Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Sezon na wyprzedaże otwarty

„Rzeczpospolita” otwiera dzisiaj sezon wyprzedaży, zapowiadając, że obniżki w salonach dealerskich przyciągną do nich klientów indywidualnych, których wciąż z nich ubywa. Dziennik wymienia kilka marek, w których właśnie zaczęły obowiązywać promocje, najwięcej uwagi poświęcając Volkswagenowi, który za sprawą wyprzedaży pewnie będzie próbował zniwelować ewentualną stratę wizerunkową spowodowaną skandalem.
O temat klientów indywidualnych zahacza też w kuriozalnym artykule Interia, już w nagłówku krzycząc, że w dealerskim salonie klient jest nikim. O co chodzi? Tylko o to, że klientów indywidualnych dawno nie było tak niewielu. Chociaż tytuł sugeruje coś zgoła innego…
Było kwestią czasu, aż aferą Volkswagena zainteresuje się dziennik „Fakt”. W swoim stylu tabloid radzi swoim czytelnikom, by koniecznie odpisali na list od centrali Volkswagena, jeśli taki dostali. List i odpowiedź na niego da im bowiem podstawę do dochodzenia swoich roszczeń. „Uwaga! Można sporo zyskać” – pisze dziennik.

„Rzeczpospolita”: Ruszyły wyprzedaże, auta w salonach tanieją

Sezon na wyprzedaże rocznika można uznać za otwarty. „Wyprzedaże przyciągną klientów indywidualnych, których wciąż ubywa” – prognozuje „Rzeczpospolita”. Według ostatnich prognoz Samaru wyprzedaże pomogą podbić tegoroczny wynik rejestracji nowych samochodów osobowych do 343 tys. aut. W artykule „Rzeczpospolita” wymienia promocje w Toyocie, Renault, Hyundaiu i Volkswagenie. Ta ostatnia marka jest w szczególnej sytuacji – musi odbudować zaufanie po serii skandali. Dlatego oferuje klientom sporo korzyści: dłuższą gwarancję, pakiet przeglądów oraz dodatkowy rabat u dealera. „Poszczególne składniki oferty można wymieniać na dodatkowy bonus cenowy. Na przykład do 4,6-tysięcznego rabatu na Golfa można doliczyć 2,5 tys. zł rabatu zamiast przeglądów czy 1,9 tys. w miejsce dłuższej gwarancji” – pisze „Rzeczpospolita”. W artykule pojawia się też komentarz Jacka Pawlaka, prezydenta Toyota Motor Poland. – Rynek sprzedaży nowych aut zdecydowanie rośnie, obecnie o 6 proc. względem ubiegłego roku. Jest to dla nas miłe zaskoczenie, które pokazuje jak silna jest polska gospodarka, gdzie PKB rośnie o ponad 3 proc. Oczywiście ta sytuacja preferuje segment sprzedaży flotowej, który zajmuje już ponad 70 procent rynku – mówi Pawlak. Dlatego spodziewać się można, że mimo wyprzedaży rynek wciąż będą napędzać firmy.

Toyota Carter: Toyoty otwarte okrągłe dwa tygodnie

Spore nadzieje z rocznikową wyprzedażą wiąże na przykład trójmiejski dealer Toyoty, firma Carter. – Samochodów nie jest zbyt wiele a ceny są naprawdę kuszące, dlatego od kilku dni w naszym salonie witamy bardzo dużą liczbę gości. Wygląda na to, że w listopadzie pobijemy bardzo dobry wynik sprzedaży z października, wynoszący 40 samochodów – mówi Maja Lesińska, dyrektor handlowy w dealerstwie. Zapowiadane rabaty wynoszą od 6,5 do nawet 28 tys. zł (w przypadku Toyoty Land Cruiser 150). Ciekawostka – w czasie listopadowej promocji salony Toyoty, w tym Carter, pracują na okrągło przez dwa tygodnie. Także w soboty i niedziele.

Interia: Kliencie, „w salonie jesteś nikim!”

Interia, która od dawna celuje w krzykliwych nagłówkach, tym razem mówi klientom, że w salonie dealerskim są nikim. O co chodzi? O dane rynkowe, z których wynika, że klienci indywidualni to bardzo znikomy odsetek gości salonów dealerskich. „W rzeczywistości udział przedsiębiorców w polskim rynku jest jeszcze wyższy – statystyka nie uwzględnia bowiem osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą oraz spółek cywilnych. Trzeba też pamiętać, że tylko w październiku aż 15 proc. rejestracji dokonali dealerzy. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można wiec założyć, że tylko jedno na pięć sprzedanych w Polsce jako nowe aut trafia w ręce osób prywatnych! Oznacza to – niestety – że dla statystycznego Kowalskiego zakup fabrycznie nowego samochodu jest bardzo odległym marzeniem” – pisze Interia. Ale jak z tego wyciągnąć wniosek, że „Kowalski” jest dla dealera nikim? Nie wiemy.

