Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Zakaz sprzedaży Volkswagenów w Szwajcarii

Od jej ujawnienia minął już tydzień, a głównym tematem doniesień mediów motoryzacyjnych jest afera spalinowa z Volkswagenem w roli głównej. Od piątku sporo się wydarzyło: koncern Volkswagena ma nowego prezesa, okazało się, że oprogramowanie umożliwiające oszustwo w testach na spalanie dostarczał koncernowi Bosch, władze Szwajcarii wstrzymały sprzedaż podejrzanych modeli producenta, a Komisja Europejska zapowiedziała wprowadzenie nowych zasad testów emisji spalin.
„Rzeczpospolita” publikuje wyniki badania wydatków koncernów motoryzacyjnych na reklamę. W pierwszej połowie roku importerzy wydali na promocję ponad 934 mln zł, o 55 mln więcej niż w tym samym okresie rok temu. Najwięcej wydała Skoda – 108,1 mln zł. To jedyna marka, która przekroczyła 100 mln zł. Druga w rankingu jest Toyota – z wynikiem 69,5 mln zł.
„Wyśrubowane limity emisji dwutlenku węgla zmuszą producentów aut do oferowania elektrycznych modeli” – pisze „Rzeczpospolita” w cotygodniowym dodatku „Auto w firmie”. Artykuł wyjaśnia między innymi system kar nakładanych na producentów aut za przekraczanie rygorystycznych norm emisji spalin. To temat bardzo na czasie.

Interia, „Rzeczpospolita”, Wirtualny Nowy Przemysł: Volkswagen z nowym szefem

„W Volkswagenie poleciały głowy” – pisze „Rzeczpospolita”. Nowym szefem Volkswagena, który zastąpi Martina Winterkorna, jest Matthias Mueller, dotychczas szef marki Porsche. Na jego nominację rynek zareagował pozytywnie: akcje niemieckiego koncernu w piątek wzrosły. W miniony wtorek cena za akcję wynosiła 105 euro. Po piątkowej nominacji cena wynosiła – 115 euro. Ale to i tak 30 proc. mniej niż rok temu – zauważa dziennik. – Myślę, że żaden z prezesów nie tylko firmy motoryzacyjnej, ale światowej korporacji, nie stanął przed takim wyzwaniem, jak Matthias Mueller. Czeka go przynajmniej rok ujawniania, upokorzeń, próśb o wybaczenie u regulatorów rynku, rządów i konsumentów – komentuje dla „Rzeczpospolitej” Max Warburton, analityk motoryzacyjny firmy Bernstein.
Ale to nie koniec zmian, które obejmą też strukturę koncernu. Poszczególne marki będą miały większą samodzielność. „Volkswagen będzie miał czterech szefów regionalnych podlegających Hubertowi Diessowi” – pisze „Rzeczpospolita”.
Niemiecki dziennik „Bild” poinformował wczoraj, że to firma Bosch dostarczyła w 2007 roku Volkswagenowi oprogramowanie umożliwiające fałszowanie wyników tekstów na emisję spalin. Bosh uprzedzał jednak, że jego stosowanie będzie nielegalne – podaje serwis Wirtualny Nowy Przemysł. Według niemieckiego dziennika oprogramowanie miało służyć jedynie do celów wewnętrznych. Bosch przyznaje się do dostarczenia podzespołów, ale całą odpowiedzialność za ich niezgodne z prawem użycie zrzuca na Volkswagena.
Władze Szwajcarii zdecydowały o tymczasowym zawieszeniu sprzedaży niektórych modeli samochodów produkcji Volkswagena. Zakazem może zostać objętych aż 180 tys. niesprzedanych dotąd aut. Informację o zakazie podało w sobotę brytyjskie BBC. „W oświadczeniu władze Szwajcarii wyjaśniają, że zakaz będzie obejmować samochody z silnikami na olej napędowy o pojemności 1,2 litra, 1,6 litra i dwulitrowych. Sankcja nie będzie dotyczyć tylko modeli Volkswagena, ale także marek Audi, Seat i Skoda, których właścicielem jest niemiecki koncern. Zakaz nie dotyczy jednak samochodów, które zostały wcześniej dopuszczone do ruchu, ani tych, które spełniają normę emisji spalin Euro 6” – podaje Interia. Jednocześnie władze Szwajcarii powołały zespół, którego zadaniem jest zbadanie sprawy skandalu i jego wpływu na rynek w Szwajcarii.
Inny pokłosiem afery jest zapowiedź Komisji Europejskiej w kwestii zmiany nowych testów emisji spalin. Od początku przyszłego roku będą one przeprowadzane w warunkach drogowych, co ma ograniczyć możliwości manipulacji pomiarami. Po wyjściu na jaw skandalu w Volkswagenie Komisja Europejska wezwała wszystkie państwa UE do przeprowadzenia krajowych dochodzeń, mających ustalić skalę problemu. Na 6 października zaplanowano spotkanie komitetu technicznego ds. pojazdów silnikowych, a komisarz UE ds. rynku wewnętrznego i przemysłu Elżbieta Bieńkowska zwróciła się do prezydencji luksemburskiej, by sprawą tą zajęła się Rada UE ds. konkurencyjności na spotkaniu 1 października. „Obecnie poziom emisji spalin przez pojazdy silnikowe badany jest w laboratoryjnym cyklu pomiarowym NEDC (New European Driving Cycle), którego wyniki – jak przyznają urzędnicy KE – nie odzwierciedlają poziomu emisji w normalnych warunkach drogowych. W maju 2015 r. unijny komitet techniczny dla pojazdów silnikowych, w którym zasiadają przedstawiciele krajów członkowskich UE, przyjął przepisy o testach RDE (Real Driving Emission), które wejdą w życie od stycznia 2016 r. Komisja ma nadzieję, że od jesieni 2017 r. nowe testy będą przeprowadzane dla celów homologacji samochodów, a od jesieni 2018 r. – dla wszystkich nowych samochodów” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Kierowcy nad Wisłą nie pokochali anglików

