Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Volkswagen oszukiwał w spalaniu

Takiego skandalu motoryzacja jeszcze nie widziała – donoszą media na całym świecie. Volkswagen został oskarżony o oszustwa w pomiarach spalania. Niemiecki koncern wyposażył modele sprzedawane w USA w oprogramowanie pozwalające manipulować wynikami badania emisji spalin. Koncern przyznał się do winy. Teraz grozi mu ogromna kara pieniężna w wysokości do 18 mld dolarów. W poniedziałek akcje Volkswagena spadły o jedną piątą. Afera dotarła już do Europy: niemieckie władze zapowiadają kontrole u innych krajowych producentów aut.
Inter Cars świętuje swoje dwudziestopięciolecie i zapowiada dalszą ekspansję. Do 2020 roku rodzimy koncern chce dojść do rocznych obrotów na poziomie 10 mld złotych. W informacji na temat tych planów pojawia się też wzmianka o inicjatywie spółki – wyborach niezależnego warsztatu roku. Chodzi o pokazanie, że niezależne serwisy nie są „kurnikami z brudnym mechanikiem”.
„Rzeczpospolita” donosi z Frankfurtu, że już na następnym, wiosennym autosalonie w Genewie Fiat Chrysler Automobiles może podać informację o ulokowaniu w Tychach produkcji nowego modelu. Informacja taka może zostać podana przy okazji premier nowych aut koncernu, które swoją drogą są wyczekiwane na przykład przez polskich dealerów marki.

„Dziennik Gazeta Prawna”, „Rzeczpospolita”, „Bankier”: Akcje Volkswagena poszły w dół po skandalu

Mówi się o największym skandalu w historii motoryzacji: Volkswagen manipulował wynikami kontroli spalania. Sprawa dotyczy samochodów sprzedawanych na rynku amerykańskim. Amerykańska rządowa Agencja Ochrony Środowiska zarzuca Volkswagenowi, że za pomocą specjalnego oprogramowania łamał ustawę o ochronie klimatu – oprogramowanie pozwalało bowiem fałszować wyniki testu spalania. Program rozpoznawał, że samochód jest poddawany testom i przełączał silnik w tryb pracy pozwalający trzymać emisję spalin w normie. Volkswagen przyznał się do zarzutów i wstrzymał w USA sprzedaż niektórych nowych i używanych Volkswagenów, a także Audi z czterocylindrowymi silnikami wysokoprężnymi. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska wskazuje, że producent musi teraz usunąć zakwestionowane rozwiązanie z około 500 tys. aut marek Volkswagen i Audi. ”Jeśli prowadzone obecnie przez EPA dochodzenie potwierdzi zarzuty wobec Volkswagena, to ewentualna kara dla koncernu może wynieść do 37,5 tys. dolarów za każdy zakwestionowany samochód, czyli w sumie ponad 18 mld USD” – podaje serwis Bankier.pl.
W wyniku skandalu akcje Volkswagena spadły w poniedziałek o ponad jedną piątą. „Wskutek utrzymywania się tendencji spadkowej kurs akcji Volkswagena na giełdzie we Frankfurcie nad Menem obniżył się do godziny 11. przed południem do 126,35 euro czyli o 22,2 proc. Już w chwili otwarcia transakcji w poniedziałek kurs ten spadł o 13 proc.” – podaje za Polską Agencją Prasową elektroniczne wydanie „Rzeczpospolitej”. To największy jednodniowy spadek notowań koncernu w jego historii. Według analityków rynku motoryzacyjnego to może być dopiero początek problemów grupy.
„Dziennik Gazeta Prawna” przy okazji kreśli sylwetkę prezesa Volkswagena Martina Winterkorna, okraszając artykuł tytułem „Tonący w oparach spalin”. Dziennik spekuluje, że afera z manipulowaniem badaniami emisji może postawić jego przyszłość pod znakiem zapytania. „To wszystko sprawia, że Winterkorn nie będzie dobrze wspominał 2015 r. Najpierw szef rady nadzorczej Ferdinand Piëch próbował go usunąć ze stanowiska. Kiedy Piëch zrezygnował ze wszystkich funkcji, pojawiły się pogłoski, że Winterkorn wskoczy na jego miejsce. Tak się jednak nie stało, a rada nadzorcza zadecydowała, że widzi obecnego prezesa na swoim stanowisku jeszcze przez trzy lata. Przez ten czas Winterkorn ma dokonać daleko idącej decentralizacji firmy, która sprawi, że będzie nią łatwiej zarządzać. Teraz będzie miał na głowie bardziej palące kwestie” – czytamy w artykule.

