Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Polska siłą w e-motoryzacji?

Polska raczej nie ma szans, by stać się dużym rynkiem dla samochodów elektrycznych – piszą zgodnie „Rzeczpospolita” i „Gazeta Wyborcza”. – Nie żartujmy – komentuje krótko Wojciech Drzewiecki z Instytutu Samar. W Polsce nie ma wielu chętnych na „elektryki” i entuzjastyczne zapowiedzi rządzących raczej nic tu nie pomogą. Póki nie spadną ich ceny i nie powstanie obejmująca cały kraj sieć ładowarek.
Do Polski zaczynają docierać auta zalane w powodziach, które nawiedziły w ostatnich tygodniach Francję i Niemcy – pisze „Auto Świat”. Samochody są już u handlarzy i są to dla nich prawdziwe perełki: prawie nowe, z niskimi przebiegami, bez wypadków… I zepsują się dopiero, jak klient sobie już nimi pojedzie.
Europejska centrala Toyoty chce, żeby do końca dekady udział samochodów hybrydowych w sprzedaży marki na kontynencie sięgnął 50 proc. W minionym roku kupiono w Europie 209 tys. hybryd Toyoty. To 24 proc. sprzedaży tej marki w regionie.

„Rzeczpospolita”, „Gazeta Wyborcza”: Aut na prąd szybko nie przybędzie

„W Polsce nie będzie wielu chętnych na elektryczne samochody” – prognozuje „Rzeczpospolita”. Artykuł to odpowiedź na deklaracje wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który w minionym tygodniu powiedział, że w ciągu najbliżej dekady na polskich drogach może pojawić się nawet milion aut na prąd. „Rzeczpospolita” zapytała więc ekspertów motoryzacyjnych o to, czy taki plan jest w ogóle realny. Oczywiście – nie jest. – Nie żartujmy. Na razie jesteśmy w ogonie Europy pod względem wskaźnika chłonności rynku, pokazującego zarejestrowane samochody na tysiąc mieszkańców. Nie potrafimy nawet wyhamować napływu wyeksploatowanych samochodóww z zagranicy – komentuje Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Samar. O sprawie pisze też „Wyborcza”: „W Polsce jest teraz około 500 samochodów osobowych na prąd i jest zagadką, jak rząd PiS w ciągu dekady chce zwiększyć park tych pojazdów do miliona sztuk. Ministrowie PiS pominęli taki drobiazg. Jednocześnie z nieznanych powodów ze swoich planów wykluczyli samochody hybrydowe – fundament motoryzacji na wodór” – czytamy w artykule.
W minionym roku sprzedano w Polsce 116 samochodów elektrycznych. Rok wcześniej – 83. W tym roku, do końca maja, nabywców znalazło 48 e-samochodów. Główną barierą w rozwoju tego segmentu są wysokie ceny aut i słaba infrastruktura punktów do ładowania. Rozwój sprzedaży elektryków – komentuje „Rzeczpospolita” – uszczupliłby też wpływy budżetu. „W naszym kraju VAT, akcyza i opłata paliwowa stanowią ponad połowę ceny tych paliw. W efekcie są jednym z kluczowych źródeł zasilania budżetu państwa. Podobnie jest w całej UE i trudno sobie wyobrazić, żeby którykolwiek z krajów chciał zrezygnować z tego źródła dochodów” – komentuje publicysta gazety, Tomasz Furman.
Trochę lepiej rozwija się rynek hybryd. W 2015 roku zarejestrowano ich 5,5 tys., o blisko 40 proc. więcej niż rok wcześniej.

„Auto Świat”: Napływają zalane samochody

Rację mieli ci, którzy przepowiadali, że po powodziach w Niemczech i Francji zalane samochody raz, dwa pojawią się w Polsce. Pierwsze już trafiły do Polski – pisze „Auto Świat”. Co więcej, handlarze nastawieni są na szybki zysk. – Te sztuki, które nie były ubezpieczone, bierzemy od ręki, i to za grosze. Jak właściciel słyszy w warsztacie, ile by kosztowało doprowadzenie takiego topielca do stanu używalności, to cieszy się, że cokolwiek chcemy zapłacić. Zresztą tam nikt tego nie chce naprawiać. Za kilka tygodni pojawią się ciekawsze sztuki, czyli młode auta, które miały autocasco. Trzeba zaczekać, aż rzeczoznawcy spiszą je na straty – mówi tygodnikowi jeden z handlarzy. Anonimowo, bo do posiadania na placu tych zalanych samochodów nikt się ponoć nie przyznaje. „Zarobek na samochodach popowodziowych jest świetny. Można je bardzo tanio kupić, trafiają się młode egzemplarze z niewielkimi przebiegami, bezwypadkowe, z kompletną historią serwisową – czyli takie, które normalnie nie trafiłyby na rynek wtórny, gdyby nie to, że zostały zalane. W przypadku aut popowodziowych liczy się czas – im szybciej uda się je choćby prowizorycznie usprawnić i wcisnąć nieświadomym nabywcom, tym dla handlarza lepiej. Wiele usterek i problemów ujawnia się dopiero po kilku tygodniach lub nawet miesiącach od zalania, nawet jeśli auto wydaje się już od dawna suche” – czytamy w artykule

