współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Sejm uchwalił podatek od handlu

Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą podatek od handlu detalicznego. Jeżeli proces legislacyjny pójdzie dalej gładko, podatek wejdzie w życie 1 września. Założenia się nie zmieniły: będą dwie stawki, a kwota wolna w skali roku będzie wynosiła 204 mln zł. W 2017 roku, gdy podatek będzie obowiązywał cały rok, rząd szacuje wpływy z niego na 1,9 mld zł brutto. Wiceminister spraw zagranicznych radzi jednak, by jego minister finansów zaczął się szykować na ciężkie przejścia z Unią Europejską.
Mamy w Polsce boom samochodowy, ale to nie zasługa programu 500+, bo wciąż nowe auta kupują głównie firmy – pisze „Rzeczpospolita”. A jeżeli dobra koniuntkura na rynku będzie się utrzymywać, w tym roku może uda się sprzedać 420 tys. nowych osobówek – prognozuje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego.
Jeżeli program 500+ napędza rynek samochodowy, to raczej import używanych aut z zagranicy. Ten wzrósł w czerwcu o 18 proc. Jak tak dalej pójdzie, w tym roku import przekroczy 900 tys. aut.

Polskie Radio, „Rzeczpospolita”: Uchwalili podatek handlowy

Sejm uchwalił wczoraj ustawę wprowadzającą w życie podatek od handlu detalicznego. Nowa danina ma wejść w życie 1 września. Teraz ustawa trafi do Senatu. Za ustawą głosowało 234 posłów, przeciw było 207 posłów, dwóch wstrzymało się od głosu. „Ustawa zakłada wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu detalicznego: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku będzie wynosić 204 mln zł” – podaje Polska Agencja Prasowa.
Jednak uchwalenie ustawy może być tylko początkiem kontrowersji wokół nowych przepisów. „Zgodność nowej daniny od sprzedaży detalicznej z regulacjami Unii Europejskiej budzi wątpliwości już od momentu ogłoszenia jej koncepcji. Zwracało na to uwagę Ministerstwo Spraw Zagranicznych podczas konsultacji projektu. W piśmie z 13 czerwca wiceminister Konrad Szymański przestrzegał, że minister finansów powinien być gotowy na spór z Komisją Europejską na tle możliwej dyskryminacji jednych przedsiębiorstw względem innych” – pisze w internetowym wydaniu „Rzeczpospolita”.

„Rzeczpospolita”: Rekordowa sprzedaż aut

Kolejny dzień półrocznych podsumowań. Tym razem w wykonaniu „Rzeczpospolitej”. Krótko przypominamy: W pierwszym półroczu zarejestrowano 210 tys. nowych samochodów osobowych, prawie o 20 proc. więcej niż rok temu. W samym czerwcu przybyło ich 38,5 tys., o blisko 27 proc. więcej niż w czerwcu rok temu. „Czy to efekt programu 500+? Raczej nie, bo w tym roku w sprzedaży nowych aut nadal największy udział mają firmy, których udział w ogólnych rejestracjach sięgnął już ponad 70 proc. Wśród nich są firmy zajmujące się leasingiem, które mają w tej chwili na swoim koncie już 43 proc. całego rynku. Oprócz nich są również rejestracje własne dilerów i innych podmiotów sprzedających auta. Ich udział w rynku wynosi 13,5 proc.” – pisze dziennik.
Według ostatnich prognoz Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego tegoroczna sprzedaż może przekroczyć wolumen 420 tys. samochodów osobowych. „Wzrost sprzedaży aut osobowych w Polsce wpisuje się w trend europejski. Z pierwszych informacji z rynku niemieckiego wynika, że w I półroczu 2016 sprzedaż wzrosła o 8 proc. do 1,73 mln aut. To rokuje, że uda się w całym roku znaleźć nabywców nawet na 3,3 mln nowych aut. Podobnie jest we Francji, gdzie sprzedaż wyniosła 1,143 mln i była o 12,4 proc. większa niż przed rokiem” – czytamy w „Rzepie”.

