Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Czym jeżdżą prezesi

„Puls Biznesu” pisze o luksusowych samochodach prezesów polskich firm. Największe wzięcia mają modele BMW, Audi, Mercedesa lub drogie Volkswageny. Średnia cena prezesowskiej limuzyny to 200 tys. zł. Chociaż zdarzają się dużo droższe – w firmowych flotach pojawiają się też takie perełki jak Porsche, Maserati czy Aston Martin. Szczególnie w ostatnich czasach wzrosła popularność Porsche.
W „Pulsie Biznesu” przeczytamy też wywiad z Tomaszem Życkim, dyrektorem marki Seat w Polsce. Życki zapowiada w rozmowie mocniejsze wejście marki w segment flotowy. Pomóc ma nowy program „SEAT for business”. – Chcemy się skoncentrować na ofercie dla małych i średnich firm. Jestem przekonany, że to segment stworzony dla Seata. Klienci z niego nie potrzebują setek samochodów, lecz kilku, kilkunastu. I pomocy w uzyskaniu finansowania, negocjacji umów serwisowych itd. – czytamy w wywiadzie.
Niemiecki rząd ogłosił start programu dopłat do samochodów elektrycznych. Premia dla zwykłego „elektryka” wyniesie 4 tys. euro, dla hybrydy typu plug-in – 3 tys. euro. Niemiecki rząd przeznaczy na dopłaty miliard euro. Dodatkowe 600 tysięcy dorzucą niemieckie koncerny motoryzacyjne.

„Puls Biznesu”: Przedsiębiorcy lubią się wozić luksusowo

Prezesi lubią Porsche. Lubią też Maseratti i Aston Martina – wynika z raportu przygotowanego przez firmę doradczą Kinebaum, o którym pisze „Puls Biznesu”. Wynika z niego też, że przeciętne auto polskiego prezesa kosztuje 200 tys. A jest to najczęściej luksusowy model BMW, Audi, Mercedesa lub Volkswagena. — Floty polskich top menedżerów i właścicieli firm z roku na rok są coraz bardziej zróżnicowane. To już nie tylko luksusowe modele Audi, Mercedesa czy Volkswagena. Coraz częściej są to Porsche, Maserati, Ferrari lub Aston Martin. Takie auta może nie są najlepszą inwestycją, ale z pewnością są wyrazem wdzięczności właścicieli za poświęcenia menedżerów w firmie — komentuje dla „Pulsu Biznesu” Jerzy Wonka, dyrektor ds. rozwoju w InfoCredit. Liderem popularności wśród prezesów jest BMW X5, a na kolejnych miejscach plasują się Mercedes klasa S i Audi Q7. Ciekawostką jest liczba firmowych rejestracji Porsche. Jak podaje „Puls Biznesu”, W 2015 r. firmy w Polsce zarejestrowały (uwzględniając także działalność gospodarczą) aż 1163 takich aut (rok wcześniej 984, a w 2013 r. — 557).
W tym samym wydaniu „Puls Biznesu” patrzy na preferencje flot, korzystając z danych największego polskiego CFM-u – firmy LeasePlan. „Najpopularniejsze samochody służbowe, którymi poruszają się po drogach prezesi firm współpracujących z LeasePlanem to Volkswagen (udział 15 proc.) — najczęściej Passat, Volvo (13 proc.) — XC60 lub XC70, Skoda (12 proc.) — Octavia lub Suberb, Audi (12 proc.) — A4 lub A6 i BMW (11 proc.) — Seria 5 albo 3. 80 proc. ma diesele, reszta — w zasadzie napęd benzynowy, a nieliczne — inne formuły napędu” – czytamy.

„Puls Biznesu”: Tomasz Życki: odpowiadamy na potrzeby mniejszych

„Puls Biznesu” publikuje rozmowę z Tomaszem Życkim, dyrektorem marki Seat w Polsce. „Puls” zaczyna mocno, bo od przypomnienia niedawnego okresu, kiedy w wyniku sporów prywatnego importera z koncernem Volkswagena pozycja Seata na polskim rynku bardzo mocno podupadła. A teraz – ludzie kupują? – pyta „Puls Biznesu”. – Zdecydowanie. W 2014 r. przyrost zarejestrowanych nowych aut naszej marki wyniósł 143 proc. W 2015 r. na polskie drogi wyjechało 7181 nowych Seatów. To kolejny wzrost — tym razem o 30 proc. Polacy czuli głód Seata – odpowiada Życki.
Wywiad to okazja na zaakcentowania silniejszych prób wejścia w rynek flotowy. – Chcemy się skoncentrować na ofercie dla małych i średnich firm. Jestem przekonany, że to segment stworzony dla Seata. Klienci z niego nie potrzebują setek samochodów, lecz kilku, kilkunastu. I pomocy w uzyskaniu finansowania, negocjacji umów serwisowych itd. Zupełnie niedawno zaproponowaliśmy usługę „SEAT for Business”. To zestaw narzędzi, które pozwalają klientowi w jednym miejscu skorzystać z oferty sprzedaży, serwisu, finansowania, a nawet marketingowej. Przygotowaliśmy też park samochodów, z których klienci mogą korzystać, podejmując decyzje o wyborze pojazdów do swojej floty – czytamy w wywiadzie.