„Fakt”: Dostałeś list od Volkswagena? Koniecznie odpisz

Dziwi, że tak późno, ale w końcu aferą w Volkswagenie zajął się tabloid „Fakt”. Dziennik pisze o listach, jakie do swoich klientów zaczął niedawno wysyłać Volkswagen. Fakt, do spółki z prawnikami, radzi czytelnikom, by na pewno nie zapomnieli odpisać na ten list. „Uwaga! Można sporo zyskać” – „zachęca” dziennik. Pismo – pisze „Fakt” – jest potwierdzeniem, że samochód ma wadę. A to podstawa do ewentualnych roszczeń z tytułu rękojmi. „Od sprzedawcy domagać się można m.in. naprawy auta, obniżenia ceny samochodu, wymiany auta lub zwrotu pieniędzy” – pisze dalej dziennik.

CUK Ubezpieczenia: Ceny OC w górę, nie tylko dla „Anglików”

Od sierpnia można rejestrować u nas tzw. „angliki”, czyli samochody z kierownicą po prawej stronie. Jednym z warunków dopuszczenia do ruchu jest oczywiście obowiązkowe ubezpieczenie OC. Z analizy cen OC przeprowadzonej przez CUK Ubezpieczenia wynika, że polisy OC na „angliki” są droższe niż 3 miesiące temu.– Niezmienna polityka cenowa wobec „anglików” wynika najprawdopodobniej z mikroskali zjawiska, jakim jest rejestrowanie pojazdów z kierownicą po prawej stronie. Faktem natomiast jest, że OC jest coraz droższe. Od kwietnia bieżącego roku rynek ubezpieczeń komunikacyjnych przechodzi istotne przemiany, które stymulują wzrost cen. Wprowadzono w życie zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego dotyczących zasad likwidacji szkód komunikacyjnych, co przełożyło się na wyższe kwoty wypłacanych odszkodowań. We wrześniu, w specjalnym liście szefa KNF, zalecono ubezpieczycielom podniesienie stawek polis OC i AC w związku z pogorszeniem rentowności sektora ubezpieczeń OC. W związku z tym, niewykluczone, że wyższe stawki będą dotykać kierowców coraz mocniej – komentuje Maciej Kuczwalski, ekspert CUK Ubezpieczenia.
Uniqa od czerwca podniosła ceny OC, zarówno dla „anglików” jak i „zwykłych” aut o 26 proc. Gothaer, ubezpieczając Insignię z kierownicą po prawej stronie, wciąż przewiduje trzykrotnie wyższą składkę. W związku z rynkowym trendem drożejących cen OC, polisy dla obu pojazdów: zarówno z kierownicą po prawej , jak i lewej stronie, wzrosły średnio o 16 proc. W Warcie „angliki” traktowane były do teraz tak samo jak samochody produkowane na ruch prawostronny. Ulgowe traktowanie dobiegło końca – porównując obecne ceny OC Opla i jego brytyjskiego odpowiednika, właściciel „anglika” musi się liczyć z czterokrotnie droższą polisą. W porównaniu z cenami z czerwca, ceny polis OC na Opla wzrosły średnio o 28 proc.

„Rzeczpospolita”: Używane Volkswageny nie tracą na aferze

„Afera w Volkswagenie nie zniechęca do zakupu produkowanych przez koncern samochodów oferowanych na polskim rynku wtórnym” – pisze w wydaniu internetowym „Rzeczpospolita”. Taki wniosek wynika z analizy danych oferowanych przez serwis Otomoto. Auta niemieckiego producenta zajmują trzy pierwsze miejsca pod względem popularności wyszukiwania ofert w serwisie. W trzecim kwartale tego roku najwięcej osób zainteresowanych było kupnem Audi A4, Volkswagena Golfa i Volkswagena Passata. Volkswagen okazał się także najczęściej wyszukiwaną w serwisie OtoMoto marką. Na drugim miejscu znalazło się Audi.

Interia: Dacia sprzedała już 3,5 mln aut

Dacia cieszy się coraz większym zainteresowaniem – wynika z danych sprzedażowych, o których pisze Interia. Kilka dni temu salon Dacii w Wielkiej Brytanii sprzedał 3,5-milionowy egzemplarz auta tej marki. W pierwszej połowie 2015 roku sprzedaż marki Dacia wzrosła o 10,1 proc. i wyniosła 290 024 auta. Na polskim rynku samochodów osobowych Dacia zamyka pierwszą dziesiątkę najpopularniejszych marek samochodowych, notując w tym roku niewielki spadek. Jak podaje PZPM, w bieżącym roku zarejestrowano w Polsce 12064 Dacii, o 2 proc. mniej niż w tym samym okresie rok temu.

„Rzeczpospolita”: Wielki strach dealerów w Rosji

Na rosyjskich dealerów padł blady strach – pisze „Rzeczpospolita”. Chodzi oczywiście o sprzedaż nowych aut, które wciąż leci na łeb na szyję. Największy producent aut w Rosji – AwtoWAZ (łada, renault) zmniejszył sprzedaż w październiku o 46 proc. Najbliżsi konkurenci w sektorze aut ekonomicznych – koreańskie Kia i Hyundai sprzedały o 17 proc. i 8 proc. mniej. O 88 proc. spadła sprzedaż Opla, Hondy – o 82 proc. „Aby zatrzymać klientów dilerzy zaczęli oferować specjalne pakiety. Np. BMW kusi tych, którzy kupią auto trzeciej serii bezpłatnym pełnym ubezpieczeniem do 100 tys. przejechanych km i bez ograniczeń w latach” – pisze dziennik.