend wzrostowy potwierdzają także badania. Newseria wskazuje, że z raportu „Future of Car sharing Market to 2025” firmy Frost & Sullivan wynika, że do 2025 roku na świecie rynek ten wzrośnie z 7 mln użytkowników i 112 tys. aut do 36 mln użytkowników i 427 tys. samochodów. To daje roczne wzrosty na poziomie odpowiednio 16,4 oraz 14,3 proc. Tymczasem 4Mobility prognozuje, że do 2020 roku w samej tylko Europie liczba użytkowników car-sharingu wzrośnie siedmiokrotnie do 15 mln osób. Liczba pojazdów dostępnych w ramach tej usługi na Starym Kontynencie ma się zwiększyć z 31 tys. do 240 tys.

W Warszawie trwa przetarg na usługę car-sharingową dla miasta, ale na stołecznym rynku działa już trzech prywatnych operatorów. Zdaniem prezesa 4Mobility, w rozwój car-sharingu powinny angażować się samorządy. – Miasta mogą robić bardzo dużo, aby propagować carsharing wśród mieszkańców i wspierać jego rozwój. (…) Tak naprawdę chodzi jednak o współpracę z operatorami carsharingowymi tak, jak to wygląda na świecie. Nie o dotowanie czy wspieranie, tak jak wypożyczalni rowerów, ale o przyjazne warunki, zachęcanie do tego, aby usług było coraz więcej, bo końcowy użytkownik będzie miał z tego same korzyści – uważa Paweł Błaszczak.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Portret polskiego kierowcy

„Dziennik Gazeta Prawna” opisuje wyniki badania przeprowadzonego przez Kantar TNS dla Ergo Hestia pt. „Codzienna jazda polskich kierowców”. „Przeciętny polski kierowca miesięcznie pokonuje 2000 km i rzadko dostaje mandaty. Innych krytykuje za jazdę na podwójnym gazie, choć przyznaje, że jemu samemu też się to zdarza” – czytamy w artykule.

Zgodnie z wynikami badania, średnia miesięczna przejechana odległość wynosi 1958 km. Statystyki podnoszą użytkownicy aut służbowych – w ich przypadku średnia jest o 516 km wyższa. Niemal co trzeci kierowca deklaruje, że jego miesięczny dystans nie przekracza 500 km.

„DGP” zwraca też uwagę, że coraz popularniejsze stają się ubezpieczenia zależne od stylu jazdy. Dwie trzecie młodych kierowców jest zainteresowanych ubezpieczeniem, którego wysokość jest uzależniona od stylu jazdy – wynika z badań Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Zawarcie takiej umowy wymaga zgody kierowcy na monitorowanie zachowania na drodze. Wykorzystuje się do tego albo urządzenie montowane w samochodzie, albo dane z aplikacji na telefon. Na takim ubezpieczeniu zyskać mogą odpowiedzialni kierowcy. Z badania „Codzienna jazda polskich kierowców 2017” wynika, że 88 proc. kierowców, którzy wzięli w nim udział, uważa, iż uzależnienie ceny ubezpieczenia od stylu jazdy wpłynie na poprawę bezpieczeństwa na drogach, a 68 proc. respondentów jest zdania, że dzięki temu będą płacić mniej. 62 proc. badanych obawia się, że dane o wykorzystywaniu auta zostaną przekazane innej firmie, a 48 proc. – że zostaną one przekazane policji, która wykorzysta je np. do nakładania grzywien za przekroczenie prędkości.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. A6

BMW: Auto Fus wygrał przetarg na auta dla policji

BMW przypomina, że samochody BMW 330i xDrive zostały wybrane w przetargu ogłoszonym przez Komendę Główną Policji na zakup 140 sztuk nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami. Oferta złożona przez dealera marki BMW – firmę Auto Fus okazała się najkorzystniejsza. – Zgodnie ze specyfikacją przetargu, pierwsze pojazdy BMW zostaną dostarczone Policji do 30 listopada 2017 roku. Całość zamówienia zostanie zrealizowana do 26 października 2018 roku – poinformował Piotr Fus, wspólnik w BMW Auto Fus.

BMW

Skoda: Rabat za stare auto

Skoda przygotowała ofertę zakładającą rabat przy zakupie nowej Skody połączony z odkupem starego auta klienta. Oferta zawiera następujące rabaty: 1000 zł na Skodę Citigo, 1500 zł na Fabię, do 1500 zł na Rapida lub Octavię, do 2500 zł w przypadku zakupu Skody Superb. – Oferta odkupu dotyczy samochodów używanych, które mają nie więcej niż 10 lat oraz przebieg do 250 000 km – mówi Dariusz Brodnicki, dyrektor sprzedaży marki. Oferta dotyczy dealerów Skody w całej Polsce.

DW.COM: Niemiecka prasa komentuje ofertę Volkswagena

Portal dw.com przypomina o nowej ofercie Volkswagena, skierowanej prawdopodobnie na rynek niemiecki. Polega ona na tym, że każdy, kto zdecyduje się na nabycie nowego samochodu produkowanego przez ten koncern, otrzyma dopłatę w wysokości od 2 do 10 tysięcy euro pod warunkiem, że zdecyduje się oddać własny pojazd z silnikiem Diesla, który maksymalnie spełnia wymogi normy EURO 4. Samochód przeznaczony na złom nie musi być pojazdem marki VW.

Niemiecka prasa sceptycznie podchodzi do tego pomysłu. „Volkswagen i jego spółki córki muszą się liczyć z tym, że nie wszyscy kierowcy zareagują z zachwytem na tę ofertę. A to dlatego, że nie mają pieniędzy na nabycie nowego samochodu. A co to oznacza w ich przypadku? Że mieli pecha, podczas gdy bogaci klienci tej firmy, jeżdżący wypasionym SUV-em takim jak Tuareg, zacierają już ręce z radości. Trudno zatem nazwać to rozwiązanie idealnym” – pisze dziennik „Ludwigsburger Kreiszeitung”. „Dla koncernu Volkswagena dopłaty mogą się opłacać, ponieważ odzyska wreszcie swobodę ruchów i powiąże je z niezwykle dochodowym biznesem, jakim jest sprzedaż nowych samochodów na rynku pierwotnym. Nie dość na tym. W ten sposób może także w trudno zauważalny sposób przerzucić znaczną część kosztów powstałych wskutek afery spalinowej na barki klientów, którzy ucieszą się, że dzięki dopłacie będą mogli kupić nowy samochód” – ocenia z kolej dziennik „Hessische Niedersächsische Allgemeine”.

dw.com