Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Klient niewolnikiem?

Gwarancja nie czyni z klienta niewolnika – pisze Wirtualna Polska. W tym konkretnym przypadku – niewolnika dealera Kia. Chodzi o pismo, z którym do redakcji portalu zgłosił się czytelnik. Pismo podsunięto mu do podpisania – rzekomo – w jednym z salonów koreańskiej marki. Klient miał poświadczyć podpisem, że „zostałem poinformowany o skutkach dokonywania ewentualnych napraw powypadkowych pojazdu poza warsztatami autoryzowanych dealerów KIA MOTORS POLSKA Sp. z o.o. w zakresie udzielonej przy zakupie pojazdu gwarancji”. Centrala odcina się od pisma, zaznaczając, że nie jest to oficjalne pismo Kia Motors Polska.
Radomski Zespół Szkół Samochodowych stworzy klasy patronackie, których patronami będą lokalni dealerzy samochodów. Szkoła jest „po słowie” z radomskimi salonami następujących marek: Toyota, Volkswagen, Mercedes i Peugeot. Klasy mają rozwiązać na lokalnym rynku problem, z którym borykają się dealerzy w całym kraju – problem braku wykwalifikowanej siły roboczej.
Już ponad 5 lat temu chiński koncern Geely kupił Volvo. Okazuje się, że szwedzka marka (teraz szwedzko-chińska) nigdy nie miała się lepiej. Rekordowa sprzedaż, rekordowe przychody – i globalny rozwój. W 2015 roku zyski producenta wzrosły w porównaniu z poprzednim rokiem ponad trzykrotnie.

Wirtualna Polska: Gwarancja nie czyni z klienta niewolnika

Niewolnika ASO, oczywiście. A przypomina o tym Wirtualna Polska, publikując artykuł o piśmie, jaki do redakcji przesłał czytelnik, który kupił ostatnio Kię. Klientowi podsunięto bowiem pismo zawierające sformułowania które – jak czytamy – sugerują konieczność dokonywania napraw samochodu w autoryzowanej sieci serwisów marki, a wszelkie odstępstwa od tego mogą skutkować utratą gwarancji. Oto treść tego pisma:
„Ja, niżej podpisany niniejszym oświadczam, że zostałem poinformowany o skutkach dokonywania ewentualnych napraw powypadkowych pojazdu poza warsztatmi autoryzowanych dealerów KIA MOTORS POLSKA Sp. z o.o. w zakresie udzielonej przy zakupie pojazdu gwarancji. Jest mi wiadome w szczególności, iż warunkiem wykonania uprawnień wynikających z umowy gwarancyjnej jest dokonanie ew. naprawy powypadkowej pojazdu wyłącznie w ASO dealera KIA MOTORS POLSKA Sp. z o.o.”
Centrala jednak odcina się od tego pisma, twierdząc w komunikacie przesłanym do Wirtualnej Polski, że nie jest to oficjalne pismo Kia Motors Polska, a importer postara się zaistniałą sytuację wyjaśnić. „Jeśli zatem państwo otrzymaliście w jakimkolwiek autoryzowanym salonie, którejkolwiek z marek podobny dokument do podpisu, możecie spać spokojnie. Kłopoty mogą za to spotkać tego, kto wam podsunął takie pismo do podpisu” – pisze „Wirtualna Polska”.

