współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Rekord dealerskich samorejestracji

Co ósme auto rejestrowane w tym roku dealerzy zarejestrowali na siebie – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. To już 40,7 tys. samochodów, o 5,5 tys. więcej niż w całym ubiegłym roku. Powód nie jest jeden, a kilka – pisze dziennik. Reeksport, pompowanie wyników, zwiększenie wymagań wobec dealerskich parków demonstracyjnych, zastępcze floty dla klientów serwisów, większe gamy modelowe producentów – i tak to się zbiera. – Mamy w Polsce około 1400 dilerów, a w każdym salonie stoi średnio od pięciu do siedmiu samochodów. Wystarczy, że w każdym przybędą po dwa pojazdy i statystyka zrobi swoje – komentuje szef PZPM Jakub Faryś.
Tygodnik „Motor” dokonuje przeglądu importerskich programów sprzedaży samochodów używanych. Dealerzy mają na placach coraz więcej „używek”, ale to wciąż za mało, by nasycić rynek – czytamy. Podstawowym powodem stosunkowo mało licznej oferty niektórych programów jest podstawowa bolączka dealerów – brakuje źródeł pozyskania porządnych aut z drugiej ręki.
Jaguar Land Rover (JLR) podpisał w piątek ze słowackim rządem porozumienie w sprawie zbudowania swej fabryki w mieście Nitra w zachodniej Słowacji, w co zainwestuje w pierwszej fazie 1,1 mld funtów. To ta fabryka, która miała stanąć w Polsce. Informowały o tym nawet już zachodnie media, politycy wypowiadali się triumfalnie, ale skończyło się jak prawie zawsze.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Pompowanie wyników

„Co ósme nowe auto osobowe rejestrowane jest przez dealerów. To sposób na reeksport, poprawianie statystyk i więcej modeli pokazowych w salonach” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna. Jak wynika z oficjalnych statystyk PZPM, do końca listopada dealerzy zarejestrowali na siebie ponad 40,7 tys. nowych aut, o 5,5 tys. więcej niż w całym ubiegłym roku. W samym listopadzie liczba samorejestracji wzrosła do 3429 aut, o tysiąc więcej niż rok temu. – O większej liczbie rejestracji decydują dwa czynniki. Pierwszy to rosnące oczekiwania importerów odnośnie do liczby samochodów demonstracyjnych. Wiele marek wymaga, by zasoby były większe niż przed rokiem. Drugi czynnik to reeksport, który w tym roku najprawdopodobniej będzie nieco większy niż w ubiegłym roku – komentuje dla „DGP” Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodowych. Głos zabiera też Dariusz Balcerzyk z Instytutu Samar, który upatruje powodów wzmożonych samorejestracji w rosnących gamach modelowych producentów. – Obecna gama modelowa jest znacznie większa niż 5 czy 10 lat temu, a każdy sprzedawca chce pokazać klientom jak najwięcej samochodów ze swojej oferty. Poza tym niemal każdy diler ma dzisiaj auta testowe i auta zastępcze w serwisie, a to w skali kraju przekłada się na szybki wzrost – wyjaśnia ekspert.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. A14

„Motor”: Przegląd dealerskich programów „używek”

Tygodnik „Motor” dokonuje przeglądu dealerskich programów sprzedaży aut używanych. „W stosunku do lat ubiegłych ogólna liczba samochodów dostępnych w programach dilerskich zwiększyła się o ok. 5 proc., ale wciąż jest to za mało, by nasycić rynek” – pisze tygodnik, zwracając uwagę na podstawowy problem dealerów na tym polu: trudności z pozyskiwaniem atrakcyjnych aut. „Wciąż głównym źródłem zaopatrzenia w używane auta pozostają floty. Jeśli w komisie stoi obok siebie kilka, czy nawet kilkanaście egzemplarzy tego samego modelu, wiadomo, że są to pojazdy po przedstawicielach handlowych lub kadrze zarządzającej. Na szczęście z roku na rok do flot trafiają coraz lepiej wyposażone auta” – czytamy w artykule. Według Motoru zaletą dealerskich „używek” jest dobre wyposażenie aut i pewna historia, wadą – cena. W opracowaniu uwzględniono następujące programy: Autoexpert (grupa Fiata), Audi Select, Citroen Select, Samochody używane Renault, BMW Premium Selection, Opel Używane, Ford Używane, Samochody Używane Honda, Hyundai i-Best, Kia Gwarantuje, Lexus Select Sprawdzony, Używany Gwarantowany (Peugeot), Das WeltAuto, Volvo Select, Nissan Collection, Samochody Używane (Mercedes) i Toyota Pewne Auto.

AAA Auto: Nowy oddział w Katowicach. Trzy kolejne w 2016

AAA AUTO otworzyło wczoraj swój drugi polski oddział – w Katowicach. Jego otwarcie jest częścią planu międzynarodowego rozwoju ogłoszonego po ubiegłorocznej zmianie większościowego udziałowca, którym jest obecnie polsko-brytyjski fundusz private equity Abris Capital Partners. Nowy oddział będzie na początku działalności głównie skupował samochody, stopniowo szykując się do rozpoczęcia pełnej obsługi, co planowane jest w ciągu kilku najbliższych tygodni. Nowe centrum AAA AUTO Katowice, zlokalizowane przy Al. Roździeńskiego 91, obejmie 2800 metrów kwadratowych terenu, na którym zmieści się 145 samochodów, z możliwością późniejszego zwiększenia tego obszaru do 2 hektarów. Przy okazji nowego otwarcia spółka wyjawiła plany na przyszłość: – Od 2016 roku chcemy uruchamiać kilka oddziałów rocznie, początkowo w największych miastach Polski. Kolejne oddziały zostaną najprawdopodobniej otwarte w Poznaniu, Wrocławiu i Bydgoszczy. W każdy z nich będziemy inwestować około 2 mln euro, a środki zostaną przeznaczone na adaptację siedzib oddziałów oraz zakup aut – zapowiedział Przemysław Vonau, Dyrektor Generalny AAA Auto w Polsce.

