Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Prawo nad rozsądkiem

Zaczynamy od dużego artykułu o „anglikach” w dzisiejszej „Polityce”. Tygodnik pisze o zwycięstwie unijnego prawa nad zdrowym rozsądkiem, sięgając do początków całej sprawy – starań pewnego Grzegorza Dorobka o możliwość zarejestrowania sprowadzonego do Polski Vauxhalla Vectrę z 1999 roku. Dorobek zaprowadził swoją sprawę aż do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i wygrał. „Angliki” można już rejestrować, a „Polityka” przepowiada, że w roku wyborczym nikt używanych aut nie ruszy – anglików, niemców, francuzów. I tak dalej.
W pierwszym półroczu tego roku sprzedaż samochodów hybrydowych wzrosła w porównaniu do poprzedniego roku aż o 51 proc. I sprzedaż mogłaby rosnąć szybciej, gdyby kierowcy niskoemisyjnych aut mogli liczyć na zachęty od rządzących. Do tej pory wprowadziło je tylko 16 miast.
Trwa słaba passa Jeepa. Jeszcze nie ucichły kontrowersje związane z lukami w zabezpieczeniach informatycznych samochodów (wykorzystanymi przez hakerów) i wymierzoną w producenta rekordową grzywną (70 mln dolarów), a amerykańska komisja strzegąca bezpieczeństwa w motoryzacji uruchomiła właśnie kolejne śledztwo. Chodzi o wadliwe skrzynie biegów w nowych Jeepach Cherokee.

„Polityka”: Uwaga, anglik na drodze!

Unijne prawo zatriumfowało nad zdrowym rozsądkiem – tak tygodnik „Polityka” komentuje wejście w życie przepisów pozwalających na rejestrację samochodów z kierownicą po prawej stronie. W artykule przypomina się postać Grzegorza Dorobka, właściciela Vauxhalla Vectra z 1999 roku, który pozwał Polskę do Brukseli i wygrał. Unia zmusiła Polskę do przyjęcia przepisów dopuszczających do rejestracji „anglików”. „Dla jednych to rewolucja kopernikańska, dla innych katastrofa zdrowego rozsądku, która doprowadzi do kolejnych katastrof, tyle że drogowych” – czytamy w artykule. „Polityka” odnosi się też do katastrofalnych prognoz związanych z zalewem importowanych „anglików”. Czy będzie D-Day? – pyta. „Nie da się jednak rozwiązać problemu anglików bez rozwiązania problemu starych aut. Propozycje dotyczące stworzenia ograniczeń (normy emisji spalin) czy zaostrzenia badań technicznych są z miejsca odrzucane. Branża samochodów używanych ma zbyt wiele do stracenia. Natychmiast podnoszą się głosy, że pozbawia się biednych ludzi szansy na własne cztery kółka. Dotyczy to zwłaszcza mieszkańców wsi, którzy stanowią dziś najbardziej zmotoryzowaną część polskiego społeczeństwa. W wyborczym roku nikt ręki na używane auta nie podniesie. Niezależnie, czy będzie to anglik, niemiec czy francuz” – czytamy w artykule.

Newseria.pl: Rynek hybryd mógłby rosnąć szybciej

Gdyby rządzący wprowadzili ułatwienia dla ich właścicieli – pisze serwis Newseria. W pierwszym półroczu sprzedaż samochodów hybrydowych w Polsce wzrosła w porównaniu z tym samym okresem rok temu o 51 proc. Od stycznia do czerwca zarejestrowano 2 458 takie pojazdy, wobec 1 624 przed rokiem. „Spośród wszystkich marek oferujących hybrydy prym wiedzie Toyota, która „zgarnęła” 63 proc. rynku. Drugie miejsce należy do Lexusa (32 proc.) a trzecie do Mitsubishi (3 proc.). Po jednym procencie zdobyły Infiniti i Ford, zaś pozostali gracze (Audi, BMW, Mercedes, Porsche, Volvo) sprzedali pojedyncze sztuki albo też nie znaleźli w pierwszym półroczu ani jednego nabywcy na swoje hybrydy (m.in. Kia, Land Rover, Opel czy Peugeot).
Jak dotąd, tylko 16 miast wprowadziło różnego typu udogodnienia, ale w ocenie eksperta ich skala wciąż jest niewielka. – Warszawa jest na niechlubnym końcu rankingu miast, które mają jakieś ułatwienia, bo to tylko możliwość wjazdu na Oś Stanisławowską, czyli Nowy Świat, i Krakowskie Przedmieście. Kraków potrafił jednak stworzyć uchwałę radnych, która pozwala samochodom niskoemisyjnym, czyli przede wszystkim hybrydowym, wjechać tam, gdzie inne nie mogą, czyli na Starówkę, i zaparkować wszędzie za dość nieduże pieniądze – wyjaśnia Okulicz. – Do miast, które się pozytywnie wyróżniają, należy także Szczecin. Opiera się Poznań. Bydgoszcz, Lublin i cała ściana wschodnia jeszcze się jakoś nie mogą z tym problemem uporać, ale myślę, że to tylko kwestia czasu – komentuje dla agencji Newseria Jan Okulicz, ekspert Polskiej Izby Motoryzacji.