RadomMoto.pl: Dealerzy przygarniają klasy patronackie

W radomskim Zespole Szkół Samochodowych mają powstać klasy, które pod swoje „skrzydła” wezmą lokalni przedsiębiorcy branży motoryzacyjnej – podaje lokalny serwis RadomMoto.pl. Uczniowie tych klas mają odbywać swoje praktyki zawodowe w firmach patronów. Po zakończeniu nauki będą mieli szansę na pracę. Jak czytamy w artykule, odbyły się już rozmowy z lokalnymi salonami Toyoty, Volkswagena, Mercedesa i Peugeota. – Uczniowie, którzy poważnie podejdą do zagadnienia, będą chcieli zdobyć podstawy zawodu, będą mieli możliwość uczestniczenia we wszystkich usługach świadczonych u nas. Będą mieli również dostęp do sprzętu i urządzeń, powiedzmy szczerze, lepszych niż te szkolne, nic nie ujmując szkole – podkreśla Marek Romanowski, właściciel salonu Toyota Romanowski. Swoją klasę patronacką będzie miała też firma Ster (dealer Volkswagena).
Od kilku lat taką współpracę z radomską samochodówką kontynuuje firma Zeszuta, dealer Mercedesa. – Absolwenci szkoły z klasy patronackiej Mercedesa są naszymi etatowymi pracownikami. Wyróżniają się na tle innych pracowników. Mieli łatwiej od innych ubiegających się o pracę, bo mieli podstawy, które zdobyli w ramach zajęć szkolnych – wyjaśnia Sławomir Pacyna, szef serwisu firmy Zeszuta.

Mototarget: Nowy kredyt Skody: jak w abonamencie

Skoda wprowadzana na rynek nową ofertę kredytową. Jej naczelna zasada: wysokość raty wynosi 1 proc. wartości brutto samochodu. – Podstawowym założeniem tego produktu jest maksymalne uproszczenie kalkulacji kredytowej tak, aby ułatwić Klientom samodzielną analizę atrakcyjnych warunków finansowania – wyjaśnia Michał Cabaj, Kierownik ds. PR marki ŠKODA.
Wpłata własna wynosi 20 proc. wartości pojazdu, a przez kolejnych 48 miesięcy każda rata jest równa 1 proc. wartości samochodu (przy limicie 20 000 km rocznie). Na zakończenie umowy klient może wykupić pojazd, spłacając go jednorazowo lub – w przypadku kredytu – rozłożyć wartość wykupu na kolejne raty, albo zwrócić samochód bez żadnych konsekwencji.

„Rzeczpospolita”: Hyundai w Polsce zaczyna przyjmowanie zamówień na Elantrę

Koreański koncern wybrał Polskę na miejsce europejskiej premiery nowej generacji hitowej Elantry. Będzie ona miała miejsce pod koniec marca na targach Motor Show w Poznaniu.
Podstawowa cena Elantry w najniższej wersji wyposażeniowej z silnikiem o pojemności 1.6 litra i mocy 128 koni mechanicznych wynosi 67,8 tys. złotych. Auto dostępne jest także z silnikiem Diesla 1.6 litra o mocy 136 KM. „Hyundai zajmuje obecnie 8. miejsce w rankingu popularności na polskim rynku samochodów osobowych. W styczniu marka zarejestrowała 1,6 tys. nowych samochodów. To o 41 proc. więcej niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Dało to marce przeszło 5-procentowy udział w całym rynku. Obecnie najpopularniejszym modelem Hyundai w Polsce jest kompaktowy SUV Tucson będący następcą modelu ix35. W styczniu zajął 13. miejsce w rankingu popularności, wyprzedzając Volkswagena Passata i Toyotę Avensis” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Samochód sam zadzwoni po karetkę

„Bruksela planuje, że po 2018 r. każde nowe auto w UE będzie wyposażone w system powiadamiania ratunkowego. Niektórzy producenci już teraz sprzedają samochody z e-call” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. I chociaż w dotrzymanie tego terminu mało kto wierzy, to producenci rzeczywiście coraz szerzej wprowadzają telematykę do swoich samochodów. Takie systemy mają już auta BMW, Mercedesa, Opla, Volvo oraz marki koncernu PSA. Jak podaje „DGP”, nad podobnymi rozwiązaniami pracuje Renault, Skoda i Toyota. „Idea jest prosta. Po wypadku system automatycznie wysyła powiadomienie do konsultanta, który za pomocą telefonu wbudowanego w automat łączy się z kierowcą. Jeśli rozmówca jest świadomy, decyduje, czy wezwać służby medyczne. W sytuacji gdy kierowca nie odpowiada, służby są wzywane automatycznie, a do poszkodowanego docierają na podstawie GPS. Zgodnie z pierwotnym założeniem KE e-call miał łączyć bezpośrednio z numerem 112. W praktyce za kontakt z kierowcami odpowiadają konsultanci. Czasami są to firmy zewnętrzne, a czasami specjalne oddziały w centrali producenta” – czytamy w artykule.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. A12

„Rzeczpospolita”, Newseria: Czy Volvo się popsuło?

