Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Będzie zbiorowy proces przeciwko Volkswagenowi. W Polsce!

„Rzeczpospolita” pisze o pozwie zbiorowym, jaki przygotowują poszkodowani w wyniku skandalu w Volkswagenie. I to nie w USA, czy w Niemczech, ale… w Polsce. Do pozwu już teraz włączonych jest podobno kilkadziesiąt osób. Ich podstawowym roszczeniem ma być wymiana samochodów na nowe. Według „Rzeczpospolitej” pozew może rozbić się o pewne trudności. Ale to i tak początek długiej drogi. Początek co najmniej ciekawy, a może nawet alarmujący.
W przededniu wyborów parlamentarnych postanowiliśmy drugi raz w tym roku sprawdzić preferencje wyborcze naszych czytelników. Niżej prezentujemy wyniki naszego dealerskiego sondażu wyborczego. A tu zajawka: w dealerskim Sejmie znalazłoby się 5 partii. Najwięcej mandatów zyskałaby Platforma Obywatelska. Na drugim miejscu – Nowoczesna Ryszarda Petru. Na trzecim – Prawo i Sprawiedliwość. Jeśli jednak wierzyć „ogólnonarodowym” sondażom, kolejność będzie zgoła inna…
Na koniec wracamy do Volkswagena, ale zmieniamy kontynent. Okazuje się, że ci, którzy spodziewali się gwałtownego spadku sprzedaży Volkswagenów w USA, nie mieli racji. Co więcej, we wrześniu sprzedaż aut VW nieznacznie wzrosła. Ale kluczowy będzie październik – pierwszy pełny miesiąc sprzedaży po wykryciu „dieselgate”.

„Rzeczpospolita”: Polacy chcą pozwać Volkswagena

Chyba się zaczyna. „Poszkodowani z powodu wadliwej instalacji pomiaru emisji substancji toksycznych szykują pozew zbiorowy” – pisze „Rzeczpospolita”. Żeby była jasność: w Polsce. Akces do grupowego pozwu zgłosiło już podobno kilkadziesiąt osób. I jak zdradza ich pełnomocnik, mecenas Jacek Świeca z Kancelarii Prawnej Świeca i Wspólnicy, podstawowym żądaniem powodów będzie wymiana samochodów na nowe. „Roszczeniem alternatywnym może być odszkodowanie, dlatego że auta nie tylko są wadliwe, ale przede wszystkim niezgodne z homologacją. A to uniemożliwia jeżdżenie nimi zgodnie z obowiązującym prawem. Ogranicza też ich sprzedaż na rynku wtórnym” – pisze dalej dziennik. Przygotowanie do pozwu zajmie jeszcze kilka miesięcy.
A oto komentarze. Cytowany przez „Rzeczpospolitą” Dominik Gałkowski z kancelarii KKG Kubas Kos Gaertner uważa, że pozew może trafić na dwie przeszkody. „Jeśli roszczenie będzie zmierzać do zwrócenia fabryce auta na podstawie rękojmi lub o podstępie, a sprzedawca zwróci cenę, ale pomniejszoną o korzyści wynikłe z jego używania. Jeśli natomiast właściciel będzie żądał odszkodowania, pojawią się trudności, o jaką szkodę chodzi” – czytamy. A ewentualne obniżenie ceny samochodu będzie sprawiało trudność wycenienie tej „obniżki”.