więcej "Dziennik Gazeta Prawna", "Rzeczpospolita", Bankier.pl

Automotive News: Niemieckie władze sprawdzą spalanie

W odpowiedzi na oskarżenia skierowane wobec Volkswagena rząd Niemiec zapowiedział, że sprawdzi pod kątem uczciwości praktyki innych niemieckich producentów. Kontrolę przeprowadzi Federalny Urząd Transportu. – Wymagamy, aby producenci aut przekazali informację, które pozwolą Urzędowi przeprowadzić śledztwo, czy manipulacje podobne do tych, które Volkswagen stosował w USA, są stosowane także w Europie i w Niemczech – napisano w oświadczeniu. Jednocześnie niemiecki minister gospodarki Sigmar Gabriel wezwał Volkswagena do wyjaśnienia wszystkich zarzutów. Sigmar wyjawił też swoje obawy, że skandal związany z Volkswagen wystawia na szwank reputację wszystkich niemieckich producentów, nazywając praktyki koncernu z Wolfsburga „jawnym oszustwem klientów”.

Wirtualny Nowy Przemysł: Inter Cars podsumowuje 25 lat i snuje plany

„Inter Cars podsumował 25 lat działalności i wskazał kierunki rozwoju na najbliższe lata – zwiększenie obecności w handlu oponami, akumulatorami, tłumikami i olejami” – podaje serwis Wirtualny Nowy Przemysł. Spółka zapowiada też, że do końca dekady chce osiągnąć roczne obroty na poziomie 10 mld złotych. W informacji pojawia się też zmiana o jednej z nowych inicjatyw Inter Cars – wyborach warsztatu roku. – Chcemy pokazać siłę niezależnego warsztatu, pokazać warsztaty, które świadczą usługi na najwyższym poziomie, które śmiało mogą konkurować z sieciami dealerskimi. Będzie to niejako odpowiedź na te promocje, reklamy ASO, które warsztat niezależny pokazują jako kurnik z brudnym mechanikiem, który myśli tylko o tym, jak oszukać klienta – mówi Robert Kierzek, prezes Inter Cars.
Inter Cars planuje też dalszy rozwój działalności na rynku oponiarskim. – Trzy lata temu sprzedawaliśmy 700 tys. opon, w ubiegłym roku już 1,3 mln, w tym roku 2 mln. Udało nam się z udziału 7 proc. przeskoczyć na 20 proc. polskiego rynku – mówi Krzysztof Oleksowicz, założyciel firmy.

„Rzeczpospolita”: Fiat Panda będzie miał rodzinę

„Na 19 modeli, jakie koncern Fiat Chrysler Automobiles pokazuje podczas salonu we Frankfurcie, 12 wyjeżdża z fabryki w Tychach” – pisze „Rzeczpospolita”. Z Tychów wyjeżdżają liczne wersje „pięćsetki” i Lancia Ypsilon, jedyny model marki, który nadal dobrze się sprzedaje. Pozostałe auta, które koncern prezentuje we Frankfurcie to Fiat Panda, Fiat 500X i Fiat 500L. Więcej aut – w tym premiery – koncern chce pokazać w marcu 2016 r. na targach w Genewie. Wtedy okaże się też, które nowe modele będą produkowane w Europejskich fabrykach. Jak podaje „Rzeczpospolita”, planowany jest rozwój aut z rodziny Pandy oraz zaprojektowany na bazie SUV-a Fiat 500X. Wtedy okaże się też, czy któryś z modeli będzie produkowany w Polsce. „Wiadomo jednak, że tyska fabryka na razie wpisuje się w strategię Fiata produkcji dwóch linii modelowych – racjonalnych i emocjonalnych” – pisze „Rzeczpospolita”.

