Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Renault i FCA podejrzane w sprawie spalin

Dzienniki piszą dziś o podejrzeniach, jakie organy w USA i Europie mają wobec Renault i FCA. „Regulatorzy rynku w USA i w Europie podejrzewają obydwa koncerny, że podobnie jak VW nie informowały o montowaniu w swoich autach aplikacji zakłamujących poziom wydzielania trującego tlenku azotu” – pisze „Rzeczpospolita”. Oba koncerny bronią się przed zarzutami, a w powietrzu wiszą kolejne miliardowe kary.

„Motor” przeprowadza porównanie aut elektrycznych i konwencjonalnych, szukając odpowiedzi na pytanie zasadnicze: co się bardziej opłaca – jeździć „tradycyjnym autem”, czy zainwestować w „elektryka”? „Bardzo niski koszt jazdy nie jest w stanie zrekompensować wysokiej ceny zakupu, zwłaszcza nowego auta. Szkoda, bo autem elektrycznym na co dzień jeździ się naprawdę wygodnie” – podsumowuje tygodnik.

„Gazeta Wyborcza” informuje o rozliczeniach w aferze spalinowej Volkswagena. Sąd w USA nie zgodził się na zwolnienie za kaucją Olivera Schmidta, byłego menedżera Volkswagena, oskarżonego o udział w spalinowym szwindlu. Byłemu menedżerowi Volkswagena postawiono w USA 11 zarzutów, za które może dostać łączną karę do 169 lat więzienia.

„Rzeczpospolita”, „Gazeta Wyborcza”: Renault i FCA zamieszane w aferę spalinową?

Koncerny FCA i Renault są podejrzane o łamanie norm emisji spalin. „Regulatorzy rynku w USA i w Europie podejrzewają obydwa koncerny, że podobnie jak VW nie informowały o montowaniu w swoich autach aplikacji zakłamujących poziom wydzielania trującego tlenku azotu” – pisze „Rzeczpospolita”. „Gazeta Wyborcza” informuje z kolei, że prokuratura w Paryżu wyznaczyła trzech sędziów śledczych, którzy mają ustalić, czy koncern Renault manipulował emisjami spalin z silników Diesla i w ten sposób wprowadził do sprzedaży samochody, które są groźne dla zdrowia ludzi lub zwierząt. Dziennik pisze, że dochodzenie przeciw Renault wszczęto na podstawie informacji otrzymanych dwa miesiące temu od DGCCRF, agencji rządu Francji odpowiedzialnej za zwalczanie nadużyć wobec konsumentów. Wiadomo już, że koncern potwierdził doniesienia o działaniach prokuratury, ale zapewnił, że przestrzega przepisów i nie stosuje urządzeń do fałszowania testów emisji spalin.

„Rzeczpospolita” wskazuje, że afera może słono kosztować FCA. „Wyliczono, że skoro tylko w USA podejrzanych o nielegalne aplikacje jest 104 tys. Jeepów i Dodge’ów, a koszty afery spalinowej dla Volkswagena za 580 tys. takich aut wyniosły jak na razie 22,5 mld dol., to włosko-amerykański koncern musi się liczyć z wydatkiem nawet 4 mld dol., bo za każde auto, w którym znaleziono niezadeklarowane oprogramowanie, może zapłacić karę do 37,5 tys. dol.” – czytamy. FCA stanowczo odpiera zarzuty. – To absolutny nonsens – powiedział dyrektor generalny FCA Sergio Marchionne. – W naszej firmie nie ma człowieka, który odważyłby się porwać na coś tak głupiego jak oszukiwanie w testach silników Diesla. Nie jesteśmy kryminalistami, możemy mieć niedociągnięcia technologiczne, ale nie działamy wbrew prawu – zapewniał.

więcej Rzeczpospolita s. B2, wyborcza.biz

„Motor”: Czy „elektryki” się opłacają?

Skoro ma być ich na polskich ulicach milion, to trzeba im się przyjrzeć – „Motor” przeprowadza porównanie aut elektrycznych i konwencjonalnych, szukając odpowiedzi na pytanie zasadnicze: co się bardziej opłaca – jeździć „tradycyjnym autem”, czy zainwestować w „elektryka”? „Czy się to komuś podoba, czy nie, w przyszłości będziemy wręcz skazani na samochody elektryczne” – czytamy w artykule. Trend będzie wynikał z rosnącej gamy modelowej samochodów elektrycznych. Rozrost oferty z kolei wynika z coraz ostrzejszych norm emisji spalin, które muszą spełniać producenci.

