Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Listopadowy import bije rekordy

„Gazeta Wyborcza” analizuje listopadowy wynik importu. „W listopadzie 2016 roku Polacy sprowadzili ponad 102 tys. używanych aut z Zachodu i był to najwyższy miesięczny wynik od ponad ośmiu lat. W całym zeszłym roku na polskie drogi trafiło ponad milion używanych aut z importu” – informuje dziennik.

Media piszą o skokowym wzroście OC w ubiegłym roku i podwyżkach kar za brak ważnej polisy. „Z początkiem 2017 r. wzrosły kary za brak obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych. Właściciel samochodu osobowego, który nie ma polisy OC, zapłaci 4 tys. zł kary, o 300 zł więcej niż w 2016 r” – przypomina „Gazeta Wyborcza”.

Instytut Samar publikuje wywiad z Tomaszem Porawskim, dyrektorem marki Skoda w Polsce. – Nie wierzę w programy podnoszące rentowność sieci inaczej niż poprzez maksymalizowanie obrotów i marż na samochodach nowych, używanych, częściach zamiennych oraz liczbie możliwie drogo sprzedawanych godzin w serwisie. We wszystkich tych obszarach staramy się dawać dealerom maksymalne wsparcie – zapewnia Porawski.

„Gazeta Wyborcza”: Rekordowy import w listopadzie

Kolejny dzień podsumowań zeszłorocznego importu. „W listopadzie 2016 roku Polacy sprowadzili ponad 102 tys. używanych aut z Zachodu i był to najwyższy miesięczny wynik od ponad ośmiu lat. W całym zeszłym roku na polskie drogi trafiło ponad milion używanych aut z importu” – informuje „Gazeta Wyborcza”. Dziennik pisze, że resort finansów podał, że w listopadzie sprowadzono do nas o ponad jedną piątą więcej pojazdów niż w październiku. Był to największy miesięczny wynik importu używanych aut od lipca 2008 r., kiedy sprowadzono prawie 127 tys. aut. Rekordowy był też wynik roczny. „Łącznie od początku 2016 r. do końca listopada do Polski wwieziono 903 tys. używanych aut i przy takim tempie w całym zeszłym roku dało to około miliona sztuk, czyli ok. 200 tys. więcej niż w 2015 r. i jednocześnie najwięcej od 2008 r.” – czytamy w artykule.

„Wyborcza” wskazuje, że powodów rekordowego importu „używek” było kilka. – Import używanych aut wzrósł z powodu informacji o planowanych przez rząd zmianach zasad naliczania podatku akcyzowego – powiedział Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Kolejnym powodem większego importu mógł być program 500 +, który zapewnił rodzinom większe dochody. „Wyborcza” przypomina, że od początku 2016 r. do ceny używanych aut importowanych przez osoby prywatne i komisy nie dolicza się 500 zł opłaty recyklingowej, przeznaczonej na ekologiczne złomowanie auta. – Zniesienie opłaty recyklingowej mogło mieć pewne znaczenie dla osób handlujących używanymi samochodami, bo w przypadku aut za 5-7 tys. zł oznaczało to kilka procent zysku – ocenił Faryś.

„Gazeta Wyborcza”, Samar, „Puls Biznesu”: Drożeją kary za brak OC

„Z początkiem 2017 r. wzrosły kary za brak obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych. Właściciel samochodu osobowego, który nie ma polisy OC, zapłaci 4 tys. zł kary, o 300 zł więcej niż w 2016 r.” – przypomina „Gazeta Wyborcza”. Wysokość kar ustalana jest w relacji do minimalnego wynagrodzenia. Podstawowa kara dla auta osobowego to dwukrotność tego wynagrodzenia w danym roku, czyli w 2017 roku 4 tys. zł. Im krócej bez OC, tym taniej. Poniżej 3 dni bez polisy, zapłacimy 800 zł kary, zaś od 3 do 14 dni – 2 tys. zł kary.

Ceny OC ciągle idą w górę. Jak wynika z raportu, który wspólnie przygotował „Puls Biznesu” i ogólnopolski pośrednik ubezpieczeniowy Unilink, średnia cena tego ubezpieczenia wyniosła w listopadzie 1165 zł. To o ponad 4 proc. więcej, niż kierowcy płacili w październiku i o 43,6 proc. więcej niż stawka na koniec grudnia 2015 roku. — Dane za listopad pokazują, że z końcem roku wzrost cen ubezpieczeń OC wyhamowuje. Do skokowych podwyżek już nie dochodziło. Zwyżka jest jednak odczuwalna, jeśli weźmiemy pod uwagę to, co działo się we wcześniejszych miesiącach — mówi Igor Rusinowski, prezes Unilinku. W 2016 r. stawki obowiązkowego ubezpieczenia OC dla niektórych kierowców wzrosły nawet o 50 proc. – pisze „Gazeta Wyborcza”. Z prognoz „Wyborczej” wynika, że w 2017 r. obowiązkowe polisy OC mogą zdrożeć o kolejne 30 proc.