Miał być potop, jest najwyżej wąski strumień – pisze „Dziennik Gazeta Prawna” o popularności anglików nad Wisłą. Można je rejestrować od połowy sierpnia. Resort gospodarki prognozował, że ich roczny import może sięgnąć nawet 200 tys. sztuk. Tymczasem – jak podaje „DGP” do tej pory zarejestrowano 896 anglików. I są to zarówno auta z kierownicą po prawej stronie, jak i te po przebudowie – z kierownicą przeniesioną na lewą stronę. – Określenie liczby aut faktycznie zarejestrowanych z kierownicą po prawej stronie będzie możliwe od 4 stycznia 2016 r. w związku z wejściem w życie nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz towarzyszących aktów wykonawczych, które poszerzają zakres danych gromadzonych w ewidencji – tłumaczy „DGP” rzecznik MSW Małgorzata Woźniak. Niski popyt na angliki zgłaszają też ubezpieczyciele. – Jestem bardzo zaskoczony tak niskim wynikiem. To liczba kilka razy mniejsza niż ta, której się spodziewaliśmy – komentuje prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. A10

„Rzeczpospolita”: Krocie na reklamę aut

„Koszty reklamy przypadające na jednego sprzedanego Bentleya sięgają 40 tys. zł. W przypadku Volkswagena to zaledwie 2,4 tys. zł” – pisze „Rzeczpospolita” o raporcie obrazującym wydatki branży motoryzacyjnej na reklamę, przygotowanym przez firmę Kantor Media. Według badania w pierwszej połowie roku reklamy samochodów były warte ponad 934 mln zł, o blisko 55 mln więcej niż w tym samym okresie rok temu. „Koszty reklamy przypadające na jedno zarejestrowane auto nierzadko sięgają kilkunastu tys. zł. Według Value Media Audi wydawało na każdy egzemplarz prawie 13 tys. zł. Z kolei niecałe 4,6 tys. zł kosztowała reklama każdej sprzedanej Skody. Za to łącznie wydatku skody okazały się największe – 108,1 mln zł w I połowie roku. Skoda jest jedyna marką, która przebiła poziom 100 mln zł. Reklamy Toyoty i Nissana na drugiej i trzeciej pozycji rankingu wydatków kosztowały o blisko 40 mln zł mniej. Na mocne uderzenie zdecydowało się Audi, które zwiększyło wydatki do 48,7 mln zł, tj. o blisko 90 proc. Natomiast Mercedes zainwestował zaledwie 16,7 mln zł” – pisze „Rzeczpospolita.

Samar.pl: Sama sprzedaż aut to za mało

Instytut Samar zamieszcza na swojej stronie internetowej wywiad z Dominiką Bońkowską, współwłaścicielką firmy Bońkowscy. Głównym tematem rozmowy jest obecna kondycja rynku sprzedaży nowych aut i firm dealerskich. – Moje dotychczasowe doświadczenie podpowiada mi, że najbardziej efektywne są dobrze prowadzone dealerstwa rodzinne. Procesy ustawione są w nich niemal jak w mini – koncernie: z twardą egzekucją realizacji założeń. Wpływ na odniesienie sukcesu mają ponadto elementy mikroekonomiczne otoczenia gospodarczego, które winny być zbadane zanim podejmiemy decyzję o tym jaką markę będziemy sprzedawać. Musimy wiedzieć ile jest gospodarstw domowych w naszej okolicy, ilu mieszkańców, jaki jest najważniejszy przemysł, dostęp do siły roboczej, lokalizacja, itp. – mówi Bońkowska w wywiadzie.

