Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Rosną ceny polis OC

Przez ostatni rok polisy OC podrożały nawet o 50 proc. Towarzystwa ubezpieczeniowe zapowiadają, że to jeszcze nie koniec podwyżek. Czy to koniec wojny cenowej, która panowała na rynku od kilkunastu miesięcy? Wiele na to wskazuje. Wyniki techniczne towarzystw poprawiają się dzięki podwyżkom, ale sektor nadal jest na minusie. Polacy wciąż płacą za polisy najmniej w Europie.
Sporo dzisiaj piszemy o Volkswagenie. Mija już trzeci miesiąc od wykrycia skandalu, a sprawa oszustwa niemieckiego koncernu wciąż jest „rozwojowa”. Inżynierowie z centrali VW ogłosili właśnie, że pracują nad rozwiązaniami, które wyeliminują „nieprawidłowości” w emisji spalin. Z fragmentarycznych wiadomości wynika, że inżynierowie planują różne środki zaradcze dla różnych rodzajów silnika. W jednych potrzebne będzie ingerencja w konstrukcję silnika, w innych będą wystarczały poprawki w oprogramowaniu.
Jednocześnie koncern ogłasza, że w najbliższym czasie o 10 proc. zmniejszy wydatki na fabryki, nowe modele i inne inwestycje. Chodzi oczywiście o to, by koncern dysponował środkami na spłacanie ewentualnych kar. Wiele wskazuje na to, że fala pozwów dopiero przed Volkswagenem. W kolejce stoją udziałowcy koncernu, klienci w wielu krajach (także w Polsce) i inwestorzy. Automotive News wspomina m.in. o tym, że o pozwie rozmawia też 200 największych inwestorów Volkswagena. Ten pozew ma być zgłoszony w Niemczech, najwcześniej w lutym przyszłego roku.

„Gazeta Wyborcza”: Kierowcy zapłacą więcej za OC

Przez rok polisy OC podrożały nawet o 50 proc – donosi „Gazeta Wyborcza”. A przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych zapowiadają, że to jeszcze nie koniec. Zaczęło się już w styczniu tego roku, kiedy ceny polis podskoczyły o kilkanaście procent. „Jeszcze rok temu 33-letni właściciel 5-letniego Opla Astry, mieszkaniec Warszawy, który nie ma na koncie żadnych stłuczek, mógł kupić obowiązkowe OC już za 400 zł. Teraz najtańsza polisa kosztuje go 534 zł, o 30 proc. więcej” – czytamy w artykule. W Krakowie ten sam kierowca zapłaciłby 456 zł, o 56 proc. więcej niż rok temu.
O podwyższaniu cen przedstawiciele towarzystw mówią już otwarcie. – Tegoroczne wyniki branży ubezpieczeniowej wyraźnie pokazują, że poziom cen ubezpieczeń komunikacyjnych proponowanych w ostatnich kilkunastu miesiącach odbiega od realnej wyceny ryzyka. Znaczące wzorsty cen w ostatnich tygodniach wskazują, że akcjonariusze wyczerpali cierpliwość wobec strat z tej działalności. Sądzę, iż jesteśmy na początku drogi zmierzającej do normalizacji cen, których poziom będzie oddawał przyjmowane ryzyko – komentuje dla „Wyborczej” Krzysztof Skarbek z Uniqa.
Pierwsze półrocze tego roku towarzystwa ubezpieczeniowe zakończyły stratą techniczną na poziomie 327 mln zł, podczas gdy rok temu było to 795,7 mln zł. „Za obowiązkowe ubezpieczenie OC polski kierowca płaci jedną z najniższych stawek w Europie. A odszkodowania są coraz wyższe. Ceny nie nadążają za zmianami na rynku” – pisze „Wyborcza”.

Samar: Nowy numer 1 w gamie Mercedesa

Od stycznia do października polscy klienci Mercedesa odebrali 7 367 aut, aż o 21,2 proc. więcej niż w tym samym okresie rok temu. W samym październiku sprzedaż marki wzrosła o 32,6 proc. (do 821 pojazdów). „Październikowy skok notowań marki to m.in. efekt popularności nowego SUV-a – czyli GLC, który w ubiegłym miesiącu stał się najchętniej wybieranym modelem Mercedesa w Polsce (124 sztuki). Wyprzedził nawet w tych statystykach Klasę C, która uzyskała wynik na poziomie „tylko” 117 egzemplarzy” – podaje na swojej stronie internetowej Instytut Samar. Licząc od początku roku, liderem jest wciąż klasa C, z wynikiem 1090 kupionych egzemplarzy. W komunikacie importer zaznacza też, że rośnie popularność produktów finansowych Mercedes-Benz Bank. Instytucja finansuje już zakup co drugiego sprzedanego w kraju Mercedesa, a 56 proc. klientów korzysta z oferty Mercedes-Benz Ubezpieczenia. Blisko 70 proc. klientów marki decyduje się na wybór „Pakietu gwarancyjnego”, chroniącego przed kosztami nieoczekiwanych napraw po upływie gwarancji producenta.