Samar: Skoda chce utrzymać pozycję lidera

Instytut Samar publikuje wywiad z Tomaszem Porawskim, dyrektorem marki Skoda w Polsce. W 2016 roku dziesiąty raz w ogóle, a ósmy z rzędu, Skoda została liderem sprzedaży nowych aut osobowych w Polsce. – Nie ma co ukrywać, że bycie liderem jest jednym z naszych celów strategicznych. (…) Robimy wszystko, aby taka sytuacja utrzymywała się przez wiele kolejnych lat. Co ważne – przy jednoczesnym wzroście rentowności sieci dealerskiej – mówi Porawski. Jego zdaniem szczególnie ważne jest maksymalizowanie obrotów i marż. – Nie wierzę w programy podnoszące rentowność sieci inaczej niż poprzez maksymalizowanie obrotów i marż na samochodach nowych, używanych, częściach zamiennych oraz liczbie możliwie drogo sprzedawanych godzin w serwisie. We wszystkich tych obszarach staramy się dawać dealerom maksymalne wsparcie, choćby w postaci: procesów i systemów klasy CRM, pakietów przeglądów w cenie wszystkich modeli, nowoczesnych produktów finansowych, wspomnianego już programu DasWelt Auto oraz kompleksowego systemu szkoleń i wsparcia coachingowego – wylicza przedstawiciel Skody. Zapowiada przy tym, że na razie marka nie planuje zmian w sieci dealerskiej. – Sieć dealerska Skody przeszła właśnie gruntowną zmianę wizerunku salonów. Dla naszych partnerów był to olbrzymi wysiłek finansowy, który – jak wierzymy – przyniesie marce i całej organizacji pozytywne efekty. Jesteśmy aktualnie w pełni zadowoleni z tego jak prezentuje się nasza sieć dealerska i nie planujemy żadnych nowych inwestycji, jeśli chodzi o standardy – mówi Porawski.

„Puls Biznesu”: Firmy taksówkarskie stawiają na rozwój

„Puls Biznesu” pisze o dużych inwestycjach wśród firm zajmujących się przewozem osób. – Inwestujemy bardzo dużo w rozwój. Znamy swój maksymalny koszt pozyskania użytkownika, przy którym ten biznes ma sens. Kampanie efektywnościowe, programy poleceń użytkowników za pomocą kodów zniżkowych czy promocję -50 proc. sprawdzamy właśnie w ten sposób. Rośniemy bardzo szybko i w 2017 r. nie zamierzamy zwalniać — mówi Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający Mytaxi w Polsce. Dzięki akcjom promocyjnym przez kilka miesięcy w roku Mytaxi jest tańsze od Ubera i w 2016 r. zwiększyło obroty o 300 proc. W tym roku firma chce osiągnąć przynajmniej taki sam cel. O dynamicznej rozbudowie myślą też zarządzający w iTaxi.  — Pozostajemy na kursie b2b i rozbudowujemy call center, bardzo ważne dla naszych klientów. Zaczynamy też współpracę z producentami samochodów hybrydowych, będziemy je oferować naszym kierowcom na atrakcyjnych warunkach – mówi Lech Kaniuk, który właśnie został prezesem iTaxi.

Wirtualny Nowy Przemysł: Co ważnego wydarzyło się w 2016 roku?

Wirtualny Nowy Przemysł pisze o szczególnie ważnych wydarzeniach w moto-branży w 2016 roku. Jednym z kluczowych wydarzeń była ciągle niezakończona afera spalinowa w Volkswagenie. „Mimo to, po trzech kwartałach ubiegłego roku sprzedaż aut VW na świecie była o 2,4 proc. wyższa niż rok wcześniej. Koncern wykazał także rosnące zyski. Silniki wysokoprężne zapłaciły za aferę spadkiem zaufania nabywców. Skutkiem ubocznym afery może więc być szybszy rozwój napędów hybrydowych i elektrycznych” – ocenia portal. Z tą myślą zgadza się też chyba polski rząd, który w zeszłym roku ogłosił Plan Rozwoju Elektromobilności zakładający, że do 2025 roku po polskich drogach będzie jeździć milion elektrycznych aut. Plan przewiduje m.in. rozbudowę infrastruktury do ładowania „elektryków”. Zeszły rok stał pod znakiem motoryzacyjnych inwestycji w Polsce, a wśród nich zaplanowana fabryka silników Daimlera w Jaworze i uruchomiona już  fabryka dostawczych Volkswagenów Crafterów pod Wrześnią. „Nowe inwestycje w segmencie automotive pewnie przyciągną do nas kolejnych producentów części i podzespołów” – prognozuje WNP.pl.

Automotive News: Korea Południowa karze za aferę spalinową

Korea Południowa zakazała sprzedaży 10 modeli aut zbudowanych przez firmy Nissan, BMW i Porsche po dochodzeniu, w wyniku którego okazało się, że producenci samochodów sfabrykowali dokumenty dotyczące badań emisji. Trzech producentów obłożono całkowitą karą grzywny w wysokości 5,9 mln dolarów. Kara ma zastosowanie do 4 523 pojazdów. Ministerstwo Środowiska poinformowało, że certyfikaty wydane dla tych modeli zostały wycofane.