„Gazeta Wyborcza”: Boom omija Polskę

Rodzimy rynek motoryzacyjny może i jest w dobrej kondycji, ale nie jest aż tak dobrze, jak w innych krajach UE – pisze „Gazeta Wyborcza”. Co innego w segmencie premium: tam rzeczywiście jest bardzo dobrze.
Z motoryzacyjnego kryzysu wychodzą na przykład kraje południa: W Hiszpanii, wciąż wspomaganej programem złomowania, sprzedaż nowych aut o początku roku wzrosła o 22 proc. We Włoszech – o 15,3 proc. Rekordy bije Wielka Brytania. „Jak na drożdżach rośnie rynek Czech. Od stycznia do końca września nasi sąsiedzi z południa zarejestrowali 171 tys. nowych aut, jedną piątą więcej niż przed rokiem. I w tym roku pierwszy raz w historii Czesi kupią ponad 200 tys. nowych aut. Aby wyrównać ten wynik, Polacy powinni kupić ok. 800 tys. nowych samochodów. Nie ma na to szans” – czytamy w „Wyborczej”. Według ACEA w Polsce sprzedaż od początku roku wzrosła o 5,7 proc. To mniej niż średnia europejska. „Na dodatek nasz rynek się rozwarstwia. Według firmy analitycznej Samar przez pierwsze trzy kwartały tego roku rejestracje nowych aut popularnych marek wzrosły u nas tylko o 4 proc. w ujęciu rocznym, a samochodów luksusowych – o ponad 16 proc. Takie zmiany zaczęły się po wprowadzonych w zeszłym roku reformach podatków” – pisze „Wyborcza”.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Fortuna na kołach tylko dla bogatych

„Dziennik Gazeta Prawna” sprawdza, jak nad Wisłą rozwija się rynek aut superluksusowych. Okazuje się, że w minionym roku zarejestrowano ich 94. Tegoroczna prognoza to 92 auta. Przy okazji „DGP” wspomina o nowym salonie Rolls-Royce’a, który w przyszłym miesiącu otworzy w Warszawie firma Auto Fus. Nowy obiekt ma być największym w Unii Europejskiej. „Zdaniem Piotra Fusa, współwłaściciela firmy Auto Fus oraz Rolls-Royce Motor Cars Warszawa, klienci coraz częściej interesują się bardzo drogimi samochodami. Takie zapewnienia trudno jednak podeprzeć statystyką. Według danych IBRM Samar od stycznia do września nad Wisłą zarejestrowano tylko cztery auta tej marki, a w całym 2014 r. wydziały komunikacji odnotowały tylko osiem rejestracji. Oficjalne dane nie odzwierciedlają faktycznej wielkości sprzedaży. Część samochodów może być bowiem kupowana i rejestrowana za granicą” – pisze „DGP”.
Rynkowy liderem w Polsce jest Maserati (24 sztuki zarejestrowano w tym roku). Na drugim miejscu jest Ferrari (23 egzemplarze; plan sprzedaży na ten rok opiewał na 20 sztuk). Wynik Bentleya to 12 samochodów. Zestawienie zamykają 3 Lamborghini i 2 Aston Martiny.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. A12

„Gazeta Wyborcza – Kraków”: Jesienne nowości z salonów

We wczorajszym wydaniu krakowskiej edycji „Gazety Wyborczej” czytaliśmy o nowościach w lokalnych salonach dealerskich. W artykule pojawiają się oferty i przedstawiciele następujących firm: Mercedes-Benz Sobiesław Zasada Automotive, Auto Spektrum, Anwa Toyota, Honda Krężel & Krężel, Auto Centrum Golemo, Wadowscy Volvo. Jest też garść rad dla czytelników: „Jak taniej nabyć nowy samochód? Na pewno warto być wiernym jednej marce. Przy dużej konkurencji na rynku motoryzacyjnym dilerzy za wszelką cenę chcą zatrzymać klientów u siebie. Bardzo często ci lojalni otrzymują rabaty na zakup nowego samochodu, jak i upusty na prowadzone usługi w serwisie” – czytamy w artykule. Ale naczelna rada pojawia się kawałek dalej: „Cierpliwi klienci mogą też upolować okazję podczas tzw. wyprzedaży rocznika, kiedy rabaty dochodzą nawet do kilkudziesięciu procent”. Czyli – to już niedługo.