„Kiedy ponad 5 lat temu chiński Geely kupował szwedzkie Volvo za 1,8 mld dolarów uważano, że to się nie może udać. Że marka silnie kojarzona ze Skandynawią „zostanie „popsuta”” – pisze „Rzeczpospolita”, podsumowując 5 lat w Volvo pod chińskim panowaniem. A jest chyba nieźle – w 2015 roku zyski wzrosły w porównaniu z rokiem 2014 ponad trzykrotnie, do 778 mln dolarów. Sprzedaż pobiła rekord – pierwszy raz na całym świecie sprzedano ponad pół miliona egzemplarzy Volvo. „Teraz prezes Volvo, Hakan Samuelsson nie ukrywa, że liczy na trzeci rekordowy rok, bo ma czym walczyć – nadal hitem jest SUV XC90, pierwsze auto, które od zera zostało zaprojektowane i i wyprodukowane po przejęciu przez Geely. Wiadomo, że rynek bardzo dobrze przyjął limuzynę S90, która ma za zadanie odebranie klientów BMW i Mercedesowi. Cel, jaki widzi przed sobą Samuelsson, to 800 tys. sprzedanych aut, co nadal jest niewiele w porównaniu z BMW, czy Mercedesem i Audi ale powoduje, że powoli kończy się totalna dominacja trzech wielkich marek” – czytamy w internetowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.
W styczniu globalna sprzedaż Volvo wzrosła o 9,4 proc. (sprzedano blisko 33,8 tys. samochodów). Największym rynkiem są Chiny, gdzie trafiło ponad 7,2 tys. aut, czyli o 22,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż rośnie jednak na wszystkich rynkach. W Europie tempo wzrostu wyniosło 6,6 proc. Największe wzrosty odnotowano w Szwecji, Belgii i Niemczech. Ale specjalne miejsce wśród rynków Volvo zajmuje też Polska. – Polski rynek jest niezwykle ważny dla Volvo. Sprzedaż na polskim rynku należy do najlepszych wśród 62 rynków, na których jesteśmy obecni. Bardzo mocny jest segment SUV-ów, samochodów z napędem na cztery koła. To na nich zarabiamy najwięcej– mówi Anders Gustafsson, szef Volvo Car Group na Europę. W minionym roku sprzedaż Volvo w Polsce wzrosła o 16,8 proc.

Money.pl: Kluczyki w Volvo nie będą potrzebne

A skoro jesteśmy przy Volvo – oto ostatnia ciekawostka. Szwedzko-chińska marka odchodzi od… kluczyków. Zastąpić je mają cyfrowe identyfikatory wgrane w formie aplikacji na smartfona. Nie będzie to sam kluczyk – aplikacja będzie miała także inne funkcje, w tym rozruch silnika. „W przyszłości nowa technologia będzie mogła służyć również do dodawania kolejnych kluczyków do innych samochodów marki Volvo pozostawionych w różnych lokalizacjach, co będzie odpowiadało mobilnym potrzebom współczesnych użytkowników. Wykorzystując aplikację można będzie zarezerwować i opłacić wynajem auta, a następnie otrzymać cyfrowy klucz do niego, już wewnątrz aplikacji. Dzięki temu będzie wystarczyło zlokalizować samochód za pomocą sygnału GPS a następnie otworzyć i uruchomić auto” – zapowiada serwis Money.pl.