Wydarzenia

współpraca:

„Rzeczpospolita”: Będą nowe SUV-y Opla

Szef Opla zadeklarował podczas targów w Genewie, że marka chce wyprodukować w Gliwicach 180 tys. egzemplarzy Astry. A jeśli będzie więcej, to się w Oplu ucieszą – pisze „Rzeczpospolita”. Na stoisku Opla tłumy: wszyscy chcą zobaczyć „Car of the Year”, czyli piątą generację Astry, produkowaną właśnie w Gliwicach. „Jak nagroda wpłynie na popyt na auta z Gliwic? Peugeot, którego 308 wygrał dwa lata temu, zwiększył sprzedaż tego modelu o 10 proc. w porównaniu z wcześniejszymi prognozami firmy” – pisze dziennik. Na wzrost sprzedaży liczą także w centrali marki w Polsce. – Tytuł Samochodu Roku potwierdza, że najnowsza generacja tego modelu ma wszelkie predyspozycje, aby kontynuować sukcesy poprzedników. Dla nas jest to wyjątkowo ważne wydarzenie, także dlatego, że miejscem produkcji nowych Astry jest Polska. Ta nagroda to dowód, że w gliwickiej fabryce GM powstają auta najwyższej światowej jakości – mówi Wojciech Mieczkowski, dyrektor generalny GM Poland.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Zmiany w Lamborghini

Nowy szef Lamborghini przepracował pół życia w Ferrari – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Według mediów to jeden z najgorętszych transferów w motoryzacji w ostatnich latach. Stefano Domenicali chce przeprowadzić w swojej nowej marce rewolucję. Za dwa lata Lamborghini ma zaprezentować swojego nowe SUV-a. „Nowy model najprawdopodobniej zadebiutuje podczas salonu w Genewie w 2018 r. Urus, bo tak ma się nazywać SUV, nie jest jednak dla Włochów ostatnią deską ratunku. Nawet bez niego firma radzi sobie dobrze. W ubiegłym roku na całym świecie Lamborghini sprzedało 3245 samochodów, co było najlepszym wynikiem w historii. Dla porównania rok wcześniej nowych nabywców znalazło 2530 tych superluksusowych samochodów, a w 2013 r. – 2121” – pisze dziennik. W Polsce przez trzy ostatnie lata zarejestrowano ich dziewięć.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. A16

„Rzeczpospolita”: Volkswagen w tym roku skromnie

„Nie ma już wielkich przyjęć i prezesa opowiadającego, jak fantastyczną firmą jest Volkswagen. Największy niemiecki producent samochodów wybrał inną strategię, by zaistnieć podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Genewie” – pisze „Rzeczpospolita”. Jaka to strategia? Na pewno skromna. Kameralne przyjęcie i prezentacja o najnowszych rozwiązaniach informatycznych, jakie znajdą zastosowanie w kolejnych autach koncernu. A wśród aut-bohaterów – Bugatti Chiron. „O tej marce spekulowano, że skoro jest tak ekskluzywna i droga, to VW z powodu kłopotów i kuracji odchudzającej będzie chciał się jej pozbyć” – czytamy w artykule. Dopiero na końcu na scenie pojawił się prezes koncernu Matthias Mueller, który odniósł się krótko do afery dieselgate. – Nie mam wątpliwości, że odzyskujemy już naszych klientów. Rozpoczęliśmy nowe programy przygotowane specjalnie w tym celu – powiedział.