Mototarget.pl: 300 tysięcy kilometrów w programie przedłużonej gwarancji Mitsubishi

Mitsubishi Motors od początku bieżącego roku zdecydowało się rozszerzyć w Europie gwarancję fabryczną z 3 do 5 lat, obowiązującą do limitu 100 tys. km. W Polsce nową, fabryczną, 5-letnią gwarancją są objęte modele Space Star, Lancer Sedan, Lancer Sportback, ASX, Outlander, Outlander PHEV, Pajero oraz L200. Teraz polski oddział MMC wprowadził dodatkowo możliwość rozszerzenia limitu przebiegu samochodu na gwarancji do 300 000 kilometrów. „Z rozszerzonego limitu kilometrów można korzystać maksymalnie przez okres 2 lat – nie dłużej, niż do zakończenia piątego roku eksploatacji pojazdu. Przedłużoną Gwarancję ze specjalnym certyfikatem, obowiązującą do przebiegu 300 000 km, mogą wykupić w atrakcyjnej cenie nabywcy modeli Space Star, Lancer, ASX, Outlander, Pajero i L200, którzy kupili auto w autoryzowanej placówce Mitsubishi Motors na terenie Polski i użytkują swój samochód nie więcej niż 35 miesięcy od momentu zakupu nowego pojazdu” – podaje serwis Mototarget.pl.

BIG InfoMonitor: Nie wjedź samochodem do rejestru dłużników

„Mieć czy nie mieć własne cztery kółka? – Europejski Dzień bez Samochodu to dobra okazja, aby na poważnie zadać sobie takie pytanie” – pyta BIG InfoMonitor i odpowiada: nie, bo to same koszty. „Tym bardziej, że w wielu polskich miastach 22 września można będzie bezpłatnie przetestować transport publiczny i przekonać się czy dla posiadania faktycznie warto zapożyczać się na samochód, stresować za kierownicą, wydawać tysiące złotych na ubezpieczenie i paliwo, a czasami z powodu samochodu zaparkować na lata w rejestrze dłużników” – czytamy w kuriozalnej informacji prasowej, której zadaniem jest chyba definitywnie odstraszyć od zakupu aut jeszcze tą garstkę klientów indywidualnych, która je kupuje. „Nieodpowiedzialność za kierownicą może więc wyczyścić konto, a później doprowadzić pod drzwi firmy windykacyjnej, albo np. do Rejestrów Dłużników BIG InfoMonitor. Ewentualnie w oba miejsca na raz, a także do egzekucji komorniczej” – i tak dalej…

„Rzeczpospolita”: Rząd nie potrafi uprościć podatkowych korekt

„Jest błąd w nowych przepisach, więc firmy nadal będą robić uciążliwe wsteczne poprawki w rozliczeniach” – pisze „Rzeczpospolita”. Chodzi o przepisy o fakturach korekcyjnych. Od 1 stycznia 2016 roku ma obowiązywać zasada, że jeśli pierwotna faktura jest prawidłowa, a korygującą wystawia się z przyczyn powstałych po transakcji (np. rabat), to taką fakturę można rozliczyć na bieżąco. – I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fatalnie skonstruowany przepis przejściowy. Wynika z niego wyraźnie, że nowe zasady korekty dotyczą tylko przychodów i kosztów powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy. To naruszenie abecadła prawniczej legislacji – komentuje Michał Roszkowski, radca prawny w kancelarii Accreo. A oto jeszcze jeden komentarz: – Nowelizacja jest jeszcze jednym przykładem stanowienia prawa podatkowego marnej jakości, pisanego na kolenie, i to w sprawach o ogromnym znaczeniu gospodarczym – powiedział „Rzeczpospolitej” Jarosław Żemantowski, doradca podatkowy z kancelarii Chmieliński & Żemantowski.