„Rzeczpospolita”: Nowa baza kierowców może ruszyć z poślizgiem

Wraca temat możliwych problemów wynikających z uruchomienia CEPiK 2.0, nowej bazy kierowców i pojazdów, do którego ma dojść na początku przyszłego roku. Media alarmowały już, że na razie brakuje niezbędnych rozporządzeń, więc uruchomienie nowej bazy może zakończyć się katastrofą i paraliżem. Jednym z możliwych skutków może być niemożność zarejestrowania nowego auta. Dzisiaj o sprawie pisze „Rzeczpospolita.
Jak donosi dziennik, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uspokaja, tłumacząc, że wszystko idzie zgodnie z planem. Nie przygotowuje też żadnego planu awaryjnego. Ale samorządy nie są wcale uspokojone. – Po 4 stycznia mogą być problemy. Zostało bardzo mało czasu i mała jest świadomość skali reformy, która nas czeka. A mogą wystąpić opóźnienia w transferze, błędy i kolizje danych – mówi Tomasz Matuszewski, starosta Gostynina.

Moto.pl: Plany Ferrari na zwiększenie sprzedaży

Ferrari chce znacznie zwiększyć sprzedaż swoich samochodów. Komentatorzy i miłośnicy marki zastanawiają się, czy nie odbije się to na jej prestiżu. Zmiana strategii to wynik zmiany kierownictwa. „Dotychczasowy szef, Luca di Montezemolo, robił wszystko, by zachować prestiżowy charakter marki. Ograniczał roczną produkcję i nie chciał zgodzić się na wprowadzenie do sprzedaży „taniego” i małego Ferrari. Wszystko zmieniło się, gdy na tronie w Maranello zasiadł Sergio Marchionne” – pisze serwis Moto.pl. Marchionne. Włosi podobno już pracują nad bardziej „przystępnym” modelem Ferrari.
Marchionne chce zwiększyć sprzedaż marki o 30 proc., do 2019 roku. Aktualnie Ferrari sprzedaje około 7 000 aut rocznie (w 2014 było to dokładnie 7 255), w 2019 liczba ta liczba ma przekroczyć 9 000.
W Polsce funkcjonują dwa salony Ferrari, w Warszawie i Katowicach. W 2015 roku zarejestrowano w Polsce 23 auta z koniem na masce, rok temu – 22.

Automotive News, „Rzeczpospolita”: Volkswagen w USA: Minął miesiąc, w sprzedaży nie ma tragedii

Wiemy już, że skandal nie zaszkodził Volkswagenowi w Europie, gdzie sprzedaż aut marek grupy we wrześniu wzrosła o 8,3 proc. (w Polsce wzrost samego Volkswagena wyniósł blisko 45 proc.). Teraz widzimy też, że afera spalinowa nie zaszkodziła koncernowi za bardzo nawet w USA, gdzie cała sprawa się zaczęła. „Nawet nie jest źle, tak ogólnie” – pisze „Automotive News, zbierając opinię amerykańskich dealerów VW. We wrześniu 2014 roku w USA sprzedano 25 996 Volkswagenów. W minionym miesiącu – 26 141 aut. A przypominamy: wieść o aferze gruchnęła 18 września, w połowie miesiąca. Ale w tym miesiącu poprawienie ubiegłorocznego wyniku już się nie uda bez „małego cudu” – pisze Automotive News. By tak się stało, marka musiałaby poprawić wynik w stosunku do września o 16 proc. i to bez diesli – które są wycofane ze sprzedaży – odpowiadających za 20 proc. całej sprzedaży marki w tym roku.
Tuż po wybuchu skandalu amerykańska centrala VW wprowadziła w życie program premii bonusowych i subsydiów stokowych dla dealerów. Do tego 1 października centrala przelała dealerom „dodatkowe środki”, do użycia zgodnie z potrzebami firm. Ale to dealerów nie uspokaja. – Centrala niechętnie mówi coś więcej niż to, że pracują w pocie czoła. Muszą zacząć dawać nam coś bardziej konkretnego – cytuje Automotive News jednego z dealerów. Ciekawe, czy podpisaliby się pod tym także dealerzy znad Wisły.
O nowościach w sprawie Volkswagena pisze też „Rzeczpospolita”, cytując wyniki pewnego badania. Otóż według 63 proc. Niemców afera Volkswagena zostanie szybko zapomniana… Tymczasem z koncernem definitywnie pożegnał się Martin Winterkorn, były już przez Grupy VW. Właśnie zrzekł się stanowisk szefa Porsche oraz Porsche Automobil Holding.

więcej Automotive News, Rzeczpospolita str. B5