„Gazeta Wyborcza – Poznań”: Inchcape buduje się w Poznaniu

Firma BMW Inchcape Polska buduje w Poznaniu największy salon BMW w Polsce – podaje poznańska „Gazeta Wyborcza”. Inwestycja zostanie ukończona w przyszłym roku. Będzie to trzeci salon BMW w Poznaniu. – Nasza strategia polega na budowie salonów w miejscach o największym potencjale klientów. W Polsce mamy już obiekty w Warszawie i Wrocławiu. Poznań od początku znajdował się w naszej strategii. Będzie stanowił dopełnienie oferty serwisowej i sprzedażowej w północno-zachodniej części Polski – powiedział „Wyborczej” Maciej Słomkowski, prezes BMW Inchcape Polska.

więcej Gazeta Wyborcza – Poznań str. 4

„Gazeta Wyborcza”: Niemiecki rząd wprowadza dopłaty do „elektryków”

Niemcy dostaną dopłaty do zakupów samochodów elektycznych. Premia ma wynosić 4 tys. euro, a rząd wyda na te dopłaty 1 mld euro. Dodatkowe 600 mln na dopłaty dorzucą BMW, Daimler i Volkswagen. Dopłaty do zakupu samochodów hybrydowych typu plug in będą wynosiły 3 tys. euro. „Minister finansów Niemiec Wolfgang Schäuble zapowiedział, że w latach 2017-20 budżet Niemiec wyłoży też 300 mln euro na rozbudowę sieci stacji do ładowania elektrycznych aut. Ponadto rząd Niemiec wyda 100 mln euro na zakup elektrycznych aut dla ministerstw i instytucji rządowych” – podaje „Gazeta Wyborcza”. Dopłatami niemiecki rząd chce zwiększyć liczbę elektryków na drogach z 55 tys. sztuk do pół miliona w 2020 roku. „To także wsparcie przemysłu motoryzacyjnego. Z premii można skorzystać tylko na auto, którego cena netto nie przekracza 60 tys. euro, czyli np. BMW i3 lub Volkswagena e-Golf, które kosztują ok. 35 tys. euro. Limit wyklucza sportowe auta amerykańskiej firmy Tesla Motors, które w Niemczech kosztują ponad 70 tys. euro. Z premii mogą skorzystać tylko nabywcy aut koncernów, które podpisały porozumienie z Berlinem. Na razie są to tylko niemieckie koncerny” – pisze „Wyborcza”.

Samar: Kraje z największym udziałem diesli

Średni udział samochodów z silnikami diesla na rynkach nowych samochodów osobowych krajów europejskich to 50 proc. W niektórych państwach wskaźnik przekracza 60 proc. – podaje na swojej stronie Instytut Samar, powołując się na zestawienie firmy analitycznej LMC Automotive. „Najwyższym udziałem diesla w rynku nowych samochodów osobowych może pochwalić się aktualnie Irlandia. Na koniec pierwszego kwartału wartość ta wynosiła około 69,2 proc. „Z kolei wśród pięciu czołowych rynków zbytu na Starym Kontynencie (Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy oraz Hiszpania) największy udział diesla znajdziemy na Półwyspie Iberyjskim (58,3 proc.). Z kolei w słonecznej Italii na osobówki z silnikiem wysokoprężnym przypada nieco ponad 56 proc.” – czytamy w artykule.

Volvo: Euroservice Dealerem Roku w sieci Volvo

Dealerem roku 2015 w sieci Volvo została warszawska firma Euroservice. Zdobycie tego tytułu było możliwe dzięki zrealizowaniu i przekroczeniu planu sprzedaży samochodów nowych, części i akcesoriów, przy zachowaniu najwyższych standardów obsługi. Euroservice to jeden z największych autoryzowanych dealerów marki Volvo w Polsce. Firma posiada dwa salony sprzedaży: przy ulicy Płowieckiej i przy Alejach Jerozolimskich. Jest to także najstarszy i najdłużej funkcjonujący autoryzowany dealer marki Volvo w Polsce.
Drugie miejsce w konkursie Dealer Roku przypadło poznańskiemu dealerowi – Firmie Karlik. Na trzecim miejscu znalazł się krakowski autoryzowany dealer Volvo – Wadowscy.