„Puls Biznesu”: Auto wezwie karetkę

„Dzięki geolokalizacji i telematyce na polskich drogach może zginąć mniej ludzi” – pisze „Puls Biznesu”. W artykule pojawiają się systemy bezpieczeństwa, które w swoich autach instalują kolejne marki, na przykład BMW, Mercedes, Peugeot, Volvo i Opel.
W autach BMW w razie wypadku do centrum infolinii przekazywane są dane o lokalizacji pojazdu, skali wypadku i możliwych obrażeniach pasażerów. – Nasza infolinia natychmiast powiadamia operatorów numeru ratunkowego 112 i utrzymuje telefoniczny kontakt z ofiarami wypadku aż do przybycia pomocy. Sygnał alarmowy można wysłać także ręcznie, aby sprowadzić pomoc dla innych uczestników ruchu. Rozwiązanie działa w kraju i za granicą, a w miarę możliwości przeszkolony pracownik z berlińskiego call centre nawiązuje kontakt w języku poszkodowanych – tłumaczy Michał Zarychta z BMW Polska.
Podobnie działa właśnie wchodzący do Polski system Opel OnStar. „W przypadku łączenia się z samochodu, w którym polski ustawiony jest jako język menu systemów pokładowych, odbiera osoba mówiąca po polsku. Z doradcami OnStar pracującymi w centrum obsługi w angielskim Luton można kontaktować się przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku” – czytamy w artykule.

Wyborcza.biz: Kto jak zarabia?

„Gazeta Wyborcza” publikuje w internetowym wydaniu ranking branż według osiąganych w nich zarobków. Mówimy o tym dealerom z dwóch powodów: po pierwsze, zamożne branże mogą okazać się interesującym polem dla aktywnego poszukiwania klientów. Po drugie, na liście jest też szeroko pojęta motoryzacja, chociaż – jak zawsze w takich rankingach – nie bardzo wiadomo, o kogo dokładnie chodzi. „Najwięcej dziś nie zarabia się przy produkcji komputerów, aut czy w usługach dla firm. Przeciętna pensja przy produkcji papierosów to 7,7 tys. zł. Skąd taki wynik? Kiedyś pytałam jednego z przedstawicieli branży i dowiedziałam się, że koncerny tytoniowe relatywnie dużo płacą swoim przedstawicielom handlowym, zaś w fabrykach produkcję wykonują maszyny. Do tego firm tytoniowych jest w Polsce ledwie kilka. Mimo wszystko wydaje mi się to dość zagadkowym przypadkiem. Nie są natomiast zaskoczeniem solidne zarobki w rafineriach (7,3 tys. zł) oraz w górnictwie (prawie 6,9 tys.)” – czytamy w artykule. A motoryzacja? Średnia to 4 642 zł.

Automotive News: Sprzedaż Grupy VW spada

Lipcowa sprzedaż samochodów marek z grupy Volkswagena zmalała w lipcu o 3,7 proc. Za spadek odpowiadają przede wszystkim Chiny i Rosja. Liczba dostaw wyniosła 792,1 tys. samochodów (rok temu – 822 tys.). – Sytuacja w Brazylii, Chinach i Rosji pozostaje trudna. Volkswagen jest mocno uznależniony od tego, co dzieje się na tych rynkach – skomentował szef sprzedaży grupy, Christian Klingler. Sprzedaż głównej marki koncernu, Volkswagena, spadła o 6,9 proc., do 457,8 tys. aut.

Interia: Kolejna wpadka Jeepa?

Niedawno hakerzy zaatakowali zdalnie auto marki Jeep, zatrzymując je na drodze. Teraz producent musi poradzić sobie z rekordową grzywną – 70 mln dolarów – jaką nałożyła na niego komisja bezpieczeństwa motoryzacyjnego NHTSA. „Dealerzy zmuszeni zostali też do odkupienia lub doposażenia w hak holowniczy nawet 1,5 mln egzemplarzy Grand Cherokee, które stanowią potencjalne niebezpieczeństwo dla właścicieli (hak stanowi jedyne zabezpieczenie zbiornika paliwa w przypadku najechania na tył)” – podaje Interia. To nie koniec: komisja zaczęła właśnie kolejne śledztwo, tym razem dotyczące nowego modelu Jeep Cherokee. Do agencji wpłynęło 14 skarg dotyczących wadliwego działania skrzyni biegów. Wada mogła być przyczyną wypadku, do którego doszło w czerwcu w Detroit. Do podobnego zdarzenia doszło w kwietniu w Kolorado. „Przedstawiciele Jeepa podkreślają, że ściśle współpracują z NHTSA. Nie ma się jednak czemu dziwić, poprzedni wyrok zakładał, że – w przypadku ujawniania kolejnych uchybień – firma ukarana zostanie dodatkową grzywną w wysokości 15 mln dolarów” – podaje Interia.

Puls Biznesu: Motoryzacja napędza reklamę

W pierwszym kwartale wydatki na reklamę on-line w Polsce zwiększyły się o prawie 14 proc. – podaje „Puls Biznesu”. Wynik za ten okres to 648 mln zł. Głównym motorem rozwoju jest reklama graficzna, która zwiększyła swoją wartość. Dwucyfrowy wzrost dotyczy również marketingu w wyszukiwarkach. „Największe udziały w internetowej reklamie odnotowały: motoryzacja (20 proc.), finanse (12 proc.) i handel (9 proc.)” – czytamy w depeszy.