„Rzeczpospolita”: Samochód za niewielkie pieniądze

„Klienci indywidualni mogą, podobnie jak duże floty, korzystać z auta za pół ceny” – czytamy w kolejnym artykule z cyklu „Auto w firmie”, efektu współpracy „Rzeczpospolitej” i Volkswagen Banku. Chodzi o produkty finansowe z wysoką wartością końcowa, które czekają na upowszechnienie na polskim rynku. Na razie są nowością. – Na polskim rynku finansowania zachodzą zmiany – klienci planujący zakup samochodu coraz częściej analizują całość swoich miesięcznych wydatków na auto, a jednocześnie dążą do tego, aby mieć więcej, nie płacąc więcej – komentuje Michał Dyc, dyrektor sprzedaży detalicznej Volkswagen Banku. W artykule wypowiada się też przedstawiciel dealerskiego salonu. – Są klienci, którzy wiedzą o ofercie kredytu lub leasingu z dużą wartością wykupu. Są to ludzie o chwilowej zdolności kredytowej, dla których niska rata jest przepustką do nowego samochodu oraz ci, którzy nie chcą sobie zawracać głowy sprzedażą używanego samochodu – mówi Ryszard Maik z poznańskiego salonu Porsche Inter Auto.

„Rzeczpospolita”: Spór z polisy OC nie tylko w stolicy

W piątek Sejm uchwalił ustawę, według której sprawy o odszkodowania z polis OC będą odbywały się w sądach właściwych dla miejsca zamieszkania lub siedziby poszkodowanego albo w sądzie właściwym dla miejsca zdarzenia. Dotychczas rozprawy toczono w miejscach siedziby zakładów ubezpieczeniowych, czyli w większości przypadków w Warszawie. – Tak naprawdę chodzi głównie o dochodzenie przez firmy wynajmujące pojazdy zastępcze zwrotów kosztów za czas likwidacji szkody dla klientów ubezpieczycieli, finansowane z polis OC komunikacyjnych. Takie roszczenia z OC komunikacyjnego są często cedowane na osoby prawne, firmy zajmujące się wynajmowanie pojazdów – tłumaczy „Rzeczpospolitej” dr Marcin Kawiński z Katedry Ubezpieczenia Społecznego Szkoły Głównej Handlowej. Nowe prawo ma doprowadzić do odciążenia warszawskich sądów, które od dawna są zasypywane tego rodzaju sprawami.

„Rzeczpospolita”: Elektryczne auta tuż za rogiem

„Wyśrubowane limity emisji dwutlenku węgla zmuszą producentów aut do oferowania elektrycznych modeli” – pisze „Rzeczpospolita”. Trend widać było na przykład podczas ostatnich targów motoryzacyjnych we Frankfurcie. Planowane „elektryki” pokazało Porsche i Volkswagen. „Owczy pęd do elektrycznych samochodów bierze się z wymogów prawa. Prawodawcy głównych rynków, czyli Europy, Ameryki, Japonii i Chin, wprowadzili podobne regulacje, które wymuszają na koncernach motoryzacyjnych oferowanie coraz mnie uciążliwych dla środowiska samochodów” – pisze dziennik. W Europie aktualny limit wynosi 130 gramów CO2 na kilometr. Jeżeli producent nie zmieści się w limicie zapłaci za każdy nadliczbowy gram 5 euro w każdym sprzedanym samochodzie, za drugi – 15 euro, za trzeci 25 euro, a za czwarty i powyżej – 95 euro. Przy średnim spalaniu 135 gramów kara za każdy samochód sprzedany w UE wyniesie 235 euro. A od 2020 roku będzie obowiązywał nowy limit – 95 gramów CO2 na kilometr.

Wirtualny Nowy Przemysł: Nissan potwierdza realizację ofensywnej strategii rozwoju w Europie

W pierwszych ośmiu miesiącach 2015 roku Nissan sprzedał w Europie 501 150 pojazdów, o 9 proc. więcej niż w tym samym okresie rok temu. Marka koncentruje się na nowych segmentach oraz rynkach o dużym potencjale, lokalizując na nich produkcję oraz inwestycje, dzięki czemu może szybko reagować na zmiany oraz wykorzystywać szanse pojawiające się w danym regionie. „Rozległe zaplecze produkcyjne Nissana w Europie ma stymulować rozwój firmy, umożliwiając marce zwiększenie udziału w ponad 65 proc. rynków w Europie, na których jest obecna” – czytamy w komunikacie. Od początku 2014 roku Nissan wprowadził na europejski rynek 9 nowych modeli. Ostatnio producent zaprezentował najnowszą wersję elektrycznego modelu LEAF, który ma teraz deklarowany zasięg do 250 km.

Wirtualne Media: Tomasz Ossoliński reklamuje Skodę

Ruszyła kampania reklamowa Skody z udziałem projektanta mody Tomasza Ossolińskiego. W ramach akcji Tomasz Ossoliński przygotowuje autorski projekt wyposażenia wnętrza nowej Škody Superb, mający odzwierciedlać najważniejsze atuty samochodu. W pierwszej fazie projektant tworzy koncepcję i szkice wnętrza auta, po czym samochód zostanie zlecony do produkcji, firmie specjalizującej się w projektowaniu i produkcji unikalnych wnętrz samochodów. Finałem akcji będzie prezentacja zaprojektowanego modelu na specjalnym pokazie kolekcji Tomasza Ossolińskiego.