Samar.pl: W czerwcu wzrósł import używanych aut

W czerwcu import używanych samochodów osobowych wyniósł 79 648 sztuk. To o 18 proc. więcej niż rok temu. To największy czerwcowy wynik od 2008 roku – podaje Instytut Samar
W pierwszym półroczu importowano 448 tys. używanych samochodów (+16 proc.). Instytut Sumar prognozuje, że w tym roku przekroczenie pułapu 900 tys. sztuk jest niemal pewne. „Niestety, importujemy coraz starsze auta. Średni wiek sprowadzonego auta w tym roku wynosi 11 lat i 7 miesięcy, podczas gdy w ubiegłym roku było to 10 lat i 9 miesięcy, co oznacza średni wzrost o 10 miesięcy. Import samochodów w wieku „10+” wzrósł o 31,2 proc., dokładnie o 68 852 sztuki. W dalszym ciągu spada popyt na diesle. W czerwcu stanowił on zaledwie 41,1 proc. importu, natomiast trend 12-miesięczny spadł do rekordowo niskiego poziomu 42,7proc.” – czytamy w analizie.
A oto ranking 10 najczęściej importowanych modeli w tym roku:
1. Audi A4 – 18 013 szt., +12,8 proc.
2. Volkswagen Golf – 17 080 szt., +7,3 proc.
3. Volkswagen Passat – 16 139 szt., +3,3 proc.
4. Opel Astra – 15 991 szt., +17,0 proc.
5. BMW 3 – 13 338 szt., +18,6 proc.
6. Renault Scenic – 9 256 szt., +10,7 proc.
7. Opel Zafira – 9 035 szt., +15,9 proc.
8. Ford Focus – 8 850 szt., +14,1 proc.
9. Audi A3 – 8 758 szt., +18,2 proc.
10. Audi A6 – 8 749 szt., +16,8 proc.

„Puls Biznesu”: Drogowe grzeszki pod kontrolą

Coraz więcej pracodawców monitoruje zachowania kierowców służbowych flot. O trendzie pisze „Puls Biznesu”. Bo wiadomo – auto służbowe to jedyny samochód, który wjedzie na półmetrowy krawężnik i któremu niestraszna żadna dziura w jezdni. „Z pomocą przychodzą [pracodawcom] systemy telematyczne i monitorujące firmowe auta, które nie tylko pozwalają sprawdzić, jak pracownik wywiązuje się z zadań, np. czy odwiedza wszystkie miejsca, które ma w planie, ale także — jak traktuje auto” – pisze dziennik (poprawiliśmy literówkę, „Puls Biznesu” napisał o systemach telepatycznych…). — Urządzenia wpinane do gniazd w samochodach przekazują do systemu zarządzania flotą informacje o lokalizacji samochodów, średniej prędkości, dynamice jazdy, a także czy kierowcy korzystają z pojazdów służbowych w godzinach pracy, czy poza nimi. Administrator floty w panelu widzi pozycję auta i przebyte trasy. Ma też wgląd w dane dotyczące tego, czy kierowcy podróżują zgodnie z przepisami i ekonomicznie, czyli czy unikają gwałtownych hamowań i przyspieszeń — mówi Adam Bąkowski, prezes NaviExpert.

Automotive News: Volkswagen uniknie grzywny w Niemczech?

Volkswagenowi być może uda się uniknąć grzywny, którą miał nałożyć na koncern niemieckie ministerstwo transportu za oszukiwanie w testach na emisje spalin. Ministerstwo stwierdziło bowiem, że będzie wystarczyło, jeśli Volkswagen naprawi silniki w samochodach jeżdżących po niemieckich drogach. W tym samym czasie Volkswagen znalazł się pod ostrą krytyką głównego dziennika „Bild”, który domaga się odszkodowań dla niemieckich kierowców. Koncern skrytykował też Olivier Krischer, polityk Partii Zielonych. – Nie do zaakceptowania jest fakt, że rząd nie wyciąga z tego skandalu żadnych konsekwencji i puszcza płazem oszustwa i sztuczki. Musi zostać wyjaśnione, dlaczego niemieckie firmy nie płacą grzywien. Nie jest OK, że europejscy kierowcy są traktowani gorzej niż amerykańscy właściciele Volkswagenów – cytuje wypowiedź polityka serwis „Automotive News”. Możliwość wypłacania odszkodowań europejskim kierowcom szef Volkswagena Matthias Mueller wykluczył w niedawnym wywiadzie dla dziennika „Welt am Sonntag”. „Gazeta Wyborcza” skomentowała to ostatnio jako porażkę komisarz UE ds. przemysłu Elżbiety Bieńkowskiej, która naciskała na koncern w sprawie odszkodowań.