„Rzeczpospolita”: Wyścigowe auta prosto z Polski

„Dwie firmy przygotowują wyścigowe samochody i liczą, że najpóźniej za rok będą je sprzedawać w Europie” – pisze „Rzeczpospolita”. Ci producenci to AK Motor Polska i Arrinera. AK Motor Poland podczas tegorocznego Rajdu Barbórka zaprezentował prototyp wyścigowej syrenki o nazwie Meluzyna R. Auto wykorzystuje komponenty aut Mitsubishi Lancer Evolution IX i X. Drugie auto, produkowane przez Arrinerę – model o nazwie Husarya – pojawi się na styczniowych targach samochodów wyścigowych w Birmingham. „Hussaryę tworzą m.in. Polacy związani z brytyjskim sportem samochodowym, a prezes Arrinery liczy, że to przyspieszy prace nad autem i ułatwi jego sprzedaż. Łukasz Tomkiewicz planuje w najbliższych latach sprzedać 33 Hussarye pierwszej, limitowanej serii” – pisze „Rzeczpospolita”.

Wirtualny Nowy Przemysł: Jaguar zainwestuje 1,1 mld funtów w fabrykę na Słowacji

Jaguar Land Rover podpisał porozumienie ze słowackim rządem odnośnie budowy fabryki w mieście Nitra. W pierwszej fazie koncern zainwestuje w nowy zakład 1,1 mld funtów. Słowacka fabryka ma produkować początkowo 150 tys. aut rocznie przy zatrudnieniu około 2800 ludzi. „Przemysł samochodowy jest obecnie jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki Słowacji, wytwarzając 43 proc. wartości jej produkcji przemysłowej i 12 proc. jej produktu krajowego brutto” – podaje Polska Agencja Prasowa. Według słowackiego ministra gospodarki Vazila Hudaka zawarta umowa przewiduje możliwość podwojenia produkcji do 300 tys. samochodów, co zwiększyłoby wartość inwestycji o 520 mln euro i zapewniło 1066 dodatkowych miejsc pracy. Słowacki skarb państwa zapewni JLR dotację w wysokości 130 mln euro, co odpowiada 9 proc. wartości inwestycji w Nitrze.
Licząca 5,5 mln mieszkańców Słowacja wyprodukowała w ubiegłym roku 971 tys. samochodów osobowych, zajmując pod tym względem siódme miejsce w Europie.

Interia: Saab odbije się od dna?

Produkcję aż czterech nowych modeli zapowiada National Electric Vehicle Sweden, obecny właściciel marki Saab. Pierwszy z nich, elektryczny model 9-3, ma zadebiutować w 2017 roku. To nie pierwsze podejście do wskrzeszenia szwedzkiej marki. „Otwartą pozostaje kwestia nazewnictwa nowych pojazdów. Przypominamy, że w dwa lata po nabyciu przez NEVS aktywów upadającego producenta koncern zbrojeniowy SAAB AG (właściciel praw do marki Saab) wycofał zgodę na sygnowanie tą nazwą pojazdów produkcji NEVS. Bergman przyznał jednak, że firma nie ustaje w staraniach dotyczących przywrócenia nowym modelom dawnego logo” – podaje Interia.

Wirtualny Nowy Przemysł: Alians Renault Nissan mocniej „przyklepany”

W ubiegłym tygodniu w światowych mediach pojawiły się głosy o konflikcie w aliansie Renault-Nissan, wynikającym z faktu, że francuski rząd zwiększył swoje udziały w Renault do 19,7 proc., a do tego wprowadził prawo gwarantujące mu większe prawo głosu. To z kolei niepokoiło partnera Renault – Nissana, którzy dąży do tego, by ograniczyć wpływ francuskiego rządu na wspólną strategię. Wygląda na to, że pojawiło się porozumienie. Po rozmowach ograniczono prawo głosu francuskiego Skarbu Państwa do 17,9 proc., a także zawarto porozumienie pomiędzy Renault a Nissanem o nieingerowaniu Renault w zarządzanie Nissanem, zgodnie z obowiązującą od 16 lat praktyką. „Umowa ma zasadnicze znaczenie dla zaufania pomiędzy Renault a Nissanem, dzięki której pracownicy Aliansu będą mogli pracować nad zapewnieniem Aliansowi miejsca w pierwszej trójce światowych koncernów samochodowych. Po dyskusji Rada Administrująca jednogłośnie potwierdziła swoje zaufanie do Prezesa Renault, Carlosa Ghosna” – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Wirtualny Nowy Przemysł: Astra z Gliwic w finale „Car of the Year 2016”

58 branżowych dziennikarzy z 22 europejskich krajów zadecyduje o tym, który pojazd otrzyma tytuł „Samochodu Roku 2016” (Car of the Year – COTY). Lista kandydatów początkowo zawierała 35 modeli zaprezentowanych w ciągu bieżącego roku. Wśród nich była nowa generacja Opla Astry – model produkowany w Gliwicach. Jury skróciło listę pretendentów do tytułu COTY 2016 do siedmiu modeli. Ostatecznie krótki wykaz kandydatów do nagrody obejmuje: Audi A4, BMW serii 7, Jaguar XE, Mazda MX-5, Opel/Vauxhall Astra, Skoda Superb i Volvo XC90.