„Rzeczpospolita”: Limuzyny kuszą producentów

„W styczniu w salonach pojawi się Renault Talisman – nowa limuzyna Renault. Zastąpi Lagunę i Latitude, będzie oferowana tylko jako sedan i kombi” – czytamy w internetowym wydaniu „Rzeczpospolitej”. I chociaż segment limuzyn od kilku lat notuje spadki sprzedaży, to nie widać chętnych, by opuszczać tę konkurencję. W 2005 roku udział segmentu w europejskim rynku wynosił 18 proc. W 2014 roku wynosił już 13 proc., ale – jak zauważa „Rzeczpospolita” – to nadal 1,5 mln samochodów rocznie. „Do tej pory w segmencie D i wyższym Renault nie był mocny. O ile Laguna miała okresy bardzo dużej popularności, ze sprzedażą przekraczającą 100 tys. aut rocznie, o tyle większe modele z trudnością znajdowały klientów. Ostatnia duża limuzyna Latitude znalazła w Europie przez cztery lata 10,5 tys. klientów” – czytamy w artykule. Ale Talisman ma być czymś na wzór nowego otwarcia.
Najtańszy Talisman z najsłabszym, 110-konnym dieslem został wyceniony na 92 200 zł, ze 150-konnym silnikiem benzynowym na 104 900 zł. Wersja kombi wymaga dopłaty 4 tys. zł.

Interia: Volkswagen ma plan na wyjście z kryzysu

Inżynierowie Volkswagena pracują nad rozwiązaniami, które wyeliminują problem rozbieżności między emisją spalin podczas testów a w czasie codziennego użytkowania – podaje Interia. To, do czego dojdą, zaważy pewnie na kształcie akcji serwisowej zapowiedzianej na styczeń. „Rozwiązania dotyczyć będą prawdopodobnie zarówno zmian sprzętowych, jak i samego oprogramowania. Jeżeli Federalny Urząd Transportowy wyrazi się na ich temat przychylnie, koncern będzie mógł przystąpić do naprawy około 540 tysięcy aut w samych Niemczech, wyposażonych w silniki 1.6 TDI. Volkswagena czeka w związku z tym dużo pracy, ponieważ proces ten potrwać może nawet powyżej roku. Szacuje się, że poza granicami Niemiec koncern będzie musiał wezwać do serwisów około 3,6 miliona samochodów z silnikami o tej pojemności” – czytamy w artykule. Opracowana technologia jest na razie trzymana w tajemnicy. Prezes Volkswagena Matthias Mueller zasugerował jednak, że modyfikacje silników mogą obejmować instalację nowych katalizatorów oraz dysz wtryskiwaczy. Już niedługo koncern ma wypowiedzieć się na temat rozwiązań wymaganych przez silniki diesla o pojemności 1,2 l. Jak podaje Interia, mówi się, że te silniki będą wymagały tylko poprawek w oprogramowaniu.

Automotive News: Volkswagen ogranicza inwestycje

To nie koniec wiadomości z obozu VW. Agencja Reutera podaje, że koncern przygotowuje się do ogłoszenia pierwszego programu oszczędności od kryzysu finansowego w 2009 roku. Oszczędności mają oczywiście związek z kosztami, na jakie VW przygotowuje się w związku ze skandalem emisyjnym. Volkswagen wyda mniej na fabryki, modele i sprzęt. Według analityków cięcia mają wynieść 10 proc. Wydatki poniesione przez koncern w ubiegłym roku wynosiły 17,1 mld euro.
Tymczasem z całego świata dobiegają informacje o kolejnych krajach, w których przyjdzie Volkswagenowi zapłacić wielomilionowe kary. Ostatnia na liście jest Australia. Jak podaje serwis Automotive News, jedna z tamtejszych kancelarii prawniczych przygotowuje proces zbiorowy, w którym poszkodowani właściciele aut z grupy Volkswagena będą domagać się od koncernu w sumie ponad 71 mln dolarów. Do procesu zgłosiło się już ponad 10 tys. Australijczyków.
W USA, gdzie wykryto skandal, dealerzy VW napotkali za to zaskakujące problemy. Otóż… braknie im samochodów do sprzedaży. Okazało się, że klienci zamiast uciekać do innych marek, kupują nowe Volkswageny chętniej niż rok temu. To między innymi zasługa rabatów w wysokości 2 tysięcy dolarów i innych zachęt mających napędzać sprzedaż benzynowych modeli marki. Bo wobec diesli wciąż obowiązuje zakaz sprzedaży.