Za elektrykami przemawia niski koszt jazdy („Motor” szacuje roczne oszczędności na 4,2 tys. zł – przy przebiegu 15 tys. km i średnim zużyciu paliwa 7,5l na 100 km), ale odstraszać może ich ograniczony zasięg. „100-150 km zasięgu zazwyczaj wystarcza na dzień jazdy. Obiektywnie to jednak ciągle niewiele. Odliczanie kolejnych kilometrów zasięgu zabiera sporo frajdy z jazdy Po wyczerpaniu baterii trzeba wzywać lawetę. Elektryków się nie holuje” – pisze „Motor”. Problemem jest też mała dostępność punktów ładowania i czas ładowania auta (od 1,5 do 8 godzin). Elektryki są też drogie – większość z nich kosztuje w granicach 110-160 tys. zł. „Bardzo niski koszt jazdy nie jest w stanie zrekompensować wysokiej ceny zakupu, zwłaszcza nowego auta. Szkoda, bo autem elektrycznym na co dzień jeździ się naprawdę wygodnie” – podsumowuje tygodnik.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Chińczycy chcą produkować w Polsce

Chińska spółka Jiangxi Special Electric Motor chce uruchomić produkcje swoich elektrycznych samochodów w Polsce – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”. Producent najpierw chce produkować elektrycznego busa, a później – siedmioosobowy samochód rodzinny z zasięgiem nawet 500 km na jednym ładowaniu. Pierwszy pojazd Jiangxi z nowej fabryki na Mazowszu mógłby wyjechać jeszcze w tym roku, choć na razie projekt jest w bardzo wstępnej fazie. Może być to także szansa dla polskich poddostawców – Chińczycy deklarują bowiem zakup w naszym kraju m.in. szyb, opon i tapicerki do nowych samochodów – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. „Auta to jednak niejedyne plany koncernu w Polsce. Firma ma też dostarczać do nas kogeneratory metanowe, które mają spalać ten gaz z kopalń oraz składowisk śmieci (szykowanych jest 50 takich lokalizacji na terenie całego kraju). Niewykluczone, że spółka będzie sprzedawać w naszym kraju również niskie wiatraki, które mogą stawać np. na dachach bloków” – czytamy w artykule.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. A11

Fiat: Tipo liderem osobowych Fiatów

Na polskim rynku zarejestrowano w minionym roku łącznie 9 259 nowych samochodów osobowych marki Fiat. To aż o 24,1 proc. więcej niż w roku poprzedzającym – podaje importer. Z kolei rankingowi najpopularniejszych modeli w ofercie osobowych Fiatów przewodzi nie kto inny jak Tipo – dostawy wersji sedan na nasz rynek ruszyły w lutym ubiegłego roku. Fiat Tipo – z wynikiem na poziomie łącznie prawie 3 000 egzemplarzy – stał się bestsellerem i zapewnił sobie nawet trzeci stopień podium w klasie kompaktowych sedanów przez cały zeszły rok. 

Czołówka najpopularniejszych modeli osobowych marki na podstawie danych ubiegłorocznych przedstawia się więc następująco:
1. Fiat Tipo: 2 979 egzemplarzy
2. Fiat 500: 1 618 egzemplarzy
3. Fiat Punto: 1 053 egzemplarze
4. Fiat 500X: 1 028 egzemplarzy
5. Fiat Panda: 942 egzemplarze

„Gazeta Wyborcza”: Rekordowy wyrok za aferę spalinową

Jak informuje „Gazeta Wyborcza” sąd w USA nie zgodził się na zwolnienie za kaucją Olivera Schmidta, byłego menedżera Volkswagena, oskarżonego w udział w spalinowym szwindlu. Byłemu menedżerowi Volkswagena postawiono w USA 11 zarzutów, za które może dostać łączną karę do 169 lat więzienia. „Schmidt został oskarżony o nadużycia i działania w zmowie w celu zatajenia przed władzami Stanów Zjednoczonych, że niemiecki koncern od 2006 r. szykował do sprzedaży w USA samochody wyposażone w wyrafinowane oprogramowanie do fałszowania testów emisji spalin z silników Diesla” – czytamy w dzienniku „Wyborcza” informuje, że pięciu pozostałych menedżerów Volkswagena oskarżonych przez USA w sprawie spalinowych manipulacji prawdopodobnie nie stanie przed amerykańskim sądem, bo konstytucja Niemiec zezwala tylko na ekstradycję do innych państw UE lub przed międzynarodowe sądy.

„Rzeczpospolita”: Nissan coraz bardziej autonomiczny

„Rzeczpospolita” publikuje wywiad z Takashim Shirakawą, szefem działu badań i rozwoju Nissan Motor. Koncern walczy o rozwój nowoczesnych technologii w swoich autach. – Pracujemy więc nad wyposażeniem naszych aut we wszystkie aplikacje umożliwiające jazdę autonomiczną, ale to kierowca będzie decydował, z której z nich skorzysta –  mówi przedstawiciel Nissana. Jego zdaniem koszty wprowadzania nowoczesnych technologii będą spadać.  –  My ze swojej strony się staramy, aby były one jak najtańsze. Ale zawsze tak jest, że najnowsze technologie początkowo są dość drogie, zwłaszcza te skomplikowane, potem tanieją wraz ze wzrostem popularności na rynku – ocenia Japończyk.