Wirtualny Nowy Przemysł: Opel śrubuje wyniki

Opel sprzedał w maju w Europie ponad 102,6 tys. aut, o 12 proc. więcej niż w tym samym miesiącu rok temu. Zarówno w maju, jak i od początku bieżącego roku, Opel odnotował szybsze tempo wzrostu niż cały europejski rynek. W okresie styczeń-maj wzrost dla całego rynku wyniósł 6,8 proc., dla Opla – ponad 8 proc. Od początku roku udział marki w rynku zwiększył się do 5,9 proc. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy Opel odnotował wzrost liczby rejestracji na 18 rynkach europejskich. Marka zwiększyła swój udział rynkowy w 15 krajach europejskich.
Spory wzrost niemiecka marka odnotowała w Polsce. W maju zarejestrowano 3215 aut osobowych i dostawczych, co oznacza wzrost w porównaniu do maja 2015 r. na poziomie aż 31,8 proc.

„Rzeczpospolita”: Mercedes konkuruje z Teslą

Mercedes na jesień zapowiada prezentację nowego samochodu elektrycznego. Jego zasięg na naładowanej baterii ma wynieść nawet 500 km. Nowy model ma konkurować z Modelem X amerykańskiej Tesli. „Mercedes-Benz zakłada, że do końca 2020 roku osiągnie sprzedaż elektrycznych aut na poziomie ponad 100 tys. egzemplarzy rocznie. Koncern zamierza zainwestować w najbliższych latach 14,5 mld euro w badania i rozwój – połowa z tego ma pójść na rozwój modeli o napędzie elektrycznym” – podaje w internetowym wydaniu „Rzeczpospolita”. Mercedes chce skorzystać także na obowiązującym u naszych sąsiadów programie dopłat do zakupu samochodów elektrycznych. Nabywca „elektryka” może otrzymać nawet 4 tys. euro dopłaty. Program ma wspomóc realizację ambitnych zapowiedzi, zgodnie z którymi do końca tej dekady po niemieckich drogach ma jeździć milion samochodów na prąd. Na razie jeździ ich około 60 tys.

Wirtualny Nowy Przemysł: Cel Toyoty: połowa europejskiej sprzedaży w hybrydach

Johan van Zyl, szef Toyota Motor Europe, powiedział podczas Automotive News Europe Congress, że firma planuje zwiększyć udział hybryd w całkowitej sprzedaży samochodów Toyoty i Lexusa w Europie do 50 proc. Czas operacyjny: najbliższe cztery lata, do 2020 roku. „Toyota ma w Europie szeroką gamę hybryd, reprezentujących niemal wszystkie segmenty. Składają się na nią ważne nowości – należący do segmentu D nowy Prius i SUV RAV4 Hybrid, a także miejski Yaris, kompaktowy Auris i Auris Touring Sports, minivan Prius + i ładowany z gniazdka Prius Plug-in Hybrid. Jeszcze w tym roku zadebiutuje nowość – hybrydowy crossover C-HR. Z kolei Lexus ma w ofercie 8 modeli hybrydowych, od kompaktów klasy premium przez SUV’y, auta sportowe, luksusowy samochód klasy średniej, aż po limuzynę LS 600h i 600h L” – pisze Wirtualny Nowy Przemysł.
W minionym roku Toyota sprzedała w Europie 209 tys. samochodów z napędem hybrydowym, co daje jedną czwartą całej sprzedaży tej marki na kontynencie. Prognoza na ten rok to 270 tys. aut hybrydowych, czyli 30 proc.

Mototarget.pl: Grzegorz Krychowiak wybrał hybrydową RAV4

Cała Europa żyje piłkarskimi emocjami, więc przenikają one też do branży – i do naszego Przeglądu. Grzegorz Krychowiak, zawodnik reprezentacji Polski, został jedną z twarzy Toyoty. Piłkarz niedługo zasiądzie za kierownicą nowej Toyoty RAV4 Hybryd. – Grzegorz Krychowiak jest profesjonalistą i sportowcem najwyższego formatu. To przecież jeden z filarów naszej kadry narodowej. Od dawna znane jest też jego zamiłowane do nowych technologii, mody oraz wszelkiego rodzaju aktywności. Hybrydowa Toyota RAV4 idealnie wpisuje się w styl życia Grzegorza, dlatego bardzo cieszymy się z jego decyzji o współpracy z Toyotą – powiedział Robert Mularczyk, PR Manager